zszokowanypodatnik
03.01.15, 21:40
Jak nie Madryt to Charków. Tak się bawią politycy PiS w święta....
Jak pisze „Super Express”, 25 grudnia Małgorzata Gosiewska spóźniła się na odprawę samolotu z Charkowa do Kijowa. Chciała wstrzymać lot, ale obsługa nie chciała o tym słyszeć. Wtedy zaczęła krzyczeć, że Polacy pomagają Ukraińcom, a ci nie chcą nawet samolotu na chwilę zatrzymać - twierdzi informator gazety.
Informację o zajściu z Gosiewską potwierdził „Super Expressowi” rzecznik MSZ. Dotarły do mnie informacje o tym incydencie na lotnisku w Charkowie, ale nie chcę komentować tej sprawy - mówi Marcin Wojciechowski.
Sama Gosiewska, w rozmowie z dziennikiem, przyznała, że spóźniła się 25 grudnia na lotnisko w Charkowie. Na miejscu przekonywałam obsługę, że 5 minut po odprawie to nie jest tragedia, ale nie posłuchano mnie. Dlatego dopłaciłam kwotę i poleciałam do Kijowa drugiego dnia świąt, czyli 26 grudnia - mówi. Na pytanie, czy była pod wpływem alkoholu, odpowiedziała: "Każdy z nas jest człowiekiem. A w dodatku to był pierwszy dzień świąt. Miałam za sobą jedno piwo".
www.rmf24.pl/fakty/polska/news-super-express-poslanka-awanturowala-sie-na-lotnisku,nId,1583053
Co oni w tym PiS mają za problem z alkoholem. Jak nie rozbijanie się Melexami to awantury w samolocie. Nawet byłego agenta Tomka przyłapano jak się bawił. Teraz już nawet posłanki... prezesie czy w PiS każdy ma problem z alkoholem?