justice_of_sheep
23.05.12, 11:44
Od pewnego czasu producenci dodają "wynalazki żywieniowe" nie tylko do wędlin ale również i do surowego mięsa, by zwiększyć jego wagę.
Dlaczego nie zainteresuje się tym Urząd Ochrony Konsumentów?
Jak Pani w sklepie oszuka na wadze czy cenie o 5%, to idzie siedzieć, a e-producenci oszukują o 30-50% i nic!!!
Jak sprawdzić? Prosto. Normalne mięso na rozgrzanym tłuszczu - smaży się.
Nowoczesne najpierw wydziela z siebie szaro-burą lekko śmierdzącą pianę, potem wodę. Jeżeli smażysz pod przykryciem nie usmażysz nigdy, tylko ugotujesz, lub udusisz. Jedyna metoda na usmażenie wynalazku to odparować bez pokrywki.
Mój dziadek wymyślił inną metodę. 25 dkg. boczku kroi na nieduże kawałki, wrzuca do dużej ilości zimnej wody i gotuje ok. 10 minut. Wodę z E-zapachem wylewa. Boczek płucze i po osuszeniu otrzymuje 16/17 dkg. boczku który choć prosto z wody,( wody z "mącznym klejem") już z siebie nie wydziela i nadaje się do smażenia. Takie rozwiązanie proszę traktować jak super awaryjne.
Dziadek powiada, że kiedyś, kiedyś po wojnie za mięsną aferę to dosłownie poleciały głowy. Dzisiaj producenci chyba dostaną medal od ZUS za wykańczanie potencjalnych odbiorców emerytur.
. Warto, ponieważ dokładnie nikt nie wie jakie to trucizny serwują nam E wynalazcy.
www.portalspozywczy.pl/mieso/wiadomosci/jest-akt-oskarzenia-dla-zakladow-miesnych-ws-oszustwa-przy-produkcji-wedlin,36680.html
Ta ujawniona sprawa tylko kropla w morzu - tak się dzieje powszechnie
www.dieta-dla-zuchwalych.pl/oszustwa-producentow-zywnosci-mieso-wedliny.html
Sokrates kiedyś powiedział: „Istnieje tylko jedno dobro -wiedza i jedno zło - ignorancja". Powyższe stwierdzenie powinno kierować nami we wszystkich poczynaniach.