Dodaj do ulubionych

"kult buca" - artykul antropologiczny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 15:48
Podroze ksztalca.
Po regionach szczegolnie.
W poszukiwaniu lokalnego kolorytu udalo sie odkryc obowiazujacy
"kult buca".

Takie "male buce" rosna w pragnieniu bycia w przyszlosci
takimi swietnymi misiowatymi bucami jak ich ojce i wuje.
By pluc i bluzgac rownie dalego i skutecznie jak starsi bracia.
A ojcowie i wujowie, zyja w pragnieniu dorownania
temu wielkimu bucowi sasiadowi z duza fura, co ma szczeki z fajkami na placu.
Ten z kolei czuje gleboki szacun i pracuje, by dorownac wlascicielowi dziupli
z beemkami pod miastem (i co wozi tego prezesa "grubego"). A do szczek
zaglada co sobote po bibulki, a potem zadaje szyku po miescie do rana.
Moze, bo ma juz wolne gdy prezes "gruby" brata sie w bucostwie z radnym i
biznesmenem.
Tak trzymac, przeciez jest karnawal. Sie nalezy - co nie?

wiecej o lokalnych zwyczajach karnawalowych - wkrotce.
Obserwuj wątek
    • Gość: zarloczek Re: "kult buca" - artykul antropologiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 19:40
      plosim o jescie ....
    • Gość: m Re: "kult buca" - artykul antropologiczny IP: 82.139.40.* 04.01.06, 20:49
      Myślę, że bucowatość nie zależy od sposobu zarabiania pieniędzy i wcale nie
      jest domeną tylko przestępców (małych czy dużych). Buc jest bucem, bo byco jest
      być bucem. Rodzina zbucona, koledzy bucowaci... Buc może być majstrem na
      budowie, lekarzem, prezydentem...

      Nie będąc antropologiem ani socjologiem z zainteresowaniem czekam na dalsze
      rozważania nad bucowatością
      • Gość: henia buc to sposób myślenia i działania IP: *.udn.pl 04.01.06, 20:58
        a nawet dyrektorem szkoły, zgadnij kotku której.
      • Gość: antropolog "kult buca" - odc 2. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 23:02
        > być bucem. Rodzina zbucona, koledzy bucowaci... Buc może być majstrem na
        > budowie, lekarzem, prezydentem...

        prezesem spoldzielni, albo nawet listonoszem.
        to prawda - sa wszedzie. ale w sumie jakos polgebkiem. nie zawsze to wypada.

        ale tu lokalnie ciesza sie estyma.
        tu jest to przyjete.
        to sie nazywa kult.

        i na forum ludnosc okoliczna holduje bucowatosci.
        taki na przyklad pan zrobil by w portki ze strachu
        gdyby mial powiedziec prosto w oczy takiej na przyklad pani oskarzenia niektore.
        a mieszkajacy w nim bucek jest za malutki (tak maly, ze wprost nie wypada na
        tle lokalnym).
        I rwie sie do czynu, chocby anonimowo.
        chce dorownac tym bucom, co sa bucami pelna gemba.
        i prubuje na forum.
        oj, czesto probuje.

        Taka na przyklad inna pani, tak juz jest przyzwyczjona do zycia z bucami
        szefami szwagrami sasiadami.
        tak jej to normalnieje. tak codziennym sie staje.
        ze w bucowskim chorze wystepuje i atakuje inna pania.

        bo bucowanie to jednak meska rzecz.
        sami bucowie uwazaja, ze TO PRAWDZIWIE MESKA RZECZ TAKICH PRAWDZIWYCH MEZCZEZN.

        Buc uwaza, ze buce sa - ale na ten przyklad w innej partii.
        w innym miescie.
        kibicuja innym druzynom.

        Buc jest za silniejszym.
        Podziwia doliniarza, nie wspolczuje okradzionemu.
        Buc zawsze powie ze glosowal na partie, ktora wlasnie wygrala wybory.

        Nie przecze. Buc potrafi byc mily.
        Ale jest to dla niego frustrujace. najczesciej musi byc mily wobec szefa. i
        kojarzy mu sie to z niewolnictwem, panszczyzna.

        Dlatego jak spotka kogos uzywajacego ogolnego kudu komunikacyjnego (takie tam
        witam usmiech dziekuje po rozmowie, transakcji).
        sadzi ze trafil na kogos uleglego, nizszego w chierarchi.
        i proboje sobie odbic za swoje "cierpienia", czyli te usmiechy i potakiwania z
        rozmowy z szefem.
        oj, czesto probuje.

        do lba mu nie trafi nigdy fakt, iz ludzie traktuja sie w miare na rowni.
        bo tak im wygodnie, na co dzien.
        posluguja sie kodami kulturowymi.
        wtedy nie musza sobie rekompensowac fikcyjnie stworzonych napiec i frustracji.

        w kolejnym odcinku:
        o buca stosunku do plci przeciwnej.
        • Gość: zarloczek Re: "kult buca" - odc 2. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 17:24
          up, aktualne
    • Gość: JóziekPapista Re: PRAWDA antropologa...! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 20:19
      Te...amator od antropologii , antropologicznie rzecz ujmując ta TWOJA PRAWDA
      jest jak ..< DUPA> a takąż każdy ma swoją , czasmi objawioną - gdy ci pokaże
      albo objawi się w lusterku wstecznym ...! I już a na teraz - aż tyle.
      • Gość: antropolog dobry przyklad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 20:51
        dobry przyklad - bardzo dziekujemy.

        ale troszke za delikatie wyszlo.
        moze jeszcze raz?!
        na smialo!
      • zarloczek23 Re: PRAWDA antropologa...! 05.01.06, 21:53
        Joziu, to bucowatosc tylko na 3/4,
        sprobuj dac z siebie troche wiecej,
        tak, dla dobra nauki...
        • Gość: JóziekPapista Re: PRAWDA < żarłoczka >... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 10:40
          to fenomenalny wpsrot stan ducha Twojego, żarłczoku, gdy w czasie miedzy 3
          Królami a św. Ziutkiem bliźnich oceniasz ...według siebie. Pamiętaj jednakże o
          rekwizytach i utensyliach .... UNIMILU, wybierając sie na bal maskowy albo
          nstępnym razem na to ...forum. Załóż na właściwa ...głowę ! Całuje Cie ...po
          prałacku, pyrsk.
        • Gość: Yoda Re: zarlocek IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 06.01.06, 11:17
          Józiek ma taki naturalistyczny styl i relatywistą jest zatwardziałym. Ale w
          gruncie rzeczy wrażliwy on człek jest (choć zrazu na punkcie nie znoszącej
          sprzeciwu absolutności swojego relatywizmu zwłaszcza), łatwo go zranić brakiem
          uznania dla głębi jego filozoficznego poglądu na konstrukcję Świata, a wtedy
          dusza jego znajduje ukojenie w obserwacjach Natury nieskalanej chrześcijańskimi
          zabobonami.
          -Cóż, każdy ma prawo do własnej wrażliwości i antropolog ze swymi rozważaniami
          faktycznie nic tu zmieni -bo chamstwo (Józiek, nie musisz tego brać do siebie -
          zaznaczam, żebyś nie myślał, że i tym razem na Ciebie napadam)wielce żywotne
          jest, a rozpychanie się łokciami i deptanie innych, to u niego objaw zdrowia.
          To akurat jest w zgodzie z relatywizmem i naturalizmem, więc może tym razem
          Józiek zrozumie i się na nas nie obrazi z tego tylko powodu, że chcielibyśmy
          żyć w bardziej przyjaznym otoczeniu.
          Pzdrwm
          PS A swoją drogą -antropolog już trochę pierdzieli. Z nudów chiba.
          • Gość: Józekpapista Re: Siadam na ...ogonie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 11:50
            Yeep, heeeep ,hoooop, hauuu,...hauuu”u.....oraz tak, tak...tak i tak mnoga,
            mnoga raz... tzn. biorę do swojego zbójeckiego sumienia Wasze moralitety i
            siadając < na ogonie.> pozostaje od teraz aż do targów końskich w
            Skaryszewie w wielkim szacunku do Was, ssaków.. ..braci mocniejszych w
            miłości bliźniego. A póki co, idę w dziele <wiecznego stanowienia > obsprawić
            mistrza Mańka, bo On już zdążył zarobić 250 zł, akurat na wsad do
            kolędowej koperty, co zapewne uraduje obdarowanego. Zatem, Drodzy Mili: ..
            skoro <inteligencja jest niczym bez radości> ...jak powiadał wielki Lenin, więc
            wy też ...radujcie się, bo przybywa ssaków na Tym Świecie , bez
            berecikowgo , łosiowego i bykowego ...owsa.
            • Gość: Yoda Re: Siadam na ...ogonie ! IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 06.01.06, 12:16
              Mistrzem podobno był Kacper, a Maniek jego "pierwszym" właścicielem i
              nauczycielem fachu;) -za dużo chyba tych fikcyjnych tożsamości.
              -Ale mniejsza z tym, -radości wiele swą iteligencją nie przysporzyłeś
              zaloczkowi. -To dziewczyna (a nie chłop, co ma dwa miejsca do przymiarek
              produktów Unimilu) i ostatnio miała chyba jakieś problemy, więc może poniechaj
              jej i dogryzaj mnie. -Ja się tak bardzo nie przejmuję, a poza tym -zaczynam Cię
              lubić. Głupi nie jesteś, choć nie chce Ci się podejmować prób zrozumienia
              bliźniego, a i nie dbasz specjalnie o to, by Ciebie ktoś rozumiał.
              Mnie to nie przeszkadza -jak chcesz, to wsiadaj.
              Pzdrwm:)
              • Gość: JóziekPapista Re: Siadam na ...ogonie i ..słucham! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 12:36
                <Łagodny spókój przystoi ludziom, gniewne szczekanie zwierzetom..> mawiał Owidiusz.
                A ja uważam ( za gen. Wieniawą - Długoszowskim dodam) że ...cugle, munsztuk ,
                podoognie i bat pomagają w tym dziele...ale czy FURAMANOWI made in zwei
                Katschoren ...się powiedzie??? Narazie - niedana zmiana .....kolorystyki,
                troche pudru, różu...ale < czarna dupa> jest nadal stara, i już !
                • Gość: Yoda Re: Siadam na ...ogonie i ..słucham! IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 06.01.06, 12:57
                  Jeśli o mojej kolorystyce piszesz, to mylisz się. Głównie dlatego, że pierwsza
                  ocena wypadła pod wpływem emocji, a teraz dbasz może o pozór swojej
                  nieomylności. Ja to rozumiem i nie ubiegam się o zmianę Twojego nastawienia.
                  Nie wierzę, żebyś kiedykolwiek chciał wnikać w mój rzeczywisty światopogląd -
                  zapewne zadowolisz się swoimi własnymi klasyfikacjami (jak mag, która z pasją
                  wmawia mi poglądy swojego własnego Cienia), a które dotychczas nijak się mają
                  do tego, co dla mnie jest ważne. -Ciebie to nie obchodzi i mnie nie obchodzi,
                  że Ciebie nie obchodzi. Można z tym żyć -czy nie o to Ci chodziło w uwagach do
                  antropologa?
                  Co do FURMANA made in...itd.: od kiedy zacząłeś podejrzewać, że on ma jakiś bat
                  i cugle? -Mnie się wydaje, że to tylko mdła kolorystyka tła mogła dać takie
                  złudzenie.
                  • Gość: JóziekPapista Re: Tylko Ogon w ..ruchu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 13:21
                    od.1. niech wiec zostanie tak...<Jest nam teraz dobrze. Jest nam teraz bardzo
                    dobrze. Jest nam teraz tak dobrze, że dobrze nam tak" ......> i Już. Od.2 Żle
                    i nietrafnie dobrałem rekwizyty.... bo koń wpada do ...drobiu. A z obserwacji
                    ptactwa w moim obejsciu wiem, że pierzaste srają równo tak w locie, w wodzie
                    jak i na...ziemi, ale najbardziej <zielono i smrodliwie > ....w czerwcu...to
                    tyt.prognozy ale ze składnikiem losowym w modelu addytywnym procesu predykcji.
                    A... skubane - drą się niemiłosiernie!!!! Co do profesji < mańkowej> to
                    kaczory są lepsze od koni, im staje nawet na przystnku PKS..Zimna Woda.
                    Parlelnie rzecz ujmując, merakantylną i duchową satysfakcje z Rzadowego
                    Twoarzystwa w pozycji wertykalnej pozyskuję stale, gdy w czasie i przestrzeni
                    oraz horyzontalnie widzę np. deszcz .... na granicy polsko-chińskiej.
                    I już tyle, bo właśnie jadą goście z Mosznej i Książa, z damami dla ..Mańka.
                    Miłego dzionka , Drodzy Mili ...Wam życzę. A dla mnie nastał czas
                    wspomagania...tworzenia nowego stworzenia..czyli pozytwizmu po naszemu.
                    • Gość: Yoda Re: Tylko Ogon w ..ruchu ! IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 06.01.06, 13:47
                      :) -To wiele wyjaśnia...;)
                      Dzięki, pozdrawiam również.
                      -Wpadaj czasem.
                      • Gość: antropolog czesc 3 - buc i plec piekna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 11:45
                        Poniewaz pojawil sie jozek
                        nie trzeba juz nikogo sztucznie wymyslac dla zilustrowania artykul.
                        mozemy kontynuowac.

                        Otoz buc, ze szczegolnym uwzglednieniem buca zamieszkujacego lokalnie.
                        ma z kobietami relacje proste.

                        Dzieli je na dwie grupy
                        a) matke boska, swoja matke
                        b) reszte - czyli - rury - zeby oszczedzic forumowiczom i sobie poprzestanmy na
                        pierwszym z grupy okreslam a i tego uzyjemy tylko raz.


                        Buc z kobietami nie rozmawia. Uzywa polecen.
                        zasadniczo wystarcaja mu dwa komunikaty:
                        a) "do garow" co rozumiec nalezy doslownie i z calym bogactwem tej przenosni
                        i ew. jesczcze
                        b) "ruchy" co tez mozna traktowac przenosnie i freudowsko ale nie pojdziemy tym
                        tropem.

                        Buc bywa inteligetny lub przynajmniej sprytny. Wie, ze czasem te dwa
                        komunikaty "do garow" - nie dzialaja.
                        Wtedy natyczmiast sprowadza relacje do strefy genitalnej. Werbalnie przenosimy
                        sie gdzies tam. "dupa maryny" i dyskusja juz nie opusci prezerwatyw calej tej
                        strefy.
                        Zakwalifikowanie i odeslanie "do garow" przybliza w czerepie buca
                        dame blizej ikony matki, domu i karmienia.
                        Jesli nieszczesna nie odejdzie "do garow" rozpatrywany czerep przesunie ja
                        do strefy genitalnej, zepsucia. naczynia grzechu.

                        Nie bedziemy szerzej rozpatrywac problemu "naczynia grzechu".
                        Warto jednak miec w swiadomosci, ze zylka bucowstwa potrafi sie odzywac, oprocz
                        wymienianych przez nas funkcji i zawodow, takze wsrod ksiezy.
                        Bucostwa daje sie zauwazec w stosunku do swieckich. A moze szczegolnie wyraznie
                        w stosunku do zakonnic - takze zaliczanych do kobiet.

                        Pozostawiajac te sporadyczne na naszym terenie a godne ubolewania przypadki
                        wrocmy do sedna

                        W temacie stosunku buca do plci przeciwnej,
                        mamy jewszcze jedna mala dygresje.
                        Bucowatoscia objawiac sie moze w pewienym zespole psychicznym.
                        tu pole oddaje medycynie. wiemy jednak, ze
                        mizoginizmu z boocowatoscia mylic nie nalezy.
                        W badanej grupie podziw i uswiadomiony pociag do napakowanych panow wystepuje
                        sporadycznie. Nieuswiadomiony - moze czesciej i wlasnie ten powodowac poruszane
                        w dygresji objawy bucowatosci.

                        Ale w tropy Malinowskiego nie pojdziemy i "zwyczajow seksualnych u dzikich"
                        badac nie bedziemy.
                        Wrocmy do meritum
                        bo o kult nam chodzi.

                        Otoz BUCA zachowania
                        sygnalizowane powyzej sa uznawane za zwylke.
                        normalne codzienne i dobrosasiedzkie.
                        przez niektorych podziwane.
                        A to juz jest kult.

                        Ktory badam lokalnie (na forum tez - bo regionalne ono jest z nazwy).
                        tak wiec badac warsztatowo przystapilem,
                        a w sposob gawedziarski
                        regionalnie, na forum
                        ludnosci udostepniam.

                        Bede wdzieczny forumowiczom za obserwacje karnawalowo studniowkowe.
                        Badacz wszedzie byc nie moze
                        a roboty do domu i na impreze zabierac nie wypada.

                        W kolejnym odcinku - buc oraz tradycje i kutura regionu
              • zarloczek23 Re: do szlachetnego Yody... 13.01.06, 00:15
                zaprawde jestes szlachetnym rycerzem....
                i dumnie nosisz czcigodne twe imie...

                niech moc bedzie z toba... ;))))

                znikam... bo Jozio Papista cierpi na zaburzenia klimakterium
                i gotow przejechac mie walcem...
                • Gość: Yoda Re: O Pani, ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 12:20
                  ... już nazbyt schlebia mi opinia Twa
                  Com od młodości w sercu nosił,
                  -to jedno jeno: nie dać sobie zakuć łba;)

                  Pzdrwm:)))
                  PS: Widzisz przecie w dalszym ciągu, że Józiek jest OK.
          • Gość: antropolog Re: zarlocek - jak dzwoneczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 13:13
            przyklad, przykladem ale szkoda zarloczka
            co to jak ten
            dzwoneczek z piotrusia pana dokazuje na forum
            a tu go z cepami i widlami ganiaja.

            strig sobie radzi jak zwykle widze :)
            • Gość: Józiekpapista Re: antropolog = kundlik i grafoman ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.06, 18:27
              1.Cyt. powt.....< łagodny spokój przystoi ludziom, gniewne szczekanie
              zwierzętom..> , a istota pod ksywą antropolog podrażniona ...szczeka =
              czysty ...kundlizm.
              2.<non multa, sed multum> - wiele pisaniny, niewiele treści,.... czyżby
              oprócz antropologicznej ...miłości bliźniego doszedł jeszcze jeden mortus pn.
              ...grafomaństwo ?
              Fiu, fiu...i jeszcze mnoga razy ...fiu !!! Pyrsk.
              • Gość: antropolog obrazki karnawalowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 15:06
                obrazek pierwszy - Niedziela.
                osiedle, sloneczko, trzyosobowa rodzinka na spacerze. fulwypas.
                na przeciw dzieciaki z puszkami i serduszkami - jak co roku w okolicach
                karnawalu.
                Mama mowi do 11-latka: masz, wrzuc im cos.
                11-latek: Co ty? tym frajerom z puszkami?
                grupy mijaja sie.
                Twarz Taty jasnieje. A duma wyraznie rozpiera.
                Mama - zdziwienie po krotkiej chwili znika, uczuciami dolacza do Taty.
                Nadzieja rodziny - bardzo urosla przez ten rok.

                Obrazek drugi - poniedzialek.
                Centrum. Samotny, starszy facet - obiadu to on dzis nie jadl. Ubranie i zarost
                pamietaja jeszcze lato, oj dobrze pamietaja.
                Na kurtce, na sercu nalepka orkiestry.
                • Gość: antropolog obrazki z innych regionow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 12:18
                  "na skalnym pdhalu"

                  kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3110448.html
            • zarloczek23 Re: do antropologa 13.01.06, 00:19
              klaniam sie nisko,
              zamiatajac piorkiem
              okruchy snow... :))))
              • Gość: antropolog od antropologa w terenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 13:29
                pracuje w terenie stop
                material badawczy zamarza stop
                wiadomosci przez forum stop
                temat: buc kamienicznikiem w bialymstoku:
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3120115.html
                sciaskam dlon stop
                i klaniam stop

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka