Dodaj do ulubionych

A może jednak dj???

IP: 82.139.49.* 17.06.08, 02:08
Jako przedstawiciel wąskiej grupy spolecznej jakiej są dj-e,
chciałbym uswiadomić niektóre osoby szukające na szybko dobrej
obsługi muzycznej... Dobry zespół , który cokolwiek brzmi i
niefałszuje i ma wolne terminy na pół roku do przodu nie istnieje
(chyba żę awaryjnie ktoś coś odwoła)... i co wtedy??... proponujemy
wtedy wynajęcie dj-a..tak po prostu... Nie wszyscy wiedzą że dobry
dj potrafi poprowadzić wesele niekiedy lepiej niż niejeden zespół.
Słowo dj dla niektórych oznacza mzuykę klubową... NIc bardziej
błędnego... Dj który profesjonalnie zajmuje się prowadzeniem wesel
itp. gra muzykę taką jak graja zespoły z tym że muzyka ta nie jest w
żaden sposób zdeformowana sfałszowana i zepsuta... Noi to czego
zespół nigdy osiągnie .. zakres repertuaru... Czy któs z państwa był
kiedys na weselu i zespół nie zagrał na wasze życzenie jakiegoś
kawałka bo nie miał aranżu przygotowanego ?? zapomniał dyskietki??
po prostu nie gra tego?? gra tylko 200 numerów?? Dla przykłądu ja w
swoim reprtuarze posiadam ok 10.000 utworów które można w celu
wesela wykorzystać... Ludzie ... Spójrzcie troszkę bardziej
nowocześnie na świat... W radomiu też są dobrzy Dj-e ... Choć
niewielu ...Aleeee ... są... Dla przykłądu w kilecach połowa wesel
jest obsługiwanych już przez dj-ów... To samo w warszawie... Ale
decyzja pozstaje w waszych rękach, w rękach waszych staroświeckich
rodziców , ciotek i babć... Dla któych też potrafimy wykręcić
oberka , poleczkę i każda inna sialalajkę lub wyrafinoane francuskie
faffarafa.... POzdrawiam... To nie jest krpyptoreklama i... Prosze
nie reklamować sie pod tym postem... Ew. wyraźcie swoją opinie na
ten temat...
Obserwuj wątek
    • Gość: aprobata Re: A może jednak dj??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.08, 06:16
      Popieram przedstawiasz sprawę jasno. Mam tylko jedno pytanie a co ze
      stołami?
      • Gość: Bywalec Re: A może jednak dj??? IP: 78.88.17.* 17.06.08, 10:24
        Stoły proponuję postawić jednak tradycyjnie nogami na podłodze.
        Nowomodne stawianie ich nogami do góry lub próby zawieszenia ich w
        powietrzu, moim zdaniem u nas się nie przyjmą. Tu i ówdzie trwają
        próby nad nowymi formami ustawiania stołów weselnych, ale jesteśmy
        krajem tradycjonalistów i u nas to się nie przejdzie.
        Z djem na weselu jest bardzo podobnie. Orkiestra z przyśpiewkami i
        cudownymi zabawami (surowe jajo z nogawki do nogawki, poznawanie po
        kolanku lub nosie itp - wymieniam tu tylko najbardziej lajtowe
        zjawiska) jeszcze długo będzie obowiązkowym, stałym fragmentem gry
        na weselach w pakiecie z rosołem, flakami i schabowym oraz wódką w
        kładących ilościach. Dj zaś, ludkom zamieszkujacym Lechistan kojarzy
        sie z "dyską" i nawet kapela z jednorękim muzykiem bez głosu i
        słuchu jest (według nich) na weselu bardziej na miejscu. No cóż, o
        gustach sie nie dyskutuje, ale obawiam się niestety, że to nie gust,
        tylko "pomroczność estetyczna" będąca standardem w Najjaśniejszej
        Pomrocznej - królestwie chamstwa i disco polo.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: Weselnik Re: A może jednak dj??? IP: *.stratoserver.net 17.06.08, 11:02
          Na to wygląda że w Kielcach nie stać klientów na zespół albo 50%
          wesel jest z tzw. wpadek i faktycznie wszystkie zespoły już
          pozajmowane. Jak by nie mówić to wybranie DJ-ja na wesele jest
          rzeczą gustu(powinno się nie dyskutować) i nie można na siłę
          przekonywać że DJ jest lepszy, bo nie jest. Zapewniam że większość
          gości na weselau odbierze to jako najtańszą i najprostszą drogę
          organizacyjną wręcz olewającą gości. Młodzi niech nie zaponą
          powiedzieć przy zapraszaniu gości że na przyjęciu będzie grał DJ. Co
          do utworów to nie sztuką jest jak DJ puszczać płyty CD, możesz mieć
          tych utworów nawet i 10tyś(ciekawe czy legalne) i co z tego kiedy te
          same wersje utworów a szczególnie hity mogę także słuchać w domu, w
          radio, TV aż do obrzydzenia (czy o to chodzi), a zespół wprowadzi
          pewną niepowtarzalną atmosferę której nie zapewni żaden DJ. Fakt,
          zespół nie zagra wielu utworów, ale nie z powodu że nie ma dyskietki
          tylko z powodu nieznajomości utworu!! To jest chyba oczywiste.
          Abstrahując żeby przenieść na rzeczy widoczne. "Będąc malarzem
          skopiujesz obraz którego nie widziałeś??"
          Szczera rada dla DJ-i Zespołów a przede wszystkim KLIENTÓW.
          Jeśli jesteś zdecydowany na zespół nie daj się namówić na DJ-a i na
          odwrót. Wierzcie mi to żadna przyjemność mieć zawód na swoim weselu,
          a i jaki problem potem przyznać się do tego błędu.
      • Gość: Inny Dj Re: A może jednak dj??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 12:25
        Jeśli chodzi o tradycyjną zabawę za stołami - wielu dj-i ma w swojej ofercie
        akordeon, tamburyn a nawet saksofon. Wykonanie za stołami takiej biesiady
        zupełnie nie odbiega wykonania tradycyjnego zespołu a nie rzadko jest lepsze
        (zespół zmęczony śpiewami na parkiecie nie zawsze ma chęć chodzić za stoły). O
        cenie nie wspomnę, bo jest również niższa, nie tylko opłata za samą oprawę
        muzyczną ale również za ilość osób w lokalu.
    • Gość: dj... Re: A może jednak dj??? IP: 82.139.49.* 22.06.08, 13:07
      widze że jest zainteresowanie wątkiem... Naprawde uwierzcie że ten
      wątek nie ma na celu obrażania zespołów ,zniechęcania ludzi do
      zespołów czy najeżdżania na kogoś... Po prostu zachęcamy do niebania
      się nas... Tak jak kolega wyżej napisał mamy w swych zasobach
      również niejednokrotnie zywe instrumenty i dajemy rade...
      • Gość: nahalie6 Re: A może jednak dj??? IP: *.internet.radom.pl 22.06.08, 13:58
        A tutaj,że powiedziałeś,że Zespól nie zagra piosenki na życzenie to
        w przypadku niektórych Zespołów ( w tym mojego) jesteś w
        błędzie!!!!!!!!!!!!!!

        Masz 10 .000 qa my od razu zagramy c kto chce i wychopdzi ,że mamy
        nieskończenie wiele w swoim repertuarze. Bo DOBRY ZESPÓŁ,GRA
        WSZYSTKO I WALCZYKA Z PRZYŚPIEWEK I mELODIE Z LAT50-tych,60-tych
        itp.!!!!!!!!!!!!!!!!

        z Za "stołami",nie ma jak Zespól,dwa akordeony,gitara,tamburyn
        i wspólne śpiewanie i tańczenie po krzesłach.
        A co jak Ci prądu zabraknie
        a my się nie boimy,bierzemy akordeony,gitarkę i gramy nawet nowości
        i się wspólnie z goścmi bawimy!!!!!!!!!!!!!!!!

        NIE MA JAK ZESpÓŁ!!!!!!!!!!!!!!!!:-)))))))))))))))))
        • Gość: Bywalec Re: A może jednak dj??? IP: 78.88.17.* 22.06.08, 23:52
          nahalie6 napisał:
          "Masz 10 .000 qa my od razu zagramy c kto chce i wychopdzi ,że mamy
          nieskończenie wiele w swoim repertuarze. Bo DOBRY ZESPÓŁ,GRA
          WSZYSTKO I WALCZYKA Z PRZYŚPIEWEK I mELODIE Z LAT50-tych,60-tych
          itp.!!!!!!!!!!!!!!!!"
          Najmocniej przepraszam, ale o co chodzi i co to jest 10 .000
          qa ??????
          Czy kolega też tak niedokładnie trafia w klawisze instrumentu
          podczas wesela?
          Acha i jeszcze taki drobiazg, przeczytajcie może najpierw dokładnie
          i ze zrozumieniem tekstu pierwszy post w tym wątku, zanim coś
          dopiszecie.
          Pozdrawiam muzyków , djów i całą resztę świata.
          • Gość: nathalie6 Re: A może jednak dj??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 10:32
            faktycznie,nie to się klikneło.
            DJ napisał"Dla przykłądu ja w
            swoim reprtuarze posiadam ok 10.000 utworów które
            można ..........",a mój Zespol-niesko ńczenie wiele,bo gramy na
            każde skinienie,dla każdego to ,co lubi.
            Bez płyt i kaset.
            POZDRAWIAM :-)
            • Gość: Bywalec Re: A może jednak dj??? IP: 78.88.17.* 24.06.08, 01:21
              Kolega nathalie6 jest niereformowalny:
              1. Dla przykłądu
              2. reprtuarze
              3. niesko ńczenie

              A na skinienie zagracie "Bogurodzicę" i temu podobne hiciorki?
              Albo taki evergrinek pod tytułem "Bolero" autorstwa niejakiego
              Ravela,
              też zagracie na każde skinienie bez płyt i kaset?

              Serdecznie pozdrawiam dejotów, grajków, muzykantów i całą resztę
              ludzkości.

              PS
              A propos "skinienie", czym trzeba Wam skinąć, a może wystarczy tylko
              kiwnąć?
              • Gość: nathalie6 Re: A może jednak dj??? IP: *.internet.radom.pl 24.06.08, 20:04
                A co "Bogrodzica" to nie chicior!!!!
                Tyle lat przetrwać-żadna piosenka temu nie dorówna.
                A skinąć możesz "ręką,głową,husteczką-wybredni nie jesteśmy"
                Muzyk,który zna nuty ,harmonię-zagra to co ktoś zanuci,to nie
                problem.
                POZDRAWIAM :-)
                • Gość: Bywalec Re: A może jednak dj??? IP: 78.88.17.* 25.06.08, 00:25
                  No i zupa się wylała!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  Niby taki wielki MUZYK, a tylko harmonię znasz kolego?
                  A inne instrumenta? A waltornia, a burczybas, a puzon co się go
                  wyciąga i wkłada taką rurkę specjalną. A ten taki malutki, figlarny
                  co go uwielbiają kobitki, ten najmalusi flecik piccolo, nawet tego
                  nie znasz?
                  Toż z Ciebie taki muzyk jak z koziej d... trąba.
                  Quna tyle instrumentów, a on tylko harmonię zna, wstyd!!!!!!!
                  Do nauki!!!!!!!! I zacznij Waszeć od cymbała, bo Ci to najszybciej
                  wejdzie do głowy.

                  Pozdrawiam djów, harmonistów, cymbalistów, lirników i innych
                  niszowych instrumentalistów, oraz producentów stoperów do uszu.
                  • Gość: nathalie6 Re: A może jednak dj??? IP: *.internet.radom.pl 25.06.08, 13:12
                    O RETY
                    HARMONIA KOLEGO TO INACZEJ ZASADY MUZYKI A NIE W TYM PRZYPADKU
                    INSTRUMENT!!!!!!!

                    a gramy na akordeonach,puzonie,saksofonie-jak chcesz wiedziać.
                    Tak to jest jak ktoś nie zna zasad muzyki i wypisuje śmieszne rzeczy
                    HA!HA!
                    • Gość: Bywalec Re: A może jednak dj??? IP: 78.88.17.* 25.06.08, 15:03
                      N A P R A W D Ę ??????????????????????????????????????????????????
                      Pozdrawiam szóstą Natalię i całą jego (jej?) super cudną hiper extra
                      profffffffesionalną zajefajną kapelę.

                      PS
                      Dla puzona osobne serdeczności.
                      B.
        • Gość: dj... Re: A może jednak dj??? IP: 82.139.49.* 23.06.08, 00:57
          >>>dokładnie tak jak kolega zdążył zauważyć ...nie wypowiadamy się
          co potrafi czyj zespół... bo nie ma idealnych ludzi...niektóre
          stwierdzenia sa po prostu ogólnikowe... po prostu wątek stworzony
          został po to abyście wyrazili swoje zdanie na temat obsługi wesel
          przez dj-ów...<<<<
        • Gość: hahaha... Re: A może jednak dj??? IP: 82.139.49.* 23.06.08, 01:05
          A jak zabraknie prądu to młody idzie do magazynku z prądem i
          przynosi butelkę 40V.
          • Gość: Inny DJ Re: A może jednak dj??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 10:12
            a inny dobry dj jak nie ma prądu bierze akordeon i idzie za stoły tak jak
            zresztą w czasie każdego dania gorącego. Pozdro
            • Gość: Bywalec Re: A może jednak dj??? IP: 78.88.17.* 09.07.08, 14:02
              A jeszcze inny, jeszcze lepszy dj, ba najlepsiesiejszy nawet, kiedy
              prądu zabraknie, to sprawnie, szybciusieńko
              i potichonku buduje z podręcznych elementów zastepczą elektroweńkę
              atomową i już jest prąd. Słyszałem też, że w takiej sytuacji można
              skoczyć do sasiadów (jeśli tylko są życzliwi) pożyczyć wiaderko
              prądu.
              Pozdrawiam wszystkich lepszych i najlepszych djów oraz oniemiałą z
              zachwytu resztę ludzkości.
              • Gość: FeliX Re: A może jednak dj??? IP: 82.139.35.* 09.07.08, 17:44
                Albo mowimy o weselu na poziomie albo o 'wies tanczy i spiewa' za
                stolami z harmoszka i tamburynem.

                Ps. Dobry dj nie jest zly na wesele ale i zespol moze byc.
                • tomus2221 Poszukuje dobrego dj-a 25.08.08, 10:18
                  Jak w temacie.Nie chcemy zespołu.Także proszę jak znacie to
                  podpowiadajcie gdzie się zgłosić najlepiej.Może autor wątku by się
                  mi tu zareklamował:)pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka