berttone
31.12.08, 05:23
Cóż... To mamy nowych kombatantów. Niedługo kraj będzie składał się
wyłącznie z ofiar i katów. Czasem sam zastanawiam się, czy wówczas
jako 11-letni chłopak nie stałem się przypadkiem ofiarą "terroru".
IPN sprzedaje czasem takie głupoty, że wszystko jest możliwe. Może
by się jakieś odszkodowanie wyłudziło...? Najważniejsze jednak, że
dziś w Radomiu nie ma już kto protestować i podpalać, nie ma
robotników, nie ma zakładów. Myślę, że gdyby wtedy ci ludzie
wiedzieli, iż walczą o likwidację radomskiego przemysłu i grabież
majątku narodowego - nie wyszliby na ulice. Ot, tak sobie dobrze
klasa robotnicza zrobiła... Dlatego dziś denerwują mnie cwaniaczki,
które 30 lat temu oberwały pałą i mają nagle aspiracje weteranów
walki... właśnie - walki o co? Z drugiej strony, skoro w "wolnej"
Polsce muszą dziadować za tysiąc złotych miesięczne, to każda okazja
jest dobra, żeby wyrwać trochę grosza. No, jest cudownie! Nie ważna
bida! Ważne, że naród wolny! Szkoda tylko, że tej wolności nie można
do garnka włożyć, napalić nią w piecu, kupić za nią nowe kapcie i
zapłacić za doktora.
Szczęśliwego Nowego Roku,
chociaż prawdopodobnie będzie to najgorszy rok w ostatnim
dwudziestoleciu