Dodaj do ulubionych

W PZU - klient intruzem

IP: *.udn.pl 04.08.04, 10:34
W Biurze Obsługi Klienta w PZU przy ul. Czachowskiego jest 4 stanowiska do
obsługi klientów. Gdy tam się pojawiłem, przy dwóch panie były zajęte "swoją
robotą", trzecie było bez pracownika, a przy czwartym pracownica dyskutowała
z agentka rozprowadzającą kosmetyki. Trwało to dość długo, nikt się mną nie
zainteresował, a ja stałem i przypominałem sobie kwestię z kabaretu
Laskowika "Dzień dobry - przyszedłem ...", miałem się odezwać, coś
powiedzieć, ale bałem się usłyszę odpowiedź "i co z tego ...".
W PZU poczułem się niepotrzebnym balastrem i niechcianym gościem, chociaż to
m.in. z moich pieniędzy te panie otrzymują swoje "ciężko zapracowane" pensje.
Takie Biuro w pierwszej kolejności powinno załatwiać klientów, bo po to
zostało stworzone, inne prace powinny poczekać, a rozmowy pracowników
z "domokrążcami" oferującymi różne towary są niedopuszczalne.
Martwi mnie także to, że takie podejście do klienta jest jeszcze w niektórych
radomskich urzędach i instytucjach.
Zazdroszczę jedynie dobrego samopoczucia pracownicom BOK w PZU oraz
bezpiecznej pracy.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka