Dodaj do ulubionych

Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy?

08.12.04, 08:41
Polecam artykul ponizej, z dzisiejszej "Rz". Radom mial 2 lata i nic nie
zrobil. Jak powstanie lotnisko w Modlinie dla tanich linii, czarterow i
cargo, to nasze szanse beda znikome. Moze jeszcze nie jest za pozno, ale na
pewno bedzie bardzo, bardzo trudno...

Polecam zwlaszcza koncowke artykulu, o konkurencji. Jesli angazuje sie PPL,
to trudno liczyc na powodzenie. W Radomiu niestety popelniono ten blad.
Zamiast rozmawiac z PPL - dla ktorego nie ma interesu w uruchamianiu
konkurencyjnego lotniska dla Okecia - powinno sie od razu rozmawiac z
prywatnymi inwestorami...

Ech...

==============


Powstaje spółka mająca budować w Modlinie nowe lotnisko dla tanich
przewoźników lotniczych
Wyprowadzka z Etiudy

Opinie: konkurencji nie będzie

Samoloty tanich linii lotniczych już w przyszłym roku mają - zamiast na
Okęciu - lądować w Modlinie, gdzie powstanie nowe lotnisko cywilne. Do 15
grudnia podpisana zostanie umowa spółki między Agencją Mienia Wojskowego,
która jest właścicielem terenu, a Polskimi Portami Lotniczymi. Spółka ta
zajmie się budową lotniska.


Modliński port ma powstać na terenie dawnego lotniska wojskowego, którym od
paru lat administruje Agencja Mienia Wojskowego. Jest ono wykorzystywane w
niewielkim stopniu. Działa tam aeroklub, czasem lądują małe samoloty prywatne.

O wspólnej budowie w tym miejscu portu lotniczego dla tanich przewoźników
agencja zaczęła rozmawiać z Polskimi Portami Lotniczymi przed rokiem. Padł
pomysł zawiązania spółki, do której AMW wniosłaby modlińskie lotnisko, a PPL
gotówkę na inwestycję.

Spółka ma zacząć działać jeszcze w tym roku. Musi ona wystąpić do Urzędu
Lotnictwa Cywilnego o zgodę na budowę lotniska.


Na lotnisko koleją

Budowa ma kosztować ok. 100 mln zł. Pieniądze są potrzebne przede wszystkim
na modernizację pasa startowego i budowę terminalu pasażerskiego.

Organizatorzy przedsięwzięcia nie rozstrzygnęli jeszcze, jak zapewnić
komunikację z lotniska do Warszawy. - Odbyłem już kilka rozmów z lokalnymi
przewoźnikami autobusowymi, którzy są zainteresowani przewozem pasażerów -
mówi burmistrz Kowalski.

W grę wchodzi też kolej. Modlińskie lotnisko ma czynną bocznicę kolejową,
połączoną z linią Warszawa - Gdańsk. Jest więc możliwe, żeby - przy ich
wykorzystaniu - wozić pasażerów autobusami szynowymi. Tym mógłby zająć się
samorząd wojewódzki, prowadzący już dziś regionalną kolej pasażerską.


Ekspresowe tempo

Udziałowcy spółki chcą, by nowe lotnisko ruszyło w połowie przyszłego roku,
bo z powodu prac przy rozbudowie terminalu na warszawskim Okęciu rejsy tanich
linii z tego portu mają być od czerwca wstrzymane. Poza tym terminal Etiuda,
z którego korzystają te linie, jest za mały.

Czy uda się w tak krótkim czasie wybudować nowe lotnisko?

- To jest możliwe - mówi Edyta Mikołajczak, rzecznik PPL. - W Modlinie nie
potrzeba jakichś olbrzymich, czasochłonnych inwestycji. Budowa terminalu
pasażerskiego w technologii kontenerowej, a taki chcemy zrobić, trwa kilka
miesięcy. Najtrudniejsza będzie modernizacja pasa startowego. Na razie
pracują nad tym eksperci, którzy określą, co trzeba zrobić, by mogły tu
lądować samoloty pasażerskie.

PPL chciałyby przenieść z Okęcia do Modlina nie tylko tanie linie, ale także
część ruchu czarterowego i towarowego.

Z informacji "Rz" wynika, że LOT już prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia
jednego z dwóch największych hangarów na powojskowym lotnisku w Modlinie na
bazę dla Nowego Przewoźnika, czyli swojej taniej linii lotniczej.

Jacek Krzemiński, Artur Burak


OPINIE

Konkurencji nie będzie

- Uruchomienie nowego lotniska w pobliżu Warszawy, zarządzanego przez podmiot
niezwiązany z PPL, stworzyłoby szansę na realną konkurencję między portami o
linie lotnicze - mówi Adrian Furgalski, były doradca Tadeusza Syryjczyka,
ministra transportu w latach 1998 - 2000. Port zarządzany przez konkurencyjny
podmiot mógłby samodzielnie kreować swoją strategię rozwoju. Dopuszczenie PPL
do nowej spółki taką możliwość eliminuje - uważa Furgalski

Tymczasem poseł Janusz Piechociński, przewodniczący Sejmowej Komisji
Infrastruktury, podkreśla, że na zaadaptowanie lotniska w Modlinie pozostało
niewiele czasu, a potrzeba na to co najmniej 100 mln zł. Uruchomienie go w
ciągu pół roku bez udziału Portów Lotniczych jest według Piechocińskiego
niemożliwe.
Obserwuj wątek
    • Gość: szybka osa Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? IP: *.infoplus.com.pl 08.12.04, 09:02
      k.... j... m.ć.
      Pi...lone władze.
      • isoxazolidine Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? 08.12.04, 12:12
        a nasz przeradosny pieszczoch Nita nadal śle naokoło swoje uśmiechy ....
        • Gość: zainteresowany Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 11:53
          Widzę, że w Radomiu pojawiło się bardzo wielu "ekspertów" z dziedziny
          lotnictwa. Komentarze świadczą tylko o braku rzetelnej wiedzy (opartej na
          bzdetach wypisywanych przez radomskich dziennikarzy),która jest dostępna w ULC.
          Najprościej jest krytykować i wypisywać bzdury.
    • jdk Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? 09.12.04, 10:40
      Dzis kolejne informacje w "Rz" (ciekawe, dlaczego lokalna GwR o tym milczy???)

      Umowa z Agencja Mienia Wojskowego ma byc podpisana w przyszlym tygodniu,
      lotnisko ma byc gotowe do polowy przyszlego roku, 150 milionow zlotych na
      remont pasa, budowe terminala i modernizacje polaczenia kolejowego wylozy
      panstwo...

      A mnie tylko ciekawi: przez 2 lata nie udalo sie w Radomiu nic zrobic, a tam
      Agencja raz-dwa zgadza sie na zalozenie spolki, panstwo wyklada pieniadze.

      Spisek przeciwko Radomiowi czy totalna indolencja lokalnych wladz??

      Kolejna sprawa: szefem Komisji Infrastruktury jest p. Piechocinski, czyli PSL.
      Czy p. Kuzmiuk rzeczywiscie nie moze wziac go na bok i zalatwic czegos dla
      Radomia??

      Lokalizacja lotniska w Modlinie bedzie korzystna wlasciwie tylko dla Warszawy,
      Plocka i Ciechanowa. Z Radomia bedzie ok. 150 kilometrow (w tym przejazd przez
      Warszawe). Z Lublina, Kielc i Lodzi tym bardziej bedzie trudniej sie dostac.
      • isoxazolidine Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? 09.12.04, 12:02
        przypominam ze Pan Prezydent Nita jest zajety zastanawianiem sie po co wlasciwie kupil upadla EC. na lotnisko nie ma juz czasu ...
      • konrad_wp Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? 09.12.04, 16:24
        Zapominasz chyba , że Łódź ma już swój Lublinek który jest i będzie modernizowany (przedłużenie pasa) - prawdopodobnie low-costy też tam zawitają. Lublin też ma "ochotę" na lotnisko - na stronie ichniejszego Urzędu Miasta jest nawet sonda i to nawet nie "czy" powinno powstać lotnisko ale "gdzie" (Świdnik lub Niedźwiada). No i Kielce - oni też planują odpalić Masłów ... sam więc widzisz , że Wasza zaleta - lokalizacja - pryska jak mydlana bańka bo wszystkie te miasta nie patrzą się na Radom tylko działają a przynajmniej starają się działać samodzielnie. Mnie bardzo cieszy idea low-costów w Modlinie ale nie zapominajmy że o swoje walczy również Sochaczew,Mszczonów itp. Czas pokaże co z tego wyniknie. Pozdrawiam!
        • Gość: a fe Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? IP: *.udn.pl 09.12.04, 16:47
          Nita nie zrobi wam lotniska, bo się boi, że mu orły odlecicie.
        • jdk Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? 09.12.04, 17:06
          Z wymienionych przez Ciebie miast jedynie Lodz ma jakie-takie szanse na
          samodzielne polaczenia lotnicze (choc obslugiwaloby praktycznie tylko Lodz, a i
          tak sensowniej byloby, gdyby bylo jedno lotnisko miedzy Warszawa a Lodzia).

          Natomiast nie sadze, zeby dlugo jeszcze byl wystarczajacy popyt w Lublinie na
          regularne loty. Wiec Lublin moze chciec sobie tworzyc lotnisko, ale kto stamtad
          bedzie latal, to juz inna historia.

          Radom ma te ogromna zalete, ze lezy praktycznie w srodku miedzy 4 duzymi
          miastami: Warszawa (ok. 2 miliony), Lodz (ok 1 mln), Lublin (400 tys), Kielce
          (200 tys). Wszystko to w promieniu 100-150 kilometrow. Do tego kilka mniejszych
          miast: Ostrowiec, Skarzysko, Piotrkow, Tomaszow, Siedlce, Plock.

          I szkoda, ze wladze miasta nie umieja tego wykorzystac.

          Geografii nie zmienisz - mozesz tylko z tego skorzystac albo nie.

          I tyle...
          • konrad_wp Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? 09.12.04, 17:13
            Z Płockiem to akurat chybiony argument ;-) - 200 km , beznadziejny dojazd.Poza tym z Twojej wypowiedzi wyziera pewien lokalny szowinizm - wątpisz w to że z 400 tys. Lublina ktoś chciałby latać - a przepraszam bardzo jaką masz pewność że z dwa razy mniejszego Radomia będą tysiące chętnych na takie loty?? Wątpię żeby ludziom z tych wszystkich miast które wymieniłeś chciało się jeździć do Radomia skoro mają szanse na zrobienie czegoś u siebie.
            • jdk Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? 09.12.04, 17:26
              Nie mowie, ze ktos z mieszkancow Lublina chcialby latac (na pewno by sie tacy
              znalezli) i pewnie byloby ich dwa razy wiecej niz w Radomiu.

              Problem jest taki, ktora z linii lotniczych chcialaby tam latac. Linie lotnicze
              obsluguja pasazerow i potrzebuja ich blisko. Lublin moze zaoferowac _rynek_
              duzo mniejszy niz Radom z powodow wspomnianych wyzej: dla tanich linii
              lotniczych rynek to obszar o promieniu 100-150km. Narysuj sobie takie kola i
              zobacz, gdzie Ci wyjdzie najwiecej osob.

              Po drugie, lotnisko w Radomiu istnieje i moze praktycznie od zaraz zaczac
              obslugiwac polaczenia. W Lublinie i w Lodzi wymagaloby rozbudowy, w Warszawie
              jest drogo i juz niedlugo sie zapcha.

              I tyle.
            • isoxazolidine Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? 10.12.04, 16:18
              trzeba jeszcze skalkulowac realnosc tych szans (p. moj poprzedni post). kielczanin nie bedzie czekal 25lat na lotnisko w masłowie jesli w przyszlym miesiacu musi leciec do londynu ;-)
              tak samo lublinianin nie poczeka 15lat.
              realne sa szanse w łodzi - ale nie widze zeby port lotniczy łódź-lublinek miał jakieś specjalne atrakcje do zaoferowania w porownaniu do radomia.
            • martica konrad_wp - zgadzam sie 10.12.04, 16:36
              najwiecej chetnych na tanie loty byloby z warszawy i okolic (do kilkunastu
              kilometrow).nie z radomia - niestety. i nie z plocka czy z lodzi :).

              juz wizzair o maly wlos sie nie wylozyl na inwestycji w polsce, bo sobie
              policzyl,ze najwiecej ludzi mieszka w okol katowic, co znaczy, ze duzo bedzie
              latac. otworzyl tam lotnisko i o konski wlos by zbankrutowal. zorientowali sie
              i przeniesli do wawy i krakowa.zapomnieli, ze ludzie blisko mieszkajacy do zach
              granicy moga na ter niemiec dojechac do lotniska pociagiem za darmo, tj: za
              bilet na samolot.

              chociaz bardzo bym chciala, zeby bylo lotnisko w radomiu, ale jakby ktos kazal
              mi wybrac miedzy lublinem a radomiem, to niestety wybralabym lublin, bo moze on
              jeszcze obslugiwac poludniowo-wschodnia czesc polski.
              poza tym nie wiem jak to jest z wlasnoscia w lublinie czy lodzi - w radomiu
              jest to cholernie skomplikowane.

              najsprawiedliwiej by bylo, zeby lotnisko bylo jak najblizej warszawy, bo tam
              jest najlatwiej dojechac z kazdego miejsca w polsce. nie wiem czy ludzie byliby
              happy jakby musieli sie jeszcze w wawie przesiadac do radomia, lodzi albo
              lublina (kawal drogi od warszawy!).

              to juz nawet nie chodzi o pieniadze, ale jesli mam stracic pol dnia na dojazd
              do lotniska, to juz wole wyleciec z niemiec :).
        • isoxazolidine Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? 10.12.04, 16:14
          lublin ma na razie tylko ochotę. lotniska poki co tam nie ma a tylko plany budowy takowego w niedźwiedzi. przy czym juz teraz zainteresowami mieszkancy protestuja. koszt to minimum 500mln (jak szacuje wojewoda lubelski). czyli niepredko ...
          kielecki masłów ma 800m pasa startowego o nosnosci wystarczajacej dla awionetek. budowa infrastruktury pozwalajacej na ladowanie boenigow to tez pareset milionow - moze nawet byc to drozsze niz w lublinie bo teren gorzysty nie sprzyja budowie lotnisk ... a sprawy wlasnosciowe tez tam pogmatfane. pomijajac juz fakt, ze wokolo sporo zabudowy i trzeba by kilkanascie wsi po prostu na full przesiedlic. nie wiem kto na to pojdzie. nawet za komuny ten numer nie przeszedl ...
          łódź ma terminal i 1600m pasa. sa starania o wydluzenie do ok. 2100m ale poki co tego dodatkowego pasa nadal nie ma.
          radom ma 2000m pasa, infrastrukture techniczna. brakuje terminala ktory mozna z modulów (vide krakow) postawic w 3 miesiace i ILS ktory mozna zalomntowac w tydzien po czym testowac (sprawa obowiazkowa) 2 miechy. przy dobrych lotach radom moglby ruszyc zanim prace na modlinie przekrocza polmetek - a juz na pewno zanim wystartuja lublin, kielce a nawet łódź.
          nawet dzis jest szansa. ale trzeba miec jaja ktorych Nicie po prostu brakuje. tyle.
          Pozdrawiam!
      • martica ani spisek, ani indolencja 09.12.04, 17:12
        >>>>Spisek przeciwko Radomiowi czy totalna indolencja lokalnych wladz??<<<<

        chcialam kiedys zaangazowac w te sprawe dwie mlodziezowki partyjne. jeden z
        dzialaczy zwrocil mi uwage, zeby nie wlazic w bagno, bo moge juz w nim
        zostac :).i ze on nie bedzie mnie z niego wyciagac :)).

        chodzilo mu o to, ze w przypadku odciazenia warszawy w gre wchodza ogromne
        uklady i jeszcze wieksze pieniadze.amw tam sie zgodzila, bo widocznie jej
        zaproponowano odpowiednie 'warunki'.

        poza tym w tym umiejscowieniu chodzi przede wszystkim o wawe. zadna z tanich
        linii nie otworzy lotniska w radomiu, bo wystarczy im popytac sie ludzi z tego
        miasta: bieda, brak pieniedzy i pespektyw, zero entuzjazmu.priorytetem jest
        (byla i bedzie) warszawa i trzeba sie z tym pogodzic.trudno, zeby gros
        podrozujacych (z warszawy) tluklo sie pociagiem albo autobusem do jakiegos
        radomia.
        w polsce jest w ogole za malo lotnisk cywilnych. ue powinna wymusic konkurencje
        i ruch w interesie.a moze warto pomyslec na przyszlosc o normalnym malym
        lotnsku w radomiu??nie dla tanich linii - przeciez do konca zycia tu nie bedzie
        takiego dziadostwa :)).
        pz
        • jdk Re: ani spisek, ani indolencja 09.12.04, 17:29
          Lotnisko w Radomiu mialoby na celu obsluge _przede_wszystkim_ Warszawy, po
          drugie ew. Lodzi, a po trzecie Lublina, Radomia, Kielc i dalszych miast.

          100 kilometrow to obszar potencjalnego rynku. To 1,5-2 godziny autobusem,
          samochodem i pociagiem.

          Radomskie lotnisko ma bocznice kolejowa, polaczona z trasa Radom-Warszawa,
          Radom-Lublin, Radom-Lodz i Radom-Kielce.

          Lotnisko Frankfurt-Hahn miesci sie np. 100 kilometrow od Frankfurtu nad Menem.

          Argumenty dot AMW sa dosc przekonujace.

          Ja jednak nadal obstawiam indolencje lokalnych wladz...
          • martica Re: ani spisek, ani indolencja 09.12.04, 17:50
            >>>Lotnisko Frankfurt-Hahn miesci sie np. 100 kilometrow od Frankfurtu nad
            Menem.<<<

            a ile trwa pzrejazd z frankfurtu na lotnisko? na pewno nie 2 godziny :).

            a co do przejazdow, to slyszalam pare wypowiedzi ludzi, ktorzy czesto lataja.
            wszyscy zaznaczali, ze nie oplaca im sie spedzac w pociagu lub autobusie tyle
            samo czasu (albo wiecej) niz pozniej w samolocie. do kopenhagi leci sie np 75
            minut :).
            musisz najpierw dojechac na dwozrec (minimun 10 minut), kupic bilet
            (kilkanascie minut), poczekac na pociag (5 minut), wsiasc i przyjechac (ok 2
            h), potem jeszcze w samym radomiu wsiasc w autobus i dojechac na sadkow (20
            minut) i jeszzce tam byc troche wczesniej, bo jest overbooking.
            w sumie na to tylko traci sie ok 3 - 4 godzin.

            radom nie ma szans na lotnisko, dopoki pkp nie uruchomi normalnych polaczen i
            nie unowoczesni na tyle infrastruktury, zeby mozna bylo dojechac do radomia w 1
            godzine.i nic nie pomoze nasze 'wishful thinking' (bo ja tez bym chciala to
            lotnisko).
            • jdk Re: ani spisek, ani indolencja 09.12.04, 19:39
              Tanie linie lotnicze nie kieruja swojej oferty do biznesmenow (choc wielu z
              nich tez nimi lata - ze wzgledu na duzo nizsze ceny). Jesli kogos stac,
              leci "drogimi" liniami typu LOT czy Lufthansa z Warszawy, gdzie ma stosunkowo
              szybki dojazd, i laduje np. we Frankfurcie, skad w ciagu 15 minut jest w
              centrum miasta.

              Jak kogos nie stac, to woli oszczedzic i dojechac np. 2 godziny pociagiem do
              oddalonego lotniska, ale np. do Londynu poleciec za 100-200 zlotych zamiast 500
              zlotych drogimi liniami. Jesli porownasz to z dlugoscia podrozy autobusem
              Warszawa-Londyn (30 godzin), to oplaca sie chyba dojechac 2 godziny do Radomia.

              Musimy rozroznic, do kogo kierowana jest oferta tanich linii.

              Wyobraz sobie, ze na koniec Europy mozesz poleciec za cene nizsza lub rowna
              cenie pociagu w Polsce (dla przykladu ekspres Warszawa-Gdansk w I klasie bez
              znizek kosztuje 116 zlotych - za tyle mozna juz poleciec do Londynu, Paryza czy
              Wenecji)...
              • Gość: gregory Re: ani spisek, ani indolencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 16:29
                Opowiadasz bzdury w porównaniu ceny EX 116 złotych. Wskaz mi połączenie za tę
                sumę w konkrecie. plus tax plus charge plus fuel, etc.
                • jdk Re: ani spisek, ani indolencja 13.12.04, 09:31
                  Nie wiem, czy dobrze zrozumialem?

                  Za 116 pln jechalem kilka dni temu EX Warszawa-Gdansk.

                  Jesli zas chodzi Ci o polaczenia lotnicze, to typowo zaczynaja sie od 1
                  zlotowki (euro/funta) + oplaty lotniskowe (typowo +/- 100 pln lub rownowartosc).

                  Sam lecialem za 25 funtow (ok. 150 zlotych).

                  W Polsce nie ma jeszcze pelnej konkurencji. Przelot w cenie 600 zlotych w jedna
                  strone (do Londynu czy Wiednia) to nie jest cena tanich linii. Gdy na calego
                  zainstaluja sie RyanAir i Easy Jet mozna bedzie liczyc na duzo nizsze ceny.
              • martica ceny biletow 10.12.04, 16:55
                >>>>Jak kogos nie stac, to woli oszczedzic i dojechac np. 2 godziny pociagiem
                do
                > oddalonego lotniska, ale np. do Londynu poleciec za 100-200 zlotych zamiast
                500<<<<<

                tylko, zeby nie wyszlo na to, ze taki bilet bedzie drozszy :). bo musisz
                dojechac do lotniska (np do katowic!)+kupic cos do jedzenia (niektore low-costy
                nic nie daja)+na miejscu doczlapac sie do centrum (do centrum londynu za
                taksowke zadaja horrendlanych cen, rownowartosc 100 euro albo wiecej, bo
                niczym innym nie dojedziesz).

                >>>>Wyobraz sobie, ze na koniec Europy mozesz poleciec za cene nizsza lub rowna
                > cenie pociagu w Polsce (dla przykladu ekspres Warszawa-Gdansk w I klasie bez
                > znizek kosztuje 116 zlotych - za tyle mozna juz poleciec do Londynu, Paryza
                czy
                >
                > Wenecji)...<<<<

                do tego trzeba dodac oplaty lotniskowe + to weszystko, o czym pisdalam
                wczesniej. i wychodzi na jedno. przeliczalam kiedys :)). poza tym bardzo czesto
                to cena za przelot w jwdna strone, a z powrotem trzeba bulic normalnie :).
                a za samolot do hiszp zaplacilam kiedys niecale 700 zl i nie sadze, zeby to
                bylo duzo (oplaty wliczone+dwa razy jedzenie+lotnisko barajas, a nie
                zadupie).wizzair ma teoretycznie polacznei do barcelony, ale mnie akurat
                interesuje madryt, a placic ciezkie pien za bilet do madrytu, to zadna
                oszczednosc :).

                wiecej kosztuje autobus.

                nie bede ukrywac, ze nie za bardzo 'podnieca' mnie idea tanich linii :).nie
                wiesz gdzie wyladujesz, ani o ktorej godzinie. watpliwa oszczednosc :).poza tym
                te bilety sa tak tanie kiedy kupujesz je kilka miesiecy (najlepiej pol roku)
                przed wylotem. kiedy chcesz je kupic miesiac przed wylotem, kosztuja prawie
                tyle samo, co tradycyjne.

                takie linie sa dobre na malcie, gdzie samolot kosztuje 500 euro :).ale tam
                akurat ani widu ani slychu o tanich liniach...
                • Gość: Pello Re: ceny biletow IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 11.12.04, 12:18
                  Sądzę, że nie latałaś tanimi liniami, bo opisujesz raczej lęki przed nimi. OK,
                  to naturalne, ja też miałem podobne wątpliwości, aż do czasu odkąd zacząłem
                  nimi latać. Oczywiście wszystko zależy gdzie masz się dostać, jak szybko no i
                  po co, ale nie generalizuj że tanie linie są złe.
                  • martica to sa sprawdzone inf od moich znajomych... 11.12.04, 17:33
                    1.kolezanka zaplacila za przejazd z luton do londynu 100 funtow

                    2. samolot do barcelony z katowic spoznil sie ok 1 h (moze teraz jest lepiej,
                    ale moja kolezanka leciala jakis czas temu). poza tym wyladowal nie na tym
                    lotnisku, na ktorym mial i czekala ja wycieczka polgodzinna do centrum
                    miasta.wczeniej jeszcze byla zmusszona doczlapac sie do katowic z warszawy.

                    3.znajomy byl zmuszony zaplacic za bilet powrotny pelna sume (tzw: tanie linie
                    w jego przypadku - nie wiem czy zawsze- sprzedaly mu bilet w obie strony, a na
                    miejscu okazalo sie, ze jest niewazny i musial kupic zwykly; wynioslo go to dwa
                    razy wiecej niz jakby lecial lufthansa albo sasem).

                    ps: nie generalizuje bynajmniej. tanimi liniami nie latalam, bo tak sie sklada,
                    ze zadna z tanich linii w polsce nie lata ani do madrytu, ani do kopenhagi
                    (bezposrednio). a jak na razie mialam okazje latac do tych miast.slyszalam tez
                    mnostwo pozytywnych opinii, glownie o wizzair.o air polonii od poczatku nie
                    byly zbyt pochlebne - to dziwne, bo air polonie przeciez zakladali 'dezerterzy'
                    z lotu :).
                    jest to swietny pomysl, bo zwieksza konkurencyjnosc na rynku, co w dalszej
                    perspektywie poprawi jakosc i obnizy srednie ceny.
                    ja chcialam tylko zasugerowac, ze tanie linie to nie jest szczyt osiagniec
                    mysli ludzkiej :)).
                    • Gość: Pello Re: to sa sprawdzone inf od moich znajomych... IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 11.12.04, 21:19
                      Hehe, jasne że tanie linie to nie szczyt osiągnięć ludzkich, w ogóle czegoś
                      takiego nie ma , inaczej cywilizacja ludzka dawno by się gdzieś zatrzymała.
                      Każdy decyduje się na taki sposób podróży, jaki jest dostępny i na jaki go
                      stać. Nie każdego stać na taki gest jak jazda z Luton do Londynu za 100 funtów.
                      Z tego co słyszałem to jeżdzą w miarę tanie autobusy, tak samo jak z terminalu
                      Malmo Sturup do Kopenhagi do którego z Warszawy leci WizzAir. Ja miesiąc temu
                      doleciałem tam za 130 zł bez spóźnień i lądowań "w polu".
                      Ogolnie chciełem powiedzieć, że latając tanimi liniami trzeba robić to co
                      zwykle robi się w życiu co dnia - trzeba myśleć i liczyć. Bo inaczej płaci się
                      jak wspomaniana koleżanka - po 100 funciaków za friko, czyli tak jak za
                      normalną taryfę "normalnych" linii lotniczych.
    • kustosz.m Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? 09.12.04, 17:19
      do Modlina jes po prostu pryzwoita droga i przyzwoite tory.

      bo jak juz wysiadziesz na lotnisku to chcialbys sie jakos dostac do cywilizacji.
      a nie spedzac czas w terminalu jak Tom Hanks.
      • Gość: ania Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? IP: *.udn.pl 10.12.04, 15:46
        Oprócz tych wszystkich faktów, które przytaczacie (pieniądze, ukady, dojazdy)
        jest jeszcze sama sprawa lotniska. To, ze funkcjonuje dla kilkunastu
        małych "orlików" nie znaczy, że sprawdzi się jako pasażerskie. Nie ma tam
        praktycznie żadnej infrastruktury dla tego typu lotów, a dookoła jest całe
        zabudowane domkami i osiedlami (cóż, władze nie pomyślały wydając zgody). Kto
        da pieniądze na uporządkowanie tego? Nie wiem, czy wiecie ale finansowo
        radomskie lotnisko jest zależne od Dęblina.
    • Gość: JJK już się wszystko wyjaśniło IP: 193.111.144.* 12.12.04, 22:36
      za GW i PAP 12-12-2004, ostatnia aktualizacja 12-12-2004 18:41

      W podwarszawskim Modlinie prawdopodobnie już w czerwcu 2005 r. będzie otwarte
      nowe lotnisko. Ma być ono przeznaczone dla tanich linii lotniczych, lotów
      czarterowych, nocnych, cargo i samolotów prywatnych

      Agencja Mienia Wojskowego (AMW) i Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze (PPL)
      podpisały w sobotę umowę w tej sprawie. Wojskowe lotnisko w Modlinie, którym do
      tej pory zarządzała AMW, stanie się teraz lotniskiem cywilnym. Budowę nowego
      portu sfinansuje rząd wspólnie z PPL. - Rząd przeznaczy 60 mln zł. Głównie na
      rzecz dojazdu do lotnisk i usług - zapowiedział Janusz Zemke, wiceminister
      obrony narodowej. Natomiast PPL ma dołożyć ok. 15 mln zł, które zostaną
      zainwestowane głównie w infrastrukturę nawigacyjną. Obecny na uroczystości
      sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Ryszard Kurylczyk zaprzeczył,
      jakoby nowe lotnisko w Modlinie było konkurencją dla planowanego drugiego po
      Okęciu portu lotniczego. - Rząd Hiszpanii przyznał grant dla Polski na wybór
      drugiego lotniska - poinformował. Pod koniec marca 2005 r. mamy poznać jego
      lokalizację.
    • Gość: pilot Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 16:00
      Jak fajnie byłoby wylądować w Radomiu.
      Ale niestety pan B "wicespecjalista" wszystko spieprzył.
    • Gość: KIBIC Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? IP: *.dc.dc.cox.net 18.12.04, 18:18
      Bardzo interesujaca dyskuja. Przewiduje, ze ISOX i jdk beda kiedys we wladzach
      miasta Radomia. Forumowicze powinni im w tym dopomoc. To bedzie bardzo
      korzystne dla Radomia.

      Radom bedzie mial komercyjne lotnisko w przyszlosci jak poloczy sie z 4ma
      miastami drogami szybkiego ruchu i szybka koleja. To kladzie caly projekt na
      lopatki. Godzina dojazdu do lotniska to bardzo duzo a 2 to juz za duzo.

      Dlatego rozpocznijmy prace od podstaw, wezmy lopaty i zacznijmy budowac
      normalne drogi do Wwy, Lodzi, Lublina i Kielc. To co jest nadaje sie dla wozow
      drabiniastych i Fiatow 126P!
      • Gość: Radomianin Nie! Jednak zacząć od magistratu. IP: *.udn.pl 18.12.04, 22:45
        Może zacząć od zmiany władz Radomia ? Następnie zweryfikowć dokłanie urzędników
        w magistracie.Podejrzewam,że pracuje tam 70 % ludzi nie mających pojęcia o
        zajmowanym stanowisku.Wtedy można myśleć o perspektywch Radomia.
        • Gość: KIBIC Re: Nie! Jednak zacząć od magistratu. IP: 208.186.134.* 22.12.04, 06:54
          No to zacznij zmieniac - pomozemy!!!
    • Gość: koles Re: Lotnisko Radom-Sadkow: czyzby koniec szansy? IP: *.udn.pl 22.12.04, 21:02
      Nie moze być inaczej!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka