Gość: autor
IP: 82.139.8.*
30.07.05, 00:34
Uposażenie posła
Bycie posłem się opłaca - przyznają sami zainteresowani. Nawet ci, którzy
biorą bezpłatny urlop w dotychczasowym miejscu pracy zawodowej, by skupić się
wyłącznie na zajęciach na Wiejskiej, zwykle sporo zyskują. Wystarczy zajrzeć
do oświadczeń majątkowych parlamentarzystów dostępnych na stronie
internetowej Sejmu z początku i końca kadencji.
Miesięczna pensja posła to 9249 zł, plus nieopodatkowana dieta 2300 zł.
Dniówka posła z jego uposażenia wynosi ok. 300 zł, a z diety - ok. 72 zł.
Zależnie od sprawowanej funkcji parlamentarzysta otrzymuje również dodatek
(np. za szefowanie jakiejś komisji). Na koniec roku wypłaca mu się jeszcze
uposażenie dodatkowe - "trzynastkę". Ponadto Ustawa o wykonywaniu mandatu
posła i senatora przewiduje, że każdy parlamentarzysta otrzymuje miesięcznie
10 tys. zł na utrzymanie i prowadzenie biura. Za tę kwotę poseł musi opłacić
m.in. najem lokali, w których ulokował biura, czynsz, media i pensje
zatrudnionych pracowników. Sprzęt biurowy - kserokopiarkę, faks, komputer z
drukarką i modemem otrzymuje z Sejmu bezpłatnie na czas kadencji.
W mijającej kadencji byli jednak posłowie, którzy na biura wynajmowali swoje
mieszkania, zaś jako asystentów i dyrektorów zatrudniali członków rodziny.
Dużą część środków parlamentarzystów pochłaniały telefony i benzyna, za którą
senatorowie nie muszą przedstawiać konkretnych rachunków. Do rozliczenia z
Kancelarią wystarczy jedynie ich pisemne oświadczenie, ile kilometrów
przejechali - powiedziano nam w biurze prasowym Kancelarii Senatu. Nieco
inaczej jest w Sejmie - 22 lipca ub. roku wprowadzono obowiązek wypełniania
druków dokumentujących przejazdy posłów i pracowników ich biur w ramach
miesięcznego limitu 3500 km. Przyczyniła się do tego krytyka poczynań posłów
w mediach.