Gość: temida
IP: 213.25.138.*
11.10.02, 17:12
ale uważam, że o takich rzeczach :
Newsweek : "W Radomiu pieczę nad nieruchomościami miejskimi dzierży
podlegające urzędowi miejskiemu Towarzystwo Budownictwa Społecznego. W
listopadzie 2000 r. w administrowanym przez TBS budynku przy ul.
Niedziałkowskiego 26 wynajęto trzy lokale. Jeden, 93-metrowy, dostała
posłanka SLD Danuta Grabowska, dwa inne przydziały (126 i 62 m) otrzymał
przewodniczący Rady Miasta, lekarz Jacek Nita (SLD). Temu drugiemu lokale
wynajęto pod warunkiem przeprowadzenia w lokalach remontu, jednak koszty w
znacznej mierze pokrywało miasto. - Lokale chcieliśmy wynająć komukolwiek,
ale nie było chętnych - tłumaczy wiceprezes TBS Urszula Nowicka.
Rok później rada miejska przyjęła uchwałę, w której umożliwiła wykup
niektórych lokali TBS - w tym tych trzech, na które zdecydowali się wcześniej
Grabowska i Nita. Ten drugi osobiście głosował za przyjęciem uchwały. W
kwietniu 2002 r. kupił swoje mieszkanie za 3,5 tys. zł, a gabinet lekarski na
parterze za 8 tys. zł. I nie są to bynajmniej ceny za metr kwadratowy.
Tymczasem przy ulicy Niedziałkowskiego cena metra kwadratowego według Agencji
Nieruchomości Miklewicz wynosi ok. tysiąca złotych.
Radny Nita podkreśla, że lokalu, który otrzymał, przez dwa lata nikt nie
chciał wynająć. Być może dlatego, iż żaden z mieszkańców Radomia nie miał
pojęcia, że wyremontowany lokal wkrótce można będzie wykupić."
trzeba pisać, wymieniając nazwiska. Bo na to sa dokumenty i dowody. A to, co
zrobili Nita i Grabowska to coś, co moim zdaniem dyskwalifikuje ich jako
ludzi mieniących się tymi, którzy mają tzw. lewicową wrażliwość. To jest
zwyczajne świństwo, po którym nie powinni spoglądać w oczy setkom radomian
żyjących w norach, nie mieszkaniach.