Więcej rowerowych stojaków

14.12.08, 19:42
Mniej miejsc parkingowych dla samochodów wiecej dla rowerów.I ktos
tu kiedys pisal że nieprawdą jest jakoby Bractwo Pedałowe nie
rządziło w Radomiu:)Stąd te zwężenia ulic, utrudnienia dla
kierowców, zmniejszanie ilości miejsc parkingowych dla samochodów. W
ten sposob handel w sródmiesciu zaginie całkowicie bo nikt na zakupy
nie bedzie jezdzil rowerem szczegolnie w okresie
zimowym.Pogratulowac tylko mądrości i dalekowzroczności władzom
Radomia. Zresztą jaka władza takie miasto i odwrotnie.
    • 1marcink1 Więcej rowerowych stojaków 14.12.08, 20:36
      Bardzo mnie ta wiadomość cieszy, wreszcie będzie gdzie rower przypinać jak się
      na miasto wyjedzie. Pamiętam jedna sytuacje gdy wybrałem się ze znajomymi do
      legendy i musiałem wprowadzić rower do lokalu bo nie bylo gdzie go przypiąć,
      rower zostawiłem przy stoliku przy oknie tak że nikomu nie przeszkadzał, ale i
      tak spotkało się to z komentarzem właściciela, że z rowerem następnym razem
      mam do domu wchodzić a nie tutaj
      • teta1985 Re: Więcej rowerowych stojaków 14.12.08, 20:44
        1marcink1 napisał:

        >... ale i tak spotkało się to z komentarzem właściciela, że z
        > rowerem następnym razem mam do domu wchodzić a nie tutaj.

        Fajny ten właściciel :( Nas kiedyś wyprosił, bo "inni czekają na
        stoliki" a my tylko siedzimy. (Czekaliśmy pół godziny na pizze
        sącząc po małym piwku.) Poszliśmy nie czekając na pizze. U takiego
        gbura ja już jadał nie będę.
    • Gość: Do Janka Re: Więcej rowerowych stojaków IP: *.gprs.plus.pl 14.12.08, 21:16
      Janku, sam sobie przeczysz. Gdyby było jak piszesz, powinno być jak najwięcej miejsc parkingowych, bo to właśnie z opłat za parkowanie w strefie kupowane są stojąki. A na poważnie, co Ci one przeszkadzają? Nie zabierają miejsc parkingowych - ustawiane są na chodnikach. A jeśli jesteś takim zagorzałym fanem samochodów, to powinieneś wręcz namawiać wszystkich, żeby przesiadali się na bicykle - będzie więcej miejsca dla Ciebie. A na koniec życzę spokoju, jest adwent, można napić się melisy, pomyśleć życzliwie o innych. Pozdrawiam!
    • l.i.l.a.b.a.j.ona I znowu porażka. 14.12.08, 21:32
      Czy w Radomiu żyje tylko jeden rowerzysta i jest nim "Radomski
      Książe Rowerowy Pawłowski"? Bo wygląda na to, że przy takim stojaku
      zacumuje się co najwyżej dwa rowery... I, hm, jak BR chce zachęcać
      mieszkańców do podróży rowerem gdy ze zwykłego rachunku
      prawdopodobieństwa wynika, że po prostu może zabraknąć miejsca przy
      takim stojaku?
      Mnie osobiście podobają się te z drugiego od góry zdjęcia
      www.rowery.org.pl/przechowalnie.html
      bo umożliwiają większej liczbie rowerzystów zacumowanie sprzętu i
      zapewniają większe bezpieczeństwo przechodniów i kierowców (a nuż
      przyjdzie komuś do głowy cumować rower prostopadle do stojaka, z
      braku innej możliwości...).

      Reasumując, nie wiem co gorsze: czy że BRacia zaproponowali takie
      krótkowzroczne rozwiązania czy że UM je przyklepał "na odwal się".
      :(
      • l.i.l.a.b.a.j.ona P.S. Pytanie: 14.12.08, 21:46
        Czy BRacia albo urbaniści w UM planują chociaż rozmieszczenie przy
        takich stojakach słupków z mapką informującą o rozkładzie
        umiejscowienia na planie miasta takich stojaków by np. turysta
        przejeżdżający przez miasto na jednośladzie czuł się komfortowo?
      • pitagor Re: Więcej rowerowych stojaków 14.12.08, 22:02
        Czerpaliśmy z najlepszych wzorców min. z kraju gdzie Ty pracujesz:
        www.bractworowerowe.ats.pl/londyn/slides/004%20.html
        www.bractworowerowe.ats.pl/amsterdam/slides/009.html

        Od razu uprzedzę Twoje docinki, na zdjęciach jest widoczny więcej niż jeden stojak. To dlatego, że w Anglii oraz Holandii więcej osób porusza się na rowerach. W Polsce jest to około 1-5% podróży niepieszych, w Holandii nawet 60%. W Amsterdamie do liczby 40% dochodzono 40 lat. Zatem rzekłbym, że jesteśmy pragmatyczni a nie krótkowzroczni.

        PS.
        Dla ciebie Pan i reszta tytułów.

        Bez odbioru.

        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 14.12.08, 22:20
          Póki co na zdjęciu Jareckiej widzę jeden, osamotniony stojaczek.
          No chyba, że sami będzie rwać potem kostkę i układać ją na nowo. :)

          P.S. Nie zasługujesz na "Pana" i resztę tytułów.
          • wieczor89 Re: Re 14.12.08, 22:54
            l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

            > P.S. Nie zasługujesz na "Pana" i resztę tytułów.

            Aha. I jeszcze jedno. Nie o tym tobie tutaj rozstrzygać ; >
            • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 14.12.08, 23:06
              Tak, masz rację, lepiej żebym o tym nie decydowała, bo bym jeszcze
              do płaczu doprowadziła niespełnionych planistów... ;)

              Ale za to również ja tu mogę komentować... :)

        • l.i.l.a.b.a.j.ona A zapytaliście o zdanie mieszkańców w/s wyglądu 15.12.08, 23:58
          ...tych stojaków?
          Czy macie monopol na niemające pokrycia z rzeczywistością
          wymądrzanie się.
          A kto pierwszy był do komentowania faktu, że Kosztowniak nie
          uzgadnia z mieszkańcami wyglądu nowych obiektów w mieście...
          • l.i.l.a.b.a.j.ona Re: "niemające" 16.12.08, 00:25
            oczywiście powinno napisane być oddzielnie
            :)
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 14.12.08, 22:10
      Osobiście uważam, że nie powinno się instalować nawet takich
      stojaków w takiej formie - wzdłuż chodnika - lecz poświęcić jedno
      miejsce parkingowe w najbardziej centralnych punktach miasta na
      kilka, obok siebie umiejscowionych stojaków, tak jak gdyby chcieć
      rowery powkładać między stojaki, wyglądem przypominające grzanki w
      podstawce żeberkowej :).
      • pitagor Re: Re 16.12.08, 22:47
        > w najbardziej centralnych punktach miasta na
        > kilka, obok siebie umiejscowionych stojaków

        To jest jeden z podstawowych błędów wytykany min. przez Gdańską Kampanię Rowerową:

        Szanse i Bariery rozwoju ruchu rowerowego w Gdańsku
        materiał przeglądowy przygotowany na posiedzenie Komisji Turystyki
        i Promocji Miasta Rady Miasta Gdańska w dn. 26 listopada 2008 r.

        "...Kolejną barierą na którą chcielibyśmy zwrócić Państwa uwagę, jest brak właściwej infrastruktury do parkowania rowerów. Parkingi rowerowe tworzone przez zarządcę dróg są często źle (przypadkowo) lokalizowane, preferuje się obiekty zbyt duże a nieliczne, zamiast licznych, niewielkich (na 2 – 4 rowerów), rozsianych gęsto w zabudowie, możliwie blisko celów podróży (wejść do sklepów, biur, urzędów, instytucji)..."

        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 17.12.08, 19:01
          Oczywiście źle zrozumiałeś moje "najbardziej centralnE punktY
          miasta" bo wcale nie chodzi jedynie o ścisłe centrum lecz popularne
          wśród mieszkańców miejsca użyteczności publicznej.
    • ketjowant Re: Więcej rowerowych stojaków 14.12.08, 22:12
      Janku_48 zauważyłem, ze ty masz jakieś uczulenie do ludzi poruszających się po naszych ulicach rowerem ale już wyjątkowo jesteś arogancki do Bractwa Rowerowego, nie wiem co oni ci zrobili że do nich takim jadem ziejesz. Jak jest tylko poruszony jakiś temat rowerowy ty zawsze zabierasz głos w opcji negatywnej. Wiem, że masz prawo do wypowiadanie swoich poglądów tylko dlaczego wypowiadasz się zawsze negatywnie ??????
      radomianin
      • janek_48 Re: Więcej rowerowych stojaków 14.12.08, 22:27
        Już Ci odpowiadam, moja niechęc wynika z tego że owo Bractwo
        wykorzystuje swoje dojścia do decydentów i projektantów co powoduje
        konkretne konsekwencje dla radomian takie jak: zmniejszenie ilosci
        miejsc parkingowych, zwęzanie ulic,tworzenie sztucznych barier dla
        kierowców itp. Akurat co do rowerzystow nic nie mam przeciwko nim
        sam nim jestem ale nigdy nie chce by moja wygoda byla wynikiem i
        kosztem czyjejs niewygody tak proste że az boli.Niech mają miejsca
        rowerowe, ściezki nawet swoje lądowiska dla latającycy rowerów tylko
        ze z momentem kiedy zaczyna sie z tego robic ruch na rzecz
        ograniczenia praw kierowców ja mówie "Stop" i mam do tego prawo
        nawet jak mnie tu nazwią oszołomem itp bo zapewne do tego dojdzie:)
        • wieczor89 Re: Więcej rowerowych stojaków 14.12.08, 22:53
          Janku, a gdzie jest napisane lub obiecane, że kierowcy samochodów w
          miastach mają być uprzywilejowani w stosunku do pieszych czy
          rowerzystów? Z tego tytułu, że mają więcej pieniędzy i stać ich na
          utrzymanie samochodu? Czy z tego tytułu, że transport samochodowy
          jest mało ekologiczny, uciążliwy i nieefektywny?

          Tak się składa, że w naszym mieście to kierowcy samochodów są wręcz
          rozpieszczani przez decydentów wszelakiej maści. Piesi i rowerzyści
          zazwyczaj tylko przy okazji modernizacji nawierzchni ulic zyskują
          nowe chodniki i drogi rowerowe (w tym drugim przypadku to prawdziwa
          rzadkość).

          A to, że BR lobbuje wśród władz o korzystne rozwiązania dla
          rowerzystów i pieszych czy transportu komunikacji miejskiej wynika
          ze statutu naszej organizacji : ) Niestety materia urzędnicza bywa
          oporna i czasem ciężko coś wywalczyć dla niezmotoryzowanych
          mieszkańców naszego miasta. Ale jak widzę co roku większą ilość
          dobrych stojaków na mieście i nowe drogi rowerowe to stwierdzam, że
          warto.
          • Gość: podatnik Re: Więcej rowerowych stojaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 22:42
            > Janku, a gdzie jest napisane lub obiecane, że kierowcy samochodów
            w
            > miastach mają być uprzywilejowani w stosunku do pieszych czy
            > rowerzystów?

            Wieczorze, a gdzie janek napisał, że kierowcy samochodów w miastach
            mają być uprzywilejowani? On tylko chce żeby byli prześladowani,
            dyskryminowani i ograbiani na rzecz pieszych i rowerzystów w stopniu
            nie większym niż dotychczas.

            > Z tego tytułu, że mają więcej pieniędzy i stać ich na
            > utrzymanie samochodu?

            A jeśli mieliby nie być łupieni bardziej, to choćby z tego tytułu,
            że zarabiając te swoje pieniądze i użytkując swoje samochody płacą
            podatki na chodniki, ścieżki rowerowe, transport publiczny, kolej i
            całą obsługę tych, których na samochody nie stać.

            > Czy z tego tytułu, że transport samochodowy
            > jest mało ekologiczny, uciążliwy i nieefektywny?

            Jest wystarczająco efektywny, żeby dzięki niemu można się było
            bogacić, czego raczej nie można się spodziewać po cywilizacji pieszo-
            rowerowej.
            • Gość: AGN Re: Janku, podatniku IP: 193.111.144.* 16.12.08, 08:38
              Dziękuję Janku, dziękuję Podatniku. Dzięki Wam nie jestem w stanie czytać dalej tego forum. Żenada, kończę. Właśnie taki jest Radom: prostacki i zaściankowy. Tak dużo jest tu tak małych ludzi, którzy tak wysoko patrzą. Janku! Podatniku! Wyjedźcie stąd! Żróbcie coś dla tego miasta. Samochody już macie.
              • Gość: podatnik Re: Janku, podatniku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 10:41
                > Tak dużo jest tu tak małych ludzi, którzy tak wysoko patrzą.

                Pełna zgoda. Zwłaszcza na tym forum jest dużo małych ludzi, którzy
                nawet jeszcze szkoły nie skończyli, a już im się wydaje, że mogą
                rządzić innymi.

                > Janku! Podatniku!
                > Wyjedźcie stąd! Żróbcie coś dla tego miasta. Samochody już macie.

                Całkiem możliwe, że wyjedziemy. Jak większość inteligentnych i
                zdolnych ludzi, którzy są w stanie zarabiać i płacić podatki na
                kretyńskie pomysły władz tego upadłego miasta. Zostaną tacy jak wy z
                tetą i będziecie mieć masę miejsca do jazdy na rowerze i rolkach.
        • pitagor Re: Więcej rowerowych stojaków 14.12.08, 23:09
          Chwilę się zastanawiałem czy wyprowadzać Cię z błędu, bo skoro jest tak dobrze to czemu:
          - nie uwzględniono poprawek budżetowych BR,
          - czemu wbrew planom nie ma drogi rowerowej na ul. Kelles-Krauza,
          - czemu nie ma drogi rowerowej na ul. Reja,
          - czemu nie ma drogi rowerowej na ul. Limanowskiego,
          - czemu powstało „aż” 40 miejsc parkingowych na Kilińskiego,
          - czemu nie wykorzystano 300 tys. złotych z zeszłorocznego budżetu na infrastrukturę rowerową,
          itd, itp.

          Poza tym - powtórzę za niektórymi forumowiczami – jest nasz tylko 2, jesteśmy z opozycji. – i mimo tego mamy aż taki wpływ na zarząd miasta???? Gratuluję dobrego humoru.

          PS.
          Nazywanie naszego stowarzyszenia w tak mało wyszukany sposób jak masz zwyczaj to robić nie jest eleganckie. A Ty przecież w towarzystwie pewnie chcesz uchodzić za miłego, statecznego i rozważnego człowieka. Więc bądź konsekwentny.

        • teta1985 Pies czy landrynka 14.12.08, 23:16
          A weźmy taką sytuację. Chcesz zjeść landrynkę (wyssać ją). Masz do
          wyboru żółtą i czerwoną. Dla mnie jest wszystko jedno, którą
          wybierzesz, więc nie obchodzi mnie, którą ostatecznie zjesz.
          Następnego dnia zamiast landrynki chcesz zjeść mojego psa. Tu już mi
          nie jest wszystko jedno, bo swoim wyborem ingerujesz w coś, co jest
          integralną częścią mojego życia. To, że ja ci nakazuję wybrać
          landrynkę zamiast mojego psa jest ograniczeniem twojej wolności? No
          nie, bo to, że ktoś coś chce to jeszcze nic. Jak twój wybór wpływa
          na życie innych wtedy odgórne ograniczanie wyboru jest uzasadnione.
          Jak dalej nie kumasz analogii do wyboru samochód – rower to już
          pisze. Wybierając samochód jako sposób poruszania się po mieście
          ingerujesz w moje życie zatruwając powietrze koło mojego okna,
          powodując hałas i dajmy na to zajmując miejsce w miescie, które
          mogłaby zająć fontanna. Rower nie ingeruje w moje id. Wybierając
          samochód wybierasz mojego psa zamiast landrynki.
          Kminisz? :)
          • l.i.l.a.b.a.j.ona [...] 14.12.08, 23:26
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • l.i.l.a.b.a.j.ona Ojej, teta się popłakał... 15.12.08, 23:52
              Czy to "modzio" chce być "proaktywny"? LOL

              Kasuj kasuj dalej... Takie "argumenty" będą mi potrzebne gdy znaję
              chwilkę czasu...
              :)
              • teta1985 taaa, chyba ze śmiechu :))) 16.12.08, 01:34
                • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 16.12.08, 19:55
                  No patrz! Ja też się z niego kiedyś śmiałam, co prawda nie do łez,
                  ale faktem jest, że dziś jest mi żal takiego moderatora...
                  Również Radom zasługuje na to co najlepsze.

                  Gdy komuna się komuś czkawką odbija, manipulacja uszami wychodzi.
                  Lilabaj.
                  :)

          • Gość: eccc Re: Pies czy landrynka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.08, 23:30
            to "Kminisz? " to takie kapewu?
            • teta1985 Re: Pies czy landrynka 14.12.08, 23:36
              Gość portalu: eccc napisał(a):

              > to "Kminisz? " to takie kapewu?

              No :)
            • Gość: Ziomal Re: Pies czy landrynka IP: *.gprs.plus.pl 14.12.08, 23:43
              Widać że czujesz bazę! :)
          • Gość: kierowca Re: Pies czy landrynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 10:46
            Utrudniając mi pracę i zarabianie uczciwie na chleb dla rodziny
            uspokajacze ruchu nie tylko ingerują w życie moje i mojej rodziny,
            ale także wszystkich innych podatników, którzy będą musieli wziąć
            nas na utrzymanie.
            Nie pytam czy kminisz, bo to oczywiste, że nie masz pojęcia ani o
            pracy ani o podatkach.
            A co do stojaków na rowery zakupionych za moje pieniądze, to każdy
            może się przejść przez Żeromskiego i policzyć ile zwykle stoi przy
            nich rowerów. Ja jeszcze żadnego nie widziałem, a jestem tam prawie
            codziennie.
            • teta1985 Re: Pies czy landrynka 15.12.08, 14:38
              Widzę, że towarzystwu mózg stanął w poprzek. Zazwyczaj piszę lekkie
              posty by docierało do wszystkich. Raz trochę sobie popuściłem
              fantazji to już powszechne niezrozumienie. W sumie mnie to nie
              dziwi...

              Odpowiem tylko dwóm ostatnim panom. Rokują oni jakieś nadzieje na
              poprawę.

              Gość portalu: xxx napisał(a):

              > Czy mam przy granicy administracyjnej miasta przesiadać
              > się na rower ?

              Jak chcesz. Możesz też wybrać autobus, trolejbus, tramwaj a do
              innego miasta pojechać szybką koleją... upss, zapomniałem, że
              jesteśmy 200 lat za mu...ami i wymienionej infrastruktury w
              większości nie mamy. Jakby jednak ludzie nie byli tak zachęcani to
              wyboru samochodu jako środka transportu to by siłą rzeczy zaczęli
              korzystać z innych, bardziej prospołecznych sposobów poruszania się.
              Kolej stała by się bardziej opłacalna, zaczęła by się lawinowo
              rozwijać i wszystkim żyło by się lepiej. Wiadomo, że w 100%
              samochodów nie da sie zlikwidować. Należy jednak zrobić wszystko by
              zgrać ze sobą wszystkie dziedziny życia w stopniu zapewniającym
              jednocześnie wysoki komfort jak i znikomy ślad ekologiczny. Wyższy
              standard życia na prawdę jest możliwy do osiągnięcia, ale jak się
              nie chce go osiągnąć to dalej brnie się w tym samym bagnie...

              > Skoro tak przejmujesz się zatruwaniem powietrza to czemu nie
              > piszesz sążnistych postów zakazujących ludziom palenia w piecach w
              > mieście?

              A mogę, ale co to da? Poza tym jak już mamy mówić o mnie to akurat
              może niedługo uda się dogadać z innymi lokatorami i podłączymy naszą
              kamienicę do sieci ciepłowniczej.

              Gość portalu: kierowca napisał(a):

              > Utrudniając mi pracę i zarabianie uczciwie na chleb dla rodziny
              > uspokajacze ruchu nie tylko ingerują w życie moje i mojej rodziny,
              > ale także wszystkich innych podatników, którzy będą musieli wziąć
              > nas na utrzymanie.

              Napisałem powyżej, że nie wszyscy mogę zrezygnować z samochodu. Jak
              naprawdę musisz poruszać się swoim samochodem to rób to dalej.
              Pamiętaj jednak przy każdym odpaleniu silnika, jakie koszty
              zewnętrzne ponosi społeczeństwo z takiego a nie innego wyboru
              dokonanego przez ciebie.
              • Gość: kierowca Re: Pies czy landrynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 15:41
                > Widzę, że towarzystwu mózg stanął w poprzek. Zazwyczaj piszę
                lekkie
                > posty by docierało do wszystkich.

                Twoje chamstwo i arogancja świadczą tylko o tobie. Zacznij pracą
                swojego mózgu zarabiać na siebie i płacić podatki, to sam będziesz
                mógł się przekonać ile jest wart i czy ci nie staje w poprzek, bo
                samym pyskowaniem na forum nikomu tego nie dowiedziesz.

                > Pamiętaj jednak przy każdym odpaleniu silnika, jakie koszty
                > zewnętrzne ponosi społeczeństwo z takiego a nie innego wyboru
                > dokonanego przez ciebie.

                Nie ponosi żadnych kosztów, których nie pokrywałbym kwotami
                zawartymi w moich podatkach, płacąc przy okazji za wasze ścieżki
                rowerowe i te stojaki na Żeromskiego, których nikt nie używa.
              • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 16.12.08, 00:57
                teta1985 napisał:

                "Jakby jednak ludzie nie byli tak zachęcani to
                wyboru samochodu jako środka transportu to by siłą rzeczy zaczęli
                korzystać z innych, bardziej prospołecznych sposobów poruszania się."

                A jak się ich zachęca do tych siamochodów? Promocyjnymi cenami w
                salonach samochodowych? Nie ośmieszaj się do reszty.
                Ludzie pracujący to nie zawsze studenci, którzy mogą sobie wybierać
                czym dojadą na uczelnię lub do domu.
                Niektórych do samochodu nie trzeba przekonywać bo samochód sam w
                sobie staje się koniecznością w pewnym momencie. Ludzie pracy muszą
                przewozić nim różne rzeczy. Muszą niekiedy podróżować po całym
                powiecie w ciągu jednego dnia. Dlaczego nazywasz to aspołeczną
                postawą? Co? Może np. matka z malutkim dzieckiem powinna wybrać
                rower z koszykiem zamiast samochodu z fotelikiem z atestem by
                zawieźć dziecko np. do opiekunki, która mieszka na drugim końcu
                miasta a potem sama do pracy? Wiesz co teta, żal mi Cię...
                Pozwól ludziom wybierać środek lokomocji DOSTOSOWANY DO ICH POTRZEB,
                a czas naukowcom i decydentom miejskim na opracowanie
                skuteczniejszych metod zwalczania zanieczyszczeń środowiskowych.

                P.S."Naprawdę" piszemy łącznie.
                • Gość: KY Re: Re IP: 93.105.144.* 16.12.08, 12:06
                  > Niektórych do samochodu nie trzeba przekonywać bo samochód sam w
                  > sobie staje się koniecznością w pewnym momencie. Ludzie pracy muszą
                  > przewozić nim różne rzeczy. Muszą niekiedy podróżować po całym
                  > powiecie w ciągu jednego dnia. Dlaczego nazywasz to aspołeczną
                  > postawą? Co? Może np. matka z malutkim dzieckiem powinna wybrać
                  > rower z koszykiem zamiast samochodu z fotelikiem z atestem by
                  > zawieźć dziecko np. do opiekunki, która mieszka na drugim końcu
                  > miasta a potem sama do pracy?

                  Ci, którzy muszą jeździć samochodem to tylko niewielka cześć wszystkich
                  użytkowników samochodów. Reszta używa ich ponieważ nie chce im się iść 100
                  metrów do przystanku, lub nie "wypada im tłuc się w tłoku" i właśnie tych trzeba
                  przekonywać do komunikacji miejskiej.
                  • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 16.12.08, 21:41
                    Gość portalu: KY napisał(a):


                    > Ci, którzy muszą jeździć samochodem to tylko niewielka cześć
                    wszystkich użytkowników samochodów.

                    Pewny jesteś? Czy po prostu masz taką cichą nadzieję?

                    > nie chce im się iść 100 metrów do przystanku, lub nie "wypada im
                    tłuc się w tłoku"

                    Motywy posiadania samochodu zależą od człowieka.
                    Póki co, od osądzania co komu wypada albo nie jest prawo, szeroko
                    rozumiane...

              • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 16.12.08, 21:13
                teta1985 napisał:

                > Wyższy standard życia na prawdę jest możliwy do osiągnięcia, ale
                jak się nie chce go osiągnąć to dalej brnie się w tym samym bagnie...

                A skąd możesz wiedzieć co to standard życia jak nie potrafisz nawet
                rozpoznać u siebie propagowania treści pronazistowskich?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=87548419&a=87548419

                > Pamiętaj jednak przy każdym odpaleniu silnika, jakie koszty
                zewnętrzne ponosi społeczeństwo z takiego a nie innego wyboru
                dokonanego przez ciebie.

                Widzę, że konsekwentnie dążysz do wzbudzenia w kierowcach poczucia
                winy, bo tetunio w nocy spać nie może, bo mu coś rzęzi i smrodzi za
                oknem...

                Jeśli ludzie dążą do wyższego standardu życia to z reguły dla siebie
                lub swoich bliskich. Jeśli nie łamią prawa, mają do tego prawo.
                Szkoda, że nie rozumiesz, że samochód to pod wieloma względami
                - wygoda - chcesz zrobić wieksze zakupy? żadem problem, bez
                samochodu albo dźwigasz ile się da domu dodatkowo w zatłoczonym
                autobusie (a w domu ręce masz potem do ziemi) albo marzysz jednak o
                samochodzie...
                - bezpieczeństwo - jeśli ktoś zaczyna lub kończy pracę o nietypowych
                godzinach dnia, to jeśli tylko pozwolą mu na to finanse, ze
                szczęściem na twarzy kupi sobie jakieś niedrogie auto, choćby
                używane; za bezpieczeństwem przemawia również fakt, że nie jedziesz
                np. zimą w przemarzniętym autobusie, gdzie się trafić może dodatkowo
                jakiś oszołom, który będzie się do ciebie dobierał albo gdzie może
                grasować szajka kieszonkowców
                - niezależność - wsiadasz, jedziesz kiedy chcesz i gdzie chcesz,
                żadne święta, niedziele czy soboty i niekursujące tego dnia autobusy
                lub wlokące się, zdezelowane i hałaśliwe pociągi ci niestraszne
                - oszczędność czasu - nie czekasz na przystankach, gdy ci ucieknie
                autobus, nie żyjesz od do godzin odjazdu autobusu, żeby tylko
                zdążyć, żeby tylko zdążyć na ten kursujący rzadziej...

                A gdybyś już chciał rozdzielać sens posiadania samochodów na dni
                zbędnego i dni przydatnego ich używania napiszę Ci (choć sama nie
                posiadam auta), że większości ich posiadaczom ciężko przez myśl
                przejdzie idea, by musieć dokładać do transportu innego niż
                samochodowego gdy samo auto stoi w garażu i każdego dnia zapewni
                właścicielowi wygodę, bezpieczeństwo, niezależność i oszczędność
                czasu.

                Widać teta, że jeszcze nie pojmujesz, że w życiu masz coś za coś.
                Odwołać wszystkie loty samolotów (co proponujesz na alternatywę
                przeprawy np. przez Atlantyk w takim razie?), przestać ogrzewać
                mieszkania zimą (koksowniki w kuchni albo powrót do przypiecków to
                takie czaderskie :)!), i może jeszcze uprawiać samobiczowanie za
                wykasływanie do środowiska bakterii podczas grypy byś pewnie z
                chęcią proponował...
                Już wiem! Zaproponowałbyś pewnie, żeby wszyscy przestali w ogóle
                oddychać... A nuż się dziura ozonowa zmniejszy, prawda?

                Ja proponuję wszystkim, żebyśmy poczekali aż teta dorośnie bo wtedy
                pójdzie do pracy, posłucha wokół siebie ludzi żyjących prawdziwym a
                nie studenckim życiem i zobaczy jak w praktyce wygląda logika
                kierowania się posiadaniem lub nie auta.

                A do tego czasu proponuję jakąś zrzutkę na landrynki dla niego... Hi
                hi :).
          • Gość: xxx Re: Pies czy landrynka IP: *.60.udn.pl 15.12.08, 11:31
            Jesteś tak durny za darmo czy ci za to płacą? Spędzam w samochodzie dziennie
            około 2 godzin, robię około 120 km. Spora część z tego jest poza miastem ale
            część jest w Radomiu. Czy mam przy granicy administracyjnej miasta przesiadać
            się na rower ? Skoro tak przejmujesz się zatruwaniem powietrza to czemu nie
            piszesz sążnistych postów zakazujących ludziom palenia w piecach w mieście? to
            dopiero powoduje zanieczyszczenia i smrody.
            A co do landrynki9 i psa to nie wiem o co chodzi w tym dziwacznym porównaniu ale
            odpowiem że zjem czerwoną landrynkę a twojego psa potraktuję z buta

        • ketjowant Re: Więcej rowerowych stojaków 15.12.08, 16:49
          Janku_48 dziękuję ci za odpowiedź w temacie niechęci do Bractwa Rowerowego.
          Osobiście w najmniejszym stopniu nie przekonałeś mnie a wręcz przeciwnie
          umocniłeś w przekonaniu, że posiadasz jakąś ogromną fobie do tej organizacji.
          Jeżeli Ty piszesz że dzięki Bractwu Rowerowemu w Radomiu są zwężone ulice to już
          jest twój problem. Nawet odpowiadając na mojego posta nie powstrzymałeś się od
          złośliwości cytuje „Niech mają miejsca rowerowe, ścieżki nawet swoje lądowiska
          dla latających rowerów”. Nie jestem zwolennikiem wszystkich pomysłów Bractwa
          Rowerowego ale w większości się z nimi zgadzam. Powiem ci tylko jedno, szkoda,
          że ci młodzi ludzie z Bractwa Rowerowego mają tak mały wpływ na władze naszego
          miasta co do infrastruktury dróg rowerowych. Informuję, że nie widziałem na
          własne oczy nikogo z BR.
          radomianin
    • Gość: 518000pln To jakaś paranoja! Ponad pół miliona na kładki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 09:12
      Ja rozumiem konieczność bezkolizyjnego poruszania się, sam nie raz
      korzystam z dobrodziejstwa dróg rowerowych ale uważam za przesadę
      budowanie dwóch kładek za ponad pół miliona złotych na trasie która
      na prawdę nie jest aż tak często użytkowana.
      • Gość: vert Re: To jakaś paranoja! Ponad pół miliona na kładk IP: 193.111.144.* 15.12.08, 09:32
        Kładki potrzebne,inwestycja conajmniej na 100lat,cena oczywiście
        wydaje się wygórowana.
        Brak miesc parkingowych dla rowerów np. przy telekomunikacji polskiej
        obok kościoła garnizonowego, przy rektoracie politechniki radomskiej
        i przy wielu kościołach, są natomiast przy wiekszości marketów.
      • Gość: projekt Re: To jakaś paranoja! Ponad pół miliona na kładk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.08, 09:44
        Byloby o wiele taniej gdyby mzdik o nich nie zapomnial i zrobil je razem z
        remontem maratonskiej - a tak to za gapiostwo sie placi.
    • 1marcink1 Więcej rowerowych stojaków 15.12.08, 16:55
      poszerzanie czy zwężanie ulic nie ma zbyt dużego wpływu na to jak się porusza po
      meiście samochodem, największy wpływ na to ma ile samochodów jeździ, a z roku na
      rok ich przybywa. Zwężanie ulic nie może odbywać się chaotycznie, na czyjeś
      widzimisie, i tak z reguły poruszasz sie jednym pasem ruchu więc jakie to ma
      znaczenie?
      A co do tych stojaków rowerowych, prawda przypiąć da się tylko dwa, ale już ich
      kilka na żeromce było i nie widziałem nigdy by jakieś problemy były że ktoś nie
      miał gdzie zaparkować rower bo stojaki były pozajmowane :)
      • samspade Re: Więcej rowerowych stojaków 15.12.08, 19:47
        Samo zwężanie nie ma jakiegoś kolosalnego wpływu na sposób poruszania się po
        mieście. Zwężanie ma wpływ na brak możliwości ustępowania pojazdom
        uprzywilejowanym. Największy wpływ na płynność ruchu w Radomiu mają działania
        MZDiK, w instytucji której siedzą osoby zajmujące się generowaniem korków
      • Gość: kierowca Re: Więcej rowerowych stojaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:05
        > i tak z reguły poruszasz sie jednym pasem ruchu więc jakie to ma
        znaczenie?

        A takie, że jak jest więcej pasów ruchu niż jeden, to obok mnie może
        się poruszać ktoś inny, a jeśli jest to akurat pas dla rowerzystów,
        to może to być rowerzysta, za którym nie muszę się wtedy wlec
        20km/h, a jeśli jest to buspas, to wtedy autobus nie musi stać w
        korku razem z innymi samochodami, a pogotowie może z tego korzystać
        w razie potrzeby.

        > A co do tych stojaków rowerowych, prawda przypiąć da się tylko
        dwa, ale już ich
        > kilka na żeromce było i nie widziałem nigdy by jakieś problemy
        były że ktoś nie
        > miał gdzie zaparkować rower bo stojaki były pozajmowane :)

        Prawda. Ja nie widziałem jeszcze żadnego roweru do nich przypiętego,
        więc bez problemu mogą z nich korzystać nawet miłośnicy jazdy konnej
        po Żeromce:)
        • 1marcink1 Re: Więcej rowerowych stojaków 16.12.08, 00:03
          zrób w Radomiu na KAŻDEJ ulicy po 2 pasy ruchu to będę cię cził
          pozdrawiam
          • 1marcink1 Re: Więcej rowerowych stojaków 16.12.08, 00:06
            PS GłÓwnie rowerzyści mają swoje drogi wydzielone obok na chodnikach dla
            pieszych W Radomiu, chyba, że się mylę (podajcie przykłady) ;p
    • rolnik_sam_w_dolinie_2006 Re: Więcej rowerowych stojaków 16.12.08, 10:39
      Najlepsze stojaki są z desek jesionowych. Znam dostawcę. Każda
      ilość. Tanio!!!
      • wieczor89 Re: Więcej rowerowych stojaków 22.12.08, 22:23
        W dniu dzisiejszym naniosłem na mapę Radomia nowe stojaki. Trzeba
        przyznać, że znacznie poprawiła się możliwość bezpiecznego
        pozostawienia roweru na ulicach w centrum naszego miasta:

        mapy.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&msa=0&msid=104865635961852283550.00045e91f4341b0e71404&
        ll=51.399313,21.167736&spn=0.062224,0.154495&z=13

        Mapa z zaznaczonymi stojakami istniała wcześniej jako część
        Rowerowej Mapy Radomia. Teraz została z niej wyodrębniona.
        • Gość: KY Re: Więcej rowerowych stojaków IP: 93.105.144.* 23.12.08, 10:56
          Brakuje tutaj stojaków przy wydziale Transportu (rektoracie) Politechniki
          Radomskiej. Stoją tam już od roku.

          Pzdr
        • elomoto_ras19 Re: Więcej rowerowych stojaków 02.01.09, 20:56
          Dobra robota wieczor :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja