Dodaj do ulubionych

WSH - Szkoła Marzeń

03.07.06, 23:10
Gratuluję każdemu, kto tam się zapisał!
Na pewno daleko zajdziecie z dyplomem tej uczelni... Europa będzie was
potrzebowała...
Obserwuj wątek
    • comeback666 Re: WSH - Szkoła Marzeń 03.07.06, 23:16
      Przede wszystkim podziękowania dla Studenciaka...

      Może i lepiej dla tego pana Dra? Przynajmniej nie będzie miał do czynienia z
      kretynami, skoro nie potrafią uszanować człowieka, tylko w bezczelny sposób
      mieszają go z błotem na forum, podając jego imię i nazwisko do wiadomości
      publicznej...
      • kloeer Re: WSH - Szkoła Marzeń 03.07.06, 23:29
        Masz rację. Mam tylko nadzieje, że na WSH "sesja" dobiegła już końca, i
        studenci nie będą już mieli powodów do mieszania z błotem swoich wykładowców,
        za to, że Ci ostatni zrobili im egzamin (to nic, że był łatwy).
    • syb7 Re: WSH - Szkoła Marzeń 04.07.06, 13:09
      hehe jestescie obydwaj załośni. moze i po "dobrych", "nieprywatnych"
      uczelniach, ale za to madrości to nic w sobie nie macie.

      oto Polska własnie...
      • comeback666 Re: WSH - Szkoła Marzeń 04.07.06, 16:10
        za to ty jesteś najskromniejszy i najmądrzejszy...
    • Gość: zuzka Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 04.07.06, 16:52
      ja jestem zdania że najlepsze są państwowe uczelnie, ale nie mam nic przeciwko
      prywatnym uczelniom,
      przyczepię sie tylko do jednego: uważam na każdą uczelnie powinny być egzaminy,
      wtedy nikt nie znalazłby się przez przypadek na kierunku na którym nie chce być(
      ucieczka przed wojskiem)
      kryterium przyjecia na prywatne uczelnie jest najczęściej wpisowe i to mi się
      nie podoba
      • comeback666 Re: WSH - Szkoła Marzeń 04.07.06, 16:55
        Dokładnie, dlatego w większości przypadków na prywatne uczelnie idzie, kto
        idzie... (wiecie, kogo mam na myśli)
        • Gość: he Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 64.78.164.* 04.07.06, 17:31
          Comebak - na WSH przeważnie chodzą ludzie którzy są na 2 fakultcie na
          Polibudzie, wszędie sie trafiają nieudacznicy i wybitne jednostki
          • comeback666 Re: WSH - Szkoła Marzeń 04.07.06, 17:38
            wiem ;)))
    • Gość: Przyszły student Wyzsza Szkoła robienia dobrego wrażenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 17:49
      Chyba też się tam zapisze. Bo o egzaminach nie ma mowy.
    • Gość: ?? Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.49.* 04.07.06, 18:34
      widac, ze comeback666 mial ciezkie przejscia z kims po prywatnej uczelni, moze
      okazal sie za slaby i teraz probuje cos udowodnic.. i chyba ma za duzo
      czasu..coz..zly dotyk boli przez cale zycie...
      • comeback666 Re: WSH - Szkoła Marzeń 04.07.06, 18:37
        Mylisz się... Ja tak nisko nie upadłem, by iść na samozwańczą uczelnię... Po
        prostu śmieszy mnie to, że takie szkółki jeszcze istnieją...
        • Gość: ?? Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.49.* 04.07.06, 18:38
          zawsze istnialy platne uczelnie..a twoja nienawisc skads sie bierze...jakis
          uraz z przeszlosci jak nic..
          • comeback666 Re: WSH - Szkoła Marzeń 04.07.06, 18:50
            Stąd, że "fachowcy" po takich szkółkach rządzą Polską... I jak na tym Polska
            wychodzi?
            • Gość: ?? Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.49.* 04.07.06, 18:54
              a czemu tak jest??jak ci sie wydaje?bo bardziej "zyja", lapia kontakty,
              interesuja sie, bo maja na to czas..
              a poza tym, jak ktos powiedzial, to te "prywatne szkolki" to czesto drugi
              fakultet.
              • comeback666 Re: WSH - Szkoła Marzeń 04.07.06, 18:57
                i co z tym drugim fakultetem można zrobić? Co taki dyplom po WSH znaczy?
                Jaki to sens iść na drugi fakultet? Tylko po to, by mieć papierek z prywatnej
                uczelni dla zasady? Czy on się będzie liczył>?
              • Gość: ?? Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.49.* 04.07.06, 18:57
                prywatna szkola daje o tyle wiecej szans, ze tam sie caly czas cos dziejei,
                jezeli nawet poziom nie jets najwyzszy to nadrabia wyjazdami studenckimi na
                stypendia, daje mozliwosc rozwoju, bo ma na to KASE. a na panstwowej wielkie
                G**** Ci dadza i kopa w tylek na lepszy rozped. dlatego rzadza fachowcy po
                prywatnych. lepsza prywatna niz zadna, jak nasz dlugoletni,wielbiony przez
                rzesze prezydent RP...
                • Gość: kolka Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.49.* 04.07.06, 19:00
                  daje, bo na studiach masz czas i mozliwosci zdobyc praktyke..ktora jest
                  przydatna.a jezeli nie masz mozliwosci wyjechania stad na studia panstwowe na
                  dany kierunek, to jest potrzebne.
                • comeback666 Re: WSH - Szkoła Marzeń 04.07.06, 19:01
                  Pewnie, że lepsza taka niż żadna... Ale efekty nauczania w prywatnych
                  uczelniach widać po niektóych fachowcach... Stypendia i wyjazdy za granicę są
                  również na państwowych.
                  Ale różnica jest taka, że gdy za granicą oglądają twój dyplom, to więcej im
                  mówi nazwa politechnika, akademia czy uniwersytet aniżeli wyższa szkoła...
                  • Gość: ?? Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.49.* 04.07.06, 19:05
                    nie zamierzam polemizowac na temat wyzszosci ktorejkolwiek szkoly nad inna, bo
                    to oczywiste, ze akademie, politechniki i uniwersytety maja wyzszy poziom od
                    szkol prywatnych. ale czemu nie dac szansy ludziom po tych typach szkol?nie
                    znam ludzi, ktorzy po prywatnych uczelniach nie maja pracy, a po panstwowych
                    roznie to bywa..
                  • Gość: B Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 19.07.06, 22:09
                    a jaka to różnica czy baran będzie miał dyplom państwowej czy prywatnej uczelni
                    ? nadal będzie baranem , co do prywatnych uczelni , zazwyczaj nowe kierunki się
                    bardziej opłaca studiować bo lepsza jest praktyka np. informatyka , kierunek
                    informatyczny na polibudzie wzbudzał politowanie i śmiech u moich znajomych i po
                    pół roku zrezygnowali :] , dodam że studia u pracownika branży IT są mało ważne
                    liczą się certyfikaty które posiada a dyplomem to można się .....

                    pozatym sądze że prędzej przyjeli by do pracy po np. Polsko-Japońskiej Wyższej
                    Szkole Technik Komputerowych niż po każdej innej państwowej szkole :>
                    • Gość: PiRoman Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 20.07.06, 10:42
                      W Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych uczą profesorowie z PW
                      więc nie przesadzaj.
                      • Gość: B Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 20.07.06, 20:09
                        a czy PW jest tak samo skomputeryzowane jak PJWSTK ? watpie , ta szkola to jeden
                        wielki komputer :> o pracowniach robotyki nie wspomne :>
                        dodam ze niedosc ze rok studiow kosztuje 10000 zl to do tego tak latwo nie
                        zaliczysz roku , a na pierwszym semestrze jest juz programowanie w C++ , gdzie w
                        wiekszosci szkol takie przedmioty sa na 3 roku :>
              • Gość: student Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.59.* 04.07.06, 19:07
                Tak to dobra uczelnia dla mądrych ludzi, a nie cwaniaków którzy nie wiedzą po
                co są uczelnie i maja nadzieję, ze jak rodzice zaplaca to mozna sie nie uczyc i
                egzaminów niezdawac, sa w blędzie i wykladowcy im to udowadniają skutecznie. A
                że wiedza kosztuje to każdy inteligentny czlowiek powinien wiedzieć. Uczelnie
                jeszcze panstwowe tez nie sa zadarmo.
                • Gość: kolka Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.49.* 04.07.06, 19:11
                  moim zdaniem szkola nie uczy wiedzy ksiazkowej, wystukanej na blache, ktorej
                  nie pamieta sie za kilka dni(3*Z), lecz logicznego myslenia i kojarzenia
                  zdobywanej wiedzy.
                • comeback666 Re: WSH - Szkoła Marzeń 04.07.06, 19:11
                  To przeczytaj sobie, jak było na egzaminie u dra F.
                  Ludzie byli zaskoczeni, że chciał zrobić test. Im się wydawało, że od razu bez
                  niczego zrobi wpisy do indesków... O poziomie na WSH mi nie mów... Mam kilku
                  znajomych tam... Zresztą przeczytaj sobie posty w wątku dra F. Są tam
                  wypowiedzi studentów z WSH...

                  I KOŃCZĘ JUŻ ROZMOWĘ NA TEN TEMAT! DLA MNIE WSH TO DNO I KONIEC!
                  • Gość: zolka Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.49.* 04.07.06, 19:12
                    bylam na tym egzaminie i nie zauwazylam zadnego zaskoczenia.
      • Gość: Stach Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.39.* 09.07.06, 20:00
        Ludzie! A kto wyrzuci studenta, który przynosi kasę do uczelni? Chyba tylko
        głupi, a właściciele szkółek prywatnych nie są głupi, to bizneś!!!!!!!!!
    • Gość: student Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.59.* 04.07.06, 19:32
      Jestes bardzo rozgoryczony, oblałeś a widzisz trzeba chciec się uczyć a
      wykladowcy to napewno docenia i wspomnienia byś mial w miarę pozytywne. I to
      fakt, że na tej ucdzelni uczą myśleć logicznie, które to przydaje się w życiu
      zawodowy i wogóle. Szacunek dla kadry naukowej tej uczelni - zaslugują na to.
      Na tej uczelni mozesz porozmawiac z kazdym wykładowcą a pogadaj np. na
      uniwersytecie warszawskim jak sie do niego dopchasz albo spotkasz.
      • comeback666 Re: WSH - Szkoła Marzeń 04.07.06, 19:38
        zacznijmy od tego, że ja nigdy na prywatnej szkółce nie studiowałem... Szkoda
        czasu na nią... Dopiero co skończyłem UŁ...
        • Gość: ?? Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.49.* 04.07.06, 20:31
          po co dyskusja o czyms, o czym nie masz bladego pojecia??
        • bystrzycanieklodzka Re: WSH - Szkoła Marzeń 10.07.06, 14:28
          comeback666 napisał:

          > Dopiero co skończyłem UŁ...
          To w zaden sposob nie usprawiedliwia twojego infantylnego i malo inteligentnego
          podejscia do zycia. To, ze cos skonczyles to w sumie dobrze, ale na twoim
          miejscu poczekalabym z wypowiadaniem sie na forum do ukonczenia 30-tki. Obys w
          tym wieku mial juz satysfakcjonujaca pod kazdym wzgledem prace. Daj ci Boze!
      • Gość: zuzka Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 05.07.06, 11:33
        student napisał(a):

        > a pogadaj np. na
        > uniwersytecie warszawskim jak sie do niego dopchasz albo spotkasz.

        tam są świetni wykładowcy, bardzo sympatyczni (przynajmniej Ci z którymi ja
        miałam do czynienia)- Wydział Chemii
    • Gość: kiloff Skonczcie juz z tekstami o tej miernej szkolce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 20:08
      Idzcie lepiej muchy polapac albo komary bo duzo tego ostatnio.
      • Gość: ?? Re: Skonczcie juz z tekstami o tej miernej szkolc IP: 82.139.49.* 04.07.06, 20:34
        po co dyskusja o czyms, o czym nie masz bladego pojecia??
        • Gość: Mushka Re: Skonczcie juz z tekstami o tej miernej szkolc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 22:55
          Comeback.don"t worry!WSH to kolejna efemeryda do trzepania kasy dla kadry.Jak
          ludziska chca-to niech im placa i niech maja namiastke studiow i tytulow,potem
          i tak czesc z nich wyladuje w angielskim TESCO po roznych owocnych kontaktach
          np. z p.Urbanem.Uniwersytet Warszawski nigdy sie tak nie zeszmacil-nie ten
          poziom i nie ci studenci.Pzdr!
          • kloeer Re: Skonczcie juz z tekstami o tej miernej szkolc 05.07.06, 23:04
            dokładnie, zgadzam się z Tobą Mushka, dopiero co o tym pisałem w innym wątku,
            przesyłam link bo nie chce już tego tu kopiować.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=44486334&a=44750907
            • fama1979 ludzie, dajcie spokoj 06.07.06, 09:29
              Ludzie! Dziwie sie Wam ze tak jedziecie po tych wszystkich prywatnych
              uczelniach, radomskich czy nie, a jednoczesnie niektorzy z Was chca udowodnic
              wyzszosc uczelni panstwowych i wyzszosc ich studentow nad tymi, ktorzy placa
              wiec wymagaja. Przeciez to nie ma nic wspolnego z tym co sie dzieje po studiach
              bo jak ktos chce studiowac na poziomie i chce sie nauczyc, to i na prywatnej to
              zrobi. Jakby nie bylo na prywatnych ucza wykladowcy z panstwowych, Ci sami
              ludzie, ktorzy realizuja bardzo podbne programy wiec o czym mowa.

              Tak sie sklada ze skonczylem WSH w 2001 roku i z zalozenia wiedzialem ze nie
              znajde pracy w Radomiu bo takowej wtedy nie bylo (sorki, nie wiem jak jest
              teraz) wiec wyjechalem za granice. Po powrocie zaczalem szukac pracy ale nie w
              Radomu bo przez te 2 lata jak mnie nie bylo nic sie nie zmienilo. Teraz pracuje
              w innym miescie, gdzie koncze studia uzupelniajace na jednej z najlepszych
              uczelni w Polsce i powiem Wam tak: podczas rekrutacji czy juz samej pracy nikt
              mnie nie zapytal na jakiej uczelni studiowalem i zdobylem licencjata, nikt
              nawet nie zwrocil uwagi ze bedac z Radomia szukalem pracy w innych miastach bo
              to nie mialo zadnego znaczenia. Tym bardziej na studiach nie zauwazylem ze
              odstaje od innych studentow, ktorzy byli zarowno z prywatnych jak i panstwowych
              w uczelni ktorych w tym miescie w przeciwienstwie do Radomia jest wiele. Ba,
              czesc moich kolegow z grupy jak i wykladowcow podkreslalo ze mam duze wieksze
              pojecie o ekonomii niz inni studenci i watpie zeby wplyw na to mialo to ze
              bylem od nich te 2 lata starszy. Po prostu tu chodzi o to co sie soba
              reprezentuje i co sie wynosi ze studiow, jakichkolwiek, bo to od czlowieka
              zalezy jak potraktuje ten czas. Fakt, z pewnoscia jest wielu takich pseudo
              magistrow, ktorzy dypolm maja bo maja ale tacy trafiaja sie wszedzie, zarowno
              na prywatnych jak i panstwowych uczelniach. Skonczcie wiec te glupia dyskusje
              na temat tego kto jest be a kto jest cacy tylko spojrzcie na siebie i zrobcie
              sobie rachunek sumienia, jakim student sie jest/bylo i co sie wynioslo z tych
              studiow bo czas ze mozna liczyc na pieczatke na dyplomie juz dawno minal.

              Pozdrawiam wszystkich studentow, a szczegolnie tych sfrustrowanych z miasta
              Radom.
    • Gość: oli Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.radom.net 06.07.06, 11:46
      Na razie to chyba Europa Ciebie potrzebuje, skoro pisałeś w poprzednim wątku,
      że pracujesz w Angli....
      • Gość: martunia Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 18:52
        to jak to jest w końcu z tą WSH? Warto tu studiować czy nie?
        Mam do wyboru studia dzienne tutaj lub ten sam kierunek zaocznie na Uniwerku
        Śląskim. Chyba jednak wybiorę Katowice
        • comeback666 Re: WSH - Szkoła Marzeń 10.07.06, 16:36
          Masz rację! Idź lepiej na te zaoczne niż na WSH...
      • comeback666 Re: WSH - Szkoła Marzeń 10.07.06, 16:36
        he he... O jakiej Anglii ja pisałem? Ja mówiłem o Niemczech!
    • Gość: Nemo Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.39.* 09.07.06, 19:57
      Jesteś śmieszny, dyplom jakiej szkółki wyższej w Radomiu może co najwyżej
      predysponować do zajęcia st6anowiska sprzedawcy/niy. Jeśli chcesz zoś w
      życiuosiągnąć, to musisz skończyć któryś z Uniwersytetów. Każda inna to szkółka
      niedzielna.
      • Gość: bartek Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 21:00
        no, no .... ostro. Nie zapominaj jednak także o politechnikach i akademiach, bo
        przecież uniwerki nie kształcą, np. w kierunkach technicznych czy medycznych
        ani np. leśnych.
        Ale co do pozostałej części to się z Tobą Nemo zgadzam, chociaż myślę że
        Polibuda Radomska nie jest aż tak zła żeby po niej nie mieć dobrej
        pracy. Sam mam kilku znajomych po tej uczelni i są niezłymi specjalistami w
        dobrych firmach i instytucjach.
        Jeśli chodzi o szkoły pryw. to niestety tak jest najczęściej jak piszesz.
        Trzeba im jednak też dać szanse, bo przecież są na lokalnym rynku ekukacyjnym
        od ok 10 lat. a to przecież stosunkowo niedługo, nie uważasz?
        • Gość: KR! Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 11:39
          Dyskusja trwa... dla rozlużnienia powiem , że przy wjeździe do miasteczka
          Biłgoraj na Lubelszczyżnie pisze MIASTO AKADEMICKIE!A jest tam malutko
          studentów.Nie studiuję w Radomiu ale wiem , że u nas jest tylko 27 tys.
          studentów cięźko o klimat studencki i wogóle , ale radomscy studenci próbujcie
          dać coś teź od siebie!Pozdrawiam radomskich żaków:-)
    • bystrzycanieklodzka Re: WSH - Szkoła Marzeń 10.07.06, 12:13
      He he, misiu, jak donosza co jakis czas, i z uniwersyteckimi doktoratami
      ludziska pracuja na zmywaku w Europie.. I nie pisz tak, jakby kazdy dyplom
      uniwerku lub polibudy dawal 100% natychmiastowe po ich ukonczeniu szanse na
      znalezienie pracy zgodnej z wyksztalceniem.
      Znam ludzi, ktorzy skonczyli WSH, ale robia zupelnie cos innego. Maja swoje
      dzialalnosci gosp., i dobrze prosperuja robiac przy tym to, co lubia-co na
      pewno mozna nazwac zajsciem daleko. Czy do czegos przydala im sie wiedza
      wyniesiona z WSH? Nie wiem, moze mi powiesz, w koncu wiesz wszystko..
      • Gość: Dr Gerard Maj Kanclerz WSH - odpowiem na Państwa pytania IP: *.radom.net 14.07.06, 13:39
        Dzień dobry

        Nazywam się Gerard Maj i jestem Kanclerzem Wyższej Szkoły Handlowej w Radomiu.
        Z dużym zainteresowaniem przeczytałem posty poświęcone naszej Uczelni. Część z
        nich ma merytoryczny charakter, cześć to raczej stereotypy i mało przemyślane
        wypowiedzi. Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania. Mam jednak dla
        Państwa konkretną propozycję. Chętnie porozmawiam o zaletach i wadach WSH.
        Jeżeli macie Państwo jasno sprecyzowane pytania chętnie na nie odpowiem. Proszę
        jednak żeby były to zagadnienia dotyczące konkretnych problemów, a nie
        typu "dlaczego jesteście fajni lub nie".
        Zacznę od dwóch spraw, które już się tutaj pojawiły:

        1. Comeback666 napisał : "Dokładnie, dlatego w większości przypadków na
        prywatne uczelnie idzie, kto idzie... (wiecie, kogo mam na myśli)"
        Ja osobiście nie wiem. Fakt nr 1. WSH studiuje 4 stypendystów Ministra Edukacji
        (są to jedyni tacy stypendyści w regionie radomskim nagrodzeni za wybitne
        osiągnięcia naukowe i działalność społeczną). Fakt nr 2. W tegorocznym
        Konkursie Primus Inter Pares (konkursie na najlepszych studentów organizowanym
        przez ZSP pod patronatem Prezydenta RP) - na poziomie regionalnym - studenci
        WSH uplasowali się na miejscach: pierwszym, drugim, trzecim, piątym i szóstym.
        Będą reprezentować nasze miasto w finałach krajowych. Takie są obiektywne fakty.
        Równocześnie proszę żeby Pan(i) ograniczył (jeżeli to możliwe) epitety pod
        naszym adresem bo świadczą one przede wszystkim o niskim poziomie merytorycznym
        tej dyskusji.

        2. Stach napisał: "Ludzie! A kto wyrzuci studenta, który przynosi kasę do
        uczelni? Chyba tylko głupi, a właściciele szkółek prywatnych nie są głupi, to
        biznes!!!!!!!!!"
        Niestety w naszym społeczeństwie panuje chore przekonanie, że wszyscy wkoło to
        złodzieje i oszuści. Obcy oceniają nas lepiej niż my sami siebie. Od oceny
        jakości kształcenia są w tym kraju specjalnie powołane instytucje, a konkretnie
        Państwowa Komisja Akredytacyjna. PKA to instytucja, która w razie wątpliwości
        zamykała już kierunki na uniwersytetach. Miło mi poinformować Państwa, że po
        przeprowadzonej kilka tygodni temu kontroli PKA w naszej uczelni otrzymaliśmy
        ocenę "pozytywną", a kontrolujący nas eksperci nie wnieśli żadnych uwag. I to
        jest fakt.
        Jeżeli chodzi o studentów to ujmę to tak: oczywiści wolimy żeby się nauczyli
        niż po prostu ich wyrzucić. To drugie rozwiązanie jest na pewno łatwiejsze.
        Tylko dla kogo korzystne? Natomiast faktyczny "odrzut" jest na pewno nie
        mniejszy niż na uczelniach państwowych.
        Stwierdzenie, że nie jestem głupi biorę za komplement:-)

        Czekam na pytania.

        Pozdrawiam,
        Dr Gerard Maj
        Kanclerz WSH

        PS. Mam nadzieję, że wybaczycie mi Państwo, że nie będę się odnosił do
        wypowiedzi nastawionych na agresję zamiast dyskusji.
        • Gość: Bień WSH=Fakt IP: *.152.udn.pl 14.07.06, 16:34
          Dzień dobry
          nazywam sie major Bień i mam stopień majora....
          A tak na poważnie
          Czy nie uważa Pan, że cytowanie w odpowiedzi sloganów ideowych będących reklamą
          własnej firmy (przepraszam, pańskiego taty i jego kolegów) jest trochę
          nieobiektywne i mało kreatywne?
          Zresztą... jeśli uważa Pan, że słowo "Fakt", kojarzące się bezsprzecznie
          z "wiodącym" dziennikiem jest właściwym punktem kampanii reklamowej, to
          gratuluję pomysłu. Rozumiem, że skojarzenie wywołane właśnie ta nazwą jest
          wprost proporcjonalne do treści zawartych zarówno w tej gazecie jak i na WSH?
          • Gość: Kanclerz WSH Re: WSH=Fakt IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 14.07.06, 17:37
            Dzień dobry
            Faktycznie riposta w stylu majora Bienia :-)Mam nadzieję, że Pana środowisko
            jest lepsze od filmowej postaci, z którą wyraźnie się Pan identyfikuje :-)
            A tak poważnie to nie do końca rozumiem o co chodzi. W odpowiedzi starałem sie
            podać pewne obiektywne fakty i wybrałem tylko te, które zostały uznane przez
            autorytety, o których nie mozna powiedzieć, że działają pod wpływem WSH -
            Państwową Komisję Akredytacyjną, Ministra Edukacji czy Zrzeszenie Studentów
            Polskich. Jeżeli chodzi o "cytowanie sloganów ideowych" to po pierwsze nie wiem
            o jakie idee chodzi, a po drugie ciekaw jestem czy jedyną zdaniem Pana Majora
            postawą którą powinienem przyjąć jest pokajanie się przed krytyką i
            natychmiastowe złożenie rezygnacji z pracy? :-) Czy może uznaje Pan Major, że
            jednak mam prawo przeciwstawić krytyce (dość ogólnie sformułowanej) pewne
            obiektywne zasługi naszej uczelni? Nie wiem też co do tego ma kreatywność.
            Jeżeli natomiast chodzi o słowo "fakt" to proszę nie żartować. Jest to słowo
            występujące w slowniku języka polskiego i w związku z tym będę go dowolnie
            używał. Idąc Pana tokiem rozumowania musiałbym zrezygnować też z takich słów
            jak: "gazeta" "wyborcza" "super" "dziennik" czy nawet "rzeczpospolita" - nie
            wnikam jak one się Panu kojarzą. Na koniec nie omieszkał Pan mnie obrazić -
            dopuszczając sie klasycznej manipulacji powiązując nas z gazetą, ktorej Pan
            wyraźnie nie lubi. No ale coż, to już chyba taki styl rozmowy tutaj :-)
            Mimo wszystko pozdrawiam :-)
            Dr Gerard Maj
            Kanclerz WSH w Radomiu
            • Gość: Major Bień Re: WSH=(....) wstaw właściwe słowo w nawiasie IP: *.152.udn.pl 14.07.06, 18:13
              Witam

              Nie riposta, tylko parafraza pierwszej części Pana wypowiedzi...

              "Dzień dobry
              Nazywam się Gerard Maj i jestem Kanclerzem Wyższej Szkoły Handlowej w Radomiu"

              "Dzień dobry nazywam się major Bień i mam stopień majora"

              Zacznę od końca-przykro mi, że poczuł się Pan urażony porównaniem. Te dwa
              słowa idą ze sobą w parze, czytając hasła reklamowe Waszej uczelni. WSH Fakt
              Fakt WSH A że "Fakt" to również nazwa dziennika? Nie widzę tu manipulacji...
              Po prostu skojarzenie. Sam Pan słusznie zauważył, że można tego słowa dowolnie
              używać. W reklamie WSH nie występuje słowo super, które powinno iść wówczas w
              parze express, tym bardziej nie ma gazety ani Rzeczpospolitej.
              Środowisko majora Bienia rzeczywiście jest mi znane, każdy Polak chyba się z
              nim zetknął. Zresztą, niedawny pobyt redaktora Jerzego Urbana nawet chyba
              przybliżył nam trochę specyfikę tamtych czasów. Może stąd również moja aluzja
              do majora?
              Gratuluję zajęcia tak doskonałych miejsc w konkursach i plebiscytach. (Chociaż
              powoływanie się na otrzymanie skrzydeł od redakcji Słowa Ludu, nieistniejacej
              zresztą... Jako były redakto Życia wie Pan chyba, jak i po co organizowane są
              plebiscyty)
              Nie chodzi o kajanie się przed krytyką. Czasem po prostu warto ją przyjąć. W
              żadnym razie nie chcę dyskredytować, obrażać a już nie daj Boże powodować
              czyjąkolwiek rezygnację z pracy ;-)
              Wracając do poziomu... To chyba pracodawcy (pomińmy watek autopromocji w tej
              sprawie, który to Fakt?) najlepiej oceniają zarówno potencjalnych studentów jak
              i ich macierzyste uczelnie.
              A tak na koniec (mam nadzieję, że nie dialogu który ma tutaj swój zalążek)...
              Czy porównanie treści przekazywanych na WSH do zawartości dziennika Fakt, który
              codziennie wybiarają i czytają setki tysięcy Polaków uważa Pan za
              dyskredytujące? Dla kogo?
              Czym w takim razie różnią się Ci biedni ludzie od studentów WSH?

              Pozdrawiam
              Major Bień

              ps
              jako PR doskonale zdaje Pan sobie sprawę, że możemy jeszcze tak długo...

              Pozdrawiam tym bardziej serdecznie kolegę po fachu
              ;-)
    • Gość: emma Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 15:11
      Od kilku dni śledzę dyskusję na temat WSH. I cieszy mnie fakt, że ktoś kto
      naprawdę wie cokolwiek o tej uczelni zabrał głos i konkretnie odpowiedział na
      stawiane zarzuty. Na tej uczelni studiowała moja siostra, ja natomiast
      kończyłam państwową uczelnę i przyznam, że nie zauważyłam aby miała ona
      jaakieś "luzy" z powodu nauki na pryw. uczelni. Myślę, że każdy kto chce się
      uczyć i sam ciężko pracuje aby za tę naukę zapłacić nie robi tego tylko dla
      papierka. Comeback 666 nie docenia ludzi, którzy z dużym trudem godzą czasami
      pracę i naukę i odbiera im takimi osądami satysfakcję z otrzymanego i ciężko
      wypracowanego dyplomu.
    • Gość: emma Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 15:14
      Zapomniałam dodać, że miło iż Pan kanclerz zabrał głos na ten temat. Widziałam
      w prasie relacje z wręczenia, studentom WSH, wymienionych przez Pana wyróżnień.
      Gratuluję i dziękuję w imieniu absolwentów WSH za zabrany głos
      • Gość: Studentka WSh Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.37.* 15.07.06, 02:19
        Czytam te posty i mnie po prostu rozbawiaja. Po pierwsze: jezeli na WSH nie
        trzeba sie uczyc i dostaje sie oceny za nic, to czemu jest tyle poprawek na
        wrzesien? Bo to jest nielogiczne dla mnie. Owszem sa wykladowcy u ktorych
        egzaminy sa latwe, ale na panstwowych uczelniach tez tak jest. Po drugie:
        jezeli WSH jest "slaba" uczelnia, to czemu UW przyjmuje potem ich na studia
        uzupelniajace? Nie trzyma sie to kupy. A po trzecie: WŁ wcale nie jest
        najlepsza uczelnia w Polsce i prawde powiedziawszy to kazdym papierkiem bedzie
        mozna sobie "tylek" podetrzec jezeli nie bedzisz potrafil sam soba cos
        zaprezentowac. To jest wazne! A czy na panstwowej czy na prywatnej uczelni sie
        tego nauczysz, to nikt nie zwraca na to uwagi. Dziekuje Panu Kanclerzowi, ze
        sie udziela na tym forum i broni Naszej uczelni. Ja jestem dumna, ze tam
        studiuje i jest to moj juz 3 kierunek studiow. A pierwszy na prywatnej uczelni
        wiec nadal uwazacie, ze jestem gorsza? Skonczyla UKSW i UMCS wiec wcale sie
        gorsza nie uwazam.
        • comeback666 moje (ostatnie?) slowo w tym temacie 17.07.06, 00:01
          Nie uwazam, ze jestes gorsza. Chwala Ci za to, ze dalej sie ksztalcisz i masz
          wielki zapal. Dziwi mnie tylko to, ze bedäc absolwentkä UKSW i UMCS - zaczelas
          studia na WSH. Niby otrzymasz dyplom ukonczenia tej uczelni. Ale zastanöw sie -
          jak blado bedzie sie on prezentowal wsröd dyplomöw z wyzej wymienionych
          uczelni!? Ok - na tych prywatnych uczelniach tez sä ludzie, ktörzy majä jakis
          poziom, ale mysle, ze sä i tacy, co postepujä wg pewnej zasady: 'zapisze sie i
          zostane studentem :)'.

          Co to za uczelnia, ktöra przyjmuje kazdego, kto (majäc mature) zaplaci wpisowe
          i czesne? Co to za kryteria? Oczywiscie - numer 1 to kasa. Nie zna poziomu jego
          wiedzy i od razu nadaje mu status studenta? To tak samo, gdyby chorego pacjenta
          mial badac samozwanczy lekarz w domowym gabinecie. A zastanöwcie sie, czemu
          medycyny nie ma na uczelniach prywatnych? Juz znacie odpowiedz na to pytanie...

          Studentka WSH pyta - czemu jest tyle poprawek na WSH w tym roku? Sä dwie
          odpowiedzi: a) poziom wiedzy takich studentöw (tych, co oblali egzaminy) jest
          gorszy od poziomu wiedzy statystycznego licealisty; b) przeciez na uczelniach
          prywatnych poprawki sä dodatkowo platne Skarbie...

          A tych menedzeröw, ekonomistöw i tym podobnych po prywatnych uczelniach mamy
          mnöstwo w Polsce. A czy pracujä oni w swoim zawodzie? Czy bedä mieli w ogöle na
          to szanse? Wätpie... Poczytajcie sobie wiecej informacji na temat osöb
          pracujäcych w tych dziedzinach - absolwentami jakich uczelni sä oni? Odpowiedz
          brzmi - panstwowych! A absolwenci szköl prywatnych? Jesli ukonczyli tylko takie
          uczelnie - gdzie pracujä? ... Czesc z nich pewnie teraz pracuje na zmywakach w
          Anglii. Nie zrozumcie tego zle - ja tu nikogo nie mieszam z blotem (czego sie
          pewnie juz doszukujecie), lecz stwierdzam fakty. Ktöry szanujäcy sie bank bädz
          instytucja przyjmie takiego absolwenta? Dyrektorzy wielu firm zdajä sobie
          sprawe z poziomu ich wiedzy... Ok - wykladowcy prywatnych uczelni na pewno sä
          dobrzy i majä sporä wiedze, ale czy studenci takich szköl to doceniajä? Placäc
          kase - wychodzä z zalozenia, ze i tak skonczä tä uczelnie... Wiem, ze tez sä i
          zdolne osoby na prywatnych uczelniach, ale wg mnie one sie tam marnujä.

          Dwa lata temu mialem kontakt z pewnä osobä z WSH. Öw osöbka studiowala wtedy na
          drugim roku. Sadzila takie byki, piszäc prosty tekst, ze krew mnie zalewala. A
          najfajniejsze jest to, ze spierala sie ze mnä, twierdzäc, ze Wilno lezy w
          dzisiejszej Rosji... Przykladöw jest wiele... I to ma byc student? Na
          szanujäcych sie uczelniach taka osoba na pewno by nie studiowala... I o jakich
          efektach nauczania wy möwicie? Dlatego kazda uczelnia - bez wzgledu na to czy
          jest prywatnä lub panstwowä - powinna przyjmowac na podstawie egzaminu
          wstepnego. A nie zapraszac do swego grona czlowieczka, ktöry idzie tylko po to,
          by miec status studenta. Z pewnosciä uczelnie prywatne bedä przeprowadzac nabör
          wg starych zasad...

          Wszyscy ci, ktörzy nie reprezentujä zadnego poziomu (czyli nie majä zadnych
          szans na nauke na uczelniach panstwowych - nie mam na mysli ludzi, ktörych po
          prostu nie stac na nauke)- a mimo to chcä `czuc sie studentem` - wybierajä
          oczywiscie uczelnie prywatne, ktöre kasujäc ekstra-oplaty uczyniä ich
          studentami... Czy nie jest to smieszne? Nagle coraz wiecej mamy magiströw...
          Spora czesc z nich to absolwenci szköl prywatnych. Zalözmy - czesc z nich
          konczy studia, bo placi czesne i ma luzy...

          Wg mnie szkoly prywatne po prostu sä, by zbijac dobrä kase i niektörych jelopöw
          czynic magistrami... Nie möwie, ze wszyscy studenci szköl prywatnych tacy sä...
          Zresztä niezbyt pochlebnie o tego typu uczelniach wypowiadajä sie sami ich
          pracownicy (kilka razy mialem przyjemnosc posluchac tego u siebie na UL),
          ktörzy dorabiajä sobie do ´marnej` pensji uniwersyteckiej... Czyz nie mam
          racji? Spodziewam sie kolejnych gromöw na mojä osobe, bo möwie o niewygodnym
          dla niektörych temacie, ktöry godzi w ich wielkä dume...

          Meczy mnie juz ten temat. Ja tylko wyrazilem swojä opinie i zdania nie zmienie.
          Nie möwie, ze wszyscy, ktörzy tam studiujä, to sä zera. Takiego stwierdzenia
          nie uzylem, a mam wrazenie, ze i tak odbierzecie to po swojemu...


          Viele Grüße aus München!

          Comeback666
          • Gość: Kanclerz WSH KIlak słów :-) IP: *.radom.net 17.07.06, 10:53
            Do Pana majora:

            Najwyraźniej różni nas motywacja pojawienia się tutaj. Ja chciałem rzeczowo
            porozmawiać i odpowiedzieć na kokpretne Państwa pytania. Pan najwyraźniej lubi
            ekcytować się własną erudycją. Dyskutujemy o możliwościach użycia słowa "fakt"
            oraz o sposobie w jaki się przedstawiam. Ja PR, na który się Pan powołuje
            postrzegam zupełnie inaczej, więc z tym "kolegą po fachu" to nie do końca
            prawda.

            Do Comeback666:

            W tym przypadku również proponuję konkrety:

            1. "A zastanöwcie sie, czemu medycyny nie ma na uczelniach prywatnych? Juz
            znacie odpowiedz na to pytanie..." Ja faktycznie tą odpowiedź znam. Jest tak
            ponieważ kształcenie na kierunkach medycznych wymaga bardzo dużych nakładów
            finansowych m.in. na laboratoria. W przypadku uczelni niepublicznych koszty
            kształcenia pokrywają sami studenci, w przypadku państwowych - cały naród.
            Wiadomo, że blisko 40 mln Polaków stać na więcej :-)

            2. "Co to za uczelnia, ktöra przyjmuje kazdego, kto (majäc mature) zaplaci
            wpisowe i czesne? Co to za kryteria? Oczywiscie - numer 1 to kasa. Nie zna
            poziomu jego wiedzy i od razu nadaje mu status studenta?"
            Odpowiem krótko: to chyba identycznie jak na studiach płatnych na uczelniach
            państwowych. Czy tam przeprowadza się jakąś weryfikację? Moim zdaniem liczy się
            raczej to kto studia kończy a nie zaczyna.

            3. Na koniec uwaga ogólna. Pomijam fakt, że obraża Pan osoby mające inne
            zdanie, ale powoływanie się ciągle na to, że ktoś na UŁ coś Panu powiedział
            więc tak jest to już przesada. Przecież mieli nauczyć tam Pana samodzielnego
            myślenia :-)

            I na koniec uwaga do pozostałych czytelników. Podtrzymuję wcześniejszą chęć
            rzeczowej dyskusji ale mam nadzieję, że wybaczą mi Państwo brak odpowiedzi na
            wydumane opinie w stylu: "poziom wiedzy takich studentöw (tych, co oblali
            egzaminy) jest gorszy od poziomu wiedzy statystycznego licealisty", "Dyrektorzy
            wielu firm zdajä sobie sprawe z poziomu ich wiedzy..." czy "Wg mnie szkoly
            prywatne po prostu sä, by zbijac dobrä kase i niektörych jelopöw czynic
            magistrami...". Widać, że człowiek przeprowadził szeroko zakrojone badania i ma
            wiedzę na ten temat większą niż Ministerstwo Edukacji, więc co ja malutki mogę
            mu przeciwstawić:-).

            Pozdrawiam
            Dr Gerard Maj
            Kanclerz WSH
            • Gość: kloper Re: KIlak słów :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 17:29
              Panie Kanclerzu, interesuje mnie jakie jest Pana zdanie nt. tegorocznych
              maturzystów, którzy "zdali" maturę tylko dzięki decyzji ministra Giertycha. Czy
              WSH będzie przyjmować takich abiturienów? - Myślę, że pytanie jest jak
              najbardziej merytoryczne. Jeśli mi Pan powie, że nie to obiecuje, że zmienie
              mój negatywny stosunek do uczelni prywatnych (w tym i do WSH).

              Pozdrawiam
            • comeback666 Kilka slöw od comebacka666 17.07.06, 18:12
              Co prawda, poprzedni möj post mial byc ostatnim w tym wätku, ale widze, ze
              istnieje jednak silna potrzeba, bym dorzucil swoje kolejne trzy grosze...
              Moje odpowiedzi kieruje zatem do Pana Kanclerza WSH.

              1. Oczywiscie - jest troche racji, co Pan napisal, jesli chodzi o
              dofinansowanie uczelni. Mimo to, spotkalem sie tu na forum (w wätku dra
              Furtaka) z opiniä, ze szkoly prywatne majä jednak lepsze zaplecze techniczne od
              szköl panstwowych. Wiec w szkolach niepubliczych pieniäzköw tez zapewne nie
              brakuje...
              Co do pieniäzköw... Przeciez w niektörych szkolach prywatnych sä (jak to
              nazywam)´promocje` typu: ´studiujäc u nas, otrzymasz dyplom Uniwersytetu
              Warszawskiego´. Zapewne wiäze sie to z duzmi wydatkami z Waszej strony, bo nie
              wierze, ze za byle jakä oplatä, szanujäca sie uczelnia (majäca wysokä range),
              wezmie Was pod swoje skrzydla. Tak wiec i tam jest wymagany duzy naklad
              finansowy, z ktörym jakos szkoly prywatne sobie radzä... Juz nie pamietam, w
              jakich szkolach sä takie promocje, ale mysle, ze skoro takie rzeczy da sie
              zalatwic, to pewnie `za drobnä oplatä` studenci szköl prywatnych mogliby miec
              stycznosc z laboratoriami szköl panstwowych, gdyby medycyna byla wykladana
              röwniez i u nich. Przeciez w Polsce wszystko jest mozliwe. Wystarczy tylko
              odpowiednio zaplacic. Czy wyobraza sobie Pan takä sytuacje w Niemczech bädz
              Stanach Zjednoczonych, ze student idäcy do prywatnej szkoly (w ktörej placi
              wysokie czesne), po kilku latach nauki otrzymuje dyplom Uniwersytetu Yale´a
              bädz Universytetu Ludwika Maksymiliana? Taka jest wlasnie röznica miedzy Polskä
              a resztä tego lepszego swiata. To tak samo, jak mechanika mozna by bylo uczynic
              lekarzem, bo obydwaj na pierwszy rzut oka majä wiele cech wspölnych. Tylko, ze
              lekarz leczy ludzi, a mechanik reperuje auta. W kazdym bädz razie pomagajä,
              majä duzä wiedze w swoim fachu i raczej chcä dobrze :) Tak samo jest wiec ze
              swiadectwami ukonczenia niektörych szköl prywatnych. Czemu sä wiec takie
              `akcje` z dyplomami? Odpowiedz jest prosta - bo dyplomy wiekszosci szköl
              prywatnych nie za bardzo sie dzisiaj liczä i wielu pracodawcöw przywiäzuje wage
              do uczelni, ktöra ukonczyl kandydat starajäcy sie o prace.
              Tak wiec odpowiedz na moje pytanie z wczorajszego dnia brzmi: po prostu szkoly
              prywatne nie nadajä sie do ksztalcenia na kierunkach medycznych i wielu, wielu
              innych, bo kazdy sobie zdaje sprawe, jak jest czasami z zaliczeniami na tego
              typu uczelniach... Jesli wykladowca ma dobry humor i widzi nastawienie
              studentöw do nauki, zrobi wpis do indeksu bez koniecznosci przeprowadzania
              egzaminu. Mam paru znajomych na prywatnych uczelniach - röwniez i w Radomiu.
              Opowiadali mi, jak jest u nich z niektörymi egzaminami. Nie chce przywolywac tu
              konkretnych nazw tych uczelni, bo nie chce miec potem problemöw w sädzie. Ale
              jestem wrecz pewien (Pan zapewne tez), na jakich zasadach odbywajä sie czasami
              zaliczenia niektörych przedmiotöw. I prosze mi nie pisac, ze tak nie jest, bo
              wiem, jaka jest rzeczywistosc... Nie jestem palcem robiony i mam swöj rozum.

              2. Oczywiscie - tutaj röwniez ma Pan racje. Ale nie w stu procentach. Otöz
              prosze sobie przesledzic statystyki z kilku uniwersytetöw. W 20% przypadköw sä
              sytuacje, ze kandydaci na studia zaoczne röwniez piszä egzamin wstepny ze
              wzgledu na duze zainteresowanie. Co prawda jest latwiejszy od tego, ktöry zdajä
              chetni na studia dzienne, ale sam fakt - ze sie odbywa. O czym to swiadczy? Ze
              nawet na studia zaoczne na panstwowych uczelniach jest sporo chetnych osöb, bo
              wiedzä, ze z dyplomem uniwersytetu bädz akademii latwiej znajdä prace i bedä
              mieli wieksza wiedze, anizeli ich koledzy ze studiöw prywatnych. Powtarzam -
              jak ktos chce, to i röwniez zdobedzie wiedze na uczelniach prywatnych. Pod
              jednym warunkiem - ze bedzie chcial sie uczyc. A to ze, ze znaczna czesc
              studentöw ze szköl prywatnych podchodzi na wiekszym luzie do nauki i egzaminöw
              niz ich koledzy z panstwowych uczelni jest faktem, a nie moim wymyslem. I Pan
              dobrze o tym wie!
              Inna sprawa - ponownie zachecam do zdobycia konkretniejszych informacji
              statystycznych, dzieki ktörym dowie sie Pan, ilu studentöw studiöw zaoczych
              wylatuje po pierwszym semestrze bädz pierwszym roku studiöw w poröwnaniu ze
              studentami uczelni prywatnych. Ilu absolwentöw danego kierunku kazdego roku
              opuszcza uczelnie prywatne, a ilu panstwowe - mialem okazje dowiedziec sie na
              jednym z wykladöw. Röwniez statystycznie mniej osöb pozostaje na 2 bädz 3 roku
              nauki na uczelni panstwowej anizeli prywatnej. Oczywiscie - tu ciägle jest mowa
              o studiach zaocznych. Röznica w tym wzgledzie jest bardzo wyraznie widoczna. O
              czym to swiadczy? Tak - Pan doskonale wie - oczywiscie, ze o poziomie.

              3. Widze, ze moje slowa, w ktörych przekonywalem, ze nie mam zamiaru
              kogokolwiek obrazac, zdaly sie na nic. Mysle, ze wie Pan, co to znaczy
              dyskusja?
              Ja nie powoluje sie tylko na UL, ale röwniez na opinie moich znajomych z UMCSu,
              KULU, UW, UO i AGH. To nie jest möj wymysl. Ale juz zaczynam rozumiec fakt, ze
              Pan nie potrafi przyjac uwag krytycznych. Ja szanuje Pana opinie. Tak wiec tego
              samego wymagam od Pana.
              Jest Pan w wielkim bledzie twierdzäc, ze nie potrafie samodzielnie myslec. Tego
              nauczylem sie juz w szkole podstawowej i liceum, a studia tylko mialy na celu
              podniesienie moich kwalifikacji. Nic wiecej. Potrafie odröznic prawde od
              przyslowiowego lania wody. Bo jesli twierdzi Pan, ze samodzielnego myslenia
              mozna nauczyc sie dopiero na studiach, tym samym wnioskuje, ze zgadza sie Pan z
              mojä tezä, w ktörej wyrazilem sie dosyc jasno - kogo uczelnie prywatne
              najczesciej przyjmujä... Zbyt wiele czytalem, obserwowalem i sluchalem, by w
              tej chwili pozwolic komus na robienie mi wody z mözgu, jak to ostatnio coraz
              czesciej bywa w przypadku mieszkancöw naszej Ojczyzny... Etap mojego zycia, w
              ktörym nauczano mnie, ze czlowiek starszy ma zawsze racje - na zawsze minäl.

              Co mowy koncowej, wygloszonej przez Pana, uwazam, ze jak najbardziej na miejscu
              jest rzeczowa dyskusja. Oczywiscie wybaczam Panu brak odpowiedzi na moje
              pozostale stwierdzenia, bo zdaje sobie sprawe, ze ciezko jest je Panu podwazyc.

              Widze, ze nie bylo tez zadnego odzewu z Pana strony na temat mojej tezy, w
              ktörej zupelnie obiektywnie (bez obrazania!)opisuje losy wiekszosci absolwentöw
              prywatnych szköl, ktörzy pomimo ukonczenia kierunköw typu ekonomia czy
              bankowosc, jakos w swoich zawodach nie pracujä... Mimo iz Pan pracuje na
              uczelni i ´ponoc´ ma Pan codziennie kontakt z mlodymi ludzmi, stwierdzam, ze i
              tak niewiele Pan wie na temat dziejszej mlodziezy i o tym, co myslä mlodzi
              ludzie o otaczajäcej ich szarej, polskiej rzeczywistosci, w ktörej niewielu z
              nic ma jakiekolwiek perspektywy na normalne, pozbawione falszu zycie... Ktörego
              mlodego czlowieka (o zdrowych zmyslach) da sie namöwic na bajeczke, ktörej
              zakonczenie nie bedzie takie, jak to gloszä reklamy u smiechnietymi twarzami?
              I moze znowu Pan napisze, ze ja kogos obrazam? Przypominam - to jest dyskusja.

              Co do Ministerstwa Edukacji - pozwoli Pan, ze nie bede sie (pöki co) szerzej na
              ten temat wypowiadal... Wlasnie dzis mialem przyjemnosc dyskutowac z pewnym
              Panem Profesorem z Ludwig-Maximilians-Universität w Monachium, ktöry przez pöl
              roku wykladal na jednej z polskich uczelni. Zapewne Pan wie, co cala Europa
              sädzi o systemie szkolnictwa w naszym kraju, gdzie 40% przedmiotöw nie ma nic
              wspoölnego z kierunkiem studiöw. A opinia o polskim szkolnictwie jest taka,
              ´´ze (tu cytuje slowa mojego dzisiejszego rozmöwcy) jednym z elementöw
              przekazywania wiedzy z danego przedmiotu w Polsce, obojetnie czy jest to
              podstawöwka, liceum czy nawet studia, jest beznadziejne wymaganie znajomosci
              regulek na pamiec, ktöre i tak sie zapomina po kilku dniach - zadnej logiki. A
              celem pedagogöw powinno byc uczenie logicznego myslenia i przekazywanie
              przydatnych wiadomosci, a nie sprawdzania czy uc
              • comeback666 Kilka slöw od comebacka666 - dokonczenie 17.07.06, 19:19
                Niestety - zabraklo miejsca na mojä obszernä wypowiedz, zatem dalej
                kontynuuje :)

                A celem pedagogöw powinno byc uczenie logicznego myslenia i przekazywanie
                przydatnych wiadomosci, a nie sprawdzania czy uczen bädz student zapomnial w
                trzecim zdaniu postawic przecinka bädz slowa lub. Oczywiscie - sä tez tacy
                wykladowcy, co idä swojä drogä i walczä z systemem, jaki narzuca szanowne
                Ministerstwo Edukacji. Takich ludzi jest wciäz za malo. Ale jeszcze wierze w
                poprawe systemu nauczania i mam nadzieje, ze przyszly humanista nie bedzie
                musial sie uczyc budowy kosci zaby, jak to mialo miejsce u mnie, gdy
                uczeszczalem do liceum. Ktos mi pewnie moze zarzucic, ze popieram ograniczanie
                czlowieka. Ale prosze sobie odpowiedziec na pytanie - czy pamietacie dzis
                cokolwiek z przedmiotöw, ktrörych nie znosiliscie? Ok - kazdy powinien miec
                przynajmniej postawowä wiedze ze wszystkich dziedzin nauki, ale juz w liceum
                powinna byc mozliwosc jasnego okreslenia swojej przyszlej dziedziny nauki, tak,
                jak to jest w krajach strej Unii Europejskiej. Bez zbednego uczenia sie glupot!
                Z drugiej strony ciezko bedzie wprowadzic w krötkim czasie jakiekolwiek zmiany,
                bo duzo jest jeszcze starej kadry, ktörej sie wydaje, ze nadal zyje w PRL-u.
                Jak namöwic przyslowiowä mgr Krystyne, by po 30 latach pracy z mlodzierza
                przeszla na inny system nauczania? Malo realne...

                Inne pytanie - czy wszyscy absolwenci bedä mieli szanse na znalezienie dobrej
                pracy? Ci, co pewne cechy i doswiadczenie nabyli odbywajäc praktyki w firmach -
                zapewne sobie poradzä. A co z resztä, ktöra ma tylko wiedze ksiäzkowä (w 30 -
                40% nieprzydatnä do niczego), zadnego doswiadczenia w swoim fachu? Wtedy ci
                biedni ludzie, majäc dyplom i wiedze (möwie tu o tych wszystkich, co inwestujä
                w siebie) muszä pracowac na uwlaczajäcych godnosci czlowieka stanowiskach. A
                czyja to wina? Oczywiscie, ze Ministerstwa Edukacji, ktöre ciägle bazuje na
                starych zasadach uczenia... Czasy sie zmieniajä. Pora wiec i tam na zmiany.
                Röwniez personalne, bo inaczej system polskiego szkolnictwa bedzie jeszcze na
                wiekszym dnie niz jest obecnie.

                CDN
                • Gość: studentka WSH Re: Kilka slöw od comebacka666 - dokonczenie IP: 82.139.37.* 18.07.06, 01:42
                  I tu Cie comeback zdziwie, bo wlasnie mam kolezanki, ktore ukonczyly WSH i
                  pracuja w bankach i co Ty na to? Nie maja szansy na znalezienie dobrej pracy?
                  Nie zgadzam sie z tym. Widzisz teraz, aby miec prace musisz przejsc pozytywnie
                  rozmowe kwalifikacyjna, a jezeli ktos sie uczyl i zna na rzeczy, to nie ma to
                  znaczenia jaka uczelnie konczyl. A ja na WSH poszlam ze wzgledu na kierunek
                  studiow. Planuje zalozenie rodziny w najblizszym czasie, wiec nie mam teraz
                  czasu na studia w innym miescie. A to, ze studiuje na WSH wcale mnie nie
                  skresla. Wrecz przeciwnie jezeli chce sie nauczyc to i tam sie naucze. DLa mnie
                  nie ma znaczenia jaka to jest uczelnia. Grunt, ze jestem na kierunku na jakim
                  chcialam byc. I sporo osob ode mnie z grupy jest tego zdania i sie uczy. Na
                  palcach jednej reki moge Ci wymienic takie osoby, ktore tylko chca zaliczyc
                  rok. Reszta walczy o oceny i sie stara jak tylko moze. No coz moze akurat
                  wtrafilam na ta czesc WSH, ktora hce sie uczyc, ale na innych kierunkach tez sa
                  takie osoby, wiec nie uwazam, ze wiekszosc chce tylko dyplom. Na polibude tez
                  na niektore kierunki przyjmuja bez egzaminow wiec co to moze znaczyc? Tez chca
                  pieniazki z wpisowego, a czy to nie jest chore? No i coz przeciez na studiach
                  panstwowych najczesciej zdarza sie lapowkarstwo, ale coz tego sie nie widzi
                  tak? Ja mam swoje zdanie i go napewno nie zmienie. Jezeli student chce, to
                  nawet na prywatnej uczelni sie nauczy, tylko musi CHCIEC! Ja chce i jakos mi to
                  wychodzi i jestem z tego wlasnie dumna.
                  • comeback666 studentko WSH 18.07.06, 11:47
                    Witam!
                    I bardzo dobrze. Tak jak juz powiedzialem, ten kto sie uczy i ma wielkie
                    samozaparcie - oczywiscie, ze znajdzie prace.
                    Ja patrze realistycznie. Moje tezy opieram na statystykach, do ktörych mam
                    nieograniczony dostep. I co z nich wynika? W 87% przypadköw pracownikami banköw
                    sä osoby po prestizowych uczelniach. Zalezy tez, jakä posade majä Twoje
                    kolezanki i czy ukonczyly moze jeszcze jakäs innä uczelnie opröcz WSH. A ile
                    jest osöb, ktöre nie mogä znalesc zadnej pracy? Takich przykladöw jest setki
                    tysiecy. Poza tym popatrz na ogloszenia o prace w anonsach i innych gazetach.
                    Coraz czesciej pojawia sie tresc typu: ``przyjme absolwenta wyzszej uczelni -
                    opröcz szköl prywatnych``. To cos o tym swiadczy. Ja nie möwie, ze wszystko
                    jest zle, ale mimo wszystko papier z uczelni panstwowej (uniwersytet czy
                    akademia) bedzie mial zawsze wieksze znaczenie niz jego odpowiednik ze szkoly
                    prywatnej. Wiadomo, ze w niektörych przypadkach wystarczä plecy i praca jest
                    zalatwiona. Ale po jakims czasie efektywnosc pracy takiej osoby jest widoczna.
                    I nie mam tu na mysli tylko absolwentöw szköl prywatnych. Lapöwkarstwo to rzecz
                    normalna (ktörej nie akceptuje) w Polsce... Byla, jest i bedzie.
                • bystrzycanieklodzka Re: Kilka slöw od comebacka666 - dokonczenie 19.07.06, 14:04
                  comeback666 napisał:

                  > Ale jeszcze wierze w
                  > poprawe systemu nauczania i mam nadzieje, ze przyszly humanista nie bedzie
                  > musial sie uczyc budowy kosci zaby, jak to mialo miejsce u mnie, gdy
                  > uczeszczalem do liceum.
                  Ze sie czepie Ciebie grzybie, uczeszczales w koncu do, jak sama nazwa wskazuje,
                  liceum OGOLNOksztalcacego. Jak Ci sie nie podobalo mogles sie przeciez
                  przeniesz do jakiejs zawodowki. Moze bys teraz nie siedzial sfrustrowany na
                  forum i nie wylewal swoich dyrdymalow..

                  > Ktos mi pewnie moze zarzucic, ze popieram ograniczanie
                  > czlowieka.
                  Nie misiu, Ty po prostu sam jestes do tego stopnia ograniczony, ze nie
                  dostrzegasz swojego ograniczenia mieszajac z blotem wszystkich studentow
                  prywatnych uczelni.

                  > Ale prosze sobie odpowiedziec na pytanie - czy pamietacie dzis
                  > cokolwiek z przedmiotöw, ktrörych nie znosiliscie?
                  To przeciez logiczne, ze niewiele sie pamieta z czegos, czego sie nie lubilo..

                  > Ok - kazdy powinien miec
                  > przynajmniej postawowä wiedze ze wszystkich dziedzin nauki, ale juz w liceum
                  > powinna byc mozliwosc jasnego okreslenia swojej przyszlej dziedziny nauki,
                  tak,
                  >
                  > jak to jest w krajach strej Unii Europejskiej. Bez zbednego uczenia sie
                  glupot!
                  Wiesz co to sa licea profilowane? Wygladasz mi na kogos, komu nie za bardzo
                  odpowiada to, co robi zawodowo. Tylko ze na dyrektora jestes za glupi osiolku.

                  > Z drugiej strony ciezko bedzie wprowadzic w krötkim czasie jakiekolwiek
                  zmiany,
                  >
                  > bo duzo jest jeszcze starej kadry, ktörej sie wydaje, ze nadal zyje w PRL-u.
                  > Jak namöwic przyslowiowä mgr Krystyne, by po 30 latach pracy z mlodzierza
                  > przeszla na inny system nauczania? Malo realne...
                  ... ale nie niemozliwe. Wszystko zalezy od checi..


                  > Inne pytanie - czy wszyscy absolwenci bedä mieli szanse na znalezienie dobrej
                  > pracy? Ci, co pewne cechy i doswiadczenie nabyli odbywajäc praktyki w
                  firmach -
                  >
                  > zapewne sobie poradzä.
                  Czyli glownie absolwenci uczelni prywatnych. I wcale nie na zmywaku gdzies za
                  granica, czego sie panicznie widac boisz. Wiesz, to wlasnie uczciwosc i praca
                  uszlachetnia czlowieka, nie dyplom studiow uniwersyteckich.

                  > A co z resztä, ktöra ma tylko wiedze ksiäzkowä (w 30 -
                  > 40% nieprzydatnä do niczego), zadnego doswiadczenia w swoim fachu? Wtedy ci
                  > biedni ludzie, majäc dyplom i wiedze (möwie tu o tych wszystkich, co
                  inwestujä
                  > w siebie) muszä pracowac na uwlaczajäcych godnosci czlowieka stanowiskach.
                  No taa.. To takie uwlaczajace i obciachowe pracowac na kasie w markecie majac w
                  kieszeni magistra UMCS'u, dajmy na to. Lepiej, zebym Cie nie spotkala gdy
                  bedziesz w markecie nasmiewal sie z takich pracownikow i traktowal ich jak
                  tredowatych.
                  Chocbys mial sztab znajomych z najlepszych amerykanskich uniwersytetow i tak
                  jestes dla mnie palant i polglowek. Chyba ze tylko udajesz kretyna..


                  • corneback666 Re: Kilka slöw od comebacka666 - zakonczenie 19.07.06, 17:15
                    Nie! Nie udaje kretyna, bo ja juz nim jestem! Jestem pier......ty jak nie wiem
                    co. Wybaczcie mi drodzy studenci WSH. Panie Kanclerzu, ma Pan jakies
                    doswiadczenia w milosci francuskiej? Musimy sie kiedys spotkac w radomiu i
                    sobie dalej "podyskutowac" ;). Oj damy gazu, bo Pan jest Kanclerzem w tej
                    Wyzszej Szkole Gotowania Na Gazie.
              • Gość: Kanclerz WSH Kilka slöw IP: 213.199.199.* 18.07.06, 12:20
                Dzień dobry

                1. Do kloper: Oczywiście będziemy ich przyjmować. Nawet gdybyśmy mieli inny
                zamiar to polskie prawo nie pozwala na dzielenie matur na lepsze i gorsze. Ja
                też mam do Pana pytanie: czy jeżeli będą ich przyjmować uczelnie publiczne to
                straci Pan do nich szacunek? Od razu mówię, że wiem, że będą :-)

                2. Do comeback666:

                - pisze Pan "Co do pieniäzköw... Przeciez w niektörych szkolach prywatnych sä
                (jak to nazywam)´promocje` typu: ´studiujäc u nas, otrzymasz dyplom
                Uniwersytetu Warszawskiego´. Zapewne wiäze sie to z duzmi wydatkami z Waszej
                strony, bo nie wierze, ze za byle jakä oplatä, szanujäca sie uczelnia (majäca
                wysokä range), wezmie Was pod swoje skrzydla."
                Powiem tak: to w co Pan wierzy nie ma żadego wpływu na rzeczywistość. Z drugiej
                strony twierdzi Pan, że gloryfikowane przez Pana uczelnie publiczne,
                prostytuują się za parę złotych z uczelni prywatnych. Może troszkę więcej
                szacunku? Za ile można kupić UŁ? Może sie skuszę.

                - Jeżeli chodzi o pkt.2 to moje pytanie brzmi co jest z pozostałymi 80%?

                - Jeżeli chodzi o pkt. 3 to rozumiem, że Pana zdaniem nazywanie innych
                np. "jełopami" nie jest obraźliwe. Czy mogę więc tak na Pana mówić? Tak w
                ramach dyskusji :-)

                - pisze Pan również: "Co mowy koncowej, wygloszonej przez Pana, uwazam, ze jak
                najbardziej na miejscu jest rzeczowa dyskusja. Oczywiscie wybaczam Panu brak
                odpowiedzi na moje pozostale stwierdzenia, bo zdaje sobie sprawe, ze ciezko
                jest je Panu podwazyc." Muszę Pana rozczarować. Po prostu mam mniej czasu od
                Pana i trudno jest mi prowadzić wnikliwą polemikę z setkami dziwnych stwierdzeń
                typu: "koleżanka mi mówiła", "tak twierdzą an KUL, UW, UO, AGH i wielu innych"
                czy "Ilu absolwentöw danego kierunku kazdego roku opuszcza uczelnie prywatne, a
                ilu panstwowe - mialem okazje dowiedziec sie na jednym z wykladöw". Powiem
                krótko: koleżanka nie jest wyrocznią, nie sądzę żeby znał Pan opinie tych
                środowisk akadmickich (chyba, że od koleżanek), uczelnie publiczne kończy
                więcej osób niż niepubliczne więc na wykładzie ktoś Pana wprowadził w błąd.
                Co to była za uczelnia? :-)

                - Na koniec pisze Pan:"Wlasnie dzis mialem przyjemnosc dyskutowac z pewnym
                Panem Profesorem z Ludwig-Maximilians-Universität w Monachium, ktöry przez pöl
                roku wykladal na jednej z polskich uczelni. Zapewne Pan wie, co cala Europa
                sädzi o systemie szkolnictwa w naszym kraju, gdzie 40% przedmiotöw nie ma nic
                wspoölnego z kierunkiem studiöw". Moje pytanie brzmi czy dotyczy to również
                uczelni publicznych? Od razu odpowiadam, że tak. Oba typy szkół obowiązują te
                same standardy nauczania (w tym UŁ). Więc raczej na tej linii nie przebiega
                podział na "dobre" publiczne i "złe" niepubliczne. Ponadto wypowiadanie się w
                imieniu "całej Europy" to chyba gigantomania :)- Pana lub Pana Profesora.

                Pozdrawiam
                Dr Gerard Maj
                Kanclerz WSH

                PS. Niestety nie mam czasu na dyskusję o systemie szkolnictwa w Polsce (chociaż
                wiem, że jest ona potrzebna). Chętnie odpowiem natomiast na rzeczowe pytania -
                nawet takie trudne jak to zadane przez Kloper.
                • comeback666 ;-) 18.07.06, 16:13
                  Witam ponownie!

                  Do Pana Kanclerza WSH:

                  1. Po pierwsze nie uwazam, ze UL jest najlepszy. Jak kazda uczelnia - ma swoje
                  wady i zalety. Ale powtarzam - UL na pewno jest bardziej znany i ma jakäs
                  renome w Polsce anizeli szkölki prywatne. Sama nazwa juz cos möwi. Gdy
                  skladalem papiery na Uniwersytecie Ludwika Maksymiliana w Monachium - Panie w
                  dziekanacie powiedzialy mi, ze znajä te uczelnie :-) Na pewno nazwa WSH by im
                  nic nie möwila.
                  To - w co ja wierze i mysle - wg mnie ma wplyw na rzeczywistosc. Pan przeciez
                  ma prawo miec inne zdanie...
                  Tak - wg mnie uczelnie panstwowe psujä swojä renome sprzedajäc sie szkolom
                  prywatnym. Znakomitego wyrazenia Pan uzyl. Owszem - to jest dla mnie legalna
                  prostytucja. A Pana slowa: ,,Za ile można kupić UŁ? Może sie skuszę``
                  potwierdzajä mojä kolejnä teze, ze w Polsce da sie wszystko kupic i dlatego
                  mamy takä, a nie innä sytuacje w oswiacie i w ogöle w calym kraju. Poprzez
                  takie dzialania, ktöre Pan zaproponowal, pytajäc o cene UL, wszystko ulega
                  wypaczeniu... I teraz przecietny Kowalski bedzie mögl miec papierek... A ze
                  spoleczenstwo w Polsce jest coraz bardziej plytkie i nikt nie chce z tym
                  walczyc - to calkowicie inna sprawa. Polacy sami sobie kopiö döl, do ktörego i
                  tak predzej czy pözniej wpadnä. A czy szybko z niego wyjdä i go zakopiä, by nie
                  bylo powtörki z historii - zalezy od nich samych...

                  2. Przeciez Pan zna odpowiedz. Pozostale osoby przyjmowane sä bez egzaminöw.
                  Mam nadzieje, ze z wielkä uwagä przeczytal Pan, ile osöb zostaje na 2 i 3 roku
                  w poröwnaniu z iloscia osöb na uczelniach prywatnych.

                  3. A jak mozna nazwac osoby, ktöre z pelnä premedytacjä mieszajä z blotem
                  konkretne osoby na forum, podajäc ich nazwisko do wiadomosci publicznej? Mam tu
                  na mysli dra Furtaka, ktörego w jawny sposöb obrzucil miesem jakis pseudo-
                  student z WSH. Obrazliwe by bylo wyrazenie sie na litery: s, k, ch. Poza tym ja
                  nie möwilem o konkretnych osobach (uzywajäc slowa jelop), ale o delikwentach,
                  ktörych czasem mozna znalesc na uczelniach prywatnych. Wydaje im sie, ze jak
                  zaplacä, to otrzymajä w latwy sposöb dyplom...

                  4. Teraz sam Pan sobie przeczy. Najpierw zaproponowal Pan wszystkim dyskusje na
                  ten temat, a teraz Pan zaslania sie mala ilosciä czasu. To nie sä setki
                  dziwnych stwierdzen, tylko fakty, ktöre Pan pröbuje zatuszowac i je ubarwic, co
                  zresztä sie Panu i tak slabo udaje. Jakos wczesniej mial Pan czas, by czytac te
                  wszystkie posty i przy okazji reklamowac swojä uczelnie tu na forum. A gdy
                  pojawil sie ktos niewygodny dla Pana - nagle jest Panu trudno prowadzic
                  polemike ze mnä. Po prostu podalem trudne do podwazenia przez Pana tezy i städ
                  taka, a nie inna odpowiedz. Spodziewalem sie tego.

                  5. Oczywiscie - kolezanka nie jest wyroczniä. Ale skoro takä opinie, jakä tu na
                  forum przedstawilem - mialo i ma wielu moich rozmöwcöw, to wiem i domyslam sie,
                  jaka jest rzeczywistosc. A srodowisko akademickie to kto to jest? Oczywiscie -
                  mlodzi ludzie, ktörzy studiujä. Mam z nimi kontakz i znam ich opinie.
                  Przynajmniej moich znajomych, ktörych mam bardzo duzo na wielu polskich
                  uczelniach.

                  Nikt mnie nie wprowadzil w bläd. Ja widzialem statystyki. Wszystko zalezy od
                  kierunku, jaki dane osoby konczä...

                  Poza tym w miejscu, gdzie teraz obecnie mieszkam - mam kontakt z ludzmi wielu
                  nacji. Ja tylko powtörzylem, co oni sädzä o naszym systemie szkolnictwa...
                  Radze bardziej zainteresowac sie tym tematem. Wkoncu Pana uczelnia ma na pewno
                  jakies kontakty z placöwkami z zagranicy?

                  Uwaza Pan, ze moje pytania nie sä rzeczowe? Skoro twierdzi Pan, ze pytanie
                  Klopera bylo trudniejsze od moich dotychczasowych, nie mam juz najmniejszych
                  zludzen... Po prostu nie przekonal mnie Pan i wg mnie w wielu przypadkach
                  udzielil mi Pan wymijajäcych odpowiedzi. Spodziewalem sie tego...

                  No cöz - a jednak mialem racje :-)

                  Pozdrawiam!!!
                  • Gość: Kanclerz WSH Re: ;-) IP: *.gprspla.plusgsm.pl 18.07.06, 17:15
                    Witam

                    "> Tak - wg mnie uczelnie panstwowe psujä swojä renome sprzedajäc sie szkolom
                    > prywatnym. Znakomitego wyrazenia Pan uzyl. Owszem - to jest dla mnie legalna
                    > prostytucja. A Pana slowa: ,,Za ile można kupić UŁ? Może sie skuszę``
                    > potwierdzajä mojä kolejnä teze, ze w Polsce da sie wszystko kupic i dlatego
                    > mamy takä, a nie innä sytuacje w oswiacie i w ogöle w calym kraju."
                    Wie Pan istnieje w przyrodzie takie zjawisko jak poczucie humoru. Tą żartobliwą
                    odpowiedzią miałem zamiar skwitować ewidentną bzdurę, któtrą Pan napisał
                    (jeżeli ma Pan konkretny dowód na tą prostytucję to chętnie spotkam się w
                    sądzie, jeżeli nie proszę nie obrażać szanowanych uczelni). Zupełnie
                    niepotrzenie się Pan tak podekscytował.

                    Obronę dr Furtaka proszę pozostawić innym - Pana chyba o to nikt nie prosił.
                    Mówiłem o sformułowaniach których Pan użył. Fakt, że nie jako jedyny nie
                    usprawiedliwia Pana tylko obciąża też innych.

                    Jeżeli chodzi o dyskusję to zaproponowałem ją na temat konkretów a nie bajania
                    o szarej rzeczywistości.

                    Jeżeli chodzi o nasze kontakty zagraniczne w ramach programów eruropejskich
                    realizowane są one w kilkunastu krajach europejskich. Współpracujemy też z
                    pewnym niemieckim uniwersytetem. Jego pracownicy pozbawieni są Pańskich fobii.
                    Ale to pewnie dlatego, że się jeszcze na nas nie poznali.

                    Pisze Pan też "Po prostu nie przekonal mnie Pan i wg mnie w wielu przypadkach
                    > udzielil mi Pan wymijajäcych odpowiedzi. Spodziewalem sie tego...
                    >
                    > No cöz - a jednak mialem racje :-)"
                    Odpowiadam; co do przekonania Pana nie miałem najmniejszych nawet złudzeń :-)
                    Co do Pana racji ma ją Pan oczywiście zawsze i wszędzie :-)

                    Teraz proszę odpisać sobie coś spiskowego. Ja już tą "polemikę" skończyłem.
                    Oczywiście dlatego, że Pańskie przenikliwe riposty zapędziły mnie do dziury, z
                    której nie wiem jakim cudem się wydostałem :-)

                    Pozdrawiam
                    Dr Gerard Maj
                    Kanclerz WSH



                    • comeback666 Re: ;-) 18.07.06, 18:42
                      Po pierwsze - to jest dyskusja. Wiec albo zartujemy albo rozmawiamy jak powazni
                      ludzie. Po drugie niech Pan sie nie osmiesza jeszcze bardziej, straszäc mnie
                      sädem. Zyjäc w ponoc demokratycznym panstwie, mam prawo wyrazac swojä opinie.
                      To nie PRL. Nie wymieniam konkretnych nazw uczelni, wobec ktörych uzylem tego
                      okreslenia. Napisalem ogölnie. Poza tym Pan ma swojä uczelnie, wiec prosze sie
                      jej trzymac. Przyklad podekscytowania pokazal wlasnie Pan :-)

                      Skoro pisze mi Pan, ze temat dra Furtaka to nie jest moja sprawa, tak wiec moja
                      opinia na temat innych, szanowanych uczelni röwniez nie jest Pana sprawä.

                      Ja ciägle podaje konkretne przyklady, a Pan przewaznie uzywa wymijajäcych
                      odpowiedzi. Przykladem byl wätek medyczny, los absolwentöw czy inne tematy.
                      Prosze raz jeszcze przeczytac moje wypowiedzi, a potem swoje.

                      Ciesze sie, ze wspölpracujecie Panstwo z uczelniami z zagranicy. A pracownicy
                      pozbawieni sä (jak to Pan okreslil) moich fobii tylko z grzecznosci :) Nie
                      möwie, ze u nas wszystko jest zle, ale jeszcze sporo brakuje, by möc
                      powiedziec, ze jest dobrze. Europa wie, jakie problemy trapiä wspölczesnä
                      Polske.

                      ,,Jeżeli chodzi o dyskusję to zaproponowałem ją na temat konkretów a nie
                      bajania o szarej rzeczywistości`` - co to ma znaczyc? Wkoncu trzymamy sie
                      glöwnego tematu.

                      Widze, ze bez sensu byla ta polemika, ktöra sprawila, ze mam jeszcze bardziej
                      gorsze zdanie o WSH. Tak - z powodu Pana!

                      Czy w zawiäzku z tym postraszy mnie Pan znowu sädem?
                      • Gość: studentka WSH Re: ;-) IP: 82.139.37.* 18.07.06, 22:49
                        Moze jednak obrone dr Furtaka zostawmy tym, co byli na tym egzaminie i wiedza
                        cos o tym. Na uczelniach panstwowych tez sie zdarzaja studenci, ktorzy potrafia
                        zmieszac z blotem wykladowce i nie mow mi comeback, ze nie. Ja mam duzo
                        znajomych wykladowcow i wiem, ze tak jest. To, co zrobil studenciak bylo
                        karygodne i wszyscy o tym wiemy, ale jedna osoba nie moze swiadczyc o calej
                        uczelni. No coz moze jednak poszukamy troche przykladow wlasnie z uniwerkow czy
                        akademii? Wiem, ze jest ich sporo, bo nawet moja siostra studiuje na akademii
                        medycznej w Łodzi i wiem, ze tam tez sie tacy ludzie jak studenciak znajda. A
                        co do WSH, to uwazam, ze jest to dobra uczelnia, ale dla tych, ktorzy chca cos
                        z niej wyniesc, a mianowicie wiedze, bo napewno da sie ja tam zdobyc. Wiadomo
                        inaczej studia traktuja studenci dzinni, a inaczej zaoczni. Ale to na kazdeej
                        uczelni tak jest. A co do stanowiska mojej kolezanki, to Cie zaskocze, bo jest
                        kierowniczka jednego z bankow i wcale po znajomosci sie tam nie dostala. Nawet
                        nie ma takich znajomosci.
                        • Gość: Mythos widać, że studiujesz na WSH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 17:48
                          j.w.
                      • Gość: obserwatorka Re: ;-) IP: *.radom.net 19.07.06, 11:46
                        Śledzę to forum od dwóch dni i tak się dziwię, comeback666, jak to możliwe, że
                        dotąd jeszcze żadne akademickie gremium (oczywiście tylko reprezentowane przez
                        szkoły publiczne) nie zainteresowało się Twoją osobą i nie zgłosiło Cię do
                        nagrody np. pulitzera lub innej, bardziej wyszukanej.
                        Poza swoją główną tezą: dyplom uniwersytetu jest bardziej ceniony od dyplomu
                        uczelni wyższej niepublicznej - którą uważasz za odkrycie nowej ery, dyskusja
                        prowadzona przez Ciebie jest bardzo jałowa.
                        Twoje egoistyczne dysputy, w których powołujesz się na bliżej nie określone
                        źródła wypadają bardzo marnie.
                        Twierdzisz, iż bronisz tylko własnego zdania. Jednak argumenty podparte
                        zapyszałym obrażaniem pewnej grupy ludzi itp., nie przemawiają do mnie.
                        Reprezentujesz wąski światopogląd, takie jest moje zdanie.
    • Gość: do studentki WSH Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.infoplus.com.pl 19.07.06, 12:53
      na pewno na pewno piszmy osobno;)
    • Gość: DJ Dobra Rada Wytapialnia Serków Homogenizowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 15:10
      W naszej szkole specjalizującej się w hodowli bydła i ubojni trzody chlewnej
      stosujemy najmniej szkodliwe środki aby pozyskać serki homogenizowane.
      Codziennie nasze podopieczne krasule karmione są najlepszą mieszanką Cyklonu B
      i chińskich zupek, aby rosły zdrowe i dawały pożywne w witaminy serki. Nasza
      homogenizatornia znajdująca się w nowo otwrtym klubie G2 ściąga z powietrza
      zapach potu oraz wszelkie odpady typu: kał, sik, bełt, łój dzięki którym
      osiągamy ten charakterystyczny smak oraz najwyższą jakość spożywczą naszych
      produktów. W ubiegłym roku otrzymaliśmy znak jakości KU***...Smacznego, życzy
      firma NIE JEDZ TEGO S.A.
      • Gość: bleble Re: Wytapialnia Serków Homogenizowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 19:25
        no tego to przyznam nie wiedziałem, niezłe hehehe
        WSH - Wytapialnia Serków Homogenizowanych blehehe
        • comeback666 Re: Wytapialnia Serków Homogenizowanych 19.07.06, 19:49
          Bardzo fajna i oddajäca rzeczywistosc nazwa ;))))

          Viele Grüße aus München!

          P.S. Na sam koniec Szanownemu Panu Kanclerzowi WSH dedykuje pieknä piosenke
          Anny Jantar - szczegölnie jej tytul.
          • Gość: zolka Re: Wytapialnia Serków Homogenizowanych IP: 82.139.49.* 19.07.06, 23:26
            ta dyskusja jest po prostu glupia
            • Gość: schone Frau Re: Wytapialnia Serków Homogenizowanych IP: 82.139.49.* 19.07.06, 23:31
              viele Grusse aus WSH, aus Radom fur dich "comeback".
              ich hoffe nur, dass du nie wieder zuruck kommt..echs...
              blieb wo bist du..ciao
              • comeback666 Schöne Frau 20.07.06, 02:33
                Danke Dir schöne Frau!

                Wenn Du in Polen bist und keine Umlaute benutzen kannst, mußt Du etwas anderes
                schreiben :-) Zum Beispiel: ö = oe, ä = ae, ü = ue und ß = ss :-)

                Also Du solltest ,,Gruesse``, ,,schoene``, ,,fuer`` und ,,zurueck`` schreiben :-
                )
                Die anderen Fehler sind: kommt (wenn Du zu mir sagst - schreib KOMMST!)
                Auf Deutsch sagen wir: Bleib wo du bist (keine >blieb wo bist du<).

                Und sagen wir keine ciao - sondern - tschüß! (oder tschuess!)

                Du musst mehr lernen Schatzi :-)))

                Aber freue mich sehr, daß Du auf Deutsch zu mir geschrieben hast ;-)

                Keine Sorge - im September werde ich Urlaub haben ;)))
                • Gość: schone Frau Re: Schöne Frau IP: *.13.radom.pilicka.pl 20.07.06, 10:22
                  naturlich kenne ich meine Fehlern,aber habe ich keinen deutschen Zeichen auf
                  meinen Klaviatur.und ich habe keinen Lust, um das zu andern.
                  "ciao" gefalt mir besser als :"tschuss", so werde ich so sagen, trotzdem kenne
                  ich das auch!"ciao" kommt aus Italy und lerne ich diesem Sprache auch und,
                  meinen meinung, ist schonsten als deutsch.
                  verstehst du doch, dass du am klugsten nicht bist!
                  P.S. ich habe von langen Zeit auf Deutsch nicht gesprochen, deshalb mache ich
                  manchmal Fehlern, aber ich weiss wie was ist geschrieben!
    • Gość: DAWID Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 20.07.06, 20:33
      .........ktoś napisał "Po tej szkole możesz dostać pracę najwyżej
      sprzedawczyni " Hmm.... Niestety kolego kończyłem WSH jeszcze na
      ul.Domagalskiego i widzisz muszę Cię zmartwić :(( jestem tylko biednym prostym
      dyrektorem generalnym koncernu ... POLAND Sp. z o.o. (nazwy niestety nie mogę
      podać z przyczyn oczywistych)
      Tak więc bardzo jest mi przykro, że zawiodłem twoje oczekiwanie drogi
      internauto.
      Z poważaniem
      Dawid ........
    • Gość: DAWID Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 20.07.06, 20:40
      ...i jeszcze jedna dobra rada - nie jest ważne jaką szkołę skończysz etc. lecz
      to co sobą reprezentujesz, jakim jesteś człowiekiem i oczywiście z jakim uporem
      dążysz do celu...
      Tak całkiem na marginesie polecam wszystkim zamierzającym podjąć studia,
      kierunek " Public relations "
      Ten kierunek naprawdę bardzo przydaje się w życiu !
      Pozdrawiam
      • Gość: Studentka Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.37.* 20.07.06, 23:25
        Witam ja tez jestem na WSH i wlasnie na dziennikarstwie. Jestem zadowolona z
        tej szkolu i uwazam tak samo, ze nie wazna szkola, ale to, co sie soba
        reprezentuje. Pozdrawiam wszystkich wykladowcow, studentow i absolwentow. :)
        • Gość: Cenzor Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.152.udn.pl 20.07.06, 23:28
          Witam ja tez jestem na WSH i wlasnie na dziennikarstwie. Jestem zadowolona z
          tej szkolu -gratuluję dziennikarce
          Dawid -to prawda, lepiej nie podawaj nazwiska ani tym bardziej nazwy firmy.
          Mogą w zarządzie odkryć jaką uczelnię skończyłeś
          • Gość: studentka Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.37.* 21.07.06, 00:12
            Nie wiem, czy to byla aluzja, czy nie, ale moim zdaniem na kazdej uczelni jest
            sie w stanie czlowiek nauczyc tylko musi chciec.
            • Gość: Ania Re: WSH - Szkoła Marzeń: do Comeback666 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 20:18
              witam. Z bardzo dużym zainteresowaniem przeczytałam całą dyskusję!
              Powiem szczerze, że nie spodziwałam się akiego przebiegu. Jestem również
              studentką WSH, ale nie pochodze z Radomia. Mam rozeznanie jak jest na innych
              uczelniach i dlatego dziwie się komuś kto przedstawia się jako tajemniczy
              "comeback666"!
              Czemu twierdzisz, że studia publiczne są "lepsze"? Bo ludzie nie płacą za naukę?
              Co to za różnica czy płacisz, czy nie skoro i tak chcesz się uczyć? Przecież
              wszędzie się możesz czegoś nauczyć, a szkoły prywatne naprawdę nie są złe,
              szczególnie jeśli spojrzymy od strony zaplecza dydaktycznego (często jest dużo
              lepsze niż na studiach państwowych)!
              Zgodze się, że szkoły prywatne nie mają takiej renomy jak uniwersytety czy
              akademie, ale jest to uzasadnione poprzez krótką ich obecność w Polsce.
              Nie można powiedzieć, że za pare lat nie będą postrzegane na równi ze szkołami
              publicznymi, bo wszystko się może zmienić!
              A teraz mam jeszcze jedno pytanie: powiedz mi "comeback666" co mają zrobić
              osoby, które nie dostały się na uczelnie publiczne? Nie chodzi mi o to, że nie
              dostały się przez to, że tak tragicznie poszły im egzaminy, tylko dlatego, że
              prawie wszystkie miejsca zostały "wykupione"! Na uczelniach publicznych jest to
              sytuacja barzo częsta. I wiem to również z własnego doświadczenia. Co byś wtedy
              zrobił? straciłbyś rok siedząc w domu czy poszedłbyś na studia prywatne?
              A jak już mam coś napisać na temat Twojej polemiki z Kanclerzem WSH to miom
              zdaniem Kanclerz ją wygrał, bo Ty nie dałeś żadnych podstaw do tego, żeby można
              cię było nazwać wiarygodnym człowiekiem. Napewno takim argumentem nie może być,
              to że usłyszałeś to od kogoś. ja również wiele rzeczy słyszę, ale nie we
              wszystkie musze wierzyć!
              Do tego jeśli nie zauważyłeś, to temat sądu był napisany półżartem, ale chyba
              nie wiesz co to jest!
              Do pana Kanclerza:
              Brawo!!! I dziękuje, że podjął pan wyzwanie i próbował rozmawiać z tymi ludźmi.
              A Ty "comeback" zastanów się następnym razem zanim napiszesz takie rzeczy, bo
              chociaż nie były one skierowane bezpośrednio do mnie, to mimo wszystko poczułam
              się dotknięta.
              Aha: i jeszcze jedno: zastanawiam mnie jedna rzecz: czemu wypowiadasz się na
              temat całej Europy? Ja również znam wiele osób z zagranicy, ale na podstawie ich
              opinii nie wnioskuje, że tak myśli cała Europa.
              A WSH naprawde nie jest złą uczelnią!
              • Gość: bleble Re: WSH - Szkoła Marzeń: do Comeback666 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 22:32
                no wiesz jakbyś ze mna rozmawiała bezpośrednio to też kurtuazyjnie bym Ci
                powiedział, że WSH to szkoła jak każda inna w Polsce, ale swoje bym pomyślał.
                No sory, ale takie mam odczucia i wyobrażenia o szkołach prywatnych (negatywne).
                Fakt, że nie wiem na 100% jak tam się studiuje, musiałbym spróbować.
                Z drugiej strony fakty są takie, że tyle wyniesiesz ze studiów ile sam będziesz
                chiał wypracować. Kończyłem państwową i nie powiem, bo też można było spotkać
                tzw. olewaczy. Co prawda można ich było policzyć na palcach jednej ręki, ale
                byli.
                Moje zdanie o pryw. szkołach wyższych wzięło się z oberwacji. Po prostu
                widziałem kto z moich kolegów i koleżanek tam idzie i jak się wcześniej uczył.
                No sory, ale nikt kto był choć trochę ambitny do takiej uczelni nie poszedł. Co
                więcej w klasie maturalnej, jak ktoś pytał gdzie idziemy na studia to nikt nie
                mowił o pryw. szkole. Potem różnie wychodziło z egz. wstępnymi, więc niektórzy
                musieli iść albo na zaoczne państwowe, albo na w ostateczności prywatne (jeśli
                już w grę wchodziła ta ostatnia możliwość to zapewniam Cię, że tzw. "megamózgi"
                tam nie sżłly).
                • comeback666 Re: WSH - Szkoła Sztucznych Marzeń 01.08.06, 19:00
                  Widze, ze Ania juz nie ma nic wiecej do powiedzenia...
                  • Gość: gość Re: WSH - Szkoła Sztucznych Marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 19:19
                    comeback666, a Ty miałeś przecież już dawno zaniechać zajmowanie się tym tematem
                    Radzę ci zajmij się tą praca w Monachium, a nie tematyką radomia, myślę, że
                    zdecydowanie lepiej wyjdzie na tym Twój image.Nie zawsze byłeś miły, więc "nie
                    dolewaj oliwy do ognia" ,ponieważ ktoś ci w końcu napisze niezbyt pochlebną
                    odpowiedź.Viele Grusse aus Polen.
                    • comeback666 gosc 01.08.06, 21:32
                      Anonimowy cwaniaczku - mam prawo pisac, co mnie sie tylko podoba... Zal ci d...
                      sciska, ze nie gnije, tak jak ty, w Radomiu?

                      Viele Grüße aus München!
              • comeback666 do Ani 22.07.06, 03:34
                Witam Cie Aniu!
                Juz kolejny raz powtarzam na tym forum - ten, kto jest obrotny, opröcz wiedzy
                ksiäzkowej ma troche oleju w glowie i potrafi sie dobrze rozreklamowac - zawsze
                poradzi sobie.
                Jest wiele argumentöw na to, ze studia publiczne sä lepsze. Wybacz, ale juz nie
                mam zamiaru ktörys raz z rzedu pisac tego. Przeczytaj sobie moje wczesniejsze
                posty. Oczywiscie - ludzie nie placä za nauke i co najwazniejsze - studiujä w
                miejscach, gdzie tradycje studenckie sä juz dawno zakorzenione - po prostu
                uczelnie z przeznaczenia. I co najwazniejsze - majä range w kraju i na swiecie.
                Nie möwie, ze jest tak w przypadku wszystkich panstwowych uczelni w Polsce, ale
                wiele z nich ma waznä pozycje w Europie.
                Widze, ze musialas miec malo do czynienia z polskimi pracodawcami. Popatrz na
                niektöre ogloszenia o prace. Studentom z prywatnych uczelni dziekujä...
                Poza tym (jak pewnie sama wiesz) - mamy w Polsce niz demograficzny... Za pare
                lat z powodu braku chetnych, pare takich samozwanczych szkölek, jak szybko sie
                pojawilo, tak röwniez szybko moze zniknäc. Poza tym (nie bede tu wymienial
                konkretnych nazw szköl) byly przypadki, ze Szanowne Ministerstwo Edukacji
                odebralo licencje na nauczanie w danej szkole prywatnej. I co z tymi ludzmi, co
                byli na 2 badz 3 roku studiöw? Stracili pieniädze i czas! Poza tym moi znajomi
                z niektörych uczelni prywatnych (nazw nie podam - ani miast) majä czasami od
                razu wpisy do indeksöw bez egzaminöw... Jak bede mial urlop i przyjade do
                Polski na pare dni - mozemy sie spotkac i sama uslyszysz to z ust moich
                znajomych...

                A co majä zrobic osoby, co sie nie dostaly na uczelnie publiczne?
                Podam Ci moj przyklad. Startowalem na dzienne. Nie dostalem sie z powodu braku
                miejsc, choc egzamin dobrze napisalem. Czemu? Bylo 15,6 osöb na jedno miejsce.
                Bylem na 8 miejscu wsröd oczekujäcych. Napisalem odwolanie - niestety -
                odpowiedz byla negatywna. Nie poddalem sie. Poszedlem na ten sam kierunek
                studiöw w systemie zaocznym. Po pierwszym roku dzieki wysokiej sredniej (4,6)
                przeszedlem automatycznie na studia dzienne - i to na drugi rok. Bez ukladöw i
                bez kasy. I jako jedyny z mojego roku :-) Znasz teraz odpowiedz...

                Na pewno bym nie siedzial w domu. Ale na prywatne studia tez bym nie poszedl.
                Szkoda kasy... Juz wolalem placic za pierwszy rok studiöw zaocznych na
                uniwersytecie niz w ciemno ladowac kase w jakäs prywatnä szkölke, ktörej dyplom
                bede mögl sobie powiesic na scianie - jako ozdobe...

                Rozumiem, ze chcesz sie przypodobac Kanclerzowi WSH i chwalisz go. Tyle Ci
                powiem, ze kilku stalych (znanych) forumowiczöw napisalo mi na skrzynke gazety,
                ze podzielajä moje zdanie. Spröbuje ich namöwic, aby sie nie kryli i napisali,
                co na ten temat myslä...

                A jakie argumenty podal mi Szanowny Pan Kanclerz, bym zmienil zdanie o szkolach
                prywatnych? A jego slowa (ponizej pasa!): ``za ile mozna kupic? Moze sie skusze?
                `` juz dobitnie swiadczä o tym, ze szkoly prywatne nastawione sä na duzä ilosc
                studentöw, a co za tym idzie - na duzä kase. Z tym przyznali mi racje wszyscy
                forumowicze, ktörzy napisali do mnie na maila. W ich oczach Szanowny Pan
                Kanclerz WSH röwniez sie skompromitowal... Gdy poruszylem temat medycyny w
                szkolach prywatnych - nagle temat ten sie skonczyl... Pan Kanclerz WSH nie
                potrafil mi konkretnie odpowiedziec na zadawane pytania. A straszenie mnie
                sädami tylko potwierdzilo mojä opinie o tym Panu, choc nie znam go osobiscie.
                Nie uzylem w kierunku tego Pana zadnych wulgaryzmöw. Chcialem tylko uslyszec
                jakies argumenty... Skoro nie zauwazylas tego - musialas z malym zrozumieniem
                przeczytac moje posty. Dziwne - jakos inni forumowicze mieli podobne zdanie co
                ja. Ale kazdy ma prawo miec swoje zdanie...

                Oczywiscie - dyskusje zawsze mozna podejmowac na forum. Ale (jak widzisz) - Pan
                Kanclerz od kilku dni nic nie pisze. I dobrze. Ja röwniez nie mam zamiaru dalej
                polemizowac z tym Panem. Ale mam nadzieje, ze paru osobom po przeczytaniu tych
                postöw bardziej sie otworzä oczy i bedä wiecej myslec o swojej przyszlosci...
                Namiawiam Cie, abys siegnela po statystyki, ktöre same za siebie möwiä...

                Ty tego nie rozumiesz - jestes w szkole prywatnej i jest Ci tam dobrze. Szanuje
                to. Ale mi nie möw, ze takä szkole mozna traktowac na röwni z uniwersytetem
                bädz akademiä, bo i tak w to nie uwierze...

                Mnie wystarczyla rozmowa z kilkoma osobami z Uniwerystetu w München. Jednä z
                tych osöb byl znany w Europie profesor z tegoz Uniwerku. Poza tym mam wielu
                znajomych röznych nacji, ktörzy tam studiujä i gdy slyszä o polskim systemie
                szkolnictwa - to sie po prostu smiejä! (przeczytaj sobie ostatnie moje posty)


                Na sam koniec zycze wszystkim osobom ze szköl prywatnych wszystkiego
                najlepszego!
                • Gość: Studentka Re: IP: 82.139.37.* 01.08.06, 23:30
                  powtarzasz sie juz ktorys raz kolei. Jezeli tobie kilka razy trzeba to samo
                  pisac to mi przykro, ale chyba na tym UL cie tego nauczyli :P ja tam szanuje
                  twoje zdanie ale mam tez swoje i nie zmienisz go napewno. kazdy ma prawo myslec
                  i mowic co chce ale szanuj innych mysli a nie bedziesz najezdzal na ludzi bo to
                  swiadczy tylko o niskim poziomie kultury osobistej. Nie chce cie oceniac bo cie
                  nie znam, ale takie wnioski po tym co piszesz mozna wysunac jakbys nie mial tak
                  naprawde swojego zdania. Najpierw najezdzasz na wszystkich ze szkol prywatnych
                  a od dluzszego czasu piszesz ze ktos jak jest obrotny to sobie poradzi.
                  Zastanow sie czy sam sobie nie zaprzeczasz.
                  • comeback666 Studentka :) 02.08.06, 12:58
                    Widze, ze Ty chyba nie rozumiesz moich slöw.
                    Oczywiscie - kazdy, kto ma olej w glowie - da sobie rade w zyciu. Ale jeszcze
                    lepiej bedzie dla niego, gdy papier uczelni, ktörä ukonczyl, bedzie cos
                    znaczyl. Dzieki temu latwiej zacznie kariere w swoim zyciu. Wybacz, ale
                    wiekszosc pracodawcöw wybierze absolwenta panstwowej uczelni anizeli prywatnej.
                    A czy sprawdzä sie jako pracownicy - okaze sie w praniu... Dlatego czasami te
                    kilka lat spedzonych w prywatnych szkölkach niektörzy moi znajomi uwazajä za
                    stracone... To mialem na mysli.

                    Pozdrawiam!
                    • Gość: studentka Re: Studentka :) IP: 82.139.37.* 02.08.06, 15:13
                      Wiem co miales na mysli, bo tepa nie jestem. Chodzilo mi tylko o to, ze na
                      poczatku tylko najezdzales na wszystkich, a teraz piszesz, ze kto ma olej w
                      glowie to sobie poradzi. Tak jest na kazdej uczelni i powiem Ci ze moi znajomi
                      w wiekszosci po WSH znajduja prace i to na dosc dobrych stanowiskach. Dziwi
                      mnie to wlasnie, ze mowisz ze pracownicy wybiora po uczelni panstwowej. Dzis na
                      rozmowie u kolezanki bylo 7 osob z PR, ona z WSH i 2 osoby z UW i to wlasnie
                      Ona dostala prace. Ludzie patrza na to, co osoba dana ma do powiedzenia i jak
                      sobie wyobraza prace i sprawdzaja ja. Szkoda tylko,ze te osoby z UW nie umialy
                      nawet rozmawiac przez telefon z innymi firmami i umowic na spotkanie.
                      • comeback666 Re: Studentka :) 02.08.06, 20:06
                        Ale bajeczki mi wciskasz...
                        • kloeer Re: Studentka :) 02.08.06, 21:06
                          Jeśli ktoś ma ochotę na wypowiedź o WSH to zapraszam także na radomskie forum
                          pracy CPSiA. Tam też jeden z wątków dotyczy WSH. Może nie jest tak burzliwy jak
                          ten tutaj :), ale głos można zabrać. Zapraszam
                          www.cpsia.pr.radom.pl/forum/viewtopic.php?pid=380#p380
                          • Gość: ktos Re: Studentka :) IP: *.wsh.pl 30.10.06, 16:01
                            słuchaj kloer.... czy to nie ty reklamujesz na innych wątkach biuro kariery
                            politechniki ..... jeżeli tak to może wypadałoby nie zabierać głosu na tym
                            wątku ... bo chyba to trochę mało elegancko....
                      • Gość: gość Re: do Comeback 666 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 11:22
                        Comeback666, zajmij się tą pracą w Niemczech i jezeli masz choć trochę kultury
                        zaprzestań mieszania ludzi z błotem tylko dlatego, że studiują na prywatnej
                        uczelni. Wiem,że nie zawsze nauka jest na poziomie, ale na państwowych
                        uczelniach tez tak bywa.Myślę takze, że niejeden z tego forum pracuje
                        zagranicą.Wybacz, ale jesteśmy w unii, wiec każdy kto chce może wyjechać, a nie
                        tylko Ty.Zajmij się praca jaka masz, a przestań wreszcie dołować tych ludzi z
                        WSH.Czy podnosisz sobie swoje EGO takimi wypowiedziami?A swoją drogą ciekaw
                        jestem, co Ty tak wielkiego w tych Niemczech wykonujesz.Ja znam chłopaka, który
                        pracuje w berlinie w "Simensie" i nigdy nie słyszałem z jego ust wypowiedzi
                        takich jak twoje.Reszta pozostaje milczeniem.Mit herlichen Grussen fur
                        Comeback666.
                        • Gość: łatwo krytykować Re: do Comeback 666 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 13:39
                          Interesujaca ta wasza dyskusja na temat WSH. Ja w tym roku rozpoczynam naukę na
                          tej własnie uczelni. Wasze słowa rzuciły mi nieco światła na pewne sprawy.
                          Comeback pisał o oleju w głowie i umiejętnosci sprzedawania siebie. Oba te
                          czynniki są bardzo ważne. Ciekawe jak to jest, że Ty ich nie posiadasz??
                          Zgadzam sie ze słowami Pana Kanclerza (uprzedzam, że nie mówie tego dlatego
                          żeby mu sie przypodobać, bo ja nie z takich ludzi jestem). Twoja polemika z nim
                          przypominała rozmowę małego dziecka z dorosłym mężczyzną. Chyba nie musze mówić
                          kto tu zachowywał sie jak dziecko?? Swoje zdanie opierasz na informacjach
                          zasłyszanych od znajomych oraz na statystykach. Co do znajomych to interesuje
                          mnie to ilu spośród nich odniosło sukces na WSH lub na jakiejkolwiek uczelni
                          prywatnej?? Sam mówiłeś, że sporo uczniów słabo się uczących poszło na prywatne
                          uczelnie i nie byli z tego zadowoleni. Moim zdaniem było tak, bo im sie
                          wydawało, że skoro płacą to będą mieli dyplom bez problemu. Gdy pojawiły się
                          trudności ze strony uczelni to oni zaczeli ją krytykować, dlatego że to im
                          działa sie rzekomo krzywda a nie uczelni która nie chciała obdarzać dyplomem
                          zwykłych kretynów. Statystyki... tak, interesująca sprawa. Jeśli myślisz, że
                          liczby potrafią oddać rzeczywistą wartość człowieka i instytucji, które tworzy
                          to żal mi Ciebie. Na koniec zaś. Nie rozumiem czemu ktoś kto nie miał do
                          czynienia z uczelniami prywatnymi na własnej skórze ośmiela sie je tak ostro
                          krytykować. Twoje słowa są nieprzekonywujące. Narzekasz na sytuację w Polsce.
                          Najlepiej jest uciec za granicę i krytykować ludzi którzy pozostali w Polsce,
                          żeby tu rzyć i próbować zmieniać ją na lepsze. Wygodny układ. Szkoda tylko, że
                          sucha krytyka w przeciwieństwie do pracy jaką wkładają w to wszystko Pan
                          Kanclerz oraz jemu podobni, nie zaowocuje nigdy niczym pozytywnym. Szkoda, że
                          ta Twoja świetna państwowa uczelnia nie nauczyła Cię kultury osobistej i
                          szanowania cudzych wysiłków. Chciałbym napisać coś jeszcze na temat Twoich
                          słów, ale głowa mnie boli na myśl, że musiałbym czytać jeszcze raz bzdury jakie
                          tu wypisujesz. Pozdrawiam

                          P.S. Uczepiłeś sie tego sądu jak nie wiem, a to przecież był tylko żart. Ślepy
                          jesteś czy tylko nie przyjmujesz tego do wiadomości??
                          • Gość: ups! Re: do Comeback 666 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 13:43
                            ŻYĆ chciałem powiedzieć :-] mam nadzieje, że (odnośnie tej dziewczyny
                            która "sadziła byki") comeback rozumie co to dyslekcja :>
                            • comeback666 ups! 05.08.06, 17:05
                              U mnie tez to stwierdzono, gdy bylem dzieckiem.
                              Jakos rodzice znalezli dla mnie czas i pisali ze mnä duzo wypracowan i dzis nie
                              ma u mnie po tym sladu. Dla mnie dyslekcja to nie jest zadna choroba. To po
                              prostu olewka edukacji ze strony rodzicöw i dziecka... I utwierdzenie sie w
                              przekonaniu, ze tego juz nie da sie wyleczyc...
                          • comeback666 Przyszly student WSH 05.08.06, 17:34
                            Po pierwsze zyc - piszemy przez z z kropkä... Powienies czesciej korzystac ze
                            slownika ortograficznego... Po drugie - na jakiej podstawie twierdzisz, ze nie
                            mam oleju w glowie? Gdyby tak bylo - to bym nie mial ani pracy i zadnych innych
                            mozliwosci rozwoju... No i bym byl chlopaczkiem po maturze albo po zawodöwce...
                            A z Polski nie ucieklem - tylko WYJECHALEM. Powienienes sprawdzic, czm sie
                            rozniä oba terminy. Mam cele w zyciu i na pewno je zrelizuje. I co
                            najwazniejsze - jest mi tu dobrze. Lepiej niz w tej Polsce... Przynajmniej
                            tutaj mam wiele mozliwosci i wiem, ze te podatki, ktöre place - idä na jakis
                            cel...
                            Widze, ze nie zrozumiales zadnego sensu mojej rozmowy z Panem Kanclerzem, ktöry
                            jakos nie potrafil odpowiedziec na moje pytania... Nie mam ochoty juz ktörys
                            raz pisac na temat statystyk - ale jak nie wiesz - to ci powiem - one
                            odzwierciedlajä prawde... Na pewno slowa Szanownego Pana Kanclerza im nie
                            zaprzeczä...
                            Wiem, wiem - chcesz sie przypodobac Panu Kanclerzowi i po prostu tu na forum
                            takie rzeczy piszesz...
                            Malym dzieckiem to chyba ty jestes, skoro robisz byki i wysuwasz takie
                            wnioski... Dlatego uwazam, ze wybrales dobrä szkole - w sam raz dla ciebie i
                            dla twojego poziomu... Zycze ci, bys w moim wieku osiägnäl tyle, co ja.

                            To nie ja straszylem kogs sädem - lecz ten ktos mnie. Pozwöl, ze w kwestii Pana
                            Kanclerza nie bede sie juz wypowiadal...
                            • Gość: Gość Re: Przyszly student WSH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 18:59
                              "TEJ POLSCE"?? Ta Polska to Twój dom. Zresztą zostawmy kwestie patriotyzmu, bo
                              widze, że jest Ci ona obca. Bystrością to Ty nie grzeszysz :-] Ten "byk" (co
                              też wyjaśniłem w nastepnym poście) miał Ci ukazać tylko Twoją krótkowzroczność,
                              ale tego (jak również żartu Pana Kanclerza z sądem) też nie zauważyłeś. Widać
                              musze pisać prościej bo nienadążasz. Jestem bardzo ciekaw jakim sposobem
                              mógłbym się przypodobać Kanclerzowi skoro występuje tu anonimowo?? Zechcieć mi
                              to objaśnić? Bo chyba nie myslisz, że pierwszego dnia wpadne do uczelni,
                              pobiegne do jego gabinetu i powiem: "Witam to ja, ten gość co pana popierał na
                              forum". Najbardziej to mnie jednak rozśmieszyło Twoje życzenie. Nie mam pojęcia
                              czym się zajmujesz, ale za nic w świecie nie chciałbym być takim osłem jak Ty :-
                              D W Twoim wieku nie zamierzam osiągnac tego co Ty. Ja chce osiagnac znacznie,
                              wiecej. Zrobiłem mały wywiad zanim zdecydowałem się zapisać na tą uczelnie i
                              myśle, że nie będę tego żałował. Cała ta dyskusja nie zmienia jednak faktu, że
                              jesteś oportunistą. Powiedz mi co chcesz osiągnąć swoją krytyką?? W Polsce mamy
                              wystarczająco dużo polityków, którzy umieją tylko krytykować, nie potrzeba nam
                              jeszcze jednego za granicą. Sensu stricte wymyśl coś konstruktywnego zamiast
                              się wywyższać. Arogancja Cię może kiedyś zgubić.
                              • comeback666 Re: Przyszly student WSH 06.08.06, 00:42
                                Kolejny dowöd na twoje braki edukacyjne... ``Nie nadazasz`` piszemy
                                ROZDZIELNIE!!!

                                Pozwöl, ze w kwestii patriotyzmu nie bede sie wypowiadal... Za obecnä Polske
                                nigdy bym zycia nie oddal... I to moja sprawa!!! Mam prawo miec swoje zdanie na
                                ten temat. Patriotyzm? Hmmm... Gdybym urodzil sie 100 lat temu - moze i tak.
                                Ale teraz? NEVER!

                                Swöj prymitywizm tlumaczysz mojä krötkowzrocznosciä? Nie bädz smieszny...

                                O jakim wywiadzie möwisz? TYLKO zapisales sie na uczelnie - bo wg mnie jestes
                                leniem, ktöry idzie na latwizne... Jak zmädrzejesz kiedys - moze wtedy
                                zrozumiesz, co mam na mysli...

                                To prawda - wiele rzeczy mnie sie nie podoba w Polsce. Dzieki temu jest jak
                                jest... Ale nie oznacza to, ze wszystko jest dla mnie zle. Dostrzegam wiele
                                innych pozytywnych rzeczy.
                                Wiem, ze sä tematy, ktöre wiekszosc z was uwaza za tabu i najchetniej wcale by
                                o nich nie möwila...
                                Krytyka jest potrzebna, bo inaczej nikt by nie widzial wad... Dzieki temu
                                czlowiek sie mobilizuje i robi wszystko, by cos polepszyc...

                                Inna rzeczä jest dyskusja... To jest wymiana poglädöw! Nie kazdy musi sie ze
                                mnä zgadzac...

                                Nie znasz mnie osobiscie - wiec co ty mozesz o mnie wiedziec?
                                Czemu nazywasz mnie oslem? Nie wiesz czym sie zajmuje i jakie mam juz
                                osiägniecia w zyciu! Poza tym ja mam juz kilka argumentöw na to, ze oslem
                                raczej jestes ty: byki i WSH... Poröwnaj swojä i mojä sytuacje - dopiero wtedy
                                zabieraj glos i uzywaj odpowiednich stwierdzen...

                                A to, ze nie pozwalam byle komu jezdzic po mnie - nie oznacza, ze jestem
                                arogancki. Po prostu nie daje sobie dmuchac w kasze, bo tego nauczylo mnie
                                zycie! Trzeba byc twardym i znac swojä wartosc, bo inaczej kazdy zmiesza cie z
                                blotem! Ale ty nie masz o tym pojecia... Mimo to mam jakäs nadzieje, ze za pare
                                lat zrozumiesz moje slowa...
                                ... Viele Grüße ...
                                • Gość: Gość Re: IP: 82.139.37.* 06.08.06, 03:00
                                  Comeback mówisz, żeby Cię kolega nie osądzał, bo Cię nie zna tak? Więc czemu Ty
                                  oceniasz wszystkich, których nie znasz, a są studenrami WSH? To się jakoś kupy
                                  nie trzyma!!! Nie sądźcie innych, bo taką miarą, jaką Wy sądzicie i Was osądzą.
                                  To są ważne słowa zapamiętaj je zanim kiedykolwiek i kogokolwiek ocenisz
                                  nieznając Go. Ja Cię napewno nie zamierzam oceniać, ale proszę też Cię o jedno:
                                  nie oceniaj innych. To nie jest fair. Twoje zdanie na temat Polski podzielam,
                                  ale Ja nie zamierzam stąd wyjeżdżać. Tu się urodziłam i cała moja rodzina tu
                                  mieszkała i mieszka. Dla mnie patriotyzm to ważna sprawa. Nie będę tego
                                  kwestionowała na ile ważna jest dla Ciebie. To jest Twoje zdanie, a ja
                                  zamierzam je uszanować.
                                  • Gość: Gość Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 11:04
                                    Eee wiesz może nasz wielki mądralo co to jest dysortografia?? To ja może
                                    wyjasnie. To specyficzne trudności w pisaniu, przejawiające się popełnianiem
                                    różnego typu błędów, w tym ortograficznych. Niektórzy z nas zamiast uczyć się w
                                    szkole logicznego myślenia przykładali więcej wagi to nauki regułek
                                    gramatycznych prawda?? :-] Słuchaj ja nie miałem zamiaru Cię obrażać,
                                    przepraszam jeśli tak wyszło, ale sam mnie sprowokowałeś. Ja Ci tylko wytykałem
                                    błędy, sam ponoć stwierdziłeś, że krytyka jest potrzebna. Więc o co Ci chodzi??
                                    Faktem jest jednak to, że Ty tylko wszystkich obrażasz i bezpodstawnie
                                    krytykujesz, a Twoje arumenty są nieprzekonywujące (to się pisze razem czy
                                    osobno?? :>). W kółko powtarzasz jedno i to samo, a zamiast czepiać się moich
                                    problemów z ortografią skupiłbyś się lepiej na próbie zrozumienia mojego punktu
                                    widzenia. Z góry dzieki za te starania.
                                    • Gość: Gość Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 11:11
                                      A tak wogóle to co miało znaczyć to "100 lat temu"?? Każdy głupi umiałby
                                      chwycić za broń i walczyć z zaborcą, ale gdy pojawiają się problemy wewnętrzne
                                      to najlepiej wyjechać z kraju, dobrze rozumiem??
                                      • comeback666 gosc 06.08.06, 13:48
                                        100 lat temu politycy i obywatele mieli inne podejscie do swojej ojczyzny. Co
                                        prawda istnialy takie problemy, jak lapöwkarstwo, uklady itp. Ale Polska nie
                                        byla na takim dnie, jak jest obecnie. W naszym kraju wszystko ulega wypaczeniu,
                                        dlatego postanowilem, ze lepiej bedzie dla mnie, jak nie bede placil podatköw
                                        na tych zlodziei! Ktos moze mi zadac pytanie - a co takiego ma w sobie Europa?
                                        Odpowiem krötko - daje wieksze mozliowsci rozwoju i co najwazniejsze - nie ma
                                        takiego chamstwa jak w Polsce...
                                    • comeback666 gosc 06.08.06, 13:43
                                      Ale jakie bledy ty mi wytykales? Ortograficzne? Z tym nie mam zadnego problemu,
                                      wiec o jakie bledy ci chodzi? O moje opinie? Zastanöw sie, co piszesz
                                      • Gość: Gość Re: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 14:19
                                        Płytki jesteś skoro próbujesz udowodnić mi swoją racje wytykając mi moje błędy
                                        ortograficzne. Chamstwo z Polski wywiozłeś ze sobą do Niemiec. Jestem strasznie
                                        spokojnym człowiekiem i trudno mnie wyprowadzić z równowagi, ale Tobie się
                                        udało. Nie lubie się kłócić i napisałem tutaj z takim zamiarem. Szkoda, że tak
                                        wyszło. To mój ostatni post. Nie chce się z Tobą bezowocnie szarpać.
                                        Niezaleznie od tego który z nas ma racje, prawdą pozostaje jedno. Uważasz się
                                        za kogoś lepszego, napisałeś że dla Ciebie WSH to dno. Z tego wynika, że ludzie
                                        tam studiujący sa wg Twojego mniemania gorsi od Ciebie, osoby która skończyła
                                        panstwową uczelnie. Ludzi się nie klasyfikuje wg koloru skóry, religii, szkoły
                                        jaką ukończyli czy błędów ortograficznych jakie robią. Możesz zarabiać miliony,
                                        mieć super prace i mieszkać sobie we wspaniałym kraju, ale co z tego skoro nie
                                        przedstawiasz sobą żadnych wartości. Obrażaj sobie kogo chcesz, ja wiem, że
                                        nikt z nas tu obecnych nie jest gorszy od Ciebie. Głupio mi tylko, że dałem się
                                        ponieść i okazałem agresje. Choćbyś był najlepszy to nigdy nic nie osiagniesz
                                        jeśli nie będziesz szanował innych ludzi. Przynajmniej nic co ma prawdziwą
                                        wartość. Dzieki za tą porywającą dyskusje. Żegnam.
                                        • comeback666 Re: gosc 06.08.06, 15:01
                                          Plytkosc swojä to ty juz pokazales ktörys raz z rzedu... Mnie nazywasz oslem, a
                                          sam dajesz powody ku temu, by tak cie okreslac. Najpierw niech ludzie szanujä
                                          MOJE poglädy, a dopiero ja bede ich szanowal. Zachowujecie sie jak Kaczorek,
                                          ktöry rzuca ciägle tasakami, gdy ktos osmieli sie poruszyc niewygodny temat...
                                          Mam tu na mysli tych ``najmädrzejszych``. Bo dziwne - jakos z innymi stalymi
                                          forumowiczami utrzymuje kontakt mailowy i wszystko odbywa sie na zasadach
                                          szacunku i zrozumienia. Oni jakos potrafili wysluchac moich argumentöw i je
                                          uszanowac. Tak wiec majä möj szacunek.
                                          A czemu sie zdenerwowales? Bo napisalem ci prawde - prosto z mostu. Wiem, ze to
                                          boli.
                                          Swoje zdanie na temat WSH podtrzymuje :) A ci, co tam idä - to ich sprawa. Majä
                                          moje blogoslawienstwo na droge.

                                          ViElE GrÜße!!!
                                  • Gość: tara Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 21:43
                                    na pewno ładne budynki
    • Gość: wil Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 06.08.06, 13:51
      W Radomiu oświatą rządzi Cz. Kot- b.komendant ORMO - mianowany przewodniczącym
      Komisji edukacji przez prezydenta Z.Marcinkowskiego/funkcjonariusza mo/ i
      przewodniczącego Rady Miejskiej T.Derlatkę/radnego rady narodowej w czasach
      prlu/.
      Prezydent Marcinkowski zmniejszył wydatki na oświatę o 50 milionów złotych.

    • Gość: radomiak Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:12
      comebak666 jestes po prostu pryszczatym malolateem ktory siedzi w domu i
      onanizuje sie przy swoich zmyslonych historyjkach nie masz zielonego pojecia jak
      jest na WSH
      • Gość: Melchior Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 20:44
        To jest szkołą dla debili, któzy tylko płacą. A comeback666 miał rację i go
        popieram!
        • Gość: Studentka Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.udn.pl 26.10.06, 04:36
          No jeżeli jest to szkoła dla debili to po co np. wykładowcy z renomowanych
          uczelni tu przyjeżdżają i wykładają? Zastanówcie się nad tym, co piszecie, bo
          moim zdaniem tak nie jest. Ostatnio na jednym z wykładów usłyszałam, że
          szybciej rozumiemy niz studenci na UŁ, a zdaje się, że comeback tam chodził.
          Może nawet miałeś zajęcia z tym Panem? Zanim zaczniesz oceniać innych spójrz na
          siebie, bo :widzisz drzazgeie tym postem uraziłam. Nie miałam takiego zamiaru,
          ale większość osób tam studiujących kończy również renomowane uczelnie, więc
          nie są głąbami, tylko chcą np: mieć dwa kierunki skończone. Pozdrawiam
          wszystkich bardzo serdecznie :)
          • Gość: Misiek Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 14:46
            Po co przyjeżdzają i wykładają? Dla chleba, a w zasadzie dla kasy.

            Stosowane są przez tych z "renomowanych" na ogół dwa standardy kształcenia, ten
            normalny, na macierzystej uczelni, i ten drugi, dla prywatnej. Czasem mam
            okazję dawać korepetycje z pewnych przedmiotów (ścisłych) i z przerażeniem
            stwierdzam, że za "moich" czasów więcej uczyło się z ZSZ lub przeciętnym
            technikum - po prostu w znacznej mierze realizowane są minima programowe. Za
            niedługi czas podobne problemy mogą spotkać uczelnie państwowe, bo przy okazji
            reformy szkolnictwa wyższego, tnie się programy nauczania dla większości
            kierunków, m.in. po to, aby szkoły prywatne mogły kształcić na większej liczbie
            kierunków, niż dotychczas. Zwróćcie uwagę, jak mało jest prywatnych szkół
            technicznych, a jak wiele szkół "ekonomiczno-finansowych". Fakt, na niektórych
            są kierunki techniczne, ale z doświadczenia wiem, że posiadany zakres wiedzy
            przez absolwentów tych szkół jest przeciętny.

            I to nie jest problem jednej uczelni, ale większości prywatnych w naszym
            mieście. I zapewniam, że wiem co piszę, bowiem mam styk ze szkolnictwem i z
            nauczycielami akademickimi. A to, że wykładowcy chwalą studentów za "łapanie w
            lot"? To normalne (większość studentów po czymś takim czuję się
            dowartościowanych), ale gdy posłucha o czym mówią ci sami wykładowcy na temat
            prywatnych szkół i części ich studentów między sobą lub w macierzystej
            jednostce...

            Nie chcę, by zabrzmiało to jak twierdzenie, że w prywatnych szkołach są
            sami "uczeni inaczej". Jeżeli ktoś się chce nauczyć, to się nauczy. Sama
            definicja "studiowania" mówi, że wiedzę trzeba poszerzać we własnym zakresie.
            Na każdej uczelni - czy to prywatnej, czy też państwowej - są ludzie o różnym
            poziomie intelektualnym i z różnym podejściem do życia i nauki. A oferta szkół
            prywatnych jest tak dobierana, że większość znajdzie coś dla siebie. Stąd ich
            sukces.

            Pozdrawiam radomskich żaków wszystkich uczelni.
      • Gość: Zemun Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 00:28
        Precz ze szkółkami prywatnymi!!! TAM SIĘ LICZY TYLKO KASA! ŻADNA WIEDZA!
    • Gość: ONI już rządzili - Re: WSH - Szkoła Marzeń IP: 82.139.57.* 29.10.06, 15:44
      ONI już rządzili ----
    • Gość: Marcin WSH - Szkoła bez Perspektyw IP: *.00a.radom.pilicka.pl 05.11.06, 09:24
      Typowa "uczelnia" nie dająca żadnych perspektyw nikomu kto ją "ukończy".
      Omijajcie z daleka i nie traćcie pieniędzy na takie "kształcenie". Wolałbym
      spędzić tydzień na wykładach w Sorbonie niż 3 lata w tej "uczelni". To się
      powinno nazywać Wyższa Szkoła Straty czasu i Pieniędzy. Omijajcie z daleka nawet
      jak przechodzicie obok to szybkim krokiem radzę iść i nie oglądać się na bok.
      • Gość: Mythos Re: WSH - Szkoła bez Perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 17:27
        Popieram!!! Zresztą wątek był poruszany od wakacji. Bravo comeback666 za extra
        argumenty! A ten dr Gerard Maj po prostu się ośmieszył!!!

        Popatrzcie na wypowiedzi studentów WSH - jakim oni językiem polskimmówili?
        WSTYD!!!! Ty Marcin też masz wielką rację!!!
        • Gość: Mythos i co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 17:47
          he he
          • Gość: Alina :))))))))))))))))) IP: *.algo.radman.pl 08.11.06, 21:42
            Ukończyłam tą uczelnie 2 lata temu kończę teraz mgr w Lublinie i jakoś sobie
            dobrze radze od roku pracuje już w zawodzie i dobrze mi się wiedzie. Powiem Ci
            jedno jak masz cos w głowie to nie ważna jest szkoła, ważne jest to, co sobą
            reprezentujesz :)
            Pozdrawiam
            • Gość: Mythos Re: :))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 22:06
              wiadomo, że nawet w takich tanich szkółkach są wyjątki...
              • Gość: xxx Re: :))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 13:47
                Ciekaw, dlaczego mmoje posty ciągle znikają w jakiś tajemniczy sposób.
                Nadmieniam, że jestem absolwentką pierwszego rocznika tej oto uczelni.Może
                związane to jest z moimi odczuciami, które przekazuję na forum, aby ostrzec
                innych.
                • Gość: Mythos Re: :))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 21:36
                  może WSH maczała w tym palce???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka