Dodaj do ulubionych

NKJO na Partyzantów

26.07.07, 23:34
co sądzicie o tym kolegium? może jest ktoś kto tam studiuje??
Obserwuj wątek
    • Gość: observer Re: NKJO na Partyzantów IP: *.rad.vectranet.pl 27.07.07, 07:45
      tak: studiuje tam kazdy, kto byl za slaby aby studiowac na Starym Miescie a ma
      zbyt wygorowane aspiracje zwiazane ze swoim (beznadziejnym) angielskim. Paru
      nauczycieli po tej szkolce uczy w szkolach podstawowych, gdzie niejednokrotnie
      poziom uczniow przewyzsza poziom nauczycieli, wiec Ci ostatni sa nieustannym
      powodem drwin , kpin i docinkow. spokoju maja troche Ci, ktorzy poszli pracowac
      w wiejskich szkolach, gdzie rodzice nie dbaja o dodatkowe lekcje, wiec
      nauczyciele maja spokoj, bo nikt nie wie, ze i oni nic nie wiedza.
      • Gość: studentka Re: NKJO na Partyzantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.07, 10:31
        Zgadzam się z observer. Chodząc do tego kolegium nie będziesz musiała się uczyć,
        no może tak troszeczkę przed egzaminem z historii. Jeżeli nie zdasz za pierwszym
        razem, to zdasz za czwartym. W końcu i tak cię przepuszczą. Kolegium to ogólnie
        ma złą opinię.
        • Gość: karolllcia5 Re: NKJO na Partyzantów IP: *.rad.vectranet.pl 27.07.07, 19:57
          jest tam aż tak źle?? słyszałam wiele pozytywnych opinii.. poza tym na
          partyzantów są ci sami nauczycie co na starym miescie...
          • Gość: observer Re: NKJO na Partyzantów IP: *.rad.vectranet.pl 27.07.07, 20:32
            to prawda, ze niektórzy nauczyciele są Ci sami, ale studenci - zdecydowanie
            inni. no i inne zasady funkcjonowania obydwu placowek. czasami ktos ze Starego
            Miasta wylatywal, bo byl za slaby, a na Partyzantow byl prymusem. no i koncza
            te szkole "nauczyciele" - smiechu warte. w zasadzie zalosne
            • bad_apple Re: NKJO na Partyzantów 28.07.07, 17:44
              co racja, to racja
              • Gość: abc Re: NKJO na Partyzantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 11:12
                Nauczyciele faktycznie niektórzy są ci sami, ale całkiem inaczej oceniają. Moje
                4 koleżanki przez rok chodziły na Partyzantów (bo nie dostały się na Stare
                Miasto). Przez rok uczyły się same w domu (bo to co miały na zajęciach to
                wszystko wiedziały i na koniec średnią miały ok. 4,5). Rok później spróbowały
                jeszcze raz na Stare Miasto i się dostały. Z tym że 1 wyleciała po 1,5roku. One
                same mówią że jeżeli chodzi o poziom na Partyzantów to jest na prawdę niski i
                nauczyciele (chociaż ci sami) zachowują się całkiem inaczej i kolokwia też są
                całkiem inne i na różnych poziomach.
                • Gość: zonk Re: NKJO na Partyzantów IP: *.tkdami.net 29.07.07, 22:25
                  tak byc musi bo gdyby nauczyciele wymagali tak jak na Starym Miescie to
                  musieliby wywalic wszystkich studentow i kolegium by zbankrutowalo bo przeciez
                  jest prywatne. Tak jest na wszystkich prywatnych "uczelniach"!
                  • Gość: gosc Re: NKJO na Partyzantów IP: *.rad.vectranet.pl 30.07.07, 18:54
                    ale przeciez na partyzantow tez moze byc ktos kto chce sie nauczyc, i chce zeby
                    od niego wymagano wiecej...
                    • Gość: abc Re: NKJO na Partyzantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 17:09
                      Pewnie że się trafią takie osoby które chcą się czegoś nauczyć, a chodżą na
                      Partyzantów bo np. noga im się powinęła na maturze, ale są to tylko wyjątki,
                      które można zliczyć na palcach.
                      • Gość: mika Re: NKJO na Partyzantów IP: 82.139.45.* 31.07.07, 21:25
                        muszę się z Wami nie zgodzić Zauważcie fakt, iż jedyna możliwość ukończenia
                        kolegium ZAOCZNIE to właśnie prywatne na Partyzantów lub drugie na 1905r. Tak
                        więc osoby, które już pracują nie maja innej możliwości Chodziłam do obydwu
                        kolegiów i fakt, że są tam słabe osoby , ale było tez wiele, które naprawdę
                        dobrze umiały angielski, ale np uczą od paru lat, a teraz muszą uzupełnić
                        kwalifikacje, bo egz typu advance itp już nie wystarczą
                        • Gość: zonk Re: NKJO na Partyzantów IP: *.tkdami.net 31.07.07, 23:19
                          chodzilas do 2 kolegiow i nie wiesz ze ten egzamin to AdvanceD?
                          • Gość: observer Re: NKJO na Partyzantów IP: *.rad.vectranet.pl 01.08.07, 11:39
                            mysle, ze wypowiedz Miki i komentarz Zonka mowia same za siebie. warte
                            odnotowania jest to, co Mika napisala: do tych nedznych kolegiow chodza osoby,
                            ktore juz od paru lat pracuja w szkole, tylko musza uzupelnic
                            kwalifikacje:skoro po tych kolegiach wychodza niedouki, to az strach myslec,
                            jaki jest poziom nauczania w szkolach, gdzie te osoby ucza PRZED podjeciem
                            nauki w kolegium. corka znajomych opowiadala o pani od angielskiego, ktora co
                            drugi wyraz zle wymawia, a gdy to madre dziecko odmawialo powtarzania wymowy w
                            wersji tej pani, dostawala uwagi. powtorze: zalosne :(
                            • Gość: be Re: NKJO na Partyzantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 11:57
                              żałosne to te córki znajomych są....
                              • Gość: observer Re: NKJO na Partyzantów IP: *.rad.vectranet.pl 01.08.07, 13:31
                                raczej niedouczeni nauczyciele, ktorzy zamiast sprawdzic kto ma racje, upieraja
                                sie przy swoim. a co, czyzbys byl urazonym niedoukiem? podpowiem, ze wymowe
                                latwo jest sprawdzic, nawet biorac pod uwage lokalne odmiany tego samego wyrazu
                                • Gość: be Re: NKJO na Partyzantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.07, 13:45
                                  chodziło mi o powtarzanie niezweryfikowanych opowieści róznej treści matek,
                                  córek, sąsiadek itp., a także o to, żeby operować faktami. Nie znam tej szkoły
                                  i nie oceniam, ale fajnie tak kogoś opluć i anonimowo wyzwac od nieuków,
                                  prawda? Niektórzy się tu zaspokajają w ten sposób...
                                  • Gość: abc Re: NKJO na Partyzantów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 15:44
                                    Zgodzę się że niektórzy rodzice są wpatrzeni w swoje dzieci i kiedy dziecko
                                    powie że dostało uwagę bo nie chciało powtórzyć za panią bo pani źle wymawiała
                                    to wierzą.
                                    Ale z drugiej strony ja 2 lata temu skończyłam liceum i przez rok uczyła mnie
                                    angielskiego facetka, która faktycznie źle wymawiała wyrazy. Zwróciłam na to
                                    uwagę bo sama chciałam studiować angielski (udało mi się). Co prawda nigdy jej
                                    nie powiedziałam że "źle pani wymawia, nie mówi się.... tylko ....", bo się
                                    obawiałam że później będzie sie mnie czepiać.
                                    Ta pani skończyła kolegium na Partyzantów.:(
                                    • Gość: !!!!!! Re: NKJO na Partyzantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 17:29
                                      ale wy jestescie dziwni!!!! ludzie!! opanujcie sie!!! po 1. to nie
                                      rozumiem co macie do wiejskich szkol. znam wiele osob uczacych sie w
                                      wiejskich szkolach i pozniej w liceum byli najlepsi!!! to ludzie z
                                      miasta sa zepsuci i durni!!! poza tym jesli w ogole jezdzicie
                                      na "wies" to widzicie, ze nie ma porownania z tym, co bylo
                                      dawniej!!! ludzie z miast przyjezdzaja na wies i buduja domy, bo
                                      widza ze jest tam wiecej spokoju i sa to tylko peryferia niedaleko
                                      polozonych miast, do ktorych jest raptem 5 min drogi!!! i zapewniam
                                      was ze to wlasnie wiekszosc wyksztalconych ludzi decyduje sie na
                                      taki ruch, wiec nie sadze, aby bylo im obojetne czego uczy sie ich
                                      dziecko!!! po 2. to moim zdaniem jesli ktos chce sie czegos nauczyc
                                      to zrobi to nawet na prywatnej uczelni!!! a co powiecie na tych,
                                      ktorzy studiuja na panstwowych uczelniach, a rodzice dali komus w
                                      lape i tylko dlatego tam siedza??? czy tacy ludzie sa wartosciowi??
                                      po co komu taki lekarz czy prawnik bez powolania??? wiecie co sie
                                      wtedy dzieje?? LUDZIE POMYSLCIE ZANIM COS NAPISZECIE!!! JA NIE MOWIE
                                      ZE NA PRYWATNEJ UCZELNI JEST TAKI SAM POZIOM JAK NA PANSTWOWEJ, ALE
                                      CO MAJA ZROBIC LUDZIE ZDOLNI, KTORYM NIE POOSZLO NA MATURZE, ALEBO
                                      PO PROSTU NIE MAJA 100% Z MATURY (BO NIE DOSC ZE NA CZELNIACH JEST
                                      MALO MIEJSC NA WYDZIALACH, TO JESCZE POLOWA JEST ZALATWIONA)????
                                      IDZCIE PO ROZUM DO GLOWY CO???
                                      • Gość: only_me789 Re: NKJO na Partyzantów IP: *.rad.vectranet.pl 11.08.07, 19:42
                                        Prawdą jest, że miasto ruszyło mieszkać na wieś, ale nadal uczy się
                                        w mieście:) I prawdą jest, że nauczyciele na wsi pracować nie chcą.
                                        Radomskie szkoły są pełne pedagogów dojeżdżajacych nawet pół godz.
                                        samochodem do pracy, a na wsi, choć jest praca, pracować nie chcą.
                                        Jednakże, chcę zwrócić uwagę, że ten wątek dotyczy prywatnego NKJO a
                                        nie zmian zaludnienia na obszarach miejskich i wiejskich.
                                        • Gość: !!!!!! Re: NKJO na Partyzantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 17:54
                                          wiem czego dotyczy watek, ale ja z niego nie zboczylam pierwsza; ja
                                          tylko odpisalam na czyjas opinie (z reszta bledna).... pozniej do
                                          watku wrocilam. I nadal podtrzymuje swoje zdanie, ze niektorzy
                                          ludzie po prywatnej szkole umieja wiecej niz ci z panstwowych,
                                          ktorym rodzice wybrali i zapewniaja przyszlosc tylko po to, aby
                                          podtrzymac rodzinna tradycje bycia np prawnikiem!!! To jest
                                          durnota,ze ludzie niby koncza renomowane uczelnie, a w
                                          rzeczywistosci nic nie potrafia!!! bo jak inaczej wytlumaczyc, ze
                                          pol mojej klasy z liceum mialo kupione miejsce w naszej szkole i
                                          ledwo przechodzilo z klasy do klasy, a po maturze zdanej z ledwoscia
                                          sa na UW czy UMCSie??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka