Gość: Lilo
IP: 203.185.255.*
01.09.04, 02:24
Ach ten kochany Radom. Odwiedzam go od czasu do czasu , ale tam jakby czasy
sie w ogole nie zmienialy. To znaczy raczej do przodu i z postepem ani rusz.
Jak zawsze przepiekna jednostka “C” na Ustroniu I jak zawsze pobliczna
speluna przy Osiedlowej 2. Nikt nic do tej pory nie zmienil …od lat. Na okolo
coraz wiecej obrzydliwych bud w tym “Zabka” i alkochol i jeszcze na dodatek
obok sklep spozywczy tez piwko sie serwuje. Dla pijakow chyba nie ma
wiekszego raju na ziemi. Zony czy dziewczyny pozbywaja sie takiego
smierdziela z domu bo przeszkadza, a taki smierdziel idzie tam i bawi sie w
najlepsze pod oknami innych. Och, czasami nawet fane rzeczy sie tam dzieja.
Szczegolnie w soboty I w niedzele zaraz po 5.00 godzinie rano, az do poznych
godzin nocnych. Smierdzele zorganizowani, tak jakby jakis klub. Siadaja
sobie nawet na parapecie tegoz wlasnie sklepu. A co wlasciciel na to? Co tam
wlasciciel. Smierdzele - alkocholicy dziela sie nawet na grupy. U jednych
slychac pusty , ordynarny smiech i konkurs kto najbardziej prymitywnie
zaklnie opowiadajac" inteligentne" historyjki. U drugich slychac pijacki
belkot, nastepni czasem tancza nawet “kazaczoka” I jeszcze inna grupa chwieje
sie w rytm pijacego gulgania alkocholu.
Ci ludzie zachowuja sie tak jakby domow nie mieli, ale maja, napewno tak,
tylko co oni by w domu robili w tak piekny letni dzien. Lepiej isc pod obce
mieszkania I tam zatrowac zycie innym, za przeproszeniem srac i sikac i zygac
tez, ale to nie u siebie w domu, bo w domu zonka sprzata i gotuje i
przeszkadzac nie mozna, tak wiec najlepiej robic to po innych klatkach i
miejscach w poblizu., Brudno tam, zaniedbane, zadnej zieleni , wydeptane
sciezki przez mieszkancow. Tak wlasnie jest …od lat. Po za tym jak wiem ,
istnieje prawo ktore zabranie picia alkocholu w sklepie I przed sklepem.
Pytanie : Kto wreszcie sie tym zajmie? czy sluzby porzadkowe, osiedlowe jesli
takie istnieja , czy Policja to NO-Kapisz? Czy to juz nie ten rewir I ich to
nie dotyczy? Kiedys jakos byly inne tlumaczenia jak zlemu nie mozna bylo
zaradzic. Teraz gdziekolwiek nie jestem to sa tyko dwie jedyne odpowiedzi :
albo nie ma pieniedzy albo, no bo…przeciez weszlismy to Europy. No to wlasnie
dlatego , ze weszlismy to Europy to cos powinno sie dobrego dziac, zmieniac,
tryskac zyciem I energia na lepsze jutro ….ale zreszta, gdzie to barachlo do
Europy. Polacy ogolnie (przepraszam nie wszyscy, ale niestety wiekszosc )
zachowuje sie tak jakby bali sie grzecznosci. Byc grzecznym I kulturalnym to
ponizenie. Taka, jakas mentalnosc. Na ul. Jana Pawla I nie tylko, nikt nie
zwraca uwagi , ze tam pasy dla pieszych, ze ludzie nawet nie widza jak
przejsc na druga strone. Wystarczy po obserwowac , zwlaszcza ludzi
starszych. Jak bardzo sie boja. Co dadza kroczka do przodu na jezdnie to
zaraz go cofaja.. No coz, ale przeciez wszyscy co jezdza to maja samochody
wyscigowe I hulaj dusza,, bo to Fomula 1 na tej lub innej ulicy. Poszanowania
zadnego i dostosowania sie do przepisow (jakich przepisow) tez nie ma, no…
moze jeden kierowca na stu troche zwolni. Taaaka kultura w Radomiu. Albo
np. staje taka “krowa” na rozdrozu i przyglada sie Tobie od gory do dolu
jak bym to byla z innej planety. A wygladam naprawde przecietnie. Czeste sa
takie obrazki. Jest to smieszne, takie bezczelne gapienie sie na druga
osobe,ale I zarazem smutne. Co za prymityw.
Popatrzmy dalej. Idzie grupa lysych glac w wieku 18 -25 lat. Alez czy ich
obchodzi , ze ktos w ogole idzie obok? Ida rozwaleni jakby caly swiat do nich
nalezal. Rycza oblesnie jak Woly I oznajmiaja wszem I wobec, ze wlasnie ida
I dla nich trzeba miejsca. Przez te lyse ich glace widac ten pusty,
kompletnie pusty mozg. Nie mam nic przeciwko modzie lysych, ale czy to ich
upowaznia do takiego zachowania? Oczywiscie , ze nie, ale jakos nikt im w tym
nie przeszkadza. Zwrocilam jednemu kiedys uwage , bo juz poprostu nie moglam
sluchac tego dennego skowytu I popisu jednego wyrostka. Spojrzal na mnie
jakby zobaczyl zielonego ludzika. Burkna pod nosem jakies przeklenswo a ja
tylko jeszcze smialam potwierdzic , ze: tak, wlasnie mowie do Ciebie – i
odeszlam.
Zachowanie takich czy innych ludzi naprawde razi , ale oni widac sa z tego
dumni i do tego przyzwyczajeni. To Straszne . Rodzice tez pewnie
zachwyceni , ze ich synek- debil to sie nie daje I napewno w zyciu sobie
poradzi. Po za tym gdzie tak naprawde Ci Rodzice sa?
Badzcie dumni Radomianie I zapraszajcie do siebie wszystkich z calej Polski I
z za granicy. Och, pochwlic sie to macie czym a zobaczyc mozna jeszcze
wiecej. Wspoczuje tym rodowitym Radomiakom, bo ich juz chyba pozostala
garstka. Kochany Radom, tak idzie do dna, I jeszcze raz…I jeszcze raz. A
szkoda, bo gdzie niegdzie mozna dostrzec roznice na lepsze, np: w sklepach,
w obsludze klienta, czesciowo tez urzednicy sa nawet mili, tu, na forum tez
nie brakuje entuzjazmu i zywo sie broni i walczy o Radom, , ale niesetety,
przy tak duzym marginasie w spoleczenstwie to nie przetrwa. No coz,
przyciskajmy nasze torebki do serca, myslmy pozytywnie. Zycze milego zycia.
Ach ten kochany Radom. Odwiedzam go od czasu do czasu , ale tam jakby czasy
sie w ogole nie zmienialy. To znaczy raczej do przodu i z postepem ani rusz.
Jak zawsze przepiekna jednostka “C” na Ustroniu I jak zawsze pobliczna
speluna przy Osiedlowej 2. Nikt nic do tej pory nie zmienil …od lat. Na okolo
coraz wiecej obrzydliwych bud w tym “Zabka” i alkochol i jeszcze na dodatek
obok sklep spozywczy tez piwko sie serwuje. Dla pijakow chyba nie ma
wiekszego raju na ziemi. Zony czy dziewczyny pozbywaja sie takiego
smierdziela z domu bo przeszkadza, a taki smierdziel idzie tam i bawi sie w
najlepsze pod oknami innych. Och, czasami nawet fane rzeczy sie tam dzieja.
Szczegolnie w soboty I w niedzele zaraz po 5.00 godzinie rano, az do poznych
godzin nocnych. Smierdzele zorganizowani, tak jakby jakis klub. Siadaja
sobie nawet na parapecie tegoz wlasnie sklepu. A co wlasciciel na to? Co tam
wlasciciel. Wlasciciel tez kumpel klubowy. Smierdzele - alkocholicy dziela
sie nawet na grupy. U jednych slychac pusty , ordynarny smiech i konkurs kto
najbardziej prymitywnie zaklnie opowiadajac" inteligentne" historyjki. U
drugich slychac pijacki belkot, nastepni czasem tancza nawet “kazaczoka” I
jeszcze inna grupa chwieje sie w rytm pijacego gulgania alkocholu.
Ci ludzie zachowuja sie tak jakby domow nie mieli, ale maja, napewno tak,
tylko co oni by w domu robili w tak piekny letni dzien. Lepiej isc pod obce
mieszkania I tam zatrowac zycie innym, za przeproszeniem srac i sikac i zygac
tez, ale to nie u siebie w domu, bo w domu zonka sprzata i gotuje i
przeszkadzac nie mozna, tak wiec najlepiej robic to po innych klatkach i
miejscach w poblizu., Brudno tam, zaniedbane, zadnej zieleni , wydeptane
sciezki przez mieszkancow. Tak wlasnie jest …od lat. Po za tym jak wiem ,
ze istnieje jakies prawo ktore zabranie picia alkocholu w sklepie I przed
sklepem. Pytanie : Kto wreszcie sie tym zajmie? czy sluzby porzadkowe,
osiedlowe jesli takie istnieja , czy Policja to NO-Kapisz? To juz nie ten
rewir I ich to nie dotyczy? Kiedys jakos byly inne tlumaczenia jak zlemu nie
mozna bylo zaradzic. Teraz gdziekolwiek nie jestem to sa tyko dwie jedyne
odpowiedzi : albo nie ma pieniedzy albo, no bo…przeciez weszlismy to Europy.
No to wlasnie dlatego , ze weszlismy to Europy to cos powinno sie dobrego
dziac, zmieniac, tryskac zyciem I energia na lepsze jutro ….ale zreszta,
gdzie to barachlo do Europy. Polacy ogolnie (przepraszam nie wszyscy, ale
niestety wiekszosc ) zachowuje sie tak jakby bali sie grzecznosci. Byc
grzecznym I kulturaln