jdk
08.12.04, 08:41
Polecam artykul ponizej, z dzisiejszej "Rz". Radom mial 2 lata i nic nie
zrobil. Jak powstanie lotnisko w Modlinie dla tanich linii, czarterow i
cargo, to nasze szanse beda znikome. Moze jeszcze nie jest za pozno, ale na
pewno bedzie bardzo, bardzo trudno...
Polecam zwlaszcza koncowke artykulu, o konkurencji. Jesli angazuje sie PPL,
to trudno liczyc na powodzenie. W Radomiu niestety popelniono ten blad.
Zamiast rozmawiac z PPL - dla ktorego nie ma interesu w uruchamianiu
konkurencyjnego lotniska dla Okecia - powinno sie od razu rozmawiac z
prywatnymi inwestorami...
Ech...
==============
Powstaje spółka mająca budować w Modlinie nowe lotnisko dla tanich
przewoźników lotniczych
Wyprowadzka z Etiudy
Opinie: konkurencji nie będzie
Samoloty tanich linii lotniczych już w przyszłym roku mają - zamiast na
Okęciu - lądować w Modlinie, gdzie powstanie nowe lotnisko cywilne. Do 15
grudnia podpisana zostanie umowa spółki między Agencją Mienia Wojskowego,
która jest właścicielem terenu, a Polskimi Portami Lotniczymi. Spółka ta
zajmie się budową lotniska.
Modliński port ma powstać na terenie dawnego lotniska wojskowego, którym od
paru lat administruje Agencja Mienia Wojskowego. Jest ono wykorzystywane w
niewielkim stopniu. Działa tam aeroklub, czasem lądują małe samoloty prywatne.
O wspólnej budowie w tym miejscu portu lotniczego dla tanich przewoźników
agencja zaczęła rozmawiać z Polskimi Portami Lotniczymi przed rokiem. Padł
pomysł zawiązania spółki, do której AMW wniosłaby modlińskie lotnisko, a PPL
gotówkę na inwestycję.
Spółka ma zacząć działać jeszcze w tym roku. Musi ona wystąpić do Urzędu
Lotnictwa Cywilnego o zgodę na budowę lotniska.
Na lotnisko koleją
Budowa ma kosztować ok. 100 mln zł. Pieniądze są potrzebne przede wszystkim
na modernizację pasa startowego i budowę terminalu pasażerskiego.
Organizatorzy przedsięwzięcia nie rozstrzygnęli jeszcze, jak zapewnić
komunikację z lotniska do Warszawy. - Odbyłem już kilka rozmów z lokalnymi
przewoźnikami autobusowymi, którzy są zainteresowani przewozem pasażerów -
mówi burmistrz Kowalski.
W grę wchodzi też kolej. Modlińskie lotnisko ma czynną bocznicę kolejową,
połączoną z linią Warszawa - Gdańsk. Jest więc możliwe, żeby - przy ich
wykorzystaniu - wozić pasażerów autobusami szynowymi. Tym mógłby zająć się
samorząd wojewódzki, prowadzący już dziś regionalną kolej pasażerską.
Ekspresowe tempo
Udziałowcy spółki chcą, by nowe lotnisko ruszyło w połowie przyszłego roku,
bo z powodu prac przy rozbudowie terminalu na warszawskim Okęciu rejsy tanich
linii z tego portu mają być od czerwca wstrzymane. Poza tym terminal Etiuda,
z którego korzystają te linie, jest za mały.
Czy uda się w tak krótkim czasie wybudować nowe lotnisko?
- To jest możliwe - mówi Edyta Mikołajczak, rzecznik PPL. - W Modlinie nie
potrzeba jakichś olbrzymich, czasochłonnych inwestycji. Budowa terminalu
pasażerskiego w technologii kontenerowej, a taki chcemy zrobić, trwa kilka
miesięcy. Najtrudniejsza będzie modernizacja pasa startowego. Na razie
pracują nad tym eksperci, którzy określą, co trzeba zrobić, by mogły tu
lądować samoloty pasażerskie.
PPL chciałyby przenieść z Okęcia do Modlina nie tylko tanie linie, ale także
część ruchu czarterowego i towarowego.
Z informacji "Rz" wynika, że LOT już prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia
jednego z dwóch największych hangarów na powojskowym lotnisku w Modlinie na
bazę dla Nowego Przewoźnika, czyli swojej taniej linii lotniczej.
Jacek Krzemiński, Artur Burak
OPINIE
Konkurencji nie będzie
- Uruchomienie nowego lotniska w pobliżu Warszawy, zarządzanego przez podmiot
niezwiązany z PPL, stworzyłoby szansę na realną konkurencję między portami o
linie lotnicze - mówi Adrian Furgalski, były doradca Tadeusza Syryjczyka,
ministra transportu w latach 1998 - 2000. Port zarządzany przez konkurencyjny
podmiot mógłby samodzielnie kreować swoją strategię rozwoju. Dopuszczenie PPL
do nowej spółki taką możliwość eliminuje - uważa Furgalski
Tymczasem poseł Janusz Piechociński, przewodniczący Sejmowej Komisji
Infrastruktury, podkreśla, że na zaadaptowanie lotniska w Modlinie pozostało
niewiele czasu, a potrzeba na to co najmniej 100 mln zł. Uruchomienie go w
ciągu pół roku bez udziału Portów Lotniczych jest według Piechocińskiego
niemożliwe.