Gość: Qaczynski
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.06.08, 14:29
Zawsze uważałem, że PSP 34 to dobra, i godna szacunku szkoła.
Posłałem swoją córkę do niej sześć lat temu i aż do zeszłego piątku
moje mniemanie o tej szkole było niezmienione. Aż tutaj nagle,
wychodzi jaka to świetna i uporządkowana szkoła. Córka dostała
świadectwo, średnia ocen 6.0 i wysokie wyniki w konkursach
matematycznych. Co prawda wynik z egzaminu kończącego dosyć niski (
34 punkty ) ale pomyślałem że chyba uda jej się dostać do PG23.
Wychowaczyną klasy była pani Mariola Włodarczyk. W dniu zakonczeniaa
wszystko ok. ale potem w piątek, przy wywieszeniu list uczniów
zakwalifikowanych i niezakwalifikowwanych do PG23 okazuje się że
NIE. Dlaczego? Bo wychowaczyni i szkoła nie raczyła uprzejmie wpisać
na świadectwie 3 miejsca w Ogólnopolskim Konkursie
Matematycznym ,,Alfik'', największym osiągnięciu córki, punktowanego
2 punktami w Pg 23. Za cztery celujące oceny z przedmiotów
wiodących, dostała 28 punktów, za test 34 punkty , za świadectwo z
paskiem 6 punktów. Wynik - 68 punktów. Ostatnie osoby
zakwalifikowane do PG23 miały 69 PUNKTÓW. Łatwo można zauważyć, że
ta pomyłka, doprowadziła do nieosiągnięcias celu przez córkę, nie
dostanie się do ,,Kochanowskiego''. Dodatkowe 2 punkty dawałyby umę
70, a top wystarczyłoby, do zakwalifikowania. Kogo wina? Pani
dyrektor szkoły nr 34 mówi że wychowawcy, Wychowaca, Pani MAriola
Włodarczyk, mówi że jest jej przykro. I tytle. Nic, tylko przykro.
Ciekawe jakby się poczuła po czymś, podobnym do tego co ja
przeżyłęm. Córka dostałaby się gdyby, nie EWIDENTNY BŁĄD
WYCHOWACZYNI. A ta mówi, że jest jej przykro :P
Właśnie dlatego, Psp 34 zawiodło mnie zupełnie. W momencie w którym
wszystko powinno być zapięte na ostatni guzik, wychowaca daje sobie
spokój, i ptrzez to moja córka, już na starcie życiowym, dostaje
kopa od życia. Czy to sprawiedliwe?