piotr737
05.05.07, 09:52
Byłem u spowiedzi i mam problem. Niestety antykoncepcja to według Kościoła
grzech i mam w ramach pokuty zrezygnować z jej stosowania. Wiadomo, że bez
zabezpieczania będą się rodzić dzieci, a ja tego nie chcę. Ksiądz na to, że
trzeba zrezygnować ze współżycia. Mam wybrać czy jestem z kościołem czy poza
nim. Mam chyba teraz kryzys wiary. Jak nie przestanę stosować antykoncepcji
to nie będzie ważna pokuta i w związku z tym jestem poza kościołem. Totalna
załamka. Jak wy radzicie sobie z takim dylematem? Przecież większość polaków
jednak stosuje antykoncepcję i jednocześnie deklaruje, że są wierzący.
Przecież to jest hipokryzja.