Dodaj do ulubionych

Uczciwość wg PiS czyli PiS i mafia paliwowa

IP: *.radom.pl 15.11.05, 22:01
"Super Express" podał, że rok temu policja nagrała rozmowę dwóch członków
mafii paliwowej, którzy mieli mówić o Wassermannie: "To straszny chciwiec.
Ale nie ruszaj go, jest przydatny dla nas".
Obserwuj wątek
    • Gość: moherowy kon dom Re: Uczciwość wg PiS czyli PiS i mafia paliwowa IP: *.radom.pl 15.11.05, 22:03
      Według gazety, dziennikarzom udało się ustalić, że rozmowę dwóch członków mafii
      paliwowej nagrano na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku, kiedy
      oficerowie CBŚ zdobyli informację, że we wrocławskiej restauracji dojdzie do
      spotkania Artura K. (którego zeznania przyczyniły się do aresztowania byłego
      szefa śląskiej policji, generała Kluka) oraz Tomasza K. Obydwaj od lat byli
      rozpracowywani jako czołowe postacie mafii paliwowej.

      Gazeta przypomina, że zeznania Artura K. złożone w krakowskiej prokuraturze raz
      już okazały się wiarygodne. Zatrzymany przez policjantów z CBŚ Artur K. wyznał,
      że tajny plan zwalczania mafii paliwowej otrzymał od generała Mieczysława
      Kluka, byłego komendanta śląskiej policji. Dzięki temu w maju ub.roku generał
      został zatrzymany i aresztowany.
    • Gość: moher rulez!!! Re: Uczciwość wg PiS czyli PiS i mafia paliwowa IP: *.ats.pl / *.ats.pl 15.11.05, 22:12
      Poseł PiS Mariusz Kamiński zostanie pełnomocnikiem rządu ds. opracowania
      programu zwalczania nadużyć w instytucjach publicznych i ma zająć się
      utworzeniem urzędu antykorupcyjnego - poinformował po posiedzeniu rządu premier
      Kazimierz Marcinkiewicz.
      Dodał, że pracownicy urzędu nie będą stosowali taryfy ulgowej dla nikogo, nawet
      dla ewentualnych skorumpowanych działaczy PiS. "Będzie wręcz przeciwnie.
      Wiadomo, że korupcja jest tam gdzie władza. PiS doszedł do władzy głosząc hasła
      naprawy państwa. Jeśli w szeregach tej partii znalazłaby się osoba, która
      sprzeniewierzyłaby się im musi liczyć się z surowymi konsekwencjami" -
      podkreślił Kamiński.
      CZY TO ZNACZY , ŻE WSADZI WASSERMANA? NO WTEDY TO JA BYM UWIERZYŁ PISOWI!!!!
    • Gość: moherowy kon dom Re: Uczciwość wg PiS czyli PiS i mafia paliwowa IP: *.radom.pl 15.11.05, 22:19
      AAA to dlatego chciano pana ministra pewnie zamordować (patrz niżej):

      AAAKarramba! Mancewicz o aferze z wanną Wassermana
      Stanisław Mancewicz 05-10-2005 , ostatnia aktualizacja 05-10-2005 21:13

      Awantura o wannę posła Wassermanna to bez wątpienia ciąg dalszy znanych w
      Krakowie afer. Ich początkiem było "Porwanie Baltazara Gąbki", środkiem "Misja
      Profesora Gąbki", a wydawałoby się końcem - przesunięta poza granice polskiego
      kosmosu książka "Gąbka i latające talerze".

      czytaj dalej »

      r e k l a m a




      Historie te, jak wiadomo, opisał nieodżałowany Stanisław Pagaczewski. Myśl, że
      cykl został zakończony, została rozwiana. Słusznie przewidział książę Krak, i
      nie chciał zresztą dożyć tej chwili, w której profesor Gąbka przyjmie
      obywatelstwo Krainy Deszczowców i przybędzie do Krakowa w wannie wypełnionej
      deszczówką. Dopiero ostatnie wydarzenia potwierdzają te obawy. Oto z poczciwego
      badacza zakończeń nerwowych w pysku ślimaka winniczka i rozwoju poczucia
      wspólnoty u żab latających Rhacophorus reinwardti Boie profesor Gąbka
      przemienił się w niebezpiecznego Wassermanna, Wodnika czy wręcz super
      Deszczowca, który ze sztabem prokuratorów rozpoczął swoje porządki. Dawniej, za
      Peerelu, prokurator Wassermann prowadził jakieś uporczywe śledztwa w sprawie
      urwanego wojskowego guziczka, a dziś zaprzągł aparat opresji w historię swojej
      wanny.

      Prokuratura, widząc co się święci, przedłużyła śledztwo, by dogłębnie zbadać,
      czy istniała próba zamordowania Zbigniewa, Haliny i Wojciecha Wassermannów
      przez elektryka, który wadliwie podłączył kabelki do dżakuzi. Przedłużenie
      śledztwa jest dziś oczywiste, choć oczywiście to detal, że trwa ono już od 2003
      roku. Ale to właśnie prokurator Wassermann musi w Polsce zmienić. Śledztwa
      podobne do tego powinny trwać krócej, kończyć się obszernymi, dobrze
      udowodnionymi aktami oskarżenia, skazaniem i osadzeniem. Pan Janusz Dobosz i
      jego pracownicy będą siedzieć w więzieniu. To dobrze. Polskie wanny, wanny
      prokuratorów z manią prześladowczą, muszą być czyste i bezpieczne, to będzie
      pierwszy wielki sukces na drodze odnowy. Wodnik zaraz odnowi nam służby
      specjalne. Książę Krak nie dożył ani Smok Wawelski, nie mówiąc o Bartłomieju
      Bartolinim czy niejakim Mżawce, ale Tajemniczy Don Pedro, szpieg z Krainy
      Deszczowców, żyje, ma pewny etat u Wassermanna, groźnego Wodnika siedzącego z
      żoną w dżakuzi. Takich ludzi nam trzeba. Karramba!
      • Gość: z onetu Nie uda wam się aferały załatwić Wassermana IP: *.udn.pl 15.11.05, 22:23
        Trzęsiecie portkami i szkalujecie niewinnego człowieka. A tu jak podaje onet:

        Nie ma materiałów dotyczących Wassermanna
        Prokuratura Apelacyjna w Krakowie zaprzecza, by w śledztwie paliwowym pojawiły
        się materiały dotyczące ministra ds. służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna.
        W opublikowanym na stronie internetowej komunikacie rzecznik prokuratury
        informuje, że zawarte w publikacji "Super Expressu" "wiadomości dotyczące osoby
        ministra Zbigniewa Wassermanna nie znajdują potwierdzenie w żadnym materiale
        dowodowym, jaki znany jest prokuraturze".

        "Nie mamy takich materiałów. Żadne nagrania, jakie posiadamy, nie zawierają
        nazwiska pana ministra, w związku z tym wszelkie dalsze wnioski zawarte w
        publikacji są bezprzedmiotowe" - powiedział rzecznik prokuratury Jerzy Balicki.
        • Gość: moherowy kon dom Re: Nie uda wam się aferały załatwić Wassermana IP: *.radom.pl 15.11.05, 22:26
          Już nie ma facet, już nie ma... Ale skoro już nie ma w policji czy w
          prokuraturze tzn, że już są w Superekspressie! Brawo SE! Od wczoraj jestem
          stałym czytelnikiem!
          • Gość: nie Re: Nie uda wam się aferały załatwić Wassermana IP: *.udn.pl 15.11.05, 22:29
            Na Wałęsę też mieli taśmy ćwoku, moherowy czxytelniku brukowców.
        • Gość: , Re: Nie uda wam się aferały załatwić Wassermana IP: *.udn.pl 15.11.05, 22:27
          Moherowi opluwacze zgłoście się do tego biura:

          Biuro, na czele którego stanie warszawski poseł PiS, Mariusz Kamiński, dawny
          szef radykalnej Ligi Republikańskiej, ruszy prawdopodobnie pełną parą dopiero
          na początku 2006 roku. Zatrudniać ma ok. 500 osób. Nadzorować je ma Zbigniew
          Wassermann (PiS), koordynator służb specjalnych. Ale na razie Kamiński dopiero
          dopracowuje projekt ustawy dotyczącej powołania nowego urzędu, a te przepisy
          trafią najpierw do uzgodnień między resortowych.
          Biuro, jak wnika ze wstępnych zapowiedzi polityków zwycięskiej partii, będzie
          miało szerokie kompetencje. Ma zwracać uwagę nie tylko na korupcję (nawet tę na
          stosunkowo niskim szczeblu, jak w przypadku instruktorów nauki jazdy), ale ma
          m.in. kontrolować finansowanie partii politycznych. Agenci nowego urzędu będą
          ponadto tępić prowadzenie działalności gospodarczej przez osoby pełniące
          funkcje publiczne, sprawdzać oświadczenia majątkowe posłów i urzędników
          państwowych, badać wykorzystanie dotacji i kontrolować majątki firm
          zalegających z pieniędzmi na rzecz skarbu państwa.

          Biuro ma nawet prowadzić śledztwa o przestępstwa skarbowe, fałszerstwa, pranie
          brudnych pieniędzy. Część jego funkcjonariuszy zostanie uzbrojonych. Mariusz
          Kamiński zapowiada, że będzie szukać kadr wśród prokuratorów, kontrolerów NIK,
          ABW, AW i policji.Czy dzięki temu uda się wyplenić w Polsce korupcję?

          Politycy mają co do tego podzielone opinie. Członkowie rządzącej partii wierzą,
          że okaże się niezwykle skuteczne. Co innego mówi opozycja.

          Ryszard Kalisz z SLD, były minister w Kancelarii Prezydenta RP, szef MSWiA w
          rządzie Marka Belki, uważa, że " PiS chciałoby po prostu mieć lojalną wobec
          siebie formację policyjną".

          Julia Pitera (PO) także jest krytyczna wobec nowej struktury. Chciałaby raczej,
          by takie urzędy nadzorował parlament, a nie minister - koordynator służb
          specjalnych - polityk rządzącej partii.

          Janusz Kochanowski, prezes Ius et Lex, twierdzi natomiast, że nadzwyczajna (pod
          względem korupcji) sytuacja w kraju wymaga nadzwyczajnych środków.

          Być może diabeł tkwi w szczegółach - dopiero kiedy poznamy nie projekt, a
          gotową ustawę, dowiemy się, czy kompetencje biura czynią z niego superpolicję.
          • Gość: polski Pinochet?? Re: Nie uda wam się aferały załatwić Wassermana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 08:06
            Czy ten prawy i światły Kamiński - naczelny inkwizytor IV RP, to nie ten sam
            Kamiński, który pojechał do Londynu złożyć wyrazy współczucia więzionemu tam
            wtedy Pinochetowi? Gratuluję wzorców moralnych. A może zapożyczy od swego idola
            Pinicheta również metody ?????
            • Gość: polski Pinochet Re: Nie uda wam się aferały załatwić Wassermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 23:56
              I naprawdę nikt się nie odniesie do wizyty Kamińskiego u Pinocheta?? Tak bardzo
              wszystko nam wszystkim zwisa???
        • Gość: moher rulez!!! Re: Nie uda wam się aferały załatwić Wassermana IP: *.ats.pl / *.ats.pl 15.11.05, 22:30
          Oj na pewno ta mała i nieznana gazetka wyssała to sobie z palca i nie ma na
          tożadnych dokumentów. Jak myślicie, czy dziennikarze byliby tak naiwni ,żeby
          zaatakować pana deszczowca* (*wassermana) bez żadnych dowodów?
          • Gość: pap Re: Nie uda wam się aferały załatwić Wassermana IP: *.udn.pl 15.11.05, 22:39

            Prokuratura Apelacyjna w Krakowie zaprzecza, by w śledztwie paliwowym pojawiły
            się materiały dotyczące ministra, koordynatora ds. służb specjalnych Zbigniewa
            Wassermanna. On sam oświadczył, że "Super Express" chce go zdyskredytować i
            podważyć jego uczciwość.

            W opublikowanym na stronie internetowej komunikacie rzecznik prokuratury
            informuje, że zawarte we wtorkowej publikacji "Super Expressu" "wiadomości
            dotyczące osoby ministra Zbigniewa Wassermanna nie znajdują potwierdzenia w
            żadnym materiale dowodowym, jaki znany jest prokuraturze".

            "Nie mamy takich materiałów. Żadne nagrania, jakie posiadamy, nie zawierają
            nazwiska pana ministra, w związku z tym wszelkie dalsze wnioski zawarte w
            publikacji są bezprzedmiotowe" - powiedział PAP rzecznik prokuratury Jerzy
            Balicki.
            • Gość: Krzysztof Jarzyna Re: Nie uda wam się aferały załatwić Wassermana IP: *.radom.pl 15.11.05, 22:42
              No zobaczymy czy gazeta narażałaby się panu ministrowi bez dowodów! Ja myślę,że
              nie, ale oczywiście czas pokaże!
              • Gość: wp Re: Nie uda wam się aferały załatwić Wassermana IP: *.udn.pl 15.11.05, 22:54
                Wassermann: nie mam powiązań z mafią paliwową
                IAR 15:10

                Zbigniew Wassermann zarzucił "Super Expressowi" manipulację i wprowadzanie w
                błąd opinii publicznej. Koordynator służb specjalnych ocenił, że artykuł,
                sugerujący jego powiązania z mafią paliwową, miał na celu zdyskredytowanie go
                jako ministra.

                Także krakowska prokuratura zaprzecza, by miała materiały obciążające
                Wassermanna. Prokuratura podkreśla, że informacje zawarte w artykule "Super
                Expressu" nie znajdują potwierdzenia w żadnym materiale dowodowym.

                Według dziennika istnieje nagranie rozmowy, w której dwóch członków mafii
                paliwowej miało powiedzieć o Wassermannie, że jest on "chciwy, ale
                pożyteczny". "Super Express" twierdzi, że całe nagranie trafiło do krakowskiej
                Prokuratury Apelacyjnej. Tam zapoznało się z nim kilku prokuratorów, którzy
                później - według gazety - zlekceważyli je.

                W wydanym oświadczeniu Wassermann zapewnił, że nie zna opisywanych w dzienniku
                osób i nigdy nie utrzymywał z nimi kontaktów. Prokuratura oświadczyła też, że
                nie ma nagrania, o którym pisze Super Express. (ck)

    • Gość: Krzysztof Jarzyna Re: Uczciwość wg PiS czyli PiS i mafia paliwowa IP: *.radom.pl 15.11.05, 22:45
      Ja myślę, jako szef wszystkich szefow ,że pan minister nie był wcale chciwy. Po
      prostu każdy musi utrzymać rodzinę, no a wanny za 100 baniek nie da sie kupić z
      marnej poselskiej diety!
      • Gość: hehe Kto sie boi Wassermana IP: *.udn.pl 16.11.05, 22:54
        Informacje o przygotowywaniu prowokacji wobec Zbigniewa Wassermanna pojawiały
        się jeszcze przed nominacją na stanowisko koordynatora ds. służb specjalnych.
        Jedna z wczorajszych gazet wypaliła wreszcie z grubej rury - w podsłuchach
        rozmów dwóch członków mafii pojawia się nazwisko polityka Prawa i
        Sprawiedliwości. Gdyby ich słowa "chciwiec, ale przydatny" potwierdziła
        prokuratura, mielibyśmy prawdziwy skandal. Tyle że prokuratorzy prowadzący
        sprawę zaprzeczają, jakoby w aktach znajdowało się owo sformułowanie, pozyskane
        techniką operacyjną.
        Wczorajszy "Super Express" napisał, że krakowscy prokuratorzy znają treść
        nagrania sporządzonego przez policję blisko rok temu i "niewiele zrobili, aby
        wyjaśnić, czy była to próba skompromitowania ministra, czy prawda". Dodają, że
        nagranie jest objęte najściślejszą tajemnicą państwową. Słowa "straszny
        chciwiec, ale nie ruszaj go, jest przydatny dla nas", odnoszące się rzekomo do
        Wassermanna (wówczas członka sejmowej komisji ds. służb specjalnych i komisji
        śledczej ds. PKN Orlen) oficerowie Centralnego Biura Śledczego mieli nagrać
        podczas spotkania Artura K. i Tomasza K., czołowych postaci mafii paliwowej, w
        jednej z wrocławskich restauracji.
        - Nie znam tych dwóch osób, nigdy się z nimi osobiście nie spotkałem. Nigdy nie
        byłem i nie mogłem być przesłuchiwany przez prokuratorów w sprawie
        jakiejkolwiek działalności prowadzonej przez te osoby - oświadczył wczoraj
        Zbigniew Wassermann.
        Prokuratura Apelacyjna w Krakowie zaprzecza, by w śledztwie paliwowym pojawiły
        się materiały dotyczące ministra. Rzecznik prokuratury Jerzy Balicki mówi, że
        informacje gazety "nie znajdują potwierdzenia w żadnym materiale dowodowym,
        jaki znany jest prokuraturze".
        Skąd więc temat w gazecie? Być może to kolejna insynuacja dotycząca
        Wassermanna, zmierzająca do tego, by premier komu innemu powierzył nadzór nad
        koordynacją i zmianami w służbach specjalnych. Wcześniej, także w czasie debaty
        nad exposé Kazimierza Marcinkiewicza, posłowie SLD pozwalali sobie na mało
        wybredne twierdzenia, że szwankuje zdrowie psychiczne ministra.
        - Ta publikacja, podobnie jak kilka z łamów "Gazety Wyborczej", to manipulacja,
        w sposób zamierzony służąca wprowadzeniu w błąd opinii publicznej i
        zdyskredytowaniu mojej osoby jako ministra oraz podważeniu mojej uczciwości -
        wyjaśnia Wassermann. Jego wyjaśnienia, w połączeniu z oświadczeniem
        prokuratury, przekonały premiera. Zdaniem SLD, Wassermann powinien zostać
        zawieszony do wyjaśnienia sprawy.
        - Wyjaśnienia uważam za wystarczające, a moja wyobraźnia jest dosyć bujna, ale
        nie aż tak bujna, żebym w każdy tekst, nawet napisany czarno na białym, miał
        wierzyć - komentuje te żądania szef rządu.
        - A świstak siedzi i zawija w papierki - dodał humorystycznie Marcinkiewicz.
        Nagonka na koordynatora ds. służb specjalnych jest jednak wyraźna i wśród
        polityków lewicy, i w części mediów. Trudno nie łączyć tego z zapowiedziami
        nowego ministra o "czyszczeniu" układów Wojskowych Służb Informacyjnych i
        zajęciu się agenturą w mediach.
        • Gość: sceptyk Re: Kto sie boi Wassermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 23:36
          Tak obiektywnie, niezależnie od tego co myśli prokuratura, jakie ma dowody czy
          też jakie dowody jej dostarczono a jakie zatajono (POMINIęTO) dla dobra państwa
          (Wasermanów) jak sądzę, uważam, że człowiek, który nie chce z założenia
          (albowiem posłem jest i zaiste wybrańcem niebios) innym wynagrodzić
          sprawiedliwie wykonanej pracy, jest tylko szują, oszustem i zwykłą świnią a nie
          reprezentanem narodu a tym bardziej jego sumienia.

          Waserman był winny Doboszowi za remont willi ok. 240 tys. (z wanną). Nigdy nie
          zamierzał tej sumy zapłecić. Po interwencji wojewody część należności - 170 tys
          spłacił swoim starym mieszkaniem o resztę toczy się spór, w tej chwili właściwie
          we wszystkich pozwach prtzez Dobosza przegrany pewnie dlartego, że prokutratura
          krakowska jest niezależna, niezawisła i samorządna??? i absolutnie nic nie wie
          na temat powiązań Wasermana ???
          • Gość: qqryq Re: Kto sie boi Wassermana IP: *.udn.pl 17.11.05, 09:24
            Dlaczego każesz mu płacić za spartoloną robotę? Wannę mu tak podłączyli,że mógł
            go prąd porazić. Chciałbyś taki dom?
            • Gość: do qqryq Re: Kto sie boi Wassermana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.05, 11:06
              To jest jego wersja i jego rzeczoznawców - inni rzeczoznawcy mówią co innego.
              Facet od początku miał takie założenie, że nie zapłaci i swego dopiął a Dobosza
              może jeszcze wsadzić do więzienia. Nie miał kasy (nie chciał jej dać?) dlatego
              część należności spłacił mieszkaniem. Jeśli może zaoszczędzić 70 tys. kosztem
              frajera, który tyrał za friko to dlaczego ma tego nie zrobić? Jest przecież
              posłem i do tego Wassermanem. Jest dwulicowy i koniunkturalny. Dlaczego
              przepraszał Kwaśniewską skoro jak sam twierdził zrobił to pod przymusem
              (sugestią Kaczyńskiego). Po co takie przeprosiny jeśli nie są szczere? Po to by
              jego partia i on sam weszli do sejmu, przejęli władzę?? Komisja, którą kierował
              to komisja ds. szukania haków - taki gość ma styl działania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka