kakaski
04.05.08, 14:08
Od pewnego czasu ze zwykłej ciekawości śledzę losy radomskiego Domu
Pomocy Społecznej przy ul. Wyścigowej. Jeden z mieszkańców tego domu
na swojej stronie dał ogłoszenie:
"Witam wszystkich, mam wielką prośbę do kogoś z Radomia, dokładnie
chodzi mi o wolontariusza, który przychodziłby do mnie na tygodniu
na 1 godz. Między 11 a 12, Potrzebna mi pomoc przy siadaniu na
wózek, bo niestety w Domu Pomocy brakuje personelu i nie zawsze ma
mnie, kto posadzić i chwilę ze mną posiedzieć, a jak ktoś już jest w
pracy, kto mógłby mnie posadzić to niestety jestem za daleko w
kolejce, takie są koszty, jeśli nie potrafię być podły to musze
płacić wysoką cenę i godzić się z tym, że ktoś inny bardziej
potrzebuje a może zasługuje na pomoc, sam nie wiem. Dlatego nie chcę
toczyć wojen i jeśli ktoś znalazłby dla mnie tą godzinę byłbym
bardzo wdzięczny, pozdrawiam wszystkich i czekam z nadzieja na dobre
wieści, że ktoś mi pomoże."
Ciekawe czy to efekt rządów nowej pani Dyrektor? A może pani
Kwiecień to wytłumaczy?
źródło: www.mariuszrokicki.wsh.pl/