Dodaj do ulubionych

strach przed komornikiem

IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 21.03.06, 12:52
Marzena Kasperska 20-03-2006, ostatnia aktualizacja 21-03-2006 11:32

Sławomir Tonta z Dzierżoniowa żyje w strachu przed komornikiem. Nie pracuje,
nie może wziąć kredytu bankowego, nie robi zakupów na raty. Dlaczego? Bo
dziewięć lat temu sąd uznał, że mężczyzna nie zapłacił za chipsy

czytaj dalej »

r e k l a m a





W 1997 roku matka Tonty prowadziła w Dzierżoniowie niewielką hurtownię
spożywczą. Od producenta chipsów przyjęła towar wartości około 1700 złotych,
ale nie zapłaciła. Dostawca skierował sprawę do sądu rejonowego w
Dzierżoniowie, wymieniając jako dłużnika Sławomira Tontę. Do pozwu dołączył
niezapłacone faktury wystawione na Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Tonta,
podpisane przez jego właścicielkę Wandę Tontę. Na wszystkich widniał numer
identyfikacji podatkowej należący do kobiety. Mimo oczywistych sprzeczności
pomiędzy danymi zawartymi w pozwie i dokumentach handlowych, V Wydział
Gospodarczy Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie wszczął postępowanie przeciwko
Sławomirowi Toncie. Latem 1997 roku uznał, że płacić powinien syn
właścicielki hurtowni.

- Myślałem, że pomyłka szybko sama się wyjaśni, ale gdy dostałem nakaz
zapłaty, zacząłem się odwoływać - opowiada Sławomir Tonta. - Najpierw do sądu
w Dzierżoniowie, potem do Sądu Okręgowego w Świdnicy. Niestety, odwołania
złożyłem po terminie.

W 2000 roku pechowcem zajął się komornik, informując, że rozpoczyna
postępowanie egzekucyjne. Wystraszony nie na żarty mężczyzna napisał skargę
do prezesa sądu w Dzierżoniowie. "Sędzia wydał wyrok przeciwko osobie, która
w ogóle nie powinna być stroną w postępowaniu, gdyż w tym czasie nie
prowadziła działalności gospodarczej" - zauważył Sławomir Tonta. Odpowiedź
zwaliła go z nóg: "Prezes sądu nie jest uprawniony do merytorycznej oceny
pracy sędziego" - napisał ówczesny prezes Wiesław Basisty.

W tym czasie w sądzie leżało już pismo, w którym przebywająca w USA Wanda
Tonta przyznała, że to ona nie zapłaciła za chipsy.

Zdesperowany Tonta o pomoc poprosił ministra sprawiedliwości oraz rzecznika
praw obywatelskich. I dowiedział się, że sąd jest niezawisły, więc nikt nie
może wnikać w treść orzeczenia.

- Mijał czas, komornik się nie odzywał. Nabrałem nadziei, że sprawa ucichnie.
Tym bardziej że przez lata dług urósł do blisko 10 tysięcy złotych - mówi
Sławomir Tonta. - Ale w styczniu poborca przypomniał sobie o mnie. Jakimś
cudem dowiedział się, że jestem uprawniony do odbioru emerytury mojej 78-
letniej babci.

Komornik podjął próbę zajęcia emerytury. Dzierżoniowski ZUS odmówił, uznając,
że Tonta jest jedynie pełnomocnikiem babci, a nie świadczeniobiorcą.

W obawie przed długą ręką komornika Sławomir Tonta boi się podjąć stałą
pracę. Nie może korzystać z pożyczek bankowych, kupować na raty. Prawnicy, do
których zwracał się o pomoc, bezradnie rozkładają ręce.

- Wszystko odbyło się zgodnie z prawem - mówi Tomasz Białek, rzecznik
świdnickiego sądu. - Sędzia mógł wydać nakaz zapłaty na podstawie dokumentów
dostarczonych przez firmę produkującą chipsy. Podpis na fakturach był
nieczytelny, ale niewątpliwie faktury wystawiono na PHU Tonta, co
uprawdopodobniło okoliczności podane w pozwie. Sędzia nie miał obowiązku
sprawdzać, czy chodzi o syna czy o matkę. Mogę współczuć temu panu, trudno
jednak nie zauważyć, że sam jest sobie winien. Gdyby dotrzymał terminów
odwołań, miał szansę na skuteczny protest. W tej chwili wyrok podlega
egzekucji.

- Dziwna sprawa - komentuje Maria Ejchart z Helsińskiej Fundacji Praw
Człowieka. - Nie mogę oceniać jej szczegółów, bo nie czytałam akt, ale jedno
jest pewne: sąd ma obowiązek sprawdzić starannie, czy osoba podana w pozwie
jest dłużnikiem.
Obserwuj wątek
    • wiarygodny14 Re: strach przed komornikiem 20.11.14, 15:45
      Pan Wiesław Basisty sędzia tego nieszczęśliwego kraju to człowiek niesłychanie prostacki i grubiański w obyciu. Mentalnie w głębokim socjaliźmie, dopuszczanie takich osób to orzekania powinno być prawem zakazane. Działalność tego człowieka przynosi ogromne szkody gospodarce, aby móc orzekać należy chodź odrobinę rozumieć zasady działania wolnego rynku, dopóki nie wymienimy takich właśnie prymitywnych ludzi w władzy sądowniczej będziemy wciąż jedynie kadłubkiem państwa z pozorami wolności a na dodatek najbiedniejszymi mieszkańcami europy środkowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka