Dodaj do ulubionych

Studencie do koszar??

13.06.07, 20:21
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,4220325.html
a co wy na to?? CZy dobrze jest że po ciężkich studiach człowiek idzie między
chamów?? Przepraszam że się tak wyraziłem ale 90% ludzi powoływanych to
właśnie tacy...

Rok dłużej na utrzymaniu rodziców??

aż chciałbym coś krzyknąć...
Obserwuj wątek
    • burek500 Re: Studencie do koszar?? 14.06.07, 19:08
      Dobrze dobrze niech studencik jeden z drugim troche w dupe dostanie a nie tylko
      imprezy w akademikach i kasa od mamusi a potem lekkie życie. Nie zobacza na czym
      życie polega nie zaszkodzi jak troche poczołgają sie na poligonie docenia ojca i
      matke którzy tyrają na ich studia. żeby z lamusa zrobić faceta z jajami musi
      przjść wojsko.
      • ziomal51 Re: Studencie do koszar?? 14.06.07, 20:21
        Zgadzam się. Byłem, widziałem i jakoś przeżyłem. Nie wiem dlaczego Odrzywol
        myśli, że trafi między chamów. Będzie razem z innymi absolwentami. Gzie On
        studiuje, jeżeli tak ocenia swoich kolegów?
        • odrzywol Re: Studencie do koszar?? 14.06.07, 20:29
          Hmmm a jakie wy macie wykształcenie że tak bardzo się bulwersujecie??

          Jak ktoś się do niczego nie nadaje to niech zapierdziela bo błocie. Od pewnego
          czasy do wojska idą sami "inteligenci" i nie wmówicie mo że tak nie jest.
          Dlatego rząd chce mieć tam kilku chociaż z wyższym IQ.

          A studiuje w Warszawie.
          • ziomal51 Re: Studencie do koszar?? 14.06.07, 21:46
            Kto ma to wyższe IQ? Na razie widzę tu kogoś, kto ma kłopoty z dysgrafią.
          • felix43 Re: Studencie do koszar?? 14.06.07, 21:51
            Pozwolicie panowie, że wyjaśnie ten temat, odrzywol prawdopodobnie nie posiada
            dokładnej wiedzy odnośnie wojska więc ocenia ludzi w nim będących jak widać. Nie
            przesadzajmy, że w wojsku to samo chamstwo. Czy to w zakładzie czy w szkole czy
            w wojsku wszedzie sa różni ludzie i różne zachowania.

            Wojsko składa się z około 40% z żołnierzy służby zasadniczej, 30% podoficerów i
            30 % oficerów. Wracając do tematu absolwentów szkół wyższych powolywani oni są
            na okres około roku (nie wiem doklładnie gdyż od dwóch lat nie sledze przepisów
            w tym temacie)do ośrodków szkolenia w zależności od specjalności jaką posiadają
            po studiach do takich wojsk trafiają i nazywani sa podchorążymi.

            Szkolenie w ośrodkach trwa przważnie od 3do 6 miesiecy następnie rozsyłani są do
            jednostek gdzie odbywają praktykę przeważnie na stanowiskach śerdniego szczebla
            dowodzenia czyli d-cy drużyn lub plutonów w zalezności od stopnia uzuskanego po
            szkleniu w ośrodku np. plutonowy podchorąży, sierżant pochorąży nie mylić ze
            stopniem chorążego jak to niektorzy robią. Stopień chorążego uzykuje kadet który
            ukończył Szkołę Chorążych.

            Czyli ci nasi dzielni podchorążowie np. po prawie trafiaja np. do Żandarmerii po
            elektonice trafią do wojsk radiotechniczych itd.. są skoszarowanii w Ośrodkach
            osobno nie razem z żołnierzami służby zasadniczej w innych blokach, dowódcami
            plutonów ich sa oficerowie lub chorążowie. Przechodzą przszkolenie potrzebne w
            danej specjalności wojskowej do ktorej sa rownież wyuczeni po studiach w sumie
            powtorka niektorych temtow ze studiów rownolegle przechodzą szkolenie typowo
            wojskowe zajęcia z taktyki ogólnej, specjalnej, musztra, strzelanie i inne.

            Następnie po szkloniu jak pisałem przesyłani sa do jednostek i tam pełnia dalsza
            służbę ale juz w chrakterze dowodców czy to plutonow czy patroli lub jak w ŻW w
            prewencji i dochodzeniowce jako pomocnicy oficerów dochodzeniowych.
            Wielu z nich zostaje w wojsku podejmując prace ale już w stopniu oficera czyli
            porucznika. Inni po służbie wychodza do cywila i podejmuja prace w cywilu.

            Nie jest to ciężka służba oczywiście ci ludzie są inaczej traktowani nie jak
            żolnierze służby zasadniczej są to ludziue po studiach przeważnie z tytułem
            magistra w swojej dziedzinie.
            Mam nadzieję że wyjasniłem wam w skrocie o co chodzi.

            Przeważnie ta służba jest pierwszym zetknięciem sie z praktycznym wykonywaniem
            swoich obowiążków na stanowiskach dowódczych czy innych co przydaje sie później
            w cywilu jak trafi taki gość do firmy na kierownicze stanowisko. Często przed
            służbą narzekaja jak odrzywol a później po służbie stwierdzają że jadnk było to
            dobre doświdczenie na drodze życiowej i przyszłej karierze w cywilu.

            Wojsko uczy ich dyscypliny, organizacji pracy, odpowiedzialności za drugiego
            człowieka i pracy w grupie co przydaje sie później w kierowniu ludźmi
            w zakładach pracy lub firmach.

            • felix43 Re: Studencie do koszar?? 14.06.07, 22:34
              Napisz mi odrzywol w jakiej specjalności studiujesz a powiem ci do jakiego
              rodzaju wosk trafisz i którego ośrodka szkolenia. Stres przed nieznanym wywoluje
              u ludzi rózne zachowanie w tym nieznajomośc tematu wojska lub znajomośc z
              pozycji żołnierza służby zasadniczej bo przewaznie ludzie maja kontakt z nimi
              maja taka a nie inna opinie o wojsku.
              Nie jest tak żle jak sie potocznie o tym mowi jestem tego przykładem przeżyłem
              21 lat służby i nie narzekam. Jestm pomcny w tym temacie piszcie jak cos nie
              wiecie a nie ragujcie krzykiem o wyzwiskami. Tez pochodze z Odzrywołu znam
              takich co krzycza a potem chowaja sie za plecy innych. Pomagajmy sobie nazwzajem
              a nie kłóćmy.
      • townes Re: Studencie do koszar?? 14.06.07, 23:05
        Burek500 napisał:
        Dobrze dobrze niech studencik jeden z drugim troche w dupe dostanie a nie tylko
        imprezy w akademikach i kasa od mamusi a potem lekkie życie. Nie zobacza na czym
        życie polega nie zaszkodzi jak troche poczołgają sie na poligonie docenia ojca i
        matke którzy tyrają na ich studia. żeby z lamusa zrobić faceta z jajami musi
        przjść wojsko.


        <Burek> to są tylko twoje wyobrażenia, tak naprawdę nic nie wiesz o życiu
        studenta. Napatrzyłeś się może na takich, którzy mają kasiastych rodziców i
        wrzuciłeś wszystkich do jednego worka.
        Często natomiast jest tak, że oprócz imprezek w akademikach muszą ciężko
        pracować, aby zarobić na swoje utrzymanie, kuć po nocach, stres na kolokwiach,
        sesjach i obronie pracy, potem wojsko a na koniec - często zasiłek dla
        bezrobotnych. Jakie „lekkie życie” pytam?????
        Rozejrzyj się wokół siebie i popatrz ilu po studiach ma takie lekkie życie? Czy
        nauczyciel tyle zarabia, że jest zadowolony, a może lekarz, który skończył
        medycynę i strajkuje bo ma takie widzimisię.
        Kilku moich kumpli w wojsku nauczyło się tylko pijaństwa, a na dodatek takiej
        pewności siebie doznali będąc „dziadkami”, że i teraz żonie się oberwie od
        czasu do czasu. I według ciebie facet musi przejść wojsko aby „miał jaja” ,
        chłopie masz mylne wyobrażenie o życiu.
        P.S.1 Ojca i matkę bardzo cenię!!!
        P.S.2 Wojsko - tylko zawodowe!!!
        • prywaciarz2 Re: Studencie do koszar?? 15.06.07, 11:34
          Zgadzam sie z townes a najbardziej:
          wojsko tylko zawodowe.
          • burek500 Re: Studencie do koszar?? 16.06.07, 11:46
            Jaki wy macie pojęcie o życiu studenciki wychuchane i wydmuchane przez mamusie.
            Jak byś pojechał na poligon rakietowy do ruskich gdzie jedzie sie 2 tyg
            pociagiem w wagonach drewnianych i koza do ogrzewania drewniane prycza, pospał
            byś na poligonie w -30 st. mrozie w namiocie z pałatki (byłem w końcowce lat 80
            w wojsku a do dej pory odczuwasm korzonki i nerki) to byś lalusiu jeden z drugim
            przeklinał dzień w ktorym przyszedłeś na świat i szukał sznura na szyje.
            Ja mam dzieci może w waszym wieku a tymi tu bredzisz o pojęciu na życie.
            W p....de i kaszy jak nie ma kaszy dwa razy w p...de taka moja dewiza na
            wychkształciuszków jak wy. Trafił byś pod rekę kpr.B. to byś synku dopiero
            zobaczył na czym życie polega.
            • townes Re: Studencie do koszar?? 16.06.07, 12:55
              <burek500> przede wszystkim współczuję ci przez co musiałeś przejść. Szczerze!
              Znasz natomiast takie przysłowie: „Nie życz tego komuś, co tobie nie miłe”. Ja
              nikomu nie życzę, aby musiał cierpieć z tego, czy innego powodu, ty natomiast
              przeciwnie:
              „W p....de i kaszy jak nie ma kaszy dwa razy w p...de taka moja dewiza na
              wychkształciuszków jak wy.”
              Jeżeli taką dewizę wyniosłeś z wojska jest to kolejny przykład na to, że nie ma
              po co tam iść!!!!!
              Czy swoje dzieci wykształciłeś? I czy kierowałeś się przy tym taką właśnie
              dewizą? Jeżeli tak to suuuuuuuuper. Kiedyś ci za to podziękują, a może już to
              zrobiły? Chyba im też muszę współczuć....
              Już napisałem, że wrzucasz wszystkich do jednego worka, ja natomiast odnosiłem
              się do tych, którzy właśnie nie mają życia usłanego różami i nie mieli życia
              wydmuchanego i wychuchanego przez mamusie.
              Ale dla ciebie to nie ma znaczenia, wystarczy że jest wykształciuchem i tylko z
              tego powody powinien dostać w p..dę. No zaj....cie!

              Na obecną chwilę przychodzi mi do głowy taka myśl:
              Pewnie twoje dziecko bawiło się w akademikach za wyszystko ty płaciłeś i ciężko
              na to tyrałeś, a na koniec za to wszystko nie czujesz się doceniony!!!!!!

              Jeżeli tak to wszystko rozumię.
              • burek500 Re: Studencie do koszar?? 16.06.07, 15:00
                ..no takich dorosłych dzieci to jeszcze nie mam kończa gimnazjum. Troche może
                przesadziłem przepraszam bo mnie wkurzyliście (kpr.B nie lubił jak go toś
                wkurzał jeździł na szmacie całą noc za to) ale niech ktoś mi nie płacze że na
                niecały chyba rok musi iść do wojska przedtem 3 w marynarce i 2 w lądowych sie
                szło i sie wytrzymywało!
                • felix43 Re: Studencie do koszar?? 16.06.07, 23:22
                  Witam ziomali z Odrzywołu!

                  Po przeczytaaniu waszych postów doszedłem do wniosku, że należało by uświadomoć
                  niektórym młodym osobą dlaczego powoływani są do wojska.

                  Otuż ustawa o obronności karaju lex.sztab.org/ustawa-obronaRP.htm
                  z poprawkami obliguje każdego obywatela który ukończył 18 lat do obrony ojczyzny
                  a nszym wyapdku do obrony Rzeczypospolitej Poskiej.

                  Rozumiem rozogoryczenie absolwentów szkół wyższych, że są powoływani do służby
                  wojskowej ale jak wynika z ustawy każdy obywatel ma taki obowiązek.
                  O ile w czasie pokoju powoływani sa osoby zdolne do słuzby z kat "A" to w
                  czasie "W" każdy do 60 roku ma obowiazek obrony naszej ojczyzny chyba, że uzyska
                  kat."D" nie zdolny do służby w czasie pokoju i wojny (czyli kaleka).

                  Burek jest przykładem żołnierza służby zasadniczej który taki obowiazek wykonał
                  i nadal czuje ten obowiazek, ale wojsko to nie tylko żołnierze służby
                  zasadniczej, składa sie ono rownież z żołnierzy zawodowych ktorzy odgrywają w
                  tym tetarze jedną z głównych ról.
                  Ja nie byłem w służbie zsadniczej a w służbie zawodowej więć odbieram wojsko
                  jeszcze inaczej dla mnie to była słuzba i praca tak jak dla każdego innego
                  obywatela praca w zakładzie czy firmie tyle że pod wiekszą dyscypliną i
                  wymaganiami, którymi nie każdy może sprostać. A to że wykonywałem ten obowiazek
                  dokładnie i sumiennie niech świadczy odznaczenie mnie przez Prezydenta RP
                  odznaczeniem panstwowym: Srebrnym Krzyżem Zasługi,
                  www.abc.com.pl/serwis/mp/2004/0150.htm
                  Mam kilka odznaczeń Minstara Obrony Narodowej ale to dznaczenie poprzedzone
                  Brązowym Krzyżem Zasługi jest moim najwyższym wróżnieniem w służbie ojczyzny.
                  Takie odznaczenie nie dostaje sie za samą obecność w wojsku ale za odpowiednie
                  zasługi.

                  Czytając takie wasze posty odnośnie migania sie od służby wojskowej stwawiacie
                  mnie i innych kolegów którzy odbyli służbę w głupiej sytaucji bo z waszego
                  punktu widzenia wynika, że osoba ktora służyła lub obecnie pełni służbę w wojsku
                  jest frajerem i chamem jak to zasugerował odrzywol.
                  Czyli nasi przodkowie ktorzy służyli w wojsku i walczyli o wolna Polskę i gineli
                  za nasza wolność też są farjerami i chamami.
                  Obecnie idziemy z postepem ale to nie znaczy że mamy zapominać o tym co było
                  wcześniej i olewać nasze obowiążki wobec naszej ojczyzny.

                  Mam nadzieję, że uświadomocie sobie do czego jesteście zobowiazani i podejmiecie
                  ten trud z godnością i honorem.

                  Pozdrawiam felix.

                  • plastus77 Re: Studencie do koszar?? 18.06.07, 08:40
                    Małe sprostowanie. Niezdolny do walki w czasie wojny jest człowiek z kategorią
                    E "Ewakuować razem ze starcami, kobietami i dziećmi" (Chociaż dziś niejedna
                    kobieta jest lepszym zołnierzem od faceta ; to tylko powiedzenie, nie miałem
                    zamaiaru urazić żadnej Pani)
                    Kat. D - Niezdolny do służby wojskowej w czasie pokoju. W czasie wojny dostaje
                    sie pwołanie. Jest to z reguły powołanie do służby pomocniczej, ale jednak
                    powołanie.
                    • felix43 Re: Studencie do koszar?? 19.06.07, 08:57
                      Cześć!
                      Nie ważane plastus77 jakie kat. czy D czy E i co one mowią być może sie coś
                      zmieniło od dwóch lat jestm poza wojskiem a przepisy teraz zmieniaja się jak w
                      kalejdoskopie.
                      Wydaje mi sie że nie może tak być jak ktoś zasugerował już w artykule, że jedni
                      młodzi ludzie idą do wojska a drudzy sa od tego obowiązku zwolnieni a niby
                      dlaczego? przecież konstytucja jest jedna i każdy ma takie same prawa i
                      obowiązki. Dlaczego jedni mają być urzywilejowani a drudzy potraktowani gorzej.
                      Chociaż jak jest napisane w regulaminach i kostytucji, że słuzba wojskowa jest
                      zaszczytnym obowiązkiem wobec ojczyzny wieć tym bardziej każdy absolwent i
                      wyszkształcony człowiek ktoremu ojczynza dała szanse i umożliwiła podniesienie
                      poziomu inteligencji oraz swojej pozycji społecznej powinien sie jakoś
                      odwdzięczyć pełniąc służbę wojskowa w niecały chyba rok.

                      Jestem za takim rozwiązaniem aby każdy młody człowiek przeszedł przeszkolenie
                      wojskowe. Mam syna który właśnie ukończył Liceum nie chce iść w ślady ojca na
                      zawodowego i podtrzymac tradycje rodzinną, jego sprawa nie wolno zmuszać do tego
                      ale idzie na studia adminstracyjne i wcale nie mam nic przeciwko aby po nich
                      przeszedł takie przeszkolenie. Po tych studiach przechodzi sie przeszkolenie w
                      Osrodku Szkolenia Adminstracji w Łodzi a potem na praktyke do jednostki w
                      adminstracji, logistyce czy innym dziale. Może łyknie bakcyla i zostanie potem
                      w służbie(nam cichą nadzieję) ale już jako oficer. Pożyjemy zobaczymy.

                      Pozdrawiam Felix.
                      • nemne Re: Studencie do koszar?? 23.06.07, 11:14
                        odrzywol napisał:

                        > serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,4220325.html
                        > a co wy na to?? CZy dobrze jest że po ciężkich studiach człowiek idzie między
                        > chamów?? Przepraszam że się tak wyraziłem ale 90% ludzi powoływanych to
                        > właśnie tacy...
                        > Rok dłużej na utrzymaniu rodziców??
                        > aż chciałbym coś krzyknąć...

                        Witam
                        1. W tym wpisie uraziło mnie nazwanie żołnierzy "chamami". To, ze ktoś nie
                        skończył studiów nie oznacza, że to "cham". Jak w każdym społeczeństwie, czy
                        też społeczności ludzie maja różne wykształcenia, co nie znaczy że są
                        obywatelami gorszej kategorii. W tym miejscu przypomina mi się komedia "C.K.
                        dezerterzy". Wprawdzie to komedia, to jednak (jak w każdej bajce) pokazuje
                        część prawdy. Czyli waszym zdaniem oberlejtnant Von Nogay (grany przez W.
                        Pokorę) to "inteligent" czy też ....... jak powiedział o nim jego przełożony "w
                        języku cywilizowanych ludzi brak jest właściwego słowa, aby nazwać pańskie
                        postępowanie, aby upodlić ludzi". (cytuję z pamięci).
                        To też niestety odnosi się także do stosunków jakie panują w wojsku, gdzie nie
                        zawsze oficer to "inteligent" wobec "chamów". Bo z tego wynikałoby, że na 10
                        to 9 „chamy”.

                        2.Oczywiście jestem ZA armią zawodową. Zresztą nawet z historii wiadomo, że
                        armia zawodowa mimo ze często słabsza liczebnie rozstrzygała bitwy ze
                        zbieraniną "pospolitego ruszenia". A w dzisiejszych czasach, gdy wojsko
                        dysponuje coraz nowocześniejszym sprzętem, nie stać jest Państwa aby szkolić od
                        podstaw rekruta (do umiejętności korzystania z nowoczesnego sprzętu), którego
                        (już wyszkolonego) następnie nawet i po dwóch latach odsyła się do cywila.
                        3. Każdy ma Konstytucyjne obowiązki wobec Ojczyzny w czasie zagrożenia i
                        napaści. oczywiście każdy chciałby pokoju pomiędzy krajami, ale w polityce
                        różnie bywa. (Przecież nie tak dawno wojna toczyła się w Europie Jugosławia.
                        Wprawdzie była to wojna domowa, to jednak była to wojna i to bardzo okrutna).
                        Również na tym forum kiedyś ktoś napisał o zagrożeniu ekspansją „innych”
                        krajów, w których władzę sprawują dyktatorzy. Jest takie powiedzenie, ze „Nigdy
                        nie mówi się nigdy” i dlatego w razie konieczności „pod broń” maja obowiązek
                        trafić (i powinni) WSZYSCY obywatele, a nie tylko „chamy”, bo „inteligenci’ w
                        tym czasie będą pisać na forum. Również ewentualny agresor nie będzie
                        oszczędzał „inteligentów”. Dlatego moim skromnym zdaniem, KAŻDY mgr, który
                        ukończył studia powinien w podstawowym zakresie (bez przesady na ok. 3
                        miesiące) przejść podstawowe (intensywne) szkolenie w zakresie posługiwania się
                        bronią. Myślę, że KAZDEMU facetowi to się przyda.
                        Pozdrawiam – (nemne) „cham, który odsłużył 2 lata w wojsku”, aczkolwiek nie
                        trafiłem tam dobrowolnie, tylko siłą mnie wcielili.
                        • felix43 Re: Studencie do koszar?? 23.06.07, 15:39
                          Cześć Sławek ja się temu nie dziwię bo spotkałem sie już ponad 20 lat temu
                          z podobnymi reakcjami jak poszedłem do wojska na Szkołę Chorążych. Świadczy to
                          o świadomości ludzi a najbardziej przeraża to że pisze to student studiujący
                          w Warszawie, który wydawało by się powinien mieć szersze spojrzenie na te
                          sprawy. Świadczy to również o mentalności Odrzywolskiej i tego co wynosi sie
                          z domu.
                          Tak jak kiedyś wojskowy zawodowy to trep, Policjant to pies, żołnierz służby
                          zasadniczej to cham tak i teraz nic w w tej materii sie nie zmieniło.
                          Wychodzą pewne zachowania i stosunek do innych ludzi. Niektórzy postrzegają
                          świat w ten sposób - najważniejszy jestem "ja" i moje egoistyczne podejście a
                          reszta się nie liczy, zmieszać kogoś z błotem pokazać mu i innym jaki to "ja"
                          jestem ważny i inteligentny a reszta wokół to bydło i chamstwo.

                          Przez ponad dwadzieścia lat służby mając doczynienia również z żołnierzami
                          służby zasadniczej nie pozwoliłem sobie na pokazanie komukolwiek z nich że jest
                          taki czy inny zawsze każdego traktuje i traktowałem z szacunkiem. Tak sie
                          zdarzyło, że w mojej jednostce której służyłem był przez pewien okres człowiek
                          z Odrzywołu nawet pełniliśmy razem służbę dyżurną ja oficera on łącznika lub
                          pomocnika, pomimo że dzieli nas duża różnica wiekowa jesteśmy kolegami i zawsze
                          jak jestem w Odrzywole mam z nim kontakt, mieszka na Tomaszowskiej nie będę
                          pisał o kogo chodzi bo może sobie nie życzy tego jak czyta forum to pozdrawiam
                          go serdecznie.

                          Pracujcie na tym ludziska i młodzież i traktujcie wszystkich z szacunkiem to
                          i was będą traktować po ludzku.

                          Siemanko!
    • kurde22 Re: Studencie do koszar?? 23.06.07, 22:43
      odrzywol napisał:

      > serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,4220325.html
      > a co wy na to?? CZy dobrze jest że po ciężkich studiach człowiek idzie między
      > chamów?? Przepraszam że się tak wyraziłem ale 90% ludzi powoływanych to
      > właśnie tacy...
      >
      > Rok dłużej na utrzymaniu rodziców??
      >
      > aż chciałbym coś krzyknąć...
      ukończyłem studia już dosyc dawno temu i po studiach za moich czasów szło się do
      SOR lub SPR by odbyc szkolenie wojskowe jako tzw "bażant". Kończyło się to - tak
      jak w moim przypadku po SOR promocja na podporucznika. Wcale nie było tak źle.
      Miło wspominam te czasy. Czyżby coś sie zmieniło? Nie śledzę tego, ale wydaje mi
      się, że po studiach nic złego absolwenta dobrej uczelni nie spodka w wojsku. Tam
      też potrafia docenic inteligentnego faceta.
      Wydaje mi się, że tylko cioty i maminsynki boją się wojska.
      Reasumując: -jeżeli "odrzywol" nie zna tego słowa- co wydaje się prawdopodobne
      sądząc po jego wpisie, prawdopodobnie kończy tzw. "studia" za pieniądze, czyli
      jakąś egzotyczną uczelnię gdzie wystarczy "giertychowska matura", przetłumaczę:
      PODSUMOWUJĄC:
      Jeżeli facet nie był w wojsku a nie jest chory, lub z innych względów NIE MÓGŁ
      odbyc służby wojskowej, to nie jest to w pełni mężczyzna.
      PS> przepraszam za "C" zamiast "C" coś mi sie stało z klawiaturą.
      • ziomal51 Re: Studencie do koszar?? 24.06.07, 00:07
        Panowie, dajcie sobie spokój. Jakiś młodzieniec boi się wojska i tyle. O czym tu
        pisać. Nie macie innych zmartwień. Zaczynacie się rozpisywać o wyższośći Świąt
        Wielkiej Nocy nad Śiętami Bożego Narodzenia. Macie nie oddaną drogę, brak pracy,
        ktoś kradnie drewno Wspólnoty, ktoś wyrzucił śmieci do zalewu no i buduje się
        chyba coś w Nowym Mieście, prawda? Zajmijcie się czymś poważnym.
        • ojciecdyrektor4 Re: Studencie do koszar?? 24.06.07, 09:13
          Masz świeta rację ziomal. Zamiast pisać o glupotach niech kazdy weżmie lopatę i
          wali do Nowego Miasta do budowy. Im wczesniej zaczniemy to lepiej. Nie będziemy
          ogladali się na decydentow i ich brzydkie eura. Czyli do roboty - do roboty.
          • ziomal51 Re: Studencie do koszar?? 25.06.07, 10:33
            Widzicie, miałem rację, że nie było sensu o tym się rozpisywać. Nasz poborowy
            ostatni raz dał głos 14.06.2007 aby zasugerować, że ma wysokie IQ, i że
            studiuje w Warszawie. Więcej temat Go nie interesuje. Nie w głowie mu zawodowa
            armia itp.
    • kryniooo Re: Studencie do koszar?? 05.11.07, 16:43
      Hmmmmmmmmmm.........

      Ciekawa debata na temat wojska ... pare zdań odemnie :

      -Kto chce to i tak pójdzie odbebnic swoje ( teraz 12 miesięcy chyba
      że coś znów zmienili ) ...
      -ten kto niewie co z sobą zrobic też odsłuzy swoje ...
      -co do Studentów , nu dzieki wojsku bedą mieli wyższe wykształcenie
      ( uciekli na studia poprostu ) ...
      -a jesli niechcesz iść do woja to jest na to legalny sposób ... dwa
      czy trzy lata temu weszło rozporządzenie iż jeśli druga połówka
      zarabia minimum płacowe lub wcale niepracuje musimy uzyskać z ZUS-su
      odpowiednie zaswiadczenie i do WKU a tam automatycznie przenoszą
      nas do rezerwy .... ot prawda coś za coś ....
      -wojo powinno być zawodowe i nie isć na ilość tylko na jakość ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka