Gość: dowgird
IP: *.udn.pl
16.06.05, 18:00
Przewodniczący rady miejskiej zaprosił najlepszych ucziów szkół średnich,
olimpijczyków wraz z opiekunami i dyrektorami do Rady Miejskiej.Nie wszyscy
zdobyli miejsca siedzące. Dyrektor Semik wraz ze swymi uczniami i
nauczycielami przez cały czas stał.Czy pan przewodniczący nie wiedział ile
tam jest krzeseł? Wystarczyło proste działanie matematyczne: od wiekszej
liczby (zaproszeni goście) odjąć mniejszą (krzesła) i wyszłoby ile miejsc
zabraknie.Inna sprawa to brak ścisłych kryteriów kogo zapraszać i wyszło
tak,że z Kochanowskiego byli finaliści olimpiad przedmiotowych a inne szkoły
aby się dowartościować np. LO Czachowskiego, czy Gastronomiczna wystawiły np.
zdobywcę 8 miejsca w robieniu sałatki regionalnej, lub wykonawczynię plakatu
strażackiego i jeszcze laureata konkursu filatelistycznego.To nie żart. Tak
było.