Gość: Kicia
IP: 80.51.246.*
25.08.05, 08:50
Nie ładnie. Na sesjach pluje na prezdenta a potem liże mu tyłek i załatwia
pod stołęm etaty. Wczoraj pan Sońta był po prośbie u prezydenta
Marcikowskiego, a ściślej u jego urezędnika p. Dyrektora wydz. Edukacji.
Prosił na kolanach o kilka etatów w szkołach dla swoich znajomych.
Jak to jest w końcu jest pan przeciw czy za prezydentem. a moze na sesjach
przeciw, a jak trzeba ubić interes to pan kolaboruje Pan z prezydentem i
załatwia pan interesy????
To tak jak epper flirtuje z SLD tak pan z Radomianami Razem
Ciekawe co na to Pana współ kandydat do Senatu J. Rejczak. Który firmuje Pana
swoim nazwiskiem. On tez kolaboruje z Marcinkowskim, a moze nic nie wie o
Pana układach.