Gość: lotniskowiec
IP: *.ghnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
09.08.06, 10:02
Dzisiejsza Gazeta Prawna
Miasta chcą zarobić na lotniskach 07:00 09.08.2006
środa
Najbardziej zaawansowany jest projekt lotniczy w Mińsku Mazowieckim
Inwestycją w podwarszawskie lotnisko zainteresowany jest irlandzki Ryanair
Kolejne cztery miasta wciąż zbierają dokumentację niezbędną do startu
Sochaczew, Mińsk Mazowiecki, Kielce, Kamień Śląski oraz Niedźwiada sondują
możliwości otwarcia portów lotniczych - ujawnia Gazecie Prawnej Urząd
Lotnictwa Cywilnego (ULC).
- Przedstawiciele tych miast pytali o procedurę związaną z założeniem
lotnisk. Do tej pory jednak żadne z nich nie złożyło oficjalnego wniosku -
mówi Katarzyna Krasnodębska, rzecznik prasowy ULC.
Budowa lotnisk ma wpłynąć na aktywizację regionów i stworzenie tysięcy nowych
miejsc pracy
Niedługo jednak to się zmieni. Złożenie wniosków zapowiadają przedstawiciele
Mińska Mazowieckiego i Sochaczewa. Pozostałym trzem miastom zajmie to jeszcze
kilkanaście miesięcy.
Konkurent Modlina
Samorząd Mińska Mazowieckiego, który już dawno do organizacji lotniska
zawiązał spółkę, chce, by pierwsze samoloty tanich linii wylądowały tu w
przyszłym roku. Zatem wszelkie formalności muszą zakończyć się w tym lub na
początku przyszłego roku.
- Wkrótce złożymy w ULC wniosek - deklaruje Sylwester Dąbrowski, wójt gminy
Mińsk Mazowiecki.
Kliknij, aby powiększyć
Wie, że czas ucieka, bo po przeciwnej stronie Wisły powstaje konkurencyjne
lotnisko w Modlinie.
Dwa lata temu Ministerstwo Transportu wyznaczyło Modlin. Tu miały zostać
przeniesione z Okęcia operacje lotnicze tanich linii. Modlin nie może jednak
wystartować, a przyczyną są m.in. duże nakłady inwestycyjne, jakie spółka
zarządzająca portem musi ponieść na pasy startowe i wykup terenów.
Mińsk nie ma z tym problemu.
- Chcemy zliberalizować rynek. Co z tego, że Modlin będzie dla tanich linii,
jak i tak udziały w spółce będą własnością Polskich Portów Lotniczych, do
których należy Okęcie - mówi Dąbrowski.
Maleńki samorząd wypowiada więc wojnę monopolowi PPL i nie boi się porażki.
- Lądujące samoloty będą płacić tylko tyle, by pokryć koszty działania portu -
mówi Dąbrowski.
Jaki jest cel inicjatywy? Aktywizacja regionu i wykreowanie tysięcy miejsc
pracy wokół lotniska.
Zdaniem Michała Marca, dyrektora Portu Lotniczego Łódź - Lublinek, a
jednocześnie wiceprezesa Stowarzyszenia Rozwoju Lotnisk Regionalnych, ten
argument najczęściej podawany jest przez samorządy w uzasadnieniu inicjatywy
budowy lotniska.
- To argument niepodważalny, ale trzeba przeanalizować wszystkie za i
przeciw - przestrzega Marzec.
LOTNISKO MOŻE URUCHOMIĆ*
- organ administracji publicznej,
- państwowa lub samorządowa jednostka organizacyjna,
- spółka prawa handlowego lub spółdzielnia zarejestrowana w Polsce,
- stowarzyszenie, którego przedmiotem działalności jest działalność lotnicza,
utworzone zgodnie z przepisami prawa polskiego, lub osoba fizyczna
posiadająca miejsce stałego pobytu na terytorium Polski.
*po uzyskaniu zezwolenia prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego Eksploatację
lotniska można rozpocząć po wpisaniu obiektu do rejestru lotnisk. Następuje
to po sprawdzeniu przez prezesa ULC, czy lotnisko odpowiada wymaganiom
technicznym określonym na podstawie prawa budowlanego, wymaganiom
eksploatacyjnym określonym na podstawie ustawy Prawo lotnicze oraz warunkom
określonym w zezwoleniu na założenie lotniska.
Najważniejsze są pieniądze. Na lotnisko, na którym w ciągu roku odprawić
można około pół miliona pasażerów, potrzebne jest na początek 75-100 mln zł.
Kogo wybierze Ryanair
W Mińsku zapewniają, że pieniądze na ich lotnisko wyłożą inwestorzy prywatni.
- Ogłosimy przetarg na nasze udziały i je odsprzedamy - mówi Dąbrowski.
Za pozyskane środki spółka zbuduje m.in. terminal pasażerski. Zainteresowany
wejściem do spółki jest Ryanair.
Tomasz Kułakowski z Ryanair mówi, że irlandzki przewoźnik faktycznie
poszukuje w Polsce lokalizacji pod swoją bazę.
- Mam nadzieję, że wkrótce porozumiemy się z jednym z portów - mówi
Kułakowski.
Z uzgodnieniem szczegółów mogą być jednak problemy.
- Chcemy stworzyć warunki do lądowania dla kilku przewoźników - mówi
Dąbrowski.
Czy propozycję zaakceptuje ekspansywna linia, która niedawno rzuciła nawet
rękawicę polskiemu gigantowi - PLL LOT?
Z CZEGO ŻYJE PORT LOTNICZY
z opłat lotniskowych: za lądowanie, start i postój samolotu oraz za każdego
pasażera odlatującego
z opłat np. za dodatkową ochronę samolotu w czasie parkowania czy specjalne
oświetlenie miejsca postojowego itp.
z wynajmu powierzchni reklamowych i komercyjnych w terminalu oraz wpływów z
działalności parkingowej i gastronomicznej
porty o strategicznym znaczeniu zarabiają też na opłatach tranzytowych.
Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że jeżeli Irlandczycy faktycznie chcą
zlokalizować swoją bazę w Polsce, to na Mińsku ich możliwości się nie
wyczerpują.
Z wnioskiem do ULC niedługo przyjadą też przedstawiciele Sochaczewa, którzy
są bliscy porozumienia z Agencją Mienia Wojskowego w sprawie przekazania
spółce samorządowej terenów lotniska powojskowego.
Krzysztof Brymura, zastępca burmistrza Sochaczewa, ujawnia, że wybrana już
została firma doradcza, która sporządzi studium wykonalności inwestycji.
- Wniosek do ULC możemy złożyć w tym roku, a pierwsze samoloty wylądują pod
koniec 2008 roku - zapowiada Brymura.
Spółka będzie musiała najpierw zainwestować w unowocześnienie lotniska.
Źródło finansowania podobne jak w Mińsku - inwestorzy prywatni.
Kielce duże i małe
O sfinansowaniu budowy lotniska ze środków prywatnych myślą też
przedstawiciele Kielc. Tam, podobnie jak w Niedźwiadach, lotnisko będzie
budowane od zera. (Sochaczew, Mińsk Mazowiecki i Kamień Śląski, które chcą
zaadaptować lotniska powojskowe.) Na granicy dwóch podkieleckich miejscowości
Morawica i Chmielnik, w tym roku rozpoczną się wykupy gruntów. Przygotowanie
analiz i studiów potrwa znacznie dłużej, zatem ewentualny wniosek o zgodę na
założenie lotniska trafi do ULC najwcześniej za dwa lata.
Sprawa lotniska w Kielcach wzbudza wiele emocji. Andrzej Orlicz ze
Stowarzyszenia Lotnisko Kielce uważa, że tak gigantyczna inwestycja jest
niepotrzebna.
- Dostosowanie do potrzeb komunikacji pasażerskiej lotniska aeroklubowego w
Masłowie może kosztować 30 mln zł, a sugerowana od roku przez prezydenta
Kielc koncepcja budowy nowego międzynarodowego portu lotniczego 490 mln zł -
zwraca uwagę Orlicz.
- Pół miliarda to my wydamy na lotnisko za kilkadziesiąt lat, a na razie
myślimy o inwestycji na poziomie kilkudziesięciu milionów - mówi Piotr
Pastuszka z kieleckiego magistratu.
Zapewnienia, że w ciągu dwóch lat z Masłowa do Balic, Pyrzowic czy Okęcia
odlecą małe 30-40-miejscowe samoloty, uważa za mrzonki.
Nie ma ich w sieci
Nie wiadomo, czy lotnisko powstanie też w miejscu wyznaczonym przez
magistrat. Z projekcji finansowych poczynionych już wstępnie w urzędzie
wynika, że gmina nie ma co liczyć na znaczące środki z budżetu państwa ani
też z UE. Z tego drugiego źródła na dobrą sprawę, pomijając programy
regionalne, finansowanie infrastruktury lotniczej odbywać się może jedynie ze
środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. W ramach tego
programu finansowane mogą być jednak inwestycje na lotniskach położonych w
sieci TEN-T. A sieć TEN-T to istniejące obecnie lotniska regionalne. W
Kielcach - podobnie jak w innych miastach dążących do uruchomienia lotniska -
liczą więc na własny budżet i środki prywatne.
Cezary Pytlos