Dodaj do ulubionych

Po meczu Radomiak - Świt

IP: *.rutex.slask.pl 18.04.05, 18:04
szczescie bylo po stronie siwtu i tyle.mocn wierze jednak w Radomiaka i jakas
zdobycz Bielsku, choc bedzie chlorenie ciezko. DO BOJU ZIELONI!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ronin Czekam na wiesci z Bielsko Bialej. IP: *.aei.ca 18.04.05, 20:19
      Nie tylko mnie zdolowal ten wynik ze Switem. Wszyscy byli niemile zaskoczeni.
      Cos zlego zaczyna sie dziac na linii trener - pilkarze. Trzeba ta sytuacje
      zmienic. Radomiak potrafi zdobywac punkty w lidze jak to pokazal w pierwszych
      dwoch meczach. Juz odechcialo Im sie grac? A przeciez teraz rozgrywki nabieraja
      rumiencow. Teraz faktycznie pilkarzy czeka maraton kilkumeczowy bo mecze w
      srodku tygodnia i w weekend.
      Panowie pilkarze wezcie sie za solidna robote i udowodnijcie, ze te dwa
      przegrane mecze to tylko byl "wypadek przy pracy". Wzniescie sie ponad
      przecietnosc i z animuszem przystepujcie do kolejnych waznych meczow bo jak
      chcecie to i mozecie bo stac jest Was na to. Czy ten kryzys to jakas powazna
      sprawa czy tylko draznienie trenera i nas kobicow?
      • Gość: T&T Żeby tak nasi Kopacze wzięli sobie do serca IP: *.chello.pl 18.04.05, 21:35
        To, co my kibice tu piszemy, to wyraz wspólnej troski o przyszłość naszego, nie
        ma co ukrywać, ukochanego Radomiaka. Ronin trafiasz w sedno, tam musi być jakiś
        konflikt interesów. Wygląda na to, że trener Broniszewski MUSI grać określonymi
        zawodnikami, nie biorąc pod uwagę aktualnego zaangażowania w grę, danego
        piłkarza. Mnie poprostu żal d...ę ściska, jak patrzę na niektórych zawodników.
        Nie trafiają mi do przekonania, że się starali, ale nic nie wyszło. I to jest
        problem, nie wystarczy się starać, trzeba bardzo tego chcieć. Ja nie wymagam,
        żeby Nasi Kopacze grali finezyjną piłkę, ale do jasnej ciasnej, jeśli są
        profesjonalistami, za jakich Oni sami się uważają, to niech to pokażą na boisku
        i jak Im coś nie wychodzi to albo grają przeciwko Panu trenerze, albo przeciw
        Zarządowi. Jak brakuje umiejętności trafienia do bramki, to niech trenują dwie
        godziny więcej. Gadocha, nazwisko świetnego skrzydłowego repry chyba wszyscy
        kojarzą, po wspólnym treningu pozostawał i ćwiczył indywidualnie. Który z
        naszych Orłów wykazał choć raz takie zaangażowanie? Tam, w drużynie, coś musi
        być, delikatnie rzecz ujmując nie tak. Kto "mąci", a być może nie jest "z
        czegoś" zadowolony. Może Ktoś z Was jest bliżej drużyny i coś wie, to napiszcie
        o tym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka