Gość: marmio
IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net
08.02.06, 23:56
Jeszcze nie minął szok po tragedii w Katowicach, a już dzisiaj w Radomiu ok.
godz. 14 tej z dachu nowego budynku przy ulicy Głównej 12 runęła lawina
zlodowaciałego śniegu i uszkodziła dwa zaparkowane przy ulicy samochody.
Tylko szczęśliwemu zbiegowi okoliczności można przypisać to, że nikt nie
zginął, bo kolejne lawiny z dachu spadały jeszcze kilkukrotnie. Zawiadomiona
telefonicznie Straż Miejska, stwierdziła, że ta sprawa nie leży w jej
kompetencjach, Policja nieco pomarudziła, ale przysłała wreszcie patrol na
miejsce zdarzenia. Najciekawsza była jednak reakcja administratora budynku,
który po zawiadomieniu go przez telefon, pojawił się na miejscu zdarzenia po
upływie ok godziny i właściwie przez kolejną godzinę nic nie robił.
Świadkowie wydarzeń jeszcze przed przybyciem policji odszukali kierowców
zaparkowanych pod feralnym budynkiem samochodów, którzy zaraz ewakuowali
samochody, ostrzegali przechodniów itp. Po przyjeździe radiowozu policjanci
zagrodzili taśmą cześć tetenu na który spadały kolejne kawały zmrożonego
śniegu. A administrator tylko się przygladał. Po upływie ok. 2,5 godziny od
początku tej całej zadymy śnieżnej wreszcie pojawiła się kolejna osoba z
administracji budynku i ogrodzono taśmą niebezpieczny teren.
Zgroza!!!!!!!! Po raz kolejny okazało się, ze nie ma żadnych procedur w
sprawach zagrażających zdrowiu i życiu mieszkańców miasta. Staż Miejska
zachowała się skandalicznie, a administracją tego budynku powinien się zajać
prokurator. Bo było to spowodowanie sytuacji zagrażającej życiu poprzez
zaniechanie obowiazku usunięcia śniegu z dachu budynku. Szczęście, że nikt
nie ucierpiał, a tylko uszkodzone zostały dwa samochody.
Wiem, że dziś ok. 20.00 zawaliła sie pod ciężarem śniegu dach starej
kamienicy na ul. Szwarlikowskiej. Moim zdaniem właściciele i administatorzy
obu budynków powinni zostać surowo i przykładnie ukarani.
A Pan Prezydent Miast powinien natychmiast przypomnieć podległym Mu służbom o
ich obowiązkach, albo wreszcie opracować procedury na takie wypadki, bo
podejrzewam, że ich nie ma.