Gość: Jurek, Hampshire,
IP: *.l3.c3.dsl.pol.co.uk
10.11.05, 13:04
Wydaje mi się, że bezprawne wycinanie drzewa w miejscach publicznych (lasy
państwowe, parki itd.) jest problemem nie tylko prawnym ale i społecznym i
jako taki powinien być traktowany na skalę ogólnokrajową a nie wyłącznie
lokalnie jak kłusownictwo. Myślę, że staropolskie przysłowie "Wiedzą
sąsiedzi, jak kto siedzi" nasuwa naturalne podejście do identyfikowania
sprawców! Zyczę powodzenia.