Gość: poker
IP: *.kentinstitute.nsw.edu.au / *.nexnet.net.au
20.10.03, 04:20
Ciekawe ile jest z tych drzew tzw wierzb placzacych, ktore trzeba przycinac
co roku. Co w efekcie wyglada jak ogolone kloce o ktore kierowcy rozwalalaja
samochody i traca zycie. Potem oczywiscie krzyz, figurka i znicze bo zginal
czlowiek...
Za 2-3 lata w boze cialo tzw odwiedzanie swietych miejsc i figurek
(procesja.) Wszystkie drogi pozamykane po dewoty musza obleciec wszystkie
swiete miejsca. A dojsc mozna tylko szosa bo wszystkie figurki sa tam
zlokalizowane. Drogi nie mozna poszerzyc i poprawic zakretu bo to przeciez
swiete miejsce. Gina kolejni i coz trzeba z tym miejscem zrobic wiec powstaje
cmentarz przy ruchliwych drogach w centrach miast... i znowu procesja na 1
listopada. Dlaczego nie zrobic wielkiego ronda jak juz ma byc procesja i
dlaczego sobie pielgrzymi nie pobiegaja nie utrudniajac ruchu i drazniac
swymi zalobnymi piesniami