Gość: mieszkanko
IP: 82.139.8.*
03.08.05, 16:32
Od Georga Busha będzie zależało, czy w Lublinie powstanie tysiąc domów z
tanimi mieszkaniami. Pomysł budowy mieszkań przedstawił wczoraj władzom
miasta Albin Obal, mający polskie korzenie biznesmen ze Stanów Zjednoczonych
Ojciec Obala pochodzi spod Tarnowa. Przed II wojną wyemigrował do Stanów
Zjednoczonych. Tam Albin Obal założył firmę dewelopersko-budowlaną, na której
zarobił miliony dolarów. Zaczynał od budowy tanich mieszkań, później zajmował
się też większymi inwestycjami m.in. szpitalami i centrami handlowymi. W tej
chwili jest jednym z najbogatszych Polaków w Stanach. W Lublinie chce
wybudować osiedle tanich domów mieszkalnych. Miałoby się składać z tysiąca
budynków, w każdym po cztery mieszkania. Cena metra kwadratowego nie powinna
przekroczyć 2 tys. zł.
Do Lublina ściągnął biznesmena wiceprzewodniczący Rady Miasta Zbigniew
Wojciechowski. - Poznaliśmy się rok temu w Warszawie. Wiedząc, że to
filantrop i wpływowy człowiek, przedstawiłem mu propozycję współpracy -
opowiada Wojciechowski.
Mieszkania ma wybudować spółka, do której wkład w postaci gruntów miałoby
wnieść miasto.
- Sama propozycja jest bardzo ciekawa. Ale na razie podchodzę do niej z
dystansem. Do jej rozpoczęcia potrzebne są gwarancje finansowe - mówi Janusz
Mazurek, zastępca prezydenta miasta.
Budowa ma być częściowo sfinansowana ze środków polonijnego biznesmena,
który - jak mówi - w ten sposób chce coś zrobić dla swojej ojczyzny. Chce też
dostać nisko oprocentowany kredyt od amerykańskiego rządu. - Do tej pory nie
zdarzyło się, żeby nasz rząd kredytował budowę mieszkań za granicą - mówi
rzecznik prasowy ambasady amerykańskiej w Warszawie.
Pomysłodawca jest jednak dobrej myśli. - Udało mi się zrealizować podobne
projekty w 1947 r. w Stanach, więc uda się i tutaj - tłumaczy.
Wszystko wyjaśni się po rozmowie Obala z prezydentem Georgem Bushem, która
jest zaplanowana na najbliższe miesiące. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z
planem, inwestycja ruszy wiosną przyszłego roku.
Albin Obal
Jest prezesem Amerykańskiego Centrum Kultury Polskiej w Waszyngtonie,
fundatorem wielu inicjatyw, m.in. budowy pomnika Jana Karskiego na
waszyngtońskim Uniwersytecie Georgetown czy wyjazdów wakacyjnych do Stanów
Zjednoczonych dla najbiedniejszych dzieci z Polski. W 2002 r. został
odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.