redoxygene
25.09.07, 22:52
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4517914.html
W Krakowie powstaje pierwszy w Polsce system oparty na zasadach
carpoolingu, czyli wspólnego podróżowania samochodem po to, by
obniżyć koszty, zaoszczędzić czas i mniej zanieczyszczać środowisko.
Carpooling z angielskiego oznacza "napełnianie" samochodu. Zasada
jest prosta: jeśli masz wolne miejsce w aucie, zabierasz pasażerów
jadących w tym samym kierunku i o tej samej porze. Jeżeli jesteś
pasażerem, możesz w ten sposób dostać się na uczelnię, do pracy,
domu lub na dyskotekę. Forma podróżowania, która narodziła się w
latach 50. w USA, dziś świetnie funkcjonuje w wielu krajach. Pod
koniec października system "Jedźmy razem" oparty na zasadach
carpoolingu ruszy na Politechnice Krakowskiej.
Jeden samochód zamiast czterech
Pracownicy Katedry Systemów Komunikacyjnych Politechniki Krakowskiej
pod kierunkiem prof. Andrzeja Rudnickiego pracują nad stroną
internetową, na której potencjalni użytkownicy systemu będą mogli
znaleźć towarzyszy podróży. Każdy chętny po zalogowaniu i podaniu
swoich namiarów będzie mógł zamieścić ogłoszenie typu "jadę z
akademika do budynku uczelni przy ul. Warszawskiej w środę o godz. 9
rano, mam trzy miejsca w samochodzie" lub wpisać się jako pasażer
szukający transportu. System wyszuka w bazie danych dostępne
połączenia i skojarzy kierowców z pasażerami. Użytkownicy będą mogli
wystawiać sobie nawzajem komentarze i przeliczyć koszty podróży w
kilka osób za pomocą specjalnego kalkulatora. - Carpooling bazuje na
zaufaniu. Kierowca może wozić pasażerów za darmo, mogą umówić się i
zrzucać na paliwo lub zamieniać samochodami na zasadzie: w tym
tygodniu jedziemy moim pojazdem, a w następnym twoim - tłumaczy
Aleksandra Faron, która wspólnie z pracownikami katedry jest
odpowiedzialna za uruchomienie systemu "Jedźmy razem".
- Carpooling to same plusy - przekonuje Tomasz Kulpa, współpracownik
Aleksandry. - Oszczędza kierowca, bo pasażerowie zwracają mu koszty
paliwa. Osoby, które nie mają dobrego połączenia komunikacją
publiczną na uczelnię lub do miejsca zamieszkania, oszczędzają czas
i wygodnie podróżują.
Carpooling to także sposób na zmniejszenie liczby pojazdów na
ulicach i parkingach, a tym samym ochronę środowiska. - Zamiast
czterech osób w czterech autach, w to samo miejsce będzie jechał
tylko jeden pojazd - tłumaczy Kulpa.
Na imprezę i wykłady
System "Jedźmy razem" w pierwszym etapie będzie przeznaczony głównie
dla pracowników i studentów politechniki.
- Mamy nadzieję, że w przyszłości będą z niego korzystać firmy i
instytucje z całego Krakowa - mówią młodzi naukowcy z PK.
Wiosną przeprowadzili wśród studentów i pracowników uczelni ankietę,
w której blisko 60 proc. osób wyraziło zainteresowanie takim
sposobem podróżowania. - Studenci zaoczni byli zachwyceni pomysłem i
cieszyli się, że w końcu będą mogli łatwo znaleźć kogoś, kto tak jak
oni dojeżdża do Krakowa na weekendowe zajęcia - opowiada Aleksandra
Faron.
Ankiety pokazały również, że obecnie ze wspólnego podróżowania
korzysta około 25 proc. studentów i pracowników, z czego 7 proc.
podróżuje ze znajomymi, a ponad 16 proc. z rodziną. W czasie takich
wojaży "napełnienie" samochodu wynosi średnio trzy osoby, podczas
gdy ogólnie w Krakowie na jeden pojazd przypada 1,2 pasażera.
- Teoretycznie korzystanie z systemu "Jedźmy razem" daje efekt w
postaci trzykrotnego zmniejszenie liczby samochodów na ulicach -
podsumowuje Tomasz Kulpa.
Na razie system został sprawdzony w wersji próbnej. W maju w trzech
akademikach politechniki - Rumcajsie, Leonie i Bartku pojawiły się
tablice, na których studenci mogli zawieszać karteczki z
ogłoszeniami kierowców i pasażerów. - Korzystało z nich mnóstwo
osób - mówi Aleksandra Faron. - Mamy nadzieję, że system "Jedźmy
razem" ułatwi nie tylko dojazdy na uczelnię czy do miejsca
zamieszkania, ale powstaną też jego nowe odmiany, a studenci będą w
ten sposób jeździć na wakacje, organizować wypady na koncerty,
mecze, rajdy i imprezy - dodaje.
Przedsięwzięcie powstaje w ramach finansowanego z środków unijnych
projektu Caravel, który ma na celu wprowadzanie bezpieczniejszych
ekologicznie form transportu w dużych miastach.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków