21.12.07, 10:58
Tu będą przykłady cwaniactwa POlitycznego.
dziś pierwsz przykład:

Iwona Guzowska (PO) zarabia na biurze poselskim, w imieniu Sejmu
wynajęła je od własnej spółki. Mieszczące się w willowej uliczce
Wrzeszcza biuro nie ma telefonu, ani tablicy informacyjnej. A
powinno mieć,
Od wyborów parlamentarnych minęły dwa miesiące. Iwona Guzowska, jak
inni sejmowi debiutanci, otrzymała na start 9 tys. zł na wyposażenie
biura. Co miesiąc na jego utrzymanie dostaje z Kancelarii Sejmu
ryczałt 10 tys. zł. W sumie do końca roku Guzowska dostanie ponad 30
tys. zł na działalność biura.

Urządziła je w domku jednorodzinnym przy Kunickiego 63 w zacisznym
zakątku Gdańska Wrzeszcza. Biuro poselskie to mały urząd publiczny -
ma swój numer REGON, posiada status pracodawcy, wystawia faktury VAT
i jest finansowany przez podatników. Jednak na budynku przy
Kunickiego nie ma żadnej informacji o tym, co jest w środku. Na
domku wisi tylko numer i domofon z kamerą.

- Nie ma przepisu, który wprost nakazywałby umieszczenie tablicy
informacyjnej, niemniej poseł powinien taką tablicę powiesić, żeby
wyborcy wiedzieli, gdzie mieści się jego biuro - mówi Izabela
Sobolewska z biura prasowego Kancelarii Sejmu.

- Nie wywiesiłam tablicy, żeby oszczędzić pieniądze podatników -
wyjaśnia Iwona Guzowska. - Od stycznia zamierzam przenieść biuro do
centrum Gdańska i nie chciałam dwa razy wydawać pieniędzy.

Na tego typu wywieszkach zwyczajowo nie zamieszcza się adresu, a
jedynie informację "Biuro Poselskie Jana Kowalskiego".

Jak się dowiedzieliśmy w Kancelarii Sejmu, oprócz oznakowania biuro
winno być wyposażone w telefon, którego numer podany jest do
publicznej wiadomości. - Telefonu stacjonarnego nie posiadam, ale
można dzwonić na komórkę - mówi Guzowska.

Według posłanki, biuro otwarte jest w dni powszednie od godz. 10 do
15. W środę ok. godz. 12 w środę lokal był zamknięty, ale już
wczoraj działał. W tym samym pokoju w domku przy Kunickiego 63
mieści się siedziba spółki 4 Future, której prezesem i jednym z
udziałowców jest Iwona Guzowska. Większościowy udziałowiec - Konrad
Szwilling - podkreśla, że spółka się dopiero rozkręca. - Powołaliśmy
ją, żeby organizować imprezy sportowe, dotąd odbyły się tylko dwie -
mówi Szwilling.

Lokal na biuro poselskie został wynajęty od firmy 4 Future. Umowę
podpisała prezes Guzowska. - Istotnie podnajmujemy ten lokal od
firmy pani poseł - przyznaje Anna Michniewicz, dyrektor biura
poselskiego. - Za ile? Nie jestem uprawniona, by o tym mówić.

Iwona Guzowska nie widzi problemu: - Tak naprawdę moja firma tu
fizycznie nie działa i nie ma żadnego związku, że w tym samym
miejscu wynajmuję biuro poselskie i firmowe.

Co na to władze PO? - Taka niezręczna sytuacja nie powinna mieć
miejsca - mówi poseł Krzysztof Lisek, wiceprzewodniczący PO na
Pomorzu.
Obserwuj wątek
    • Gość: POpular Teraz wszystkich cwaniaków uniewinnią IP: 82.139.52.* 21.12.07, 11:20
      Piotr Semka : Wraca klimat III RP

      Wraca klimat III RP Wyrok sądu uniewinniający Aleksandrę Jakubowską
      od zarzutu manipulowania przy ustawie medialnej musi budzić
      zdziwienie. Wydawało się, że jeśli z prac komisji sejmowej do
      zbadania sprawy Rywina wynikają jakieś konkrety, to należy do nich
      ujawnienie faktu, iż była wiceminister kultury majstrowała przy
      ustawie medialnej.

      Sąd ma oczywiście prawo wydawać taki wyrok, jaki uzna za stosowny.
      Ale już z sugestiami sędziów, że oskarżenie Jakubowskiej nosi
      znamiona poszukiwania paragrafu na człowieka, można polemizować.
      Niepokojąco przypominają one publicystyczne tezy, że aferę Rywina
      wykreowano w celu zniszczenia lewicy. Inni przypominają, że była ona
      początkiem lansowania idei IV Rzeczypospolitej. Taki tok myślenia
      może prowadzić zatem do wniosku, że jeśli dziś odbywa się sprzątanie
      po IV RP, to winno się rehabilitować bohaterów afery nazwanej
      imieniem filmowego magnata.

      Wrażenie powrotu klimatu III RP nie bierze się znikąd. Cofnięcie
      nakazu zatrzymania Ryszarda Krauzego, unieważnienie wyroku na
      Andrzeja Samsona, werdykt Sądu Najwyższego uznający, że sędziowie z
      lat 80. musieli stosować dekret o stanie wojennym, a teraz
      uniewinnienie Jakubowskiej ? jak na ostatnie tygodnie to aż nadto.

      Za każdym razem słyszymy, że są to suwerenne decyzje sędziów i
      prokuratorów. Pewnie tak jest w istocie, ale ludzie wymiaru
      sprawiedliwości nie żyją w próżni. Mają swoje sympatie, ale ulegają
      też politycznemu klimatowi. A ten sprzyja dziś bagatelizowaniu
      zjawiska korupcji, choć niedawno budziło ono głęboki niepokój.
      Czyżbyśmy więc mieli teraz uznać, że grupa trzymająca władzę była
      wymysłem żurnalistów?

      Przypomina się stare przysłowie o sprawiedliwości jak pajęczynie, w
      której uwięźnie mucha, ale przez którą bez trudu przebije się silny
      trzmiel.
      • Gość: mała Re: Teraz wszystkich cwaniaków uniewinnią IP: *.internet.radom.pl 22.12.07, 10:15
        to nie jest problem III czy IV RP tylko problem nieuczciwosci a
        cwaniactwo narodzilo się wraz z narodzinami swiata.polityka tu nie
        ma nic do rzeczy.zachowanie pani posel fatalne.
    • Gość: sama brona Re: Cwaniaki IP: *.tkdami.net 23.12.07, 16:27
      Drewniany dom należący do byłej posłanki Samoobrony Wandy
      Łyżwińskiej spłonął w nocy. Z domu ktoś wyniósł kasę pancerną, w
      której znajdowało się siedem sztuk broni: 3 sztucery, 3 dubeltówki i
      pistolet.
      Dom Wandy Łyżwińskiej znajduje się w Hucie Skaryszewskiej, koło
      Skaryszewa (Mazowieckie). Obecnie mieszka tam syn byłej posłanki.
      Kiedy o godzinie 1 w nocy wybuchł pożar, nikogo nie było na terenie
      posesji.

      Jak poinformował rzecznik mazowieckiej policji Tadeusz Kaczmarek,
      policjanci przypuszczają, że pożar miał motyw rabunkowy. - Z domu
      zniknęła bowiem kasa pancerna, w której jak zeznał syn Wandy
      Łyżwińskiej - Błażej, znajdowała się broń - powiedział rzecznik.
      Wanda Łyżwińska nie ma wątpliwości, że ktoś podpalił jej dom. To
      było włamanie, podpalenie i kradzież kasy pancernej z bronią
      myśliwską mojego syna i pistoletem męża - powiedziała była posłanka.

      Rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu
      Paweł Frysztak powiedział, że przypuszczalną przyczyną pożaru było
      podpalenie.

      Niedaleko domu Łyżwińskiej znaleziono taczki, które, gdy właściciel
      wychodził z domu po południu w sobotę, znajdowały się na terenie
      jego posesji. Łyżwińska przypuszcza, że ktoś używając ich wywiózł
      kasę pancerną. To musiało być kilku silnych mężczyzn, bo kasa była
      bardzo ciężka - dodała.

      Okoliczności pożaru nadal bada policja i straż pożarna. Po południu
      przesłuchiwana będzie także Łyżwińska.

      W ostatnich latach to już drugi pożar w domu Łyżwińskich. Siedem lat
      temu gdy w Hucie Skaryszewskiej gościł Andrzej Lepper, podpalono
      budynek w którym nocował. Częściowo spłonął dom i trzy samochody.
      Nikt nie doznał obrażeń. Jak ustalono, przyczyną było podpalenie,
      sprawców jednak nie ujęto.
    • Gość: siebie dziobią Re: Cwaniaki IP: *.tkdami.net 23.12.07, 19:24
      Niedziela, 23 grudnia (14:46)

      Ministrowie w gabinecie Donalda Tuska przekazują sobie SMS-y o
      zbiórce pieniędzy na szampon do włosów dla minister zdrowia Ewy
      Kopacz - informuje "Dziennik". Jeden z nich trafił do reportera
      gazety.

      "Dołącz do akcji dobrych serc! Cała Polska zbiera na szampon dla
      min. Kopacz! Fundacja Samson" - takie SMS-y krążą między członkami
      rządu. Nie przez przypadek nazwa poszukiwanego szamponu to "Samson".
      Ze skutkami jego działania miał do czynienia sobowtór Ryszarda
      Ochódzkiego, bohatera kultowego filmu "Miś" Stanisława Barei - po
      jednym użyciu bohater stracił bujną czuprynę.

      - Jeżeli złapałbym takiego, to nakopałbym mu nie powiem do czego -
      odgraża się Zbigniew Chlebowski, szef klubu Platformy, w rozmowie
      z "Dziennikiem". Za chwilę dodaje jednak: - To bzdura, to jakiś
      żart. Nie potrzebuję dorzucać się na szampon. Ewa Kopacz należy do
      najbardziej eleganckich kobiet, ma świetną fryzurę.
      Wtóruje mu Jarosław Wałęsa: - To dowcip poniżej poziomu. Przyznaje
      jednak, że autorem SMS-a może być ktoś z kręgu PO: - Zawsze jest
      tak, że najbardziej ranią nas najbliżsi.

      Źródło informacji: INTERIA.PL
    • Gość: z POlski Re: Cwaniaki IP: *.tkdami.net 24.12.07, 16:07
      Mariusz Jałoszewski, Grzegorz Praczyk23.12.2007, aktualizacja:
      23.12.2007, 20:01

      Kamińskiemu grożą zarzuty kryminalne. Dowody ma zawierać raport
      Julii Pitery.

      - Konsekwencją raportu Julii Pitery ws. działalności CBA będzie
      postawienie zarzutów jego szefowi Mariuszowi Kamińskiemu -
      powiedział w niedzielę w Radiu Zet szef klubu PO Zbigniew Chlebowski
      i wywołał polityczną burzę.

      Według Chlebowskiego CBA nielegalnie wytwarzało niektóre dokumenty
      oraz chciało dostępu do bazy ZUS, który gromadzi dane o milionach
      Polaków. Prokuratorskie zarzuty mogłyby ułatwić PO odwołanie
      powołanego za czasów PiS szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

      Ostro zareagował prezydencki minister Michał Kamiński: - Proszę
      państwa, ja nie chcę używać przed świętami słów poważnych, ale jest
      to swego rodzaju polityczna hucpa, przypominająca sprawiedliwość w
      rozumieniu Józefa Stalina. To obwiniony musiał udowadniać swoją
      niewinność, a w dodatku często nie pytano go o zdanie.

      Chlebowski przyznał, że 40-stronicowego raportu Pitery, który trafił
      już na biurko premiera, nie czytał. Ale zapewnia, że wie, o co w nim
      chodzi, bo rozmawiał z Piterą. - Według mnie premier po
      zaznajomieniu się z raportem nie będzie miał innego wyjścia, jak
      skierować sprawę do prokuratury - mówi nam Chlebowski.

      - Szef klubu Platformy musi wiedzieć, o co chodzi -
      tłumaczy "Polsce" fakt spotkania z Chlebowskim minister ds.
      zwalczania korupcji Julia Pitera. Zapewnia, że w trakcie rozmowy
      poinformowała o działaniach CBA, w których przekroczono uprawnienia.
      Nie chce jednak zdradzić, o jakie działania chodzi.

      Wcześniej Pitera mówiła, że interesowała ją m.in. akcja w
      Ministerstwie Rolnictwa, podczas której w celach prowokacji CBA
      sfałszowało dokumenty (bada to teraz rzeszowska prokuratura). Mowa
      była też o prowokacji wobec byłej posłanki PO Beaty Sawickiej oraz
      zakupie broni przez CBA. Według naszych informacji w raporcie Pitery
      jest też ujawniona przez media sprawa dostępu CBA do bazy ZUS.

      Czy na podstawie raportu można postawić Mariuszowi Kamińskiemu
      zarzuty kryminalne? - Nie chcę przesądzać, czy to powinno trafić do
      prokuratury. W CBA naruszono prawo, ale trudno mi to oceniać -
      podkreśla Pitera. Jej zdaniem dobrze byłoby, gdyby raport ocenili
      prawnicy i zdecydowali, czy zawiadomić prokuraturę. - Ja przekażę
      raport komisji śledczej, która będzie ustalać jakość pracy CBA. Są
      tam wskazówki, kto powinien być świadkiem komisji - zastrzega
      minister.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka