Dodaj do ulubionych

mielismy "raj" na ziemi

IP: vance* / 142.30.229.* 13.11.02, 00:12
tak sie zastanawiam mieszkajac przez dlugi czas w zachodniej kanadzie o mojej
beztroskiej mlodosci w PRL.

do 1 szego secretarza zawsze sie mozna bylo dostac i chlop wszystko
zalatwil...

ludzie mieli prace i dzieci sie wychowywaly bo rodzice sie nie martwili o
przyszlosc poniewarz partia myslala o tym

co roku jezdzilem na kolonie a potem jak doroslem to mialem wakacje

wszyscy mieli dostep do wysrszych studii ale to nie bylo doceniane poniewarz
robotnik zarabial tyle samo co doktor

no ale to sie kapitalistom w usa nie podobalo i zaczeli finansowac walese i
solidarnosc ...

walesa potem kupil fabryke makaronu przez swoja zone za dpol darmo a teraz
liczy kase i sie smieje...

a biednych coraz wiecej a ludzie na chodnikach umieraja
Obserwuj wątek
    • memo5 Re: mielismy 'raj' na ziemi 13.11.02, 08:26
      Gość portalu: stan napisał(a):

      > tak sie zastanawiam mieszkajac przez dlugi czas w zachodniej kanadzie o mojej
      > beztroskiej mlodosci w PRL.
      >
      > do 1 szego secretarza zawsze sie mozna bylo dostac i chlop wszystko
      > zalatwil...
      >
      > ludzie mieli prace i dzieci sie wychowywaly bo rodzice sie nie martwili o
      > przyszlosc poniewarz partia myslala o tym
      >
      > co roku jezdzilem na kolonie a potem jak doroslem to mialem wakacje
      >
      > wszyscy mieli dostep do wysrszych studii ale to nie bylo doceniane poniewarz
      > robotnik zarabial tyle samo co doktor
      >
      > no ale to sie kapitalistom w usa nie podobalo i zaczeli finansowac walese i
      > solidarnosc ...
      >
      > walesa potem kupil fabryke makaronu przez swoja zone za dpol darmo a teraz
      > liczy kase i sie smieje...
      >
      > a biednych coraz wiecej a ludzie na chodnikach umieraja


      Facet dam ci dobrą radę:idź się leczyć do dobrego psychiatry,jak się wyleczysz
      to idź się uczyć,a potem załóż PZPR w Kanadzie to bedziesz mógł chodzić do
      pierwszego sekretarza i zabiorą cię na kolonie.
      • Gość: pytam Re: mielismy 'raj' na ziemi IP: *.pl 13.11.02, 23:47
        memo5 napisał:

        > Gość portalu: stan napisał(a):
        >
        > > tak sie zastanawiam mieszkajac przez dlugi czas w
        zachodniej kanadzie o mo
        > jej
        > > beztroskiej mlodosci w PRL.
        > >
        > > do 1 szego secretarza zawsze sie mozna bylo dostac i
        chlop wszystko
        > > zalatwil...
        > >
        > > ludzie mieli prace i dzieci sie wychowywaly bo
        rodzice sie nie martwili o
        > > przyszlosc poniewarz partia myslala o tym
        > >
        > > co roku jezdzilem na kolonie a potem jak doroslem to
        mialem wakacje
        > >
        > > wszyscy mieli dostep do wysrszych studii ale to nie
        bylo doceniane poniewa
        > rz
        > > robotnik zarabial tyle samo co doktor
        > >
        > > no ale to sie kapitalistom w usa nie podobalo i
        zaczeli finansowac walese
        > i
        > > solidarnosc ...
        > >
        > > walesa potem kupil fabryke makaronu przez swoja zone
        za dpol darmo a teraz
        >
        > > liczy kase i sie smieje...
        > >
        > > a biednych coraz wiecej a ludzie na chodnikach umieraja
        >
        >
        > Facet dam ci dobrą radę:idź się leczyć do dobrego
        psychiatry,jak się wyleczysz
        > to idź się uczyć,a potem załóż PZPR w Kanadzie to
        bedziesz mógł chodzić do
        > pierwszego sekretarza i zabiorą cię na kolonie.

        Memo5 to pamięc 5-latka, więc dowiedz się od rodziców co
        jest nieprawdą w poście Stana. A to do rozwagi: dawniej
        nie pytali i kupowali samoloty, a dzisiaj pytają i kupują.
    • Gość: ??? Re: mielismy 'raj' na ziemi IP: *.rado.gazeta.pl 13.11.02, 09:16
      Gość portalu: stan napisał(a):

      > tak sie zastanawiam mieszkajac przez dlugi czas w zachodniej kanadzie o mojej
      > beztroskiej mlodosci w PRL.
      >
      > do 1 szego secretarza zawsze sie mozna bylo dostac i chlop wszystko
      > zalatwil...
      >
      > ludzie mieli prace i dzieci sie wychowywaly bo rodzice sie nie martwili o
      > przyszlosc poniewarz partia myslala o tym
      >
      > co roku jezdzilem na kolonie a potem jak doroslem to mialem wakacje
      >
      > wszyscy mieli dostep do wysrszych studii ale to nie bylo doceniane poniewarz
      > robotnik zarabial tyle samo co doktor
      >
      > no ale to sie kapitalistom w usa nie podobalo i zaczeli finansowac walese i
      > solidarnosc ...
      >
      > walesa potem kupil fabryke makaronu przez swoja zone za dpol darmo a teraz
      > liczy kase i sie smieje...
      >
      > a biednych coraz wiecej a ludzie na chodnikach umieraja


      Durniu, a po cóś wyjechoł do ty przeklenty ameryki????? Bylo dalej siedziec na dupie i łoglondac se
      czerwonom legitymacje
      • Gość: Kaja Re: mielismy 'raj' na ziemi IP: 81.15.184.* 13.11.02, 20:37
        Ale jesteście nie wychowani, właśnie takich mamy obywateli jak wy i przez to w
        Polsce nic się niezmieni. Wstyd mi za Was.
        • Gość: stan Re: mielismy 'raj' na ziemi IP: vance* / 142.30.229.* 13.11.02, 22:10
          A
          frazesy o wolnosci niezaleznosci sa dobre dla tych ktorym nie migota przed
          oczami pusta micha! Wiec zrozumcie Stacha!

        • memo5 Re: mielismy 'raj' na ziemi 13.11.02, 22:39
          Gość portalu: Kaja napisał(a):

          > Ale jesteście nie wychowani, właśnie takich mamy obywateli jak wy i przez to
          w
          > Polsce nic się niezmieni. Wstyd mi za Was.


          Kaja,tu ci też płacą za robienie z siebie idiotki/ty/?
          • Gość: stan Re: mielismy 'raj' na ziemi IP: 64.114.128.* 14.11.02, 05:13
            to prawda wiekszosc to chamy szczegolnie ci z krotkimi wlosami
    • Gość: Pello Re: mielismy 'raj' na ziemi IP: *.proxyplus.cz / 10.0.0.* 14.11.02, 09:05
      Gość portalu: stan napisał(a):

      > tak sie zastanawiam mieszkajac przez dlugi czas w zachodniej kanadzie o mojej
      > beztroskiej mlodosci w PRL.
      >
      > do 1 szego secretarza zawsze sie mozna bylo dostac i chlop wszystko
      > zalatwil...
      >
      > ludzie mieli prace i dzieci sie wychowywaly bo rodzice sie nie martwili o
      > przyszlosc poniewarz partia myslala o tym
      >
      > co roku jezdzilem na kolonie a potem jak doroslem to mialem wakacje
      >
      > wszyscy mieli dostep do wysrszych studii ale to nie bylo doceniane poniewarz
      > robotnik zarabial tyle samo co doktor
      >
      > no ale to sie kapitalistom w usa nie podobalo i zaczeli finansowac walese i
      > solidarnosc ...
      >
      > walesa potem kupil fabryke makaronu przez swoja zone za dpol darmo a teraz
      > liczy kase i sie smieje...
      >
      > a biednych coraz wiecej a ludzie na chodnikach umieraja

      Tak, była to beztroska młodość. Ale jak każda beztroska, kiedyś zbankrutuje.
      Tak też stało się z PRL.
      • Gość: RoD Re: mielismy 'raj' na ziemi IP: *.js.dial-in.ats.pl 14.11.02, 09:14
        Gość portalu: Pello napisał(a):

        > Gość portalu: stan napisał(a):
        >
        > > tak sie zastanawiam mieszkajac przez dlugi czas w zachodniej kanadzie o mo
        > jej
        > > beztroskiej mlodosci w PRL.
        > >
        > > do 1 szego secretarza zawsze sie mozna bylo dostac i chlop wszystko
        > > zalatwil...
        > >
        > > ludzie mieli prace i dzieci sie wychowywaly bo rodzice sie nie martwili o
        > > przyszlosc poniewarz partia myslala o tym
        > >
        > > co roku jezdzilem na kolonie a potem jak doroslem to mialem wakacje
        > >
        > > wszyscy mieli dostep do wysrszych studii ale to nie bylo doceniane poniewa
        > rz
        > > robotnik zarabial tyle samo co doktor
        > >
        > > no ale to sie kapitalistom w usa nie podobalo i zaczeli finansowac walese
        > i
        > > solidarnosc ...
        > >
        > > walesa potem kupil fabryke makaronu przez swoja zone za dpol darmo a teraz
        >
        > > liczy kase i sie smieje...
        > >
        > > a biednych coraz wiecej a ludzie na chodnikach umieraja
        >
        > Tak, była to beztroska młodość. Ale jak każda beztroska, kiedyś zbankrutuje.
        > Tak też stało się z PRL.

        dokładnie tamten system ekonomicznie się skończył z chwilą kiedy skończyły się
        pieniążki z kredytów Gierka. Kredyty zostały przejedzone nie były inwestowane w
        coś co przynosiłoby zyski ale jak miałoby je przynosić skoro było tak dobrze że
        czy się stoi czy się leży 3000 się należy. Takie są rówież poglądy potęcjalnych
        wyborców SLD "Było dobrze bo nic nie robiłem a wszystko miałem a wy to już nie
        wiecie co to był komunizm"
    • Gość: anty Re: mielismy 'raj' na ziemi IP: *.nv.nv.cox.net 15.11.02, 15:05
      tak sie zastanawiam mieszkajac przez dlugi czas w zachodniej kanadzie o
      mojej beztroskiej mlodosci w PRL.

      *Kanada, Kanadzie pisze sie z duzej litery!

      *Dlaczego wiec nie wyjechales na Kube tylko do Kanady. W Kanadzie zimno, pelno
      kapitalistow. A na Kubie cieplo, zawsze lato, bezrtroskie zycie jak w Polsce
      za komuny i pelno sekretarzy. Cos Ci sie pomylilo. A moze jednak
      kapitalistyczny szmal Cie znecil?


      do 1 szego secretarza zawsze sie mozna bylo dostac i chlop wszystko
      zalatwil...

      * Nie zwsze mozna bylo sie dostac oraz nie wszystko, nie wszystko. Klamiesz.
      Czesto on tez byl “golodupiec”. Ponadto musiales lizac, popierac partie, to
      co powiedzial 1szy sekretarz to bylo swiete. Nie wolno Ci bylo pisac tak jak
      teraz piszesz, to co chcesz, ale na co sekretarz pozwalal.

      ludzie mieli prace i dzieci sie wychowywaly bo rodzice sie nie martwili o
      przyszlosc poniewarz partia myslala o tym

      *poniewarz pisze sie w Polsce przez z z kropka!
      Znow klamiesz. Wlasnie dzieci nie mialy perspektyw bo po szkole mialy prace,
      ale tak malo platne, ze musieli dokradac, kombinowac, lizac sekretarzy aby
      jakas premie dostac. Rodzice sie nie matwili bo bo wiedzieli, ze na nic ich
      zmatwienia, trzeba stac w kolejce za chlebem, miesem, bo nigdy nie bylo wiadomo
      kedy “rzuca”.


      co roku jezdzilem na kolonie a potem jak doroslem to mialem wakacje

      *jak byles posluszny to cos tam musiales dostac wzamian, ale te kolonie to nie
      zawsze byly takie piekne a wakacje to mozesz miec zawsze niezaleznie od
      ustroju.

      wszyscy mieli dostep do( wysrszych ?)studii ale to nie bylo doceniane
      poniewarz robotnik zarabial tyle samo co doctor

      *no wlasnie, jakosc edukacji byla tak niska, ze te darmowqe studia na nic sie
      przydawaly, a po skonczeniu miales przymus pracy tam gdzie partia wskazala,
      musiales to odpracowac za grosze, wiec nie byly tak za darmo.

      no ale to sie kapitalistom w usa nie podobalo i zaczeli finansowac walese i
      solidarnosc ... (USA, Walesa I Solidarnosc pisze sie z duzej litery)

      *kapitalistom w USA na ogol podoba sie to jak robia wlasna kase, a nie to, ze
      jak w danym kraju jest, popatrz na Chiny, system jak w PRL , ale im sie podoba
      bo robia duza kase. Wlasnie finasowanie Gierka a nie Walesy zakonczylo PRL.
      Cos Ci sie miesza ta historia, ale bedac kandyjskim robolem mozesz takie bledy
      popelniac.


      walesa potem kupil fabryke makaronu przez swoja zone za dpol darmo a teraz
      liczy kase i sie smieje...

      *Jak znow pajawil sie kapitalizm, to wlasnie tak nalezy postepowac.
      Wykorzystal okazje, jednemu to sie udaje a innemu nie, Ty musisz wiec robic na
      kapitaliste w Kanadzie i plakac na obczyznie, a on sie smieje w Polsce.


      a biednych coraz wiecej a ludzie na chodnikach umieraja,,

      *to jest niezalezne od systemu, w systemie takim jak PRL, w Korei Polnocnej
      ludzie mra jak muchy pracujac ciezko i bez sensu.
      • Gość: stan biaglass IP: vance* / 142.30.229.* 16.11.02, 21:53
        Nie wszyscy pracownicy Huty Szkła "Biaglass" wierzą, że wejście syndyka do
        zakładu jest szansą na uratowanie miejsc pracy. Boją się myśleć, jaki los
        spotka ich rodziny. Huta zalega im z wypłatą poborów za prawie cztery miesiące.

        - To moja pierwsza praca - mówi z rezygnacją w głosie pani Ania z produkcji. -
        Mój mąż też tu pracuje. Takich małżeństw, które się w hucie poznały, pożeniły,
        jest naprawdę dużo. Co teraz z nami będzie? Nie mamy innych dochodów. Czy ktoś
        uwierzy, że od trzech miesięcy próbuję zebrać pieniądze na buty dla swojego
        dziecka i jeszcze mi się to nie udało? Czynsz już od dawna opłacamy z emerytury
        teścia. Wstydzę się tego, ale jakie mam wyjście? Dobrze, że mamy teściów, bo co
        by się z nami stało? My z mężem nie popieraliśmy strajku, uważamy, że był tylko
        przyczyną dużych strat, które pogrążyły zakład. Syndyk nas już nie uratuje.
        Naprawdę nie wiem, co się z nami stanie.

        W jeszcze gorszej sytuacji są ci, którzy nie mają własnych mieszkań i są
        zakwaterowani w hotelu pracowniczym. - Pracuję tu od 13 lat, jestem po
        rozwodzie, mam dwoje dzieci, a cały mój majątek mieści się w furgonetce - mówi
        mieszkanka pokoju na drugim piętrze. - Do niedawna wynajmowałam mieszkanie, ale
        jak zaczęłam zalegać z płaceniem, to mnie z niego wyrzucili. Nie wierzę, że
        ktokolwiek mógłby nam pomóc. Z życia wiem, że tylko biedni, zwykli ludzie
        troszczą się o siebie nawzajem i trzymają razem... Załoga bardzo mi pomaga,
        podtrzymuje na duchu. Gdy pod hotel przyjechał samochód z moimi rzeczami -
        uśmiecha się - to nawet się nie obejrzałam, a już wszystko było wniesione do
        pokoju. Codziennie patrzę przez okno, a mam widok na śmietnik, i widzę ludzi,
        którzy tam szperają. Jak pomyślę, że i ja mogę tak skończyć, zupełnie
        niedługo... Płakać już nawet nie mogę. Nie sądzę, żebym znalazła pracę gdzie
        indziej.

        Tak samo swoje szanse na zatrudnienie ocenia pan Stanisław: - Pracuję w hucie
        35 lat, zaczynałem jeszcze w starym zakładzie, na Ryskiej. Serce mi się ściska,
        jak obserwuję, co się dzieje. Widziałem narodziny, a przyjdzie mi patrzeć na
        śmierć zakładu... Myślę, że to w ogóle moje ostatnie dni w jakiejkolwiek pracy.
        Mam ponad 50 lat, w Białymstoku nikt mnie już nie zatrudni. Może gdybym
        pojechał gdzieś w Polskę, w jakiejś hucie po znajomości coś by się dla mnie
        znalazło. Ale nie umiałbym zostawić dzieci, domu, wyjechać w nieznane... Nie
        wierzę w żadnego inwestora. Nikt nam już nie pomoże.

        Wszyscy, którzy chcą pomóc pracownikom huty, mogą przynosić dary do zakładu.
        Kontakt pod nr. tel. 653 99 22 lub 601 88 23 78

        ...doczekaliscie sie...a gdzie jest walesa i papierz...przecierz to ci judasze
        sprzedali prl ktory ich wychowal za 30 srebrnikow.
        • Gość: anty Re: biaglass IP: *.nv.nv.cox.net 17.11.02, 20:04
          Ty nawiedzomy, odpowiadaj na post a nie cytuj wybranych problemow po to aby
          potwierdzic nimi "prawdziwposc" twoich "faktow oczywistych", ktore wsakazuja,
          zes nawiedzony. Nie trac czasu na taka pisanine i wez sie do rabania drzewa, co
          moze byc pozyteczne dla innych i na pewno dla ciebie samego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka