szukam pracy dla chemika

15.12.07, 21:03
witam poszukuje pracy w zawodzie chemik.....czy uda mi sie znalesc prace w
radomiu czy lepiej szukac w innych miastach?
    • isoxazolidine Re: szukam pracy dla chemika 15.12.07, 21:10
      w Radomiu moze byc ci ciezko. alw w wiekszych miastach robota dla
      chemikow jest. tylko ... a co umiesz?
      znasz sie na oznaczaniu toksyn w matrycach organicznych za pomoca
      HPLC?
      znasz techniki GC/MS i HPLC/MS?
      znasz od strony praktycznej preparatywna chromatografie rotacyjna?
      ostatnio sporo osob znalazlo prace w malopolsce majac umiejetnosci w
      tych obszarach.

      pozdr
      • 2100mn Re: szukam pracy dla chemika 15.12.07, 21:26
        jestem swiezo upieczona absolwentka ...praktyki mozna powiedzic ze nie posiadam
        ....tyle ile na laboratorach i odbytych stazach. Najbardziej mnie denerwuje, ze
        wszedzie chca doswiadczonych ludzi, ale nikt nie chce uczyc..... Jestem osoba
        wyksztalcona i dla mnie nie problem przyswoic wiedze....praktyka czyni
        mistrza.....
        • isoxazolidine Re: szukam pracy dla chemika 15.12.07, 22:05
          2100mn napisała:

          > jestem swiezo upieczona absolwentka ...praktyki mozna powiedzic ze
          nie posiadam
          > ....tyle ile na laboratorach i odbytych stazach

          jasne. tyle ... ze odbywajac studia na zasadzie wypelnienia
          obowiazkowego programu tak naprawde lizniesz tylko roznych
          zagadnien. o tym co dalej trzeba juz myslec na 1-2 roku. najlepiej
          zahaczyc sie w kole naukowym i pod okiem specjalisty uczyc sie np.
          chromatografii przy okazji zbierajac maerial badawczy do pracy
          magisterskiej. na rutynowych zajeciach chromatografia GC czy HPLC to
          teoretyczne rozwazania a w najlepszym razie jednorazowy eksperyment
          bedacy w zasadzie pokazem bo student tak naprawde niewiele rozumie z
          tego ci sie dzieje. samodzielny rozwoj pod okiem fachowca to szansa
          zeby zglebic tajniki aparatury z jak moze sie potem czlowiek
          zetknac. w tym momencie absolwent broni dyplomu a nastepnego dnia
          idzie do pracy i staje do aparatu bedac samamu juz specjalista.

          tak tak ... czasy sa takie, ze o pracy trzeba juz myslec na poczatku
          studiow. tyle, ze malo kto jest swiadom tego, ze studia same w sobie
          nie przygotowuja jeszcze do konkretnego zajecia.

          z czego robilas dyplom?
          • 2100mn Re: szukam pracy dla chemika 15.12.07, 22:32
            zgadzam sie z toba.....lecz w praktyce to roznie bywa.....jestem po
            polimerach...a prace dyplomowa bronilam z ochrony srodowiska....powod brak ....
            kadry naukowej.....a za duzo studentow . Moj promotor nie orientowal sie w
            temacie poli wiec zostalam niejako zmuszona do pisania z ochrony :(. Zdaje sobie
            sprawe z tego ze bedac na specjalizacji to tylko liznelam zagadnienie. Kolko
            naukowe hmmm tylko na papierze w rzeczywistosci go nie bylo....W mojej pracy
            uzywalam "Emisyjny spektrometr atomowy" tzn ja osobiscie nie moglam bo nie bylam
            przekwalifikowana do tego tylko osoba go ogslugujaca..... moja rola byla tylko
            na sporzadzeniu odpowiednich probek. OK Nie chce mowic tu jaka uczelnie
            konczylam ale to nie byla nasza PR. Nie wazne jak bylo na studiach sa rozne
            dziwactwa. Teraz staram sie znalesc prace w tym zawodzie a jak nie
            to......zostaje tylko przekwalifikowanie sie .......a w ostatecznosci zostanie
            nauczycielem....hmmmm
            • isoxazolidine Re: szukam pracy dla chemika 15.12.07, 23:08
              tragedii nie ma, bo ostatecznie 95% absolwentow chemii jest w
              identycznej sytuacji. skonczona szkola ma tu naprawde wtorne
              znaczenie. faktem jest, ze spec od analizy spektralnej w radomskiem
              pracy nie znajdzie. analityki w zakresie pomiarow emisji, imisji,
              opadow pylu etc tez sie u nas prawie nie robi. tyle co sanepid. ale
              o nich zapomnij.

              jesli czujesz sie mocno w tworzywach sztucznych - probuj np. w
              zakladach azotowych tarnow S.A. . co chwile kogos tam przyjmuja. nie
              jest latwo bo oczekuja konkretnej wiedzy ale nie trzeba od juz
              siedac do aparatu. wiadomo, ze najpierw trzeba rozeznac sie co robia
              w zakladach i na rozmowe isc doksztalconym w temacie sytntez ktore
              realizuja. dobry polimerowiec z zacieciem ma szanse zahaczyc sie np
              przy politetrafluoroetylenie i polimerach na bazie fluorowanego
              propenu.
              sprobuj tez w ICSO w Kedzierzynie Kozlu - tam tez bywaja przyjecia.

              duzo zalezy od ciebie - mowiac krotko na ile umiesz sprzedac sie
              jako osoba rozwojowa, ktora ma orientacje w temacie a potrzebuje
              jedynie dotarcia na konkretnej aparaturze.
              • 2100mn Re: szukam pracy dla chemika 15.12.07, 23:45
                dzieki za rozmowe....ja tak szybko sie niepoddam i bede probowac gdzie sie da.....:)
                • isoxazolidine Re: szukam pracy dla chemika 16.12.07, 00:16
                  2100mn napisała:

                  > ja tak szybko sie niepoddam i bede probowac gdzie sie da..
                  > ...:)

                  i to jest najwazniejsze :)
                  powodzenia!!!
            • Gość: elf Re: szukam pracy dla chemika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 13:17
              nauczycielka chemii w Radomiu? zapomnij, jeśli nie masz znajomości.
    • sono_andrzej Re: szukam pracy dla chemika 16.12.07, 12:42
      Czytając ten dialog odnoszę wrażenie, że chemia w Radomiu jest po to
      by zaspokajać miejscową oświatę w tym obszarze. Szkoda, że nie ma w
      Radomiu jakiegoś poważnego zakładu chemicznego.

      A może Isox jeszcze Puławy by dla koleżanki się nadały?
      • isoxazolidine Re: szukam pracy dla chemika 16.12.07, 13:43
        sono_andrzej napisał:

        > Czytając ten dialog odnoszę wrażenie, że chemia w Radomiu jest po
        to
        > by zaspokajać miejscową oświatę w tym obszarze. Szkoda, że nie ma
        w
        > Radomiu jakiegoś poważnego zakładu chemicznego.


        Pionki praktycznie nie istnieja, a zaklady typu Rafil nie realizuja
        wlasciwie zadnej techologii chemicznej bo to zwykla blendownia. W
        pionie analityki tez nic praktycznie nie ma. Jakas szansa mogloby
        byc regionalne centrum analiz fizykochemicznych. Projekt takowego
        przedlozylem jeszcze w 2005r Prezydentowi Marcinkowskiemu wraz z
        calym pakietem dzialan wspierajacych rozwoj nauki i szkolnictwa
        wyzszego w regionie. Bez odzewu :(
        Takie projekty przerosly owczesne wladze dla ktorych szczytem
        mozliwosci cwiercmilionowego miasto bylo zdobycie 2-3mln na remont
        kawalka gminnej drozki. Zobaczymy jak teraz: na ostatnim czacie
        Prezydent zapewnil, ze pracuja nad kompleksowym planem rozwoju
        nauki. Mam nadzieje ze bedzie poddany pod konsultacje spoleczne.
        Chetnie zabiore glos i pomoge go dopracowac.

        Inna szansa dla chemii w regionie bylby zaklad produkcji biopaliw w
        oparciu o technologie opracowane w Radomiu jeszcze w latach 80-tych.
        Paliwami tymi moznaby zasilac m.in komunikacje miejska a na calosc
        daloby sie wyrwac niezly grosz z unii. Ale miasto poszlo w CNG
        (bezskutecznie dobijajac sie o srodki unijne bo podobnych projektow
        bylo wiadro) i dzis nie widze sensu ekonomicznego by to znowu
        wywracac do gory nogami.

        Wracajac do edukacji: edukacja moze miec poziom w zakresie chemii,
        jesli kadry maja na miejscu potencjal w oparciu o ktory moga sie
        doksztalcac, rozwijac. W momencie kiedy kadry te bazuja na wiedzy
        ksiazkowej, dostepnej dla kazedgo studenta to ich poziom jest co
        najmniej watpliwy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja