jbpmk
12.07.13, 10:12
jestem z Radomia. Pracowałem w nadzorze na lotnisku w Świdniku. Dość często tam nadal bywam. Mega wielki obiekt. Zatrudnieni ludzie. I pustka jeśli chodzi o podróżnych. Normalnie, jakby strefa wymarła, albo Czarnobyl. Ląduje tam kilka samolotów dziennie. Pytam się jak to utrzymać? Kosztowało to 500 mln zł + kilkadziesiąt milionów zł straty rocznie jeśli chodzi o utrzymanie. Myślicie, że w Radomiu będzie lepiej? Myślicie że to lotnisko coś zmieni? Z Radomia do Warszawy dojeżdża codziennie kilka tysięcy ludzi koleją bądź samochodami/ busami, a tu robi się coś dla nielicznych, gdzie potrzeby są zupełnie inne. Oczywiście, jakbym był prezesem lotniska lub jego pracownikiem to bym zachwalał jego potrzebę, ale czy o to w tym w wszystkim chodzi?