Dodaj do ulubionych

Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimierz...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 20:06
jesli to dzień EUROPEJSKI to koniecznie zamknac cały Radom!!!Inaczej nas z
Unii wyrzucą albo źle napiszą w jakiejs europejskiej gazecie i "dobrz
wykształceni"beda sie pultali i wypisywali o naszym wsteczniactwie
Obserwuj wątek
    • Gość: JJ Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimierz.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 20:39
      Geniusze, promowanie m.in. transportu publicznego przez zablokowanie centrum
      miasta. Super, wszyscy na rowery(a sorry to też nie, bo przecież tamtędy nie
      przejadą a po chodnikach to chyba nie będą praworządni obywatele jeździć) lub
      piechotą. Niech żyje towarzysz Mao.
      Oczywiście nie można zrobić takiej imprezy pod fontannami, bo nie byłoby burdelu
      w mieście i nikt by tego nie widział; dokładnie takie same metody mają
      terroryści, rozwalić samolot żeby wszyscy usłyszeli nasze słuszne żądania.
      • Gość: asd Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 20.08.06, 21:02
        JAch chca zadziałać widzimy.
        A sami mówią o głupocie panującej nam władzy.
    • heniek_z_lasu Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimierz.. 20.08.06, 21:02
      "...Poza tym w Dniu bez Samochodu chodzi właśnie o to, by zablokować część ulic - mówi Sebastian Pawłowski, kanclerz Bractwa Rowerowego."

      Otóż nie! Tu chodzi o to, żeby spowodować, aby kierowcy SAMI Z SIEBIE przesiedli się na inny środek transportu. Skończyć z bezsensownymi zakazami, nakazami, ograniczeniami itp.!
      • redoxygene Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie 21.08.06, 00:04
        UUNAC OGRANICZENIA PREDKOSCI! USUNAC ZAKAZY PARKOWANIA! USUNAC NAKAZY SKRETU!

        No niestety, ale kierowcy najchetniej rozjechaliby kazdy kawalek miasta, a
        zwlaszcza centrum. Bez odpowiednich regulacji nikt sam z siebie nawet sie nie
        zastanowi nad tym, ze lepiej byloby samochodem jezdzic mniej. Miedzy innymi po
        to jest organizowana akcja. Np w Londynie za wjazd do centrum sie sporo placi-
        to tez usunac? Przeciez swiadomi kierowcy na 100% nie beda chcieli tam wjechac.
    • Gość: RSO Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimierz.. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 20.08.06, 21:15
      Te, Pawłowski a może zabrońcie ruchu wokół marketu M1? Paraliżu żadnego nie
      będzie a i odzew byłby dużo większy (wiadomo, miejsce "kulturalne" radomian).
      • Gość: Megafon do RSO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 10:43
        1. Mamusia nie mowila, zeby nie "te" tykac ludzi, bo to nie ladnie?!
        2. Niestety nie mozesz zabronic ruchu wokol M1, bo to nie przestrzen publiczna
        miasta tylko wlasnosc prywatna M1. ale pomysl dobry.
      • isoxazolidine Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie 21.08.06, 19:02
        Gość portalu: RSO napisał(a):

        > Te, Pawłowski a może zabrońcie ruchu wokół marketu M1? Paraliżu żadnego nie
        > będzie a i odzew byłby dużo większy (wiadomo, miejsce "kulturalne" radomian).

        paraliz to mnie ogarnia jak czytam takie kocopoły jak Twoje.
        pozdrawiam jak umiem najserdeczniej

        PS. "te" to sobie wołaj na kumpli z piaskownicy.
        • naiwny_cynik Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie 21.08.06, 19:23
          Jeśli ktoś podpisujący się "RSO" to naprawdę ktoś z tego ugrupowania, to bez
          komentarza. Podejrzewam jednak, że ktoś się znów podszywa jak ostatnio
          pod "WR". Czy tak?
    • Gość: xxxx Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.06, 23:05
      na rower sie przerzucic
    • Gość: **** Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 20.08.06, 23:24
      Blokada miasta w tym miejscu z jakiegoś bezsensownego dnia bez samochodu to
      jakiś nonsens.
      Można jeździć rowerem lub autobusem, ale wtedy, kiedy mi to odpowiada i zarazem
      jest to możliwe, a nie wtedy, kiedy panu Pawłowskiemu i jemu podobnym to akurat
      pasuje.
      A z drugiej strony:
      - jak się ma pokaz starych gratów nijak się mających z ekologią w motoryzacji w
      stosunku do obecnych pojazdów?
      - jak się ma zamknięcie skrzyżowania i okolicznych ulic w pobliżu szpitala,
      pogotowia ratunkowego i straży pożarnej?

      Czy może komuś zależy na rozgłosie wg zasady "nieważne jak o tobie mówią,
      byleby w ogóle mówili"
    • jdk Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie 21.08.06, 10:37
      W Radomiu ruch samochodowy byc moze nie stanowi JESZCZE takiego problemu, jak w
      Warszawie czy innych duzych polskich i zagranicznych miastach, ale bez dwoch
      zdan bedzie z tym coraz gorzej.

      Dlatego tak wazne jest promowanie alternatywnych srodkow transportu, zwlaszcza
      publicznego, ale rowniez rowerowego.

      W centrach miast bardzo wazny jest ruch pieszy.

      Dzien bez samochodu ma wlasnie na celu pokazanie tego problemu i pokazanie, ze
      mozna zyc w miescie bez samochodu.

      Jesli chodzi o zamkniecie - na jeden dzien! - placu Kazimierza, jest jedna
      bardzo zasadnicza kwestia:

      - ruch tranzytowy (pomiedzy dzielnicami) nie musi i nie powinien odbywac sie
      PRZEZ centrum. Moze i powinien odbywac sie obwodnicami wewnatrzmiejskimi, tu
      np: Narutowicza/Limanowskiego/Szarych Szeregow czy z drugiej strony 25-go
      Czerwca (dopoki nie powstanie trasa N-S)
      - jesli chodzi natomiast o dojazd do centrum, to jest on mozliwy z kazdej
      strony mimo zamkniecia pl. Kazimierza - np. od Limanowskiego do Walowej i Reja.

      Warto przypomniec, ze kiedys ruch samochodowy odbywal sie Zeromskiego i pl.
      Konstytucji. Obecnie sa one wylaczone z ruchu i chyba nikt nie wyobraza sobie
      inaczej.

      Przyklady innych miast: Torun, Krakow.

      Do takiego modelu powinnismy dazyc, by centrum nie bylo skrzyzowaniem drog
      przelotowych, a przyjaznym miejscem do zycia i odwiedzania dla mieszkajacych
      poza centrum.
    • Gość: Megafon Re: Dzień bez samochodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 10:51
      > jesli to dzień EUROPEJSKI to koniecznie zamknac cały Radom!!!

      jesli duze miasta sie zakorkowaly i po latach wyciagnely z tego wnioski
      to warto sie przyjezec co robia i jak naprawiaja bledy komunikacyjne.

      nie musimy powtarzac bledow skoro od 25 lat wiadomo jakie one sa.
      i jak ich uniknac.
    • pitagor Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie 21.08.06, 15:50
      > Gość: RSO
      > Te, Pawłowski

      Czy to jest oficjalny ton komunikowania się z mieszkańcami przez PARTIĘ RSO ??
      Po drugie dla ciebie to Pan Pawłowski, świń razem nie pasaliśmy.

      Niestety martwi mienie nie tyle ton wypowiedzi – do niego na tym Forum już się
      przyzwyczaiłem - co ich sens. Czyżby radomskie społeczeństwo nie dorosło jeszcze
      do tego, że nie musimy poruszać się wszędzie samochodem? Że zastawione chodniki
      i trawnik to coś złego? Że boicie się wypuścić dziecko bo je Wam rozjadą? Że
      nie możecie otworzyć okna bo hałas, bo spaliny bo smród? Czy Wy tego naprawdę
      nie widzicie? Przypomnę, że jedne z najdłuższych wątków na tym forum dotyczyły
      parkowania na chodniku i olewania problemu przez Straż Miejską.
      Przecież to jest jeden dzień w roku a przez 364 możecie jeździć tam i z powrotem.
      Rejon działań został specjalnie dobrany, aby sprawdzić czy koncepcja całego
      ciągu pieszego od ul. Żeromskiego do Rynku ma sens. W jaki inny sposób to
      sprawdzić?

      > dokładnie takie same metody mają terroryści, rozwalić samolot żeby wszyscy
      usłyszeli nasze słuszne żądania.

      Tak samo myślisz o władzach większości miast europejskich?
      Przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś i zastanów się, później polecam lekturę:
      www.22wrzesien.org
      • Gość: JJ Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 20:53
        1. ">> Te, Pawłowski" to nie było moje.
        2. Co do meritum, żeby nie było wątpliwości, jeżeli jest plan przedłużenia ciągu
        Żeromskiego do rynku to jestem jak najbardziej na TAK. Ale jestem przeciw jakimś
        jednorazowym akcjom typu zablokujmy rondo i róbta sobie co chceta bo my jesteśmy
        trendi.
        3. W dalszym ciągu uważam, że takie postępowanie to terroryzm, w którym pewna
        grupa narzuca reszcie co ma robić i jak.
        4. Europejskie miasta to mają sieć parkingów w pobliżu centrum i na obrzeżach
        (na końcowych stacjach metra, kolejek podmiejskich), gdzie można zostawić
        samochód. Ale pewnie lepiej jest najpierw zablokować centrum, a potem
        zastanawiać się dlaczego życie na Żeromskiego zamiera. Ponadto w Europie widać
        trend do przenoszenia się na obrzeża miast (zresztą powoli tak samo wygląda to w
        Warszawie) i do centrum przyjeżdża się na zakupy lub do restauracji. I jakoś w
        Niemczech, Szwecji czy Francji nadal jeździ sporo samochodów pomimo znacznie
        lepiej rozwiniętej sieci komunikacji publicznej niż w Polsce.
        Na zakończenie proponuję więc najpierw pomyśleć a potem działać.
        5. Bardziej boję się o dziecko na alejce w parku widząc debila na rowerze niż o
        to że rozjedzie je samochód (może dlatego że nie chodzę z dzieckiem po ulicy
        tylko po chodniku.)
        • ascanio Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie 21.08.06, 21:33
          > takie postępowanie to terroryzm

          Czy jazda samochodem to nie jest terroryzm?
          Dlaczego ja muszę wąchać i truć się tym że Ty chcesz sobie pojeździć? Czy
          uważasz, że to jest w porządku? Dlaczego ja mam opłacać Twoje zewnętrzne koszty
          transportu tj.: zanieczyszczenie, hałas, utrzymanie dróg, wypadki? Tylko mi nie
          mów ze Ty płacisz podatki Z Twoich akcyz, opłat paliwowych itp. idzie tylko 15%
          resztę pokrywa ogół społeczeństwa czyli również Ci którzy nie jeżdżą samochodami
          - to nie jest terroryzm?

          > zastanawiać się dlaczego życie na Żeromskiego zamiera.

          Gratuluję wiedzy transportowej, świetnie ten przypadek opisał nasz kolega w 7
          Dniach:
          www.bractworowerowe.ats.pl/7dni.php?id=257
          „…Do tego Heniek pewnie jeszcze powie, że powinniśmy się cieszyć, bo jak
          przyjeżdża, to kupi coś w sklepie i da zarobić mieszczanom. Ale to błąd. Heniek
          z lasu nie robi łaski. W samym śródmieściu Radomia mieszka kilkadziesiąt tysięcy
          klientów sklepów. To nie miasto potrzebuje Heńka z lasu, tylko on potrzebuje
          miasta…”

          > do centrum przyjeżdża się na zakupy lub do restauracji.

          To ciekawe dlaczego MPU chce wprowadzić mieszkaniówkę do tzw. Nowego Centrum
          Radomia.

          > 5. Bardziej boję się o dziecko na alejce w parku widząc debila na rowerze

          Kolejny błąd albo niewiedza proponuję lekturę:
          www.fz.eco.pl/?a=koalicja.broszuras_03
          > Na zakończenie proponuję więc najpierw pomyśleć a potem działać.

          Trudno się nie zgodzić, masz 10000% racji.
          • pitagor Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie 21.08.06, 21:47
            Słusznie prawisz Bracie :)
            Widzę, że zgodnie z obietnicą dodajesz zdjęcia swoich "ulubieńców"
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=750&w=47154326
        • naiwny_cynik Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie 22.08.06, 13:17
          Gość portalu: JJ napisał(a):

          > Ale pewnie lepiej jest najpierw zablokować centrum, a potem
          > zastanawiać się dlaczego życie na Żeromskiego zamiera.


          Polecam wycieczkę po deptaktu - w dzień powszedni czy w święto, bez różnicy.
          Chcesz wiedzieć, na której części ulicy "życie zamiera" a na której "ulica
          żyje"?
    • Gość: XY Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie IP: 82.139.52.* 21.08.06, 19:42
      Masz rację. Ja się boję wypuścić dzieci do piaskownicy bo myślę, że debile na
      rowerach rozjadą ich i poturbują (w najlepszym przypadku).
      • Gość: Mix Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie IP: *.radnet.pl 21.08.06, 19:44
        Ta, gadaj z dupą to cię obsra. Pit daj spokój szkod z nimi gadać, róbmy swoje.
        • Gość: marti Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie IP: 82.139.56.* 22.08.06, 08:01
          ciezko sluchac bredni pod tytulem zycie na Zeromskiego zamiera
          kazdy powtarzam kazdy kto odwiedza ta ulice wie ze ta czesc wylaczona z ruchu
          bedaca prawie deptakiem odzyla po zamknieciu ruchu natomiast faktycznie umierala
          czesc miedzy Kamienica Karschow a Traugutta tam gdzie byl najwiekszy ruch
      • naiwny_cynik Re: Dzień bez samochodu bez blokady placu Kazimie 22.08.06, 12:35
        Gość portalu: XY napisał(a):

        > Masz rację. Ja się boję wypuścić dzieci do piaskownicy bo myślę, że debile na
        > rowerach rozjadą ich i poturbują (w najlepszym przypadku).


        No bo przecież wszyscy wiedzą, że rowerzyści (tak naprawdę to cykliści) polują
        głównie na małe dzieci w piaskownicach. Mają nawet taką nieformalną
        klasyfikację: 10 punktów za poturbowanie gó..arza, 50 punktów za rozjechanie.
        Za bliźniaki punktacja podwójna i dodatkowo 10 punktów extra. Rozjechanie na
        ścieżce rowerowej się nie liczy - tylko na chodnikach i w piaskownicach.
        Spotykają się raz w miesiącu na czarnej mszy cyklistycznej (słyszałem że w
        ostatnie piątki miesiąca o 18:00 pod fontannami) i ten co zdobędzie najwięcej
        punktów jest królem rowerów na kolejny miesiąc.
    • Gość: lewsky Zarządca ruchu w Radomiu??? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 22.08.06, 08:23
      Organizatorzy zwrócili się do Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji o
      zamknięcie dla ruchu placu Kazimierza Wielkiego i przyległych ulic -
      Żeromskiego, Traugutta, Rwańskiej, Lekarskiej, Reja, Malczewskiego. - Taką
      prośbę zawsze opiniuje nam wcześniej policja - mówi Marek Czyż szef MZDiK. - I
      oceniła pomysł negatywnie. ...........
      To jest tylko opinia policji, a MZDiK jest od podjęcia decyzji, którą pan
      Mareczek nigdy w życiu dyrektorskim nie pdjął zasłaniając się zawszse albo
      policją, albo komisją bezpieczeństwa albo Zespołem ds brd. Człowiek bez
      decyzji. I to jest organ zarządzający ruchem w 250-cio tysięcznym mieście?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka