Dodaj do ulubionych

Partia Kobiet

21.11.06, 23:36
Manuela Gretkowska wzywa kobiety: załóżmy partię!
newsy
Dość upokorzeń
Manuela Gretkowska
Przekrój nr 46/2006


Kochać można tylko z nieprzymuszonej woli. Nikt nie ma więc prawa podejmować
za dorosłych ludzi decyzji, czy chcą kochać, czy mogą i pragną mieć dziecko.
Moja pięcioletnia córeczka jest nieplanowaną wpadką. Nie usunęłam ciąży nie
tylko dlatego, że mogłam wychować dziecko i jestem katoliczką. Życie jest dla
mnie czymś tak niesamowitym, że prawdopodobnie nie odważyłabym się na aborcję,
jestem za słaba psychicznie. Ale każda kobieta ma prawo decydować o tym, czy
ją stać – emocjonalnie i materialnie – by zachować nieplanowaną ciążę. Nie
jesteśmy państwem wyznaniowym, więc co może obchodzić niewierzącą Kowalską
fanatyzm Wiśniewskiej, według której Duch Święty pracuje w prokuraturze i
szpera w wyskrobanych macicach?

Fałszywy heroizm, fałszywe ideały

Obowiązująca ustawa antyaborcyjna jest według Kościoła kompromisowa. LPR-owscy
ojcowie założyciele nowej Rzeczypospolitej postanowili tę ustawę zaostrzyć i
zostać ojcami wszystkich poczętych i jakkolwiek poczynających sobie Polaków.
Nieważne, czy ich Matka Polka to przeżyje, czy ma ochotę być matką.
Wszechwładza nad kobietami dla wszechpolaków. Podobnie jest we wspólnotach
pierwotnych, gdzie kobiety i dzieci są odsuwane na bok, a decyzje podejmuje
rada plemienna obradująca pośrodku wioski, u nas – pośrodku Europy. Nie
powinno to dziwić, tak samo jest od kilkunastu lat, obojętnie, czy rządzi
lewica, czy prawica. Gdy wojownicy w zbroi garnituru już się dorwą do władzy,
kłócą się o podział postkomunistycznego i unijnego łupu: który więcej
zagarnie, który ma do niego większe prawo moralne i większe zasługi.
Dopełnieniem byłaby podziwiająca ich kobieta. Ideał, o którym na trzeźwo
opowiada poseł Piłka: „Zawsze zadowolona i uśmiechnięta, chociaż się
poświęcająca”. Nie wiem, z jakim rodzajem kobiet obcują w nawale zajęć
posłowie, ale jest to raczej opis gumowej lali niż kobiety z krwi i kości.
Nikt dzisiaj od kobiet na Zachodzie nie wymaga heroizmu. Życie rodzinne to nie
gehenna, a już na pewno nie poświęcanie się męskiemu despocie – wbrew temu, co
wyobraża sobie Liga Patriarchalnych Rodzin. Ale problemem nie są rojenia
prawicy i Giertycha wyglądającego jak piorunochron naszej nienawiści. Gorsze
jest to, że Polacy potrzebują takiego rządu, skoro go wybrali.

Bunt to za mało

Walcząc o niepodległość, składaliśmy daninę krwi, teraz płacimy rozumem za
wywalczoną wolność. Dlatego budząc się rano, nie wiem, co usłyszę w radiu,
jaką obłąkańczą próbę zamachu na moje prawa. Nie mam złudzeń, następny rząd
może będzie bardziej cywilizowany, ale nie okaże się łaskawszy dla kobiet.
Niby dlaczego miałby zająć się kimś, kto trzyma butelki z mlekiem, a nie z
benzyną? Przecież polityka to sztuka wywierania nacisku. My zamiast górniczych
petard możemy rzucać pogardliwe spojrzenia. W następnych wyborach podsunie się
nam Tomasza Lisa, żebyśmy miały wytchnienie, patrząc na uroczego kandydata.
Nikt się z nami nie liczy, a będzie jeszcze gorzej, jeśli same nic nie zmienimy.
Gwałconej Ani przyglądały się obojętnie lub bezradnie jej koleżanki. W
Szwecji, w tej strasznie wyzwolonej obyczajowo Szwecji, dziewczynki
rozszarpałyby chłopców znęcających się nad jedną z nich. Różnica mentalności i
kultury. Tam kobieta jest kimś, u nas – przedmiotem do manipulowania między
nogami, między przepisami. Niemal w tym samym czasie, kiedy umarła Ania,
dyskutowano w Sejmie o antyaborcyjnych poprawkach. A my jak te dziewczynki z
gdańskiego gimnazjum biernie się przyglądamy gwałceniu naszych praw!
Nie musimy się buntować, bunt jest bronią niewolników. My, kilkanaście
milionów dorosłych Polek, żyjemy w europejskiej demokracji i jesteśmy
pełnoprawnymi obywatelami. Mamy wszelkie możliwości, by sięgnąć po władzę i
przestać się gapić na to, co z nami wyrabiają. Tak jak w Szwecji, gdzie
kobiety zagroziły zorganizowaniem swojej partii. Szantażując rząd, stworzyły
sobie ciągle udoskonalany przedsmak kobiecego raju. My spróbujmy wyjść z
polskiego kobiecego piekła. Nie wystarczy pójść na manifestację przeciw prawu
antyaborcyjnemu. Żeby załatwić wszystkie nasze sprawy, musiałybyśmy chodzić
codziennie pod Sejm.
Skuteczniej będzie do niego wejść na stałe. Nie kilkuosobową reprezentacją,
ale silną partią. Bo Polska to my – gwałcone w naszych prawach, spychane na
ostatnie miejsce i nieludzko traktowane. Byle manipulant w stylu
peerelowskiego, prowincjonalnego kacyka lekką ręką wydaje z państwowych
pieniędzy miliony złotych, fundując sobie przystanek kolejowy. Dzieje się to w
tym samym kraju, gdzie samotnym matkom bez żadnych dochodów rzuca się
jednorazowo jałmużnę 40 złotych na kredki dla dziecka (przypadek mojej
siostry, służę kwitami). Porzucane przez mężczyzn jak psy w lesie jesteśmy
przywiązane nie do drzew, ale do naszych dzieci, i wyjemy z rozpaczy, nie
mając za co ich wyżywić. Albo z obawy o to, gdzie mieszkać i z czego żyć,
tkwimy w upokarzających związkach z pijakami i brutalami, chroniąc dzieci
przed nędzą. Wykorzystywanie tej naszej wrażliwości i sumienia państwowi
sadyści na etatach nazywają z lubością „poświęcaniem się rodzinie”.
Kilkadziesiąt lat temu pierwszego lekarza, który stosował znieczulenie przy
porodzie, ścigała policja za występowanie przeciw boskiemu prawu – cierpienia
za grzech pierworodny. Gdy w latach 70. dyskutowano we Francji o aborcji,
argument jej przeciwników brzmiał: „idiotki masowo się wyskrobią przed sezonem
narciarskim”.
Nie obchodzi mnie, co na temat porodów i aborcji mają do powiedzenia kolejne
rządy w Polsce. Polska jest kobietą i musi mieć zagwarantowaną lepszą ochronę
prawną kobiet, opiekę socjalną dla matek, komfortowe porody z darmowym
znieczuleniem, refundowane środki antykoncepcyjne i oświatę seksualną w szkołach.

Samopomoc kobiet

Kiedyś marksiści wciskali nam, że wolność to uświadomiona konieczność. Teraz
wmawia się nam, że prawdziwa wolność to konieczność nieuświadamiania naszych
dzieci. Kobiety, dziewczyny, matki – nie możecie tego znosić. Skarżyć się mogą
kobiety w islamie, bo mężczyźni prawnie za nie decydują. My nie mamy jak one
zasłoniętych szmatami oczu, my je mamy dobrowolnie zamknięte.
W dodatku władza dawno straciła prestiż. Widzimy jej mechanizmy: prostacy
gangsterskimi metodami dopychają się o swoje. Kościół, za komuny ostoja
wolności, ma tyle własnych problemów, że nie jest w stanie zatroszczyć się
nawet sam o siebie. Nikt inny oprócz nas nam nie pomoże. Nie wierzcie żadnym
obietnicom polityków, wierzcie tylko sobie.
Mam w domu małą Polkę, jak wy chcę dla niej dobrego życia. Dając jej tak na
imię, marzyłam dla niej o wspaniałej Polsce. Dlatego nie mogę usiedzieć w
domu, zastanawiając się, co dalej. Zdesperowana poszłam do pięciu sąsiadek w
mojej wsi. Okazało się, że myślą podobnie. One następnego dnia dogadały się z
innymi. Wypróbowana i skuteczna metoda wzorowana na zorganizowanej w „piątki”
Armii Krajowej. W dwa dni jest już nas 25. To nie jest szaleństwo, ale metoda,
by w postępie (geometrycznym) zebrać się i wywalczyć swoje. Możemy w
kilkadziesiąt tysięcy pójść pod Sejm i zademonstrować naszą siłę, ale
najważniejsze, by stworzyć do następnych wyborów partię i wejść z nią do
Sejmu. Nie być na lewo ani na prawo. Być sobą bez względu na sympatie
polityczne. Jesteśmy najbardziej przedsiębiorcze w Europie, a zarazem
najbardziej upokarzane. Możemy wszystko i nie mamy nic oprócz wewnętrznego
sprzeciwu. Zróbmy chociaż tyle – zorganizujmy się. Walczmy o siebie, bo Polska
to nie oni, POLSKA JEST KOBIETĄ!!!

Wyślijcie wiadomość na adres polskajestkobieta@gmail.com
Ci, którzy zamierzają pisać obelgi albo bzdury, mają do tego każde inne forum
i trybunę sejmową. Zarezerwowałam domenę www.polskajestkobieta.org trzeba ją
uruchomić. Proszę, zgłaszajcie się, informatyczki, graficzki, gospodynie,
Obserwuj wątek
    • Gość: Małgorzata Zając Re: Partia Kobiet IP: *.22.radom.pilicka.pl 23.11.06, 08:01
      Idiotyczny pomysł! Dlaczego nie walczyć intelektem i pracą o miejsca we
      władzach istniejących już partii, Jeżeli nie potrafimy udowodnić swojego
      profesjonalizmu w środowisku mężczyzn, to znaczy, że jesteśmy słabe i nikt nie
      zagłosuje na nas tylko dlatego , że jesteśmy kobietami.
      A co z różnicą poglądów np. na programy gospodarcze, społeczne itp. ?
      Ludzie grupują się w partiach ze względu na wspólne poglądy ,anie płeć!
      Gorąco namawiam do merytorycznej walki owładzę w partiach!
      Pozdrawiam wszystkie aktywne kobiety
        • Gość: Biedronka Faceci feminiści niech zyją! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.06, 15:47
          Feminiści zakładają stowarzyszenie


          Równość przede wszystkim


          Pod koniec października w Krakowie doszło do przełomowego wydarzenia. Grupa
          mężczyzn z całej Polski przyjechała do naszego miasta w związku z projektem
          "Mężczyźni na Rzecz Zmiany", realizowanym przez Towarzystwo Interwencji
          Kryzysowej i zdecydowała się powołać pierwsze w kraju stowarzyszenie feministów
          "Mężczyźni na Rzecz Równości". "Po dyskusjach na internetowym forum feministów
          nadszedł czas na kolejny krok czyli zarejestrowanie w sądzie organizacji
          pozarządowej zrzeszającej mężczyzn i kobiety, którym bliskie są ideały równości
          płci, walki z uprzedzeniami, stereotypami i dyskryminacją" -mówi Tomasz Felczak
          z Łodzi, który został pierwszym prezesem MnRR.

          Feminiści chcą się poza tym zajmować upowszechnianiem pozytywnych wzorców
          męskości wolnej od przemocy oraz działaniem na rzecz otwartego społeczeństwa
          obywatelskiego. "Jedną z pierwszych inicjatyw stowarzyszenia będzie kampania,
          która ma zaangażować mężczyzn w przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet -mówi
          Felczak. Chcemy w grudniu wyjść na ulice i przeprowadzićw największych miastach
          Polski szereg zdarzeń pod hasłem . Chcemy pomóc mężczyznom i chłopcom, by
          uwolnili się od toksycznych wzorców męskości i by ich siła wyrażała się w
          twórczej i otwartej aktywności na rzecz sprawiedliwego społeczeństwa".

          Oprócz Felczaka w skład zarządu stowarzysznia weszli: Piotr Perkowski z Gdańska
          (skarbnik) oraz Andrzej Bodziony z Krakowa (sekretarz). "Uważam, że podstawowym
          problemem polskich mężczyzn jest brak rozmowy na temat męskości. Chciałbym żeby
          nasze stowarzyszenie zainicjowało publiczną debatę, co to znaczy być mężczyzną i
          jak unikać przemocy na co dzień" - mówi Piotr Perkowski.

          Myślimy zarówno o działalności ogólnokrajowej, jak również zachęcamy wszystkich
          mężczyzn do podejmowania inicjatyw lokalnych w swoich rodzinnych miastach -
          dodaje Bodziony. Feminiści wybrali także trzyosobową Komisję Rewizyjną, na czele
          której stanął Maciej Szkatuła, a w jej skład weszli Tomasz Kupka i Łukasz
          Posłuszny. Już niedługo na forum dyskusyjnym feministów
          (feminisci@yahoogroups.com) pojawi się deklarcja członkowska, po której
          wypełnieniu będzie można przystąpić do stowarzyszenia.


          [Trochę zmieniony tekst z Gazety Krakowskiej]
    • Gość: kobieta Re: Partia Kobiet IP: *.tkdami.net 23.11.06, 19:14
      Zaczyna to być nudne..Feminista to zwolennik, propagator feminizmu. A więc
      wygodny i leniwy mężczyzna podpuszczający naiwne kobiety żeby na niego
      pracowały. A niemądre feministki jeszcze się z tego cieszą. Niech ktoś zatrzyma
      wreszcie świat, ja wysiadam.
        • Gość: Biedronka Re: Partia Kobiet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 10:31
          10 grudnia (niedziela) o godzinie 17:00 w Krakowie, w Klubie Studenckim Zaczek,
          al. 3 Maja 5 odbedzie sie spotkanie z Manuela Gretkowska, pisarka, inicjatorka
          powstania partii kobiet. polskajestkobieta.org

          Dla osob spoza Krakowa punkt orientacyjny: Muzeum Narodowe, kino Kijow, hotel
          Cracovia. Klub Studencki Zaczek znajduje sie po prawej stronie Hotelu Zaczek.

          Rozklad jazdy MPK Krakow: rozklady.mpk.krakow.pl/aktualne/index.php

          Polaczenia MPK Krakow: rozklady.mpk.krakow.pl/cgi-bin/businfo.cgi

          Najblizszy przystanek tramwajowy nazywa się "Oleandry".

          Najblizszy przystanek autobusowy nazywa się "Cracovia".

          • Gość: kobieta A zalewajkę wie jak gotować? IP: 88.156.130.* 01.12.06, 10:54
            Zapewne,pisarka,chce zabłysnąć na arenie politycznej.Czuje się
            niedowartościowana w swoim i czytelników otoczeniu -jeżeli tacy są.W głowie jej
            się przewraca.Nie chce się siedzieć przy garach?Może nie potrafi być
            kobietą?Może partię kobiet założy w jednym z krajów wschodu? Mam wspaniałego
            męża i jestem matką dwóch fajnych chłopaków.Skończyłam studia i pracuję.Mąż i ja
            jesteśmy partnerami na równi we wszystkim.Nie czuję się dyskryminowana jako
            kobieta.Nigdy nie chorowałam na chłopczycę.
            • Gość: ciekawa partia kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 12:29
              to nie jest zatem partia dla Ciebie, jeżeli zainteresowana jesteś tylko swoją
              rodziną . A Gretkowską to ludzie czytają i słuchają, co może sprawdzić każda
              osoba po studiach ! Żeby założyć partię i odpierać opinie niezainteresowanych
              (diabli wiedzą po co w takim razie zabierających głos ?) lepiej czuć się
              spełnionym i dowartościowanym; na szczęście Gretkowska też ma kochającą
              rodzinę; ale ma coś więcej wyobraźnię i chęć bycia w grupie
                • Gość: popieram!!! Re: partia kobiet IP: 88.156.131.* 02.12.06, 15:48
                  Ty Pankracy nie jesteś oczywiście głupim zakompleksionym,niedowartościowanym
                  urządzeniem służącym do prokreacji , ale wiele kobiet tak się czuje , bo tak
                  jest traktowana przez was-mężczyzn,panów świata,którzy muszą być oprani,
                  obsprzątani,z obiadem na czas,obsłużeni przez nas-kobiety,bo to nam się należą
                  gary i miotła a wam panowie ciepłe kapcie i zimne piwko,bo to wy ciężko
                  pracujecie na dom,a my mamy wyłącznie przyjemność przy zelazku i pieluchach.
                  To my wyprowadzamy się z mieszkania często z małym dzieckiem by stworzyć
                  przestrzeń życiową dla męża pijaka ,to my zarabiamy mniej na równorzędnych
                  stanowiskach albo nas się wogóle na nich nie awansuje jeżeli przypadkiem szefem
                  jest mężczyzna , ewentaalnie nam się je odbiera "bo wie pani,pani dziecko tak
                  często choruje". Tylko kto nam te dzieci robi.
                  "zakompleksione cipy"?jeżeli już to dzięki wam panowie!
                  • Gość: nonna Re: chłop IP: 82.139.60.* 02.12.06, 16:34
                    a na szefowe weśta se popieprzone feministki, kazie szczuke albo nie, lepiej
                    > naszą wspaniał,śliczną i utalentowną polityczne kopaczową ze szydłowca
                    > hej!napisał "chłop"

                    To ty jesteś popieprzony...

                    A może byś się wczuł w sytuację człowieka... Jak byś miał wątpliwości - kobieta
                    to człowiek - którego zmuszają do rodzienia dziecka z gwałtu. Rodzić w
                    nieopisanych bólachpo to - by gdy juz obudzą się uczucia macierzyńskie, oddać
                    go do adopcji...
                    P.S.

                    "- A wiecie, że uomo - mężczyzna, to po włosku znaczy to samo, co człowiek?
                    - Naprawdę? - dziwi się Kasia.
                    - To nie jest w porządku - mówią - jak „jeden mąż” dziewczyny.
                    - A kobieta? To ja nie jestem człowiekiem?
                    Starsze kobiety nie protestują. Są przyzwyczajone do tego, że powstały z żebra
                    Adama."
                    M.G."Szare madonny"

                    Kobiety!... Dość naszej podrzędnej roli! W ewolucji nie ma nic na ten temat!
                    Wręcz przeciwnie...Najnowsze badania wykazują, że to męski chromosom "Y" ulega
                    degeneracji!


                    • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 03.12.06, 17:34
                      "- A wiecie, że uomo - mężczyzna, to po włosku znaczy to samo, co człowiek?
                      - Naprawdę? - dziwi się Kasia.
                      - To nie jest w porządku - mówią - jak „jeden mąż” dziewczyny.
                      - A kobieta? To ja nie jestem człowiekiem?
                      Starsze kobiety nie protestują. Są przyzwyczajone do tego, że powstały z żebra
                      Adama."
                      M.G."Szare madonny"

                      - Niewiele straciłam nie przeczytawszy tej książki. Po tym jednym fragmencie
                      stwierdzam, że ze względu na jej błędy stylistyczne ciężko się ją czyta. Nie
                      wiem jak się ma rzecz z resztą.

                      To Biblia mówi, że kobieta powstała z żebra mężczyzny, ale to w książce "Czas
                      kobiet" Iwony Majewskiej-Opiełko przeczytałam kiedyś, że Bóg stworzył mężczyznę
                      jako pierwszego bo na próbę... i tej drugiej wersji będę się trzymać:).
                      Pozdrowienia dla Yody!
    • Gość: l i l a b a j Re: Partia Kobiet IP: *.server.ntli.net 03.12.06, 17:14
      Generalnie popieram słowa Gretkowskiej co do wyłącznie kobiety wolności wyboru
      czy chce usunąć swoją nieplanowaną ciążę. Tak na marginesie, "wpadki" już z
      definicji są zwykle nieplanowane hehe. Poza tym,co to za moralność ze względu
      na dziecko-małego obywatela, który mam wrażenie staje się przedmiotem
      manipulacji i w słowach Gretkowskiej, nazywać nieplanowaną ciążę "wpadką"? To
      słowo samoistnie przeszło do języka potocznego w formie slangowej, tylko czy
      ktoś chciałby się kiedyś dowiedzieć, że jest "wpadką"? Ja nie, bo to mi chcąc
      nie chcąc nasuwa negatywne skojarzenia, a mianowicie to, że nikt się specjalnie
      nie cieszył z mego pojawienia się na świecie, na początku w łonie matki. Jeśli
      takie jest podejście Gretkowskiej do kwestii nieplanowanych ciąży, to szczerze
      się jej dziwię. Po prostu bardziej uważałabym na jej miejscu na słowa.

      To bardzo szczytne przedsięwzięcie zorganizować Partię Kobiet. Dopóki przebywam
      za granicą, pozostaje mi kibicować im w myślach, a naocznie wyrażać swoje
      zdanie jedynie na ogólnopolskich forach.
      • Gość: mag Re: lilabaj IP: 82.139.60.* 04.12.06, 16:22
        Ty liluś znów atakujesz...Nie podoba ci się styl? Weź pod uwagę, że to dialog
        prostych bab.Co do cytatów, z twojego repertuaru czytelniczego...Dobre. Cytuję
        Cię w tym nowym opowiadaniu "Buty"
        M.G.
        • Gość: l i l a b a j Re: mag, mag, mag i tylko mag, nie żaden marek IP: *.server.ntli.net 04.12.06, 17:16
          Nie, nie atakuję, to była moja obiektywna ocena. Przecież potem nawet było mi
          do śmiechu... To Ty raczej się boisz, że jakiś wyimaginowany przeciwnik (Yoda
          zresztą Ci to kiedyś bodajże też wytknął, o ile dobrze pamiętam) znowu
          Cię "atakuje"... Przyjmij do wiadomości (z uwagi na swój wiek zwłaszcza), że
          nie wszystkim musi podobać się Twój styl (w każdej postaci) i im szybciej się z
          tym pogodzisz i wyciągniesz właściwe wnioski na przyszłość, tym lepiej dla
          Ciebie.
          Te "baby proste" (skoro tak je określasz) niech nimi sobie będą, nie mam do
          nich o to żalu i pretensji. Przypuszczam, że prędzej się z nimi dogadam niż z
          Tobą. Ale to od pisarza zależy jak przedstawi swoich bohaterów, jaki literacki
          środek ekspresji zastosuje (o ile wie czym i jak, by okazał się skuteczny, może
          dysponować), a w przytoczonym przez Ciebie fragmencie początkowo nie wiedziałam
          o co jednej z nich (za twoją przyczyną) chodziło. Mam nadzieję, że się myliłam
          i że to tylko w tamtym jedynym fragmencie "dałaś d.. plamę".
          Naprawdę chcesz mnie cytować w swoim nowym dziele? Ojej, to bardzo miłe, tylko
          pozwól, że się z nim zapoznam przed oddaniem do druku, bym potem nie musiała
          ciągać Cię po sądach, bo znowu coś niechcący (zapewne) pokręciłaś... Oooo tak
          jak i z tym, że formalnie odpowiadasz markowi, jedynie w tytule mnie
          wymieniasz. Zdecyduj się wreszcie kobieto o co Ci chodzi...

          A może to taki chwyt marketingowy (z tym cytowaniem mnie...), by przyciągnąć
          rzesze czytelników do swojego opowiadania? Niewykluczone, wszak miałaś kiedyś
          (złudną) nadzieję, że Ci posłużę za siłę pociągową innej reklamy...
          • Gość: mag Re: mag, mag, mag i tylko mag, nie żaden marek IP: 82.139.60.* 04.12.06, 19:22
            Istna paranoja...To gdzie się post wydrukuje to zależy od wielu czynników i nikt
            poza tobą nie miał chyba wątpliwości.
            Co do cytatu to obiecuję, że jest dosłowny i nie mam zamiaru ci pokazywać
            książki przed drukiem tak jak i wielu innym osobom, których cytuję, choćby z
            powodów technicznych, a także prawnych. Nie mam takiego obowiązku.
            • Gość: Yoda Re: mag, mag, mag i tylko mag, nie żaden marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 14:09
              Dzięki za wybaczenie tego, że się spieraliśmy. Nie wiedziałem, że posiadanie
              zdania własnego, niekoniecznie zbieżnego ze zdaniem mag - jest jakąś obrazą
              majestatu. Ale skoro tak - dzięki stokrotne raz jeszcze. Ciekaw jestem czy nowa
              partia kobiet będzie dążyła do pełnej uniformizacji poglądów na temat
              konieczności exterminacji schyłkowego gatunku męskiego, czy może jednak będzie
              w stanie zaakceptować jakieś różnice. Łaskawość mag, która jest w stanie
              wybaczyć posiadanie własnych poglądów wszystkim, którzy są młodsi od jej
              młodszego syna (nawet takiemu wrednemu złośliwcowi, jak ja), zwiastuje taką
              możliwość.
              Pzdrwm
              PS: Jestem starszy niż wyglądam, a wyglądam na tyle, na ile się czuję, a czuję
              się b. dobrze:) (nie licząc okresowego łupania w kręgosłupie).
              • Gość: mag Re: Yoda IP: 82.139.60.* 05.12.06, 15:15
                "Dzięki za wybaczenie tego, że się spieraliśmy."

                Uwierz drogi Yodo, że cenię ludzi mających zdecydowane poglądy, umiejących je
                bronić i uzasadnić, a jeszcze bardziej, jeśli to jest ktoś młody, chociaż nie
                taki młody jak myślałam. Dobrze, jeśli te poglądy w ogóle są… Wspaniale by
                było, gdyby były podobne. To zawsze człowieka uszczęśliwia - spotkać bratnią
                duszę w dzisiejszym Świecie nie jest łatwo. Moje i Twoje nie zawsze były i to ta
                przykrość, jaka mnie z twojej strony spotkała. Nie była ona zawiniona i nie ma o
                czym mówić!
                Czy mamy sobie coś do wybaczenia? Chyba to, że potraktowano mnie jak rówieśnika,
                ale wstępując na to forum muszę to zaakceptować. Ty pewnie nie wiedziałeś, że
                jestem starszą panią. Lila tak i dlatego musi powstrzymać swój napastliwy styl,
                bo sobie na niego nie zasłużyłam.

                " partia kobiet będzie dążyła do pełnej uniformizacji poglądów na temat
                > konieczności exterminacji schyłkowego gatunku męskiego, czy może jednak będzie
                > w stanie zaakceptować jakieś różnice. Łaskawość mag, która jest w stanie
                > wybaczyć posiadanie własnych poglądów wszystkim, którzy są młodsi od jej
                > młodszego syna (nawet takiemu wrednemu złośliwcowi, jak ja), zwiastuje taką
                > możliwość."

                Yodo... Nawet nie wiesz jak bardzo kocham mężczyzn! Jeśli chromosom "Y"
                (pisz jak Yoda) ulega degradacji to boleję nad tym. Zobliguję moją córkę, która
                kończy biotechnologię, aby coś z tym zrobiła! Bo z kim nam będzie tak źle jak z
                Wami?

                • Gość: Yoda Re: Yoda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 15:35
                  >Chyba to, że potraktowano mnie jak rówieśnika
                  > ,
                  > ale wstępując na to forum muszę to zaakceptować.

                  -Otóż to! Mnie też nie jest w smak zadawanie się z każdym, kto akurat ma dostęp
                  do komputera, bo nie da się wtedy utrzymać sensownego poziomu. Tu nawet mało
                  kto jest w stanie zrozumieć zdanie złożone, ale mimo to często można się
                  spotkać z zarzutem braku umiejętności rozumienia czytanego tekstu, a to ze
                  strony tych, którzy nie czają ironii w temacie ich nieskładnych wypocin. Ale
                  jest w tym też coś zabawnego.
                  W żadnym wypadku nie odnoś tego do swojej książki - ja jej nie czytałem i nie
                  wypowiadam się.

                  >Ty pewnie nie wiedziałeś, że
                  > jestem starszą panią.

                  Nie od początku, ale w końcu nawet zdjątko widziałem i nie widać na nim
                  tej "starości" nobliwej, co za argument ma być poczytywana:P

                  >Yodo... Nawet nie wiesz jak bardzo kocham mężczyzn!

                  Poważnie???!!! Chyba nie bardziej niż ja kobiety...

                  >Bo z kim nam będzie tak źle jak z
                  > Wami?

                  Hmmm... Ze sobą???
                  Pzdrwm:)
                  • Gość: mag Re: Yoda IP: 82.139.60.* 07.12.06, 16:59
                    Yodo... Nawet nie wiesz jak bardzo kocham mężczyzn!
                    >
                    > Poważnie???!!! Chyba nie bardziej niż ja kobiety...
                    >
                    > >Bo z kim nam będzie tak źle jak z
                    > > Wami?

                    Masz rację Yoda...Kocham mężczyzn. Za ich chromosom "Y", za ich niebojaźliwość,
                    rozum i wiele innych walorów.Przebywam teraz wśród takich młodych łobuziaków i
                    nie narzekam.Zaś towarzystwo, gdzie są same kobiety mi nie zawsze odpowiada.
                    Przy zrozumieniu na jakie mnie tylko stać, nie mogę źnieść ich cierpiennictwa i
                    zawiści. Jak zauważyłeś, do partii się nie zapisałam. Jedynie ją wsparłam.
                    Natomiast Wy, mężczyźni może i kobiety kochacie, ale czasem tak jak dzieci - z
                    przymróżeniem oka.
                    Kobiety mają dużo do zrobienia...Są pełnoprawnymi obywatelami. Ich rola w naszym
                    społeczeństwie pewnie z czegoś wynika, daleko jej do roli jaka powinna mieć
                    EUROPEJKA. Ostatnia seks afera to nauoczniła. Powiało zgrozą. Dla niektórych
                    kobiet molestowanie to zaszczyt!
                    Nie posunęliśmy się zbyt daleko do przodu jako społeczeństwo od czasu z mojej
                    pierwszej pracy, gdy dzieci uważały, że akt seksualny i gwałt to to samo.To było
                    zamienne. Wymykało się w mowie, a było w świadomości i niektórym pozostało do
                    dziś. Wierzę, że nie u tych, z którymi rozmawiałam, na których miałam wpływ.
                    Ta chęć zmieniania pozostała mi do dziś.I to jest wytłumaczenie dla Lili co
                    robię na forum; poznaję Świat... (jeszcze); człowiek ponoć uczy sie do końca
                    życia, i na ile mogę, zmieniam.


                    >
                • Gość: l i l a b a j Re: IP: *.server.ntli.net 06.12.06, 23:14
                  "potraktowano mnie jak rówieśnika, ale wstępując na to forum muszę to
                  zaakceptować. Ty pewnie nie wiedziałeś, że jestem starszą panią. Lila tak i
                  dlatego musi powstrzymać swój napastliwy styl, bo sobie na niego nie zasłużyłam.

                  - Pani Mario Guzik, jakie są Pani reakcje gdy siedząc na fotelu u dentysty (ew.
                  protetyka) słyszy Pani: "Pani Guzik, widzę, że ostatni z możliwych ząbków
                  mądrości kwalifikuje się do wyrwania..."? Myśli sobie Pani:"Ty napastniku!"?
                  To Życie jest napastliwe droga Pani - razem z Czasem gna nas bezlitośnie do
                  przodu, jedyne na co pozwala to obejrzeć się do tyłu lub na boki. Czasem
                  pozwala spróbować wyobrazić sobie przyszłość, ale i tak w końcu zweryfikuje
                  nasze własne przekonania o sobie samych, czy się tego chce czy nie. Nieco
                  łatwiej będzie Je ogarnąć, jeśli będziemy potrafili przyswoić sobie kilka
                  przydatnych chwytów i obowiązujących prawd... Czy zdążyła tego wszystkiego Pani
                  nauczyć swego młodszego syna? To jest ważniejsze uważam, niż Pani rozterki, że
                  zalicza ona grono ludzi "starszej daty".
          • Gość: mag Re: lilabaj IP: 82.139.60.* 04.12.06, 19:29
            Te "baby proste" (skoro tak je określasz)"

            Określam. Ty "lilabaj" też kiedyś twierdziłaś, że tytuł "Babskie trzy po trzy"
            ci się bardziej podoba.Pominę aluzje do wieku i sklerozy z nim związanej.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka