Gość: nadmagisterpotasu
IP: 212.191.8.*
10.09.03, 13:36
dzis jak zwykle na ulicy Kosciuszki 4 w Radomiu komus zginelo z samochodu
radio lub torebka; czemu lub? bo zlodziej za szybko biegl i nie zauwazylem a
aparat nie odpalil na czas;
czemu nie zadzwonilem na policje? bo jestem dosc ladny z buzi a dostalem
kilka ofert od kolegow z podworka na oklepanie mi ryja; dlaczego nie
zadzwonilem?? bo nic by to nie zmienilo. moze tylko oklepano by mnie, mojego
brata lub dziewczyne, zdemolowano samochod.
skad taka ofiarnosc ze strony kolegow z dzielnicy? bo kiedys wygladalem przez
okno jak 'byli w pracy'.
moje pytanie: gdzie podziewaja sie patrole policji w godzinach szczytu??
wygrzewaja dupy na deptaku? przepisuja raporty jeden od drugiego na cichej
parkowej laweczce?
ale i tak nigdzie dzwonic nie bede. chyba, ze kierowcy przestana parkowac
auta na chodniku przed bankiem utrudniajac poruszanie sie pieszym, nie beda
parkowac za znakiem konca parkingu zaslanaiajac droge wyjezdzajacym z
podworka kierowcom i cyklistom.
darz bor.