Gość: absolwenci
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.03.06, 18:07
Eh, to byly czasy! Tylko nasza klasa miala takie szczescie: naszym wychowawca
byl sor Kostórkiewicz, ktorego znakiem rozpoznawczym byly spodnie od garniuru
wciagniete w szare kozaki.Geografii uczyla nas sorka Glegola,a matematyki
Socha, ktora w kazdy tlusty czwartek zjadala po 5 paczkow na kazdej lekcji,
historii pani Kasia Kondej.Polskiego uczyla nas sorka Pietras- jedyna kobieta
z klasa i wiedza w tym gronie.A pielegniarka w tym czasie byla niezrownana
pani Basia, ktora chciala ogladac kasety wideo z dwoch stron!
Ogolnie czasy byly to cudowne i zakrecone, jesli ktos je pamieta, niech sie
podzieli z nami swoimi wspomnieniami...