Gość: !!!
IP: *.radom.sdi.tpnet.pl
18.02.05, 10:39
Chciałbym zainteresować Państwa i Gazetę tematem wydawania kart choroby
pacjenta zrówno w przychodniach jak i w szpitalu. BEZ JAKICHKOLWIEK
PROBLEMÓW, nie pytając kim ja jestem i nie żądając ŻADNEGO potwierdzenia
tożsamości, podając tylko imię, nazwisko i adres można sobie taką kartę
zabrać z kartoteki, bo np. pani z rejestracji nie chce się iść i zanieść jej
do gabinetu lekarskiego. Takim sposobem, jesli moja ciekawość byłaby zbyt
duża mógłbym sie dowiedzieć na co choruje np. moja sąsiadka (znam przecież
jej adres i nazwisko!), spojrzeć w jej wyniki badań. Ostatnio zabrałem wypis
ze szpitala mojej znajomej i pies z kulawą nogą się nie zapytał kto ja! Mam
więc pytanie: czy taki proceder nie powinien być w jakikolwiek sposób
napiętnowany lub karany? Może wiecie jak z takim procederem walczyć!