Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici

31.12.08, 05:23
Cóż... To mamy nowych kombatantów. Niedługo kraj będzie składał się
wyłącznie z ofiar i katów. Czasem sam zastanawiam się, czy wówczas
jako 11-letni chłopak nie stałem się przypadkiem ofiarą "terroru".
IPN sprzedaje czasem takie głupoty, że wszystko jest możliwe. Może
by się jakieś odszkodowanie wyłudziło...? Najważniejsze jednak, że
dziś w Radomiu nie ma już kto protestować i podpalać, nie ma
robotników, nie ma zakładów. Myślę, że gdyby wtedy ci ludzie
wiedzieli, iż walczą o likwidację radomskiego przemysłu i grabież
majątku narodowego - nie wyszliby na ulice. Ot, tak sobie dobrze
klasa robotnicza zrobiła... Dlatego dziś denerwują mnie cwaniaczki,
które 30 lat temu oberwały pałą i mają nagle aspiracje weteranów
walki... właśnie - walki o co? Z drugiej strony, skoro w "wolnej"
Polsce muszą dziadować za tysiąc złotych miesięczne, to każda okazja
jest dobra, żeby wyrwać trochę grosza. No, jest cudownie! Nie ważna
bida! Ważne, że naród wolny! Szkoda tylko, że tej wolności nie można
do garnka włożyć, napalić nią w piecu, kupić za nią nowe kapcie i
zapłacić za doktora.

Szczęśliwego Nowego Roku,
chociaż prawdopodobnie będzie to najgorszy rok w ostatnim
dwudziestoleciu
    • Gość: 1 Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 08:16
      Ktoś, kto uważa, że oberwanie pałą w szpalerze policjantów to nic
      takiego powinien najpierw to przeżyć. Jeśli to lubi to jego wybór i
      jego głowa i nerki. Może sobie kazać obijać co dzień. Nam nic do
      tego.
      • jestem.jaki.jestem Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici 31.12.08, 08:44
        Bzdury pleciesz.Kilka razy dostałem taki wp....l od milicji że
        miałem sine plecy a o nic się nie upominam.Taki był czas.Bertone ma
        rację kombatantów przybywa.
        • Gość: zen Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 10:13
          I Bertone i Ty pomyliliście miejsca. Znajdź artykuł o kombatantach i
          tam wklej komentarz. Bo tu jest mowa o zeznawaniu w sądzie w sprawie
          o bezprawne pobicie. Za małym drukiem napisali? Podziwiam kozaków,
          którzy chodzą z sinymi plecami i odbitymi nerkami i tym się chwalą a
          po latach proszą o nową nerkę. Ja bym nie chciał tak mieć. Wiem co
          to jest ból nerek. I policjanci wiedzą, dlaczego biją tam.
        • Gość: lew Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: 82.139.37.* 31.12.08, 13:23
          jestem.jaki.jestem napisała:

          > Bzdury pleciesz.Kilka razy dostałem taki wp....l od milicji że
          > miałem sine plecy a o nic się nie upominam.Taki był czas.Bertone ma
          > rację kombatantów przybywa.


          .....Widocznie za mało dostałeś ten wp.....l ale jesteś uczciwy ze nie chcesz
          być kombatantem.
    • b-ania Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici 31.12.08, 08:59
      Jacy kombatanci? Zwykli świadkowie którzy znaleźli się w określonym
      czasie w nieodpowiednim miejscu.
    • Gość: bolek Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: 212.160.172.* 31.12.08, 09:41
      berttone masz rację a piszę to jako czynny uczestnik tamtych zdarzeń
      a miałem wówczas 20 lat i jak każdy długie włosy. Mam kolegów,
      którzy piszą pisma o odszkodowania a śmieszny IPN im wierzy a nam
      byłym uczestnkom tamtych zdarzeń robi się wesoło. Mnie się udało w
      tych dniach nie wpaść w ręce ZOMO bo byłem świadomy czym to grozi
      minimum 3 m-ce aresztu i transport do Białegostoku. Patrząc teraz z
      perspektywy czasu można było dać sie "złapać" i dzisiaj bym grał
      wielkiego kombatanta jak kilku moich kolegów, którzy mieli wyroki
      za włamania a teraz grają kombatantów i wyciągają rece po
      odszkodowanie. Ja nie bronię ludzi, którzy byli przy władzy w
      tamtych czasach a tym bardziej z nienawidznego ZOMO, które stworzyło
      tak zwane "ścieżki zdrowia" tylko patrzę przez pryzmat czynnego
      uczestnika. Ten 14 letni (w tamtych czasach) dzieciak, który piszę
      cytuje „z zaparkowanego samochodu wypełnionego towarami ze sklepów
      kazali coś wziąć, że niby ukradłem. I zrobili mi sprawę o kradzież.
      Dostałem wyrok w zawieszeniu.”
      Taka wypowiedż mnie śmieszy i nie będę tego komentował.
      Ja pod domemem partii a póżniej pod budnkiem KWMO (dla młodszych
      Komenda Wojewódzka Milicji Obywatelskiej) i Prezydium przy ul.
      Żeromskiego 53 nie byłem przypadkowo tylko w jakims celu a jakim to
      tylko wiem ja i moi koledzy z tamtych lat chociaż niewielu już ich
      pozostało. Spora część tych kolegów zmarnowała swoje życie przez
      alkohol.
      32 lata temu miałem ksywę Bolek, znajomi z tamtych lat na pewno mnie
      zidentyfikują a przy okazji sedecznie ich pozdrawiam i w Nowym Roku
      życze wszytkiego najlepszego. Zdaję sobie sprawę że procentowo mało
      obecnych 50 latków korzysta z internetu ale może ktoś się znajdzie
      co brał czynny udział w tych wydarzeniach i napiszę to co widział.
      radomianin od zawsze
      • axel-1033 Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici 31.12.08, 10:50
        >>Zgadzam się w pełni z wypowiedziami"berttone" i "bolka" w wątku i poście.Widziałem to wszystko na własne oczy.Widziałem jak 15-17 letni chłopcy rabowali sklep "Wedel" i alkoholowy na ul.Kusocińskiego i co później się działo.Było co prawda pałkowanie ale już zamroczonych chłopaków za kradzież i odnoszenie się do Milicji.Zdaję sobie sprawę że użycie pałek do młodzieży przez Kilicję i ZOOMO nie bardzo pasuje ale była taka sytuacja a co mieli ich głaskać po główkach.?Dziwne to tłumaczenie że wszyscy szli tam z ciekawości,część może tak a pozostali.?Nie jestem złośliwy ale ciekawy jestem czy nie zgłosi się jakaś pani z twierdzeniem że w tym czasie była w ciąży pod komitetem i należy jej sie odszkodowanie.>Odnośnie ścieżek zdrowia to je potępiam bo było to naruszenie godności obywatela.Dokładnie sprawy ścieżek tej nie znam bo przez nią nie przechodziłem.Rzecz jasna że są ludzie którzy ucierpieli z tego powodu i należy im się rekompensata za doznane krzywdy.Obawiam sie jednak że będzie dużo takich co przylepią się do prawdziwie poszkodowanych i osiągną to do czego teraz dążą.Taki jest mój punkt widzenia na te sprawy a każdy dyskutujący może napisać swój nie naruszając godności osobistej innego jak to zrobili obaj panowie w/w.Więcej nie napisałem mimo że wiem więcej obawiając się nalotu na mnie jak to miało miejsce w poprzednich watkach.
      • Gość: frajer Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 31.12.08, 11:17
        Według mojej logiki rozumowania jako uczestnika wydarzeń radomskich
        i zeznań "ofiar" na rozprawach uważam że to ofiary uwierzyly
        geniuszom prokuratorskim z IPN-u że są ofiarami i kombatantami i
        powtarzają wszyscy te same slogany zeznaniowe na rozprawach sadowych
        a przy pytaniach obrońców i oskarżąonych gubią się właśnie jak
        dzieciaki a w powiązaniu wszystkich zeznań ofiar wychodzi niezly
        bigos ze smacznymi kąskami dla rzetelnych i obiektywnych historików
        i dziennikarzy prasowo-medialnych.Jestem przekonany ze za kilka lat
        proces ten zostanie odtworzony medialnie, realnie i obiektywnie w
        szczegółach, gdzie role "ofiar" zostaną umiejscowione na właściwych
        miejscach w oparciu o fakty zaistniałe na wlaściwych odcinkach
        wydarzeń radomskich a nie na fantazyjnych bajkach rodem z tysiaca i
        jednej nocy jako zlepek z róznych miejsc i czasów i przylepionych do
        jednej ścieżki żdrowia w Szydlowcu i jednego dnia t.j.
        25.06.1976r.oraz jednych katorżników Zomowców lubelskich wybranych i
        wyreżyserowanych nie wiadomo na jakiej podstawie przez oskarżycieli
        z IPN-u z nadużyciem prawa.W tym procesie nie da się prawdopodobnie
        wyprostować ani histori wydarzeń radomskich ani osądzić faktycznych
        sprawców represji uczestników demonstracji robotnicznej w
        dn.25.06.1976r.
      • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 04.01.09, 15:54
        Panie Bolek.Rozumiem że mogłeś nienawidzić zomowców,ponieważ przy
        ujmowaniu sprawców na gorącym uczynku przestępstwa lub bezposrednio
        po dokonaniu lub bezpośrednio w pościgu po popelnieniu
        przestępstwa.bądż przy przywracaniu ładu i porządku
        publicznego,mogli u takiego delikwenta zakodować w jego mózgu
        niezapomniane przeżycia i za to mógłbym odpowiadać bez żadnego
        mrumrania ale nie za organizowanie ścieżek zdrowia w ogóle a tym
        bardziej dla demonstrujących robotnikow w słusznej sprawie.Na to się
        nie zgodzę nigdy tak dla siebie jak i moich kolegów z oddziału
        Lubelskiego.Ja nie brałem udziału w konwoju zatrzymanych do
        Szydłowca ale dobrze znam procedury takiego konwoju i mentalność
        zomowców.Dlatego nie uważam żeby oni to organizowali tym bardziej na
        obcym terenie i w ich budynkach instytucjonalno-urzędowym.Przy takim
        założeniu musieliby przeprowadzić akcję partyzancką,pozbawić
        wolności urzędujących i przebywających w komisarjacie miejscowych
        Funkcjonariuszy MO i wówczas mogli by wykonać tą ścieżkię zdrowia na
        wyrażny rozkaz d-cy konwoju.Mam nadzieję że Sądowi Okręgowemu w
        Radomiu nie zabraknie wyobrażni przy sporządzaniu wyroku na ten
        absurdalny akt oskarżenia IPN-u.Jedyna możliwa furtka to
        porozumienie przełożonych oddziału zomowców lubelskich z
        kierownictwem garnizonu radomskigo i szydłowieckiego oraz akceptacji
        i pomocy podwładnych ich funkcjonariuszy MO.A więc aktualny jest
        cytat "Czy to fałsz czy obłuda" w jego różnych odmianach.W dniu
        15.01.2009r. jeżeli nie zawiedzie mnie zdrowie co przydażyło mi się
        w dniu otatniej rozprawy ,to będzie się można ze mną spotkać na
        rozprawie i podyskutować rzeczowo.Pozdrawiam.
        • axel-1033 Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici 04.01.09, 20:37
          >>>>Widzę ze wątek ten nabiera rumieńców i w ładnym stylu oraz kierunku sie rozwija.>Nie jestem złośliwy ale dodam że "żal" mi tych nastolatków oglądających z ciekawości robotników manifestujących pod komitetem PZPR a zeznających po 32 latach w procesie ZOMO że za "niewinność" zostali zatrzymani.>Tu nasuwa się pewna refleksja że to wówczas ja i moi rówieśnicy rozbijaliśmy sklepy szabrując alkohol,towary i grasując w stanie zamroczenia alkoholowego po Radomiu wiedzieliśmy ze żyjemy.Dziwne tylko ze nas nie zatrzymały organa MO i ZOMO a zatrzymali niewinnych młodzieniaszków stojących niewinnie i w pokorze pod Komitetem partyjnym oglądających co sie tam działo.Ale dzisiaj to trzeba zeznawać a może staną się bohaterami wydarzeń czerwcowych bo o tych co brali udział zapomniano a część odeszło z tej ziemi a dla nich pozostanie modlitwa.
        • Gość: bolek Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:51
          Szanowny Panie chcę pana poinformować, że jeszcze przez całe lata 80
          nienawidziłem ZOMO i nie znałem nikogo ze swoich znajomych aby miał dobre zdanie
          o tej instytucji.
          Przytoczę przykład gdzie nikt nie został złapany na gorącym uczynku a tym
          bardziej ucieczce i nie brał udziału w zdarzeniach. Ci znajomi mieli pecha, że
          tego dnia szli na nocną zmianę do pracy a dodatkowo byli byli młodzi z długimi
          włosami (pracowali w spółdzielni „Świt” przy ul. Dzierżyńskiego obecnie
          Limanowskiego) zostali zatrzymani na ulicy Wałowa róg Rwańskiej przez patrol
          ZOMO i po wylegitymowaniu zastali zawiezieni na KWMO przy ul. Żeromskiego 53
          gdzie przeszli przez szpaler ustawionych w dwuszeregu milicjantów uzbrojonych w
          pałki szturmowe t.zw 75. Widziałem ich plecy, nogi, ręce, które były bardzo
          sine a później granatowe. Wszyscy się z nich śmialiśmy, że dostali za darmo ale
          ich nazwiska nie widziałem na żadnej liście a tym bardziej książce aby
          występowali o odszkodowanie. Po prostu znaleźli się w nie właściwym miejscu i
          czasie. Jeżeli ja bym został zatrzymany i przeszedł przez tą "ścieżkę" to nie
          miałbym do nikogo pretensji tylko do siebie, że dałem się złapać. Patrząc z
          mojego punktu widzenia ciekawe (widziałem jak strzelali do nas petardami - co
          prawda my do nich kamieniami)jakby pan myślał o oddziałach ZOMO, których
          widziałem na drugi dzień a ich patrole składały się z trzech ludzi, którzy mieli
          hełmy z maskami na twarz uzbrojeni w długą broń i słynne długie pały 75 a do
          tego ta pewność siebie tylko w sposób bardzo bezczelny. Nadmienię, że takie pały
          nosiły tyko służby szturmowe ZOMO.
          Wracając do tematu ja nie jestem zwolennikiem aby karać szeregowych milicjantów
          tego oddziału nawet jak uczestniczyli w tak zwanych "ścieżkach zdrowia" tylko do
          dowództwa, które to tolerowało. A najlepiej jakby wszyscy dali sobie spokój z
          tymi "ścieżkami" w obecnym wydaniu IPN pod kierownictwem Kurtyki . Życzę
          zdrowia i jak najszybsze zakończenie tej sprawy sądowej.
          radomianin
          • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 04.01.09, 22:10
            Panie bolku .ma Pan prawo nienawidzić Zomowców i wyraziłem to
            poprzednio.Dodam tylko że zomo lubelskie nie miało ani broni ani
            chełmów i nie wszyscy byli ubrani w umundurowanie polowe "moro" i
            buty wojskowe. to już jest ustalone na bank.A proces to powinien być
            odrzucony już przed pierwszą rozprawą a teraz machina
            sprawiedliwości musi to wszystko przesortować i ani ja ani Pan ani
            społeczeństwo radomia tego nie powstrzyma.A że będą dalsze ofiary to
            napewno.Pozdrawiam.
            • Gość: bolek Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 22:36
              Ja pisząc o ZOMO nie odnoszę się oddziału Lubelskiego tylko globalnie do całego
              ZOMO z tamtych czasów. Ja nie wiem skąd pochodziły te oddziały, które
              patrolowały Radom ale to co piszę to nie jest moja wyobraźnia jak tych
              małolatów, którzy poszli z ciekawości a milicja kazała brać towar z ich
              samochody i za to zostali skazani. Ja te patrole na własne oczy widziałem i w
              moim wypadku patrzę na tamte czasy bardzo obiektywnie. A tych ofiarach przemilczę.
              Pozdrawiam
              • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 04.01.09, 23:06
                Panie Bolku ja Pana całkiem obiektywnie rozumiem i nie tylko Pana
                dlatego wktórejś wypowiedzi podawalem że za kilka lat proces
                zostanie prawdopodobnie odtworzony i wszystko zostanie ustawione na
                właściwych miejcach i własciwych odcinkach wydarzeń protestów
                Radomskich.Jestem przekonany że widział Pan to co opisał ponieważ
                wiadomo mi że ten ekwipunek jakieś odziały posiadały ale nie zomo
                lubelskie a gra prowadzona jest z odzialem lubelskim przekrętnie
                może dlatego że zomo lubelskie zniweczylo precyzyjnie zaprogramowany
                plan dania nauczki robotnikom radomskim i pokazania im ich miejsca
                wszeregu.Intuicja mi mówi że to mógł by być akt zemsty za nieudaną
                realizację przygotowanego planu samounicestwienia się
                demonstrantów.Tak że IPN ma co wyjaśniać a nie bezpodstawnie
                oskarżać zomowców Lubelskich i popierać akt oskarżenia na rozprawach
                sądowych jako dowodowo prawny, za wszystkie zło związane z
                protestami Radomian.Pozdrawiam
    • Gość: Maciek Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: 82.139.59.* 31.12.08, 10:38
      Dziwi mi naiwność sędziów, którzy sluchaja bzdur opowiadanych przez
      ówczesnych 14-latków. A może powinni przesluchac ich rodziców,
      którzy zezwalali na rabunek sklepów. A rabowali wszyscy; starzy i
      malolaty. Wiem, bo mieszkalem w bloku przy ul. Slowackiego 5b.
      Rabusie w klatkach schodowych przymierzali ubrania i wymieniali je z
      innymi zlodziejami. W rabowaniu sklepów przodowali malolaty. A
      dzisiaj- o ironio - są kombatantami. Wstyd! Ja bym dzisiaj
      niejednemu rabusiowi dolożylbym jeszcze raz palą po dupie!
      • Gość: mała Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.internet.radom.pl 31.12.08, 15:49
        ja sie zgadzam z tym ze prawdziwi bohaterowie albo poumierali albo
        sa zpomniani albo sie nie wychylaja a pozostali w boju to w znacznej
        liczbie krzykacze i ludzie probujacy zbic na tamtych czasach jakis
        kapital dla siebie.
        • axel-1033 Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici 31.12.08, 16:50
          >>Mając już pewne doświadczenie życiowe stwierdzam że tz.pseudo historycy i pseudo politycy potrafią zlasować mózgi niejednemu młodemu człowiekowi a jeszcze gdy są wspomagani przez nawiedzonych oszołomów to bez trudu osiągną cel który założyli.To co wyrabia się w naszym mieście z pomnikami ,ze zmianą nazw ulic ,szukaniem to coraz nowszych cichych "bohaterów "przerasta poziom logicznie myślącego normalnego mieszkańca Radomia.Teraz dochodzą bohaterowie z lat siedemdziesiątych kiedy mieli po 15 do 17 lat a być może dojdą jeszcze ci co w tym czasie byli w łonie matki która była pod KW parti.>Dobrze ktoś napisał że prawdziwych bohaterów tego okresu już nie ma albo zostali zapomniani a do głosu chcą dojść ówczesne małolaty co rabowali i okradali sklepy prywatne i państwowe.>Proszę mnie tylko zrozumieć i nie posądzić że ja nazwałem tych pokrzywdzonych"krzykaczami bo znów rozpęta się nie potrzebna polemika.>Jestem za naprawieniem krzywdy tym ludziom co rzeczywiście na to zasłużyli i ukarania tych co nadużyli swojej władzy do stłumienia zrywu radomskich robotników w 1976 r a których już nie ma w polskich państwowych fabrykach bo i fabryk już nie ma.>Jest to moja osobista ocena tamtych wydarzeń w ostatnim dniu 2008 roku.>Noworoczne życzenia dla uczestników forum i aby następny nadchodzący rok był lepszy.
        • Gość: bolek Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: 212.160.172.* 31.12.08, 17:44
          Gość portalu: mała napisał(a):
          ja sie zgadzam z tym ze prawdziwi bohaterowie albo poumierali albo
          sa zpomniani albo sie nie wychylaja a pozostali w boju to w znacznej
          liczbie krzykacze i ludzie probujacy zbić na tamtych czasach jakis
          kapital dla siebie.
          Tak, masz racje w 100% dodam od siebie, że osobiście znam tych
          krzykaczy z imienia i nazwiska, którzy w tamtym czasie nigdzie nie
          pracowali. (kiedyś nazywani byli "niebieskimi ptakami" - młodym
          przypomnę że w latach 70 praca w Polsce była przymusowa. Z tamtego
          okresu dużo znajomych, którzy faktycznie uczestniczyli w
          zdarzeniach czerwcowych 76 odeszło już z tego świata jak pisałem
          wcześniej spora część na własne życzenie. Pozostała już niewielka
          grupa,która chcę zmienić historie razem z młodymi ludzmi z IPN.
          Niektórzy z nich pisali skargi do różnych instytucji jako
          niesłusznie skazanych a następny krok było pismo w sprawie
          odszkodowania. Dziękuję Staśkowi za telefon - napisz coś od siebie w
          tej sprawie - nie musisz wymieniać nazwisk.
          radomianin od zawsze

          • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 31.12.08, 18:41
            A może by któryś z uczestników protestu moim zdaniem słusznego,
            opisał jak to faktycznie bylo z nieżyjącymi Łabędzkim i Ząbeckim.Mam
            na mylśli ich śmierć i profanację ich ciał na wózkach
            akumulatorowych, zamiast zapewnienia pomocy lekarskiej,może jakieś
            ogólne spostrzeżenia lub wiedza kto tym kierował i podejmował
            decyzje w tym zakresie oraz kto utworzył grupę negocjacyjną pod
            bialymi flagami do negocjacji z kpt. Bień Stanisław{już nieżyjący] z
            ZOMO Lublin w sprawie uwolnienia porwanych zakladników czy to były
            te same grupy inicjatywne czy niezależne od siebie z różnymi celami
            finalnymi. Mam swoje zdanie na te dwa zagadnienia ale mogię się
            mylić i potrzebuję ukierunkowania obiektywnego od uczestników
            protestu i bliskich świadków tych dwuch zdarzeń pomimo że dla IPN-u
            to malo ważne, ważna jest tylko mocna poszlakowa, ścieżka zdrowia w
            Szydlowcu i w dn. 25.06.1976r.a obecnie naprowadzanie poszkodowanych
            w zeznaniach gdy spontanicznie wyrwie im się prawda z ust i nie
            potrafią ominąć tej prawdy samodzielnie lub ją w miarę sensownie
            przekręcić.Oczekuję na pozytywny odzew Radomian a najbardziej
            uczestnikow protestu słusznego i czysto robotniczego.Pozdrawiam.
            • Gość: nina Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.radom.vectranet.pl 04.01.09, 21:18
              o ile wiem to zginal jeden ,wpadl pod przyczepe ,ktora pchali na zomo w
              kierunku wodnej,,taki jest fakt ,inni manipuluja tak cialo wozili ,a ktora to
              byla godz komitet jeszcze nie plonal i nie ladawaly samoloty z posilkami,z
              racja jak z dupa kazdy ma swoja
              • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 04.01.09, 21:52
                A no zgadzam się z tobą ponieważ ja dawno temu i chyba na imprezie
                alkocholowej słyszałem że podobno tych dwuch uśmierconych
                przywieziono z prosektorium na użytek bojówek niby demonstrantów a
                faktycznie to esbeków w określonych i zgóry założonych
                celach.Dlatego nie było karetki pogotowia i wożono te ciała na
                wókach akumulatorowych aby zachęcić bojówki do nienawiści na
                zomowcow a reszta już wyniknie z samej paniki tlumu i zapewne by tak
                się stało gdyby nie decyzja kpt. Bienia o wycofaniu odzialu
                lubelskiego Zomo na peryferia miasta.IPN powinien to wyjaśnić i
                publicznie powiadomić społecz1eństwo nie tylko Radomia aby uciąć
                różne manipulacje nie wiadomo dokąd. tak samo IPN powinien wyjaśnić
                i powiadomić oficjalnie społeczeństwo kto z tych zatrzymanych i
                ofiar poszkodowanych był a może dalej jest prowokatorem Sbeków bo i
                takie wypowiedzi słyszałem już oficjalnie na forach publicznych
                Radomskich i nietylko wyrażając swoje zdanie na ten temat.Dziękuję
                Ci Nino za poruszenietego tego watku.Pozdrawiam.
              • Gość: lew Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: 82.139.37.* 04.01.09, 22:12
                Gość portalu: nina napisał(a):

                > o ile wiem to zginal jeden ,wpadl pod przyczepe ,ktora pchali na zomo w
                > kierunku wodnej,,taki jest fakt ,inni manipuluja tak cialo wozili ,a ktora to
                > byla godz komitet jeszcze nie plonal i nie ladawaly samoloty z posilkami,z
                > racja jak z dupa kazdy ma swoja

                .....Dokładnie tak było jak napisałaś tylko że samoloty transportowe z
                plutonami szturmowymi MO i ZOMO już zaczęły lądować a ciało denata jednak wożono
                po Radomiu na wózku transportowym o napędzie elektrycznym.
    • Gość: Berttone Dziękuję za Wasze komentarze! IP: *.radom.vectranet.pl 31.12.08, 23:43
      Ponieważ zacząłem komentować ten artykuł, czuję się w obowiązku
      podziękować Wam za rzetelne i rzeczowe wpisy, za to, że wreszcie na
      tym forum nie ma zdawkowych i wulgarnych wypowiedzi i co
      najważniejsze – podnieśliście mnie na duchu, bo widzę, że
      obowiązująca dziś propaganda nie wszystkim zamieszała w głowach.
      Jestem mile zaskoczony! Wierzę jednocześnie, że to nie koniec naszej
      dyskusji i temat będzie się rozwijał. Nie wierzę natomiast, że osoby
      50+ nie korzystają z Internetu. Ja co prawda jestem 40+, ale widzę
      przy komputerach znacznie, znacznie starsze osoby.
      Radomskie wydarzenia 1976 roku, to w naszej historii rzecz ważna.
      Miałem wtedy 11 lat i jako dziecko mogę pamiętać tylko cząstki
      faktów i atmosferę mocno skażoną gazami łzawiącymi. Bardzo dobrze
      pamiętam za to krajobraz po bitwie i mam świadomość skali tych
      wydarzeń. Szybko dorastałem i dużo rozmawiałem z ludźmi, którzy w
      różny sposób byli w to zaangażowani. Potem interesowałem się
      Radomskim Czerwcem zawodowo i jedno wiem na pewno – to wszystko
      wyglądało zupełnie inaczej, niż prezentują dziś „działacze”
      Solidarności i mocno upolitycznieni, a nawet politycznie
      sterowani „historycy” (histerycy) IPN. Radomski protest już nie raz
      służył do załatwiania rozmaitych politycznych rozgrywek, a dla
      wielu, jak sami wspominacie, był też okazją do wyrwania od państwa
      kasy. Jeśli możemy mówić o bohaterach tamtych dni, to na pewno byli
      nimi członkowie załóg radomskich fabryk, bo to oni wyszli na ulice,
      kiedy władze zamierzały wprowadzić podwyżki cen niektórych
      artykułów. Gdyby dziś tak reagowano na każdą podwyżkę, Polska byłaby
      jednym wielkim pobojowiskiem…
      Nie wierzę, że to robotnicy demolowali sklepy i kradli. Nie wierzę
      również, żeby celowo robili to SB-ecy, by odegrać się potem na
      zbuntowanym narodzie, a i takie opinie słyszałem. Po prostu, nawet w
      mocno strzeżonym PRL-u nie brakowało różnego autoramentu hołoty, a
      jak mówi przysłowie – okazja czyni złodzieja. Chyba nie przesadzę,
      kiedy powiem, że sporo tej hołoty dorwało się po 1989 roku do
      władzy. O skutkach takiego rządzenia czytamy codziennie w gazetach,
      choć jest to tylko namiastka otaczającej nas rzeczywistości. Afera
      goni aferę i tak bardzo już do tego przywykliśmy, że nawet
      największe złodziejstwa nie robią na nikim wrażenia.
      Wracając do 1976 roku – nie twierdzę, że tylko hołota trafiała przed
      oblicze socjalistycznej Temidy. Trudno jednak było w takim młynku o
      sprawiedliwe wyroki, stąd wiele osób zupełnie uczciwie można uznać
      za poszkodowane, czasem mocno poszkodowane. O ile jednak w PRL-u
      trudno było mówić o jakimkolwiek zadośćuczynieniu, mamy za sobą już
      prawie 20 lat nowej Polski, a to był chyba dostatecznie długi czas,
      by te sprawy pozałatwiać. Dlatego uważam, że w kwestii rozliczeń,
      procesów i przesłuchań, należałoby tę sprawę raz na zawsze
      zakończyć. Jedynym naszym obowiązkiem jest dziś tylko to, byśmy nie
      pozwolili manipulować historią Polski i naszego miasta. Najwyższy
      czas, aby wreszcie mówić prawdę o Radomskim Czerwcu, bo
      solidarnościowa propaganda rewolucyjna osiągnęła już poziom
      szaleństwa i stała się zagadnieniem wyłącznie dla psychiatrów. A
      skoro o Solidarności tyle się tu pisze, przypomnę rzecz mało
      popularną, ale prawdziwą, niestety. Otóż większość robotników
      biorących udział w radomskim proteście należała do Polskiej
      Zjednoczonej Partii Robotniczej. W tamtych czasach tylko nieliczni
      byli bezpartyjni. Była to więc rozprawa klasy robotniczej z władzami
      partii. Dobrze by zatem było, aby rozmaite powałęsowskie odpadki nie
      majstrowały już nic przy Radomskim Czerwcu. W piłce nożnej można być
      ukaranym za symulowanie faulu. Nasze prawo tego nie przewiduje, a
      szkoda….

      • Gość: jerzy zomowiec Re: Dziękuję za Wasze komentarze! IP: *.lublin.mm.pl 01.01.09, 09:51
        Zgadzam się Z Panem Berttone w 100% a nawet więcej.Szacunek do braci
        robotniczej Radomia,mialem,mam i mieć będę gdyż jako Zomowiec też
        byłem od czarnej roboty w naszym resorcie i też byłem szykanowany ze
        strony przelozonych i działaczy partyjnych chociaż nie wszyscy tacy
        byli.Napewno nie był takim nawiedzonym PZPR-owcemKpt.Bień Stanislaw
        d-ca odziału Lubelskiego w Radomiu podczas protestów robotniczych w
        dn.25.06.1976r.Dlatego prawdopodobnie wycofał swój odział na
        peryferie miasta gdy zorientował się że są ofiary śmiertelne wśrod
        demonstrantów pomijając fakt z jakiego powodu.Ponieważ byl
        profesjonalistą w takich wydarzeniach zrobił jedyną rzecz sluszną w
        tym zakresie chroniąc robotników radomskich przed jatką rzeżną na
        dużą skalę ponieważ w tym czasie robotnicy byli już zakleszczeni na
        ulicy 1-go Maja ze wszyskich stron wystarczyło tylko wydać rozkaz do
        wszystkich oddziałów,"przystąpić do przywracania ładu i porządku
        publicznego i zapewnić przejezdność i przechód traktów jezdnych i
        pieszych czy inny rozkaz w tym stylu.Nie trzeba było by używać ani
        broni ani środków przymusu bezpośredniego.Pogrom załatwiła by Panika
        tłumu o czym świadczy śmierć Labędzkiego i Ząbeckiego przynajmiej
        oficjalna.Tłum sam by się tratował nacierając na śiebie ze
        wszystkich stra w obecnym czasie oddział żomo lubelskiego otrzymuje
        nagrodę w postaci pomowionego ,bezpodstawnego i bezprawnego aktu
        oskarzenia ze strony nawiedzonych oskarżycieli IPN-u.Nie wykluczam
        że pobić nie bylo ale w innych i rożnych okolicznościach ale jest to
        osobny wątek tematu.Sąd Okręgowy w Radomiu otrzymal na podstawie
        zeznań obu stron barykady przejrzysty obraz wiarygodności aktu
        oskarżenia a jaki będzie wyrok to już sumienie sądu
        odzwierciedli.Panie Berttone jeżeli faktycznie interesuje się Pan
        zawodowo historią wydarzeń radomskich i procesami Lubelskich
        Zomowców jestem do Pana dyspozycji jak i wszystkich obiektywnych
        dziennikarzy chociaż i tych przekrętnych nie unikam bo uwżałem i
        uważam że prawda sama się broni i w końcu się obroni jestem o tym
        przekonany nizłomnie.Pozdrawiam
        • ketjowant Re: Dziękuję za Wasze komentarze! 05.01.09, 21:26
          Gość portalu: jerzy zomowiec napisał(a)
          Ponieważ był profesjonalistą w takich wydarzeniach zrobił jedyną rzecz słuszną w tym zakresie chroniąc robotników radomskich przed jatką rzeźnią na dużą skalę ponieważ w tym czasie robotnicy byli już zakleszczeni na ulicy 1-go Maja ze wszyskich stron wystarczyło tylko wydać rozkaz do wszystkich oddziałów, "przystąpić do przywracania ładu i porządku publicznego i zapewnić przejezdność i przechód traktów jezdnych i pieszych czy inny rozkaz w tym stylu. Nie trzeba było by używać ani broni ani środków przymusu bezpośredniego. Pogrom załatwiła by Panika tłumu o czym co świadczy śmierć Labędzkiego i Ząbeckiego.
          Odpowiadam
          Panie Jerzy tu się nie zgadzam z pańskimi wywodami teoretycznymi tylko piszę fakty jak było rzeczywiście a pan się do nich ustosunkuje jak będzie uważał.
          Po pierwsze oddziały szturmowe ZOMO nacierały na protestujących od ul. Żeromskiego idąc 1-go Maja w kierunku komitetu PZPR a przed nimi jechał „Star” uzbrojony w armatkę wodną, która co jakiś czas była używana. Nie było możliwości jak pan pisze zakleszczenia protestujących ze wszystkich stron na ulicy 1-go Maja. Znając topografie Radomia w tym miejscu każdy zauważy że było zbyt dużo uliczek między budynkami , którymi można było opuścić zagrożony teren i tak większość z nas zrobiła po ataku ZOMO na nas pod KW PZPR.
          Po ataku ZOMO powstały okrzyki idziemy pod komendę MO (KWMO w tamtym czasie była tylko na Żeromskiego 53 lub 51) co większość z nas uczyniła. Nadmieniam, że pod KWMO żadnych jednostek ZOMO jeszcze tam nie było. Co było dalej nie będę opisywał. Ciekawostką jest też to, że my wiedzieliśmy że te oddziały zostały przetransportowane samolotami ze Szczytna na lotnisko w Sadkowie , a taką informacje przekazał przez megafon pod komitetem PZPR Zygmunt Zaborowski z Oboziska około godziny 14.30, który został skazany wysokim wyrokiem, później uwolniony przez tak zwaną amnestię gierkowską a po uwolnieniu zginął w niewyjaśnionych do końca okolicznościach. Ten człowiek nie cieszący się dobra opinią w społeczności radomskiej wykorzystały władze PZPR i przeciwko protestującym.
          Kończąc powiem – panie Jerzy pan to wszystko widział jako strateg na mapie gdzie pan zakleszczał „tłum” i nie musiał używać żadnej broni ani środka przymusu bezpośredniego a „tłum” w panice sam by się z taranował jak w przypadku śmierci Łabędzkiego i Ząbeckiego.
          Przeraża mnie pański tok myślenia jak niektórych pracowników IPN z pod znaku p. Kurtyki, z którymi się pan nie zgadza. Ja w tym wypadku nie zgadzam się z panem.
          Pozdrawiam
          radomianin od zawsze
          • Gość: jerzy zomowiec Re: Dziękuję za Wasze komentarze! IP: *.lublin.mm.pl 05.01.09, 22:33
            I o to chodzi Panie Ketjowant co wyraziłem do Pana Bolka.Ma pan
            prawo nie zgadzać się ze mną czym i mnie Pan prostuje w dobrej
            wierzę taką mam nadzieję ja tak to zapamiętałem jak podawałem i taka
            była i jest moja logika rozumowania ale może się zmienić właśnie pod
            argumentami takimi jak Pana.Mój odział nie miał styczności z
            demonstrantami bezpośrednio ani z pozostałością podemonstracyjną
            poza jednym przypadkiem t.j. około godz.19 na ulicy 1-go Maja od
            strony ulicy Struga na wysokości gmachu PZPR-u.Był to kontak mojego
            przełożonego z grupą jak mniemam podemonstrantów w sposób pokojowy a
            chodziło o propozycję uwolnienia porwanych zakladników w zamian za
            coś, domyślnie za odstąpienie od atakowania grup podemonstracyjnych
            no i tak się stało.Ale też się mogię mylić a te boczne uliczki też
            znam i nie podzielam Pańskiej argumehtacji tak jak Pan mojej ale nie
            to jest najważniejsze.Natomiast z drugiej stony 1-go Maja od ulicy
            Sienkiewicza a konkretnie Słowackiego około godz.16 wykonywaliśmy
            tylko ruchy demonstracji siły podczs atakujących nas bojówek
            wyskakujących z tłumu i podbiegania do nas na odległość rzutu
            kamieniem a jak my ruszaliśmy w ich kierunku zawracali nagle i z
            impetem w padali w tłum z powrotem wywołując niezłe zamieszanie i to
            widziały moje oczy a czego nie widziały to tylko się domyślam i nie
            znaczy że tak było na innych odcinkach które Pan zaobserwował.A więc
            niby to samo miejsce a wydarzenia krańcowo rózne w ocenie dwuch
            osób.Dalatego ja nie neguję Pańskiej oceny a Pan neguje i tym się
            różnimi co jest normalne wżyciu.Może się mylę ale wydaje mi się że
            ktoś włączył coś co ja staram się wyłączyć i w ten sposób zostanie
            wszystko po staremu.Pozdrawiam
            • ketjowant Re: Dziękuję za Wasze komentarze! 06.01.09, 16:16
              Panie Jerzy odpowiadam na cytat z pana wypowiedzi:
              „Mój oddział nie miał styczności z demonstrantami bezpośrednio ani z pozostałością podemonstracyjną poza jednym przypadkiem t.j. około godz.19 na ulicy 1-go Maja od strony ulicy Struga na wysokości gmachu PZPR-u. Był to kontak mojego przełożonego z grupą jak mniemam podemonstrantów w sposób pokojowy a chodziło o propozycję uwolnienia porwanych zakladników w zamian za coś, domyślnie za odstąpienie od atakowania grup podemonstracyjnych no i tak się stało”
              Odpowiadam
              Pierwsze słyszę aby istniały jakieś grupy jak pan określił „podemonstracyjne” o godzinie 19. O tej godzinie już żadnych protestujących robotników nie było a tylko grupy nieformalne. Chcę zaznaczyć że u zbiegu ulic 1-go Maja a Struga jest ulica Filtrowa gdzie są budynki wielorodzinne (bloki) i nie przesadzę, że co trzeci (młody człowiek) brał udział w „zadymie” i ci ludzie mieli by w sposób pokojowy prowadzić jakieś uzgodnienia z nienawidzonym ZOMO. Dodam, ze o godzinie 19.00 to każdy winny czy nie winny unikał jakiegokolwiek kontaktu ze służbami mundurowymi w kolorze niebieskim czy moro. Mnie się wydaje, że pan czytał jakiejś prowokacyjne notatki SB w tym temacie a po tylu latach i dodatkowo bezpardonowych ataków ludzi z IPN względem pana i pańskich kolegów może się wszystko mieszać.
              Druga sprawa, która pan pisze cytuje:
              „Pan zaobserwował, a więc niby to samo miejsce a wydarzenia krańcowo rózne w ocenie dwóch osób. Dla tego ja nie neguję Pańskiej oceny a Pan neguje i tym się różnimi co jest normalne w życiu”
              Odpowiadam
              To co pan pisze to nie jest to samo miejsce, która ja opisałem. Różnica miedzy nami jest duża bo ja opisuje ulicę 1-go Maja na odcinku Żeromskiego – Kelles-Krauza (KW PZPR) gdzie byłem czynnym uczestnikiem a pan podaje przykład ulicy Sienkiewicza do Słowackiego. W tym rejonie nie byłem i nie będę zabierał głosu.
              Proszę żeby pan tego źle nie odebrał ale chwilami myślę że buja pan w obłokach jak ci 14 latkowie w 1976 roku na czele z IPN w obecnym wydaniu. Dodam, że obecnie daleki jestem od jakiejkolwiek nienawiści do ludzi którzy byli w tamtych czasach w plutonach ZOMO.
              Kończąc podam ciekawostkę gdzie kilka lat temu rozmawiałem z kolegami z którymi uczestniczyłem w tych wydarzeniach i każdy z nas stwierdził że historia pisana przez obecnych historyków nadana z IPN jest zakłamywana. Z decydowanie większość z nas protestowała emocjonalnie bo została z prowokowana przez oddziały ZOMO a dodam tak od siebie, że nie było żadnych przywódców w tych demonstracjach co sobie niektórzy przypisują.
              radomianin
              • Gość: jerzy zomowiec Re: Dziękuję za Wasze komentarze! IP: *.lublin.mm.pl 06.01.09, 18:15
                Panie ketjowant.Nic Panu nie ujmując przekażę że Pana wersje czy
                wycinki wersji zna cała Polska już od wielu lat w tym i ja,natomiast
                moje wycinki i niektorych forumowiczów nie były znane a teraz są
                znane i myślałem że o to chodzilo.Zaczął Pan nieżle a kończy jak
                zawsze.Dodam jeszcze bo szanuję wszystkich i zabierających głosy i
                uczestników protestu że nasz odział w rejon KMMO przy ulicy
                Traugutta przemieścił się z ulicy 1-go Maja po ogłoszewniu przez
                rząd że wycofuje podwyżki i być może dlatego kontakt naszego odziału
                z grupą nieformalną jak Pan to ujmuje a ja podemonstrancką zakończył
                się pokojowo w tym miejscu pozostala tylko spalona doszczętnie
                nyska/radiowoz nie wiem nawet czyj ale prawdopodobnie radomski.My na
                ulicy 1-go Maja od kirunku ulicy struga znależliśmy się chyba
                przypadkowo jak wracaliśmy do centrum po uprzednim wycofaniu się z
                ulicy Słowackiego na peryferia.Szczegóły nie są mi znane ponieważ
                mój radiowóz był na wysokosći jakiś zarośli po lewj stronie, tej
                samej co gmach KWPZPR w samym dołku ulicy 1-go Maja.Ja i moi koledzy
                w tych zaroslach załatwialiś my potrzeby fizjologiczne podczas tej
                negocjacji pRzełożonego kpt. Bień stanisław w asyscie jednego
                radiowozu Zomowców z czoła kolumny.Ta grupa nieformalna powiewała
                białymi flagami lub szmatami.Szczegółów naszej bytności na ulicy 1-
                go Maja ze strony od ulicy Struga ani Panu ani innym nie przekarzę
                bo nieznam.Tak że Panie ketjowant pomimo że był Pan tak oblatany na
                wszystkich odcinkach wydarzeń radomskich nie wszysko Pan widział i
                nie wszystko Pan słyszał.Zeby Pan wszysko poznał i usłyszał na pewno
                zejdzie Panu druga trzydziestka minimum przy Pana dotychczasowej
                aktywności ale to Pańska sprawa.Pozdrawiam
                • ketjowant Re: Wielkoorkiestrowy przejazd rowerowy (11.01.20 06.01.09, 18:28
                  Gość portalu: Kotek napisał(a):
                  Jakiś gość tylko na bocznej ulicy na młodzianowie wyskoczył z furaka i coś
                  brąchał, że mam za jasne światełko z przodu i że go oślepiam.
                  Odpowiadam
                  Ja też jestem zwolennikiem jazdy na rowerze a jako dowód podam, że 2008r
                  przejechałem prawie 7000 km ale twoje wypowiedzi są bardzo śmieszne. Pewnie
                  wyjechałeś z jakiejś bocznej uliczki gdzie nie miałeś pierwszeństwa przejazdu a
                  kierowca "fury" był zdenerwowany. Takie wypowiedzi na forum zawsze będą
                  atakowane przez innych użytkowników dróg i się temu nie dziwię. Apeluję do
                  wszystkich rowerzystów, którzy kochają jazdę na rowerze w sposób różny np; jazda
                  do pracy, reakracyjna, turystyczna czy jakakolwiek inna aby nie pisali głupot,
                  że jasnym światełkiem oślepił kierowcę samochodu.(to mógł pisać tylko 14 latek)
                  Wracając do tematu popieram ten wyjazd i jak tylko będę miał czas zostanę
                  uczestnikiem słusznej sprawy.
                  Radomianin od zawsze
                • ketjowant Re: Dziękuję za Wasze komentarze! 06.01.09, 18:35
                  Przepraszam panie Jerzy ten post powinie trafić pod inny wątek - jak widać z
                  niego mimo upływu lat fizycznie czuję się doskonale
                  radomianin
                  • Gość: jerzy zomowiec Re: Dziękuję za Wasze komentarze! IP: *.lublin.mm.pl 06.01.09, 18:56
                    Panie Ketjowant, przynajmiej 50 % naszego życia sklada się z
                    nieprzewidywanych przypadków i należy mieć to na uwadze.A mnie nie
                    ma za co przepraszać i nie wymagam tego w żadnej opcji i od nikogo
                    najwyżej to zastosuję ripostę pomimo że......... ale to mniejsza o
                    to.a kondycji to Panu życzę najbardziej i na długo.Pozdrawiam
                • ketjowant Re: Dziękuję za Wasze komentarze! 06.01.09, 19:29
                  Panie Jerzy zostałem nazwany przez pana jako 'oblatany" nie wiem co w pana
                  myśleniu to znaczy. W większości wszystko co opisałem to widziałem. Powołał się
                  pan na "bolka" a dzięki temu wątkowi okazało się, że my się znamy. Nadmienię, że
                  obecnie żyję szczęśliwie, mam kochanego wnuczka, finansowo ok i nie narzekam na
                  życie. Życzę sobie aby spotkać młodego historyka, który chciałby to wszytko
                  opisać ale bardziej obiektywnie.
                  Pozdrawiam w imieniu bolka i moim
                  • axel-1033 Re: do"ketjowanta" i innych .... 06.01.09, 20:49
                    ketjowant napisał:
                    > obecnie żyję szczęśliwie, mam kochanego wnuczka, finansowo ok i nie narzekam na
                    > życie. Życzę sobie aby spotkać młodego historyka, który chciałby to wszytko
                    > opisać ale bardziej obiektywnie.

                    >>>>Szanowny Panie podobały mi się Pana oraz inne wypowiedzi i komentarze na forum dotyczące wydarzeń czerwcowych w naszym mieście.Zrozumieć ich może tylko ten co był świadkiem tych wydarzeń oraz poznał całą prawdę naocznie a takich ludzi jest jeszcze dużo.
                    Szuka pan młodego historyka aby pana wspomnienia opisał,w co ja bardzo wątpię .Młody historyk nie odważy się prawdy napisać o tych wydarzeniach bo tym zamknie sobie drogę do dalszej kariery zawodowej.Najnowsi historycy mają wpajane na studiach różne sprawy i fakty ,ale tak ujęte, że nie bardzo się on orientuje o co chodzi i sam próbuje dociec prawdy o danym problemie a później przekazuje to dalej do szkół. Wiem z własnego doświadczenia kiedy w luźnej rozmowie zapytałem jedną maturzystkę kto wyzwolił nas kraj z pod okupacji niemieckiej otrzymałem odpowiedz " ze chyba Amerykanie".Taka jest niestety gorzka prawda o tym co minęło.W kilku wątkach opisałem co o tym myślę i to co widziałem naocznie a widziałem bardzo dużo bo miałem ku temu pewne możliwości.Naprawdę podobała mi się dyskusje na forum i składam panom moje uznanie za to zostało opisane i to co wzbogaciło moją wiedzę odnośnie wydarzeń czerwcowych w Radomiu.

                    >>>>>>
                  • Gość: jerzy zomowiec Re: Dziękuję za Wasze komentarze! IP: *.lublin.mm.pl 06.01.09, 21:02
                    No to pozostali którzy jeszcze się nie ujawnili lub którzy jeszcze
                    coś istotnego nie dopowiedzieli zapraszam do uczestnictwa na
                    forum.odkrywajcie nieznane karty histori nawet z metrowego odcinka
                    wydarzeń radomskich. rozsądek zwyciężył i to się liczy. nie
                    obawiajćie się prawdy ponieważ ona sama się broni i należy jej tylko
                    pomagać a wszysko jest ważne nawet to że golemu urwał się guzik w
                    czasie katowania przez Zomowców lubelskich lub na ulicy która nie
                    istniała. Mam nadzieję że jakiś czas będzie istniał tylko odbiór
                    tego co każdy będzie chciał nadać.Inaczej forum nie ma sensu. Ja
                    prawdopodobnie wszystko przekazałem jak nie na tym forum to na
                    innych lub w komentarzach do artykułow prasowych a jak ktoś mnie
                    wywoła to powtórzę lub dodam jeżeli mi się coś przypomni a pamięć
                    wraca jeżeli się ją pobudza biorąc udział w dyskusji. mówię to na
                    bak.Pozdrawiam.
                    • ketjowant Re: Dziękuję za Wasze komentarze! 07.01.09, 15:38
                      Panie Jerzy dzisiaj miałem trochę więcej czasu i wszystkie posty między nami
                      przeanalizowałem na spokojnie bez żadnych emocji gdzie poniżej opisuje moje z
                      postrzeżenia:
                      Pisał pan 06.01.09, 18:15
                      „Nic Panu nie ujmując przekażę, że Pana wersje czy wycinki wersji zna cała
                      Polska już od wielu lat w tym i ja, natomiast moje wycinki i niektórych
                      forumowiczów nie były znane a teraz są znane i myślałem że o to chodziło.
                      Zaczął Pan nie źle a kończy jak zawsze.
                      Odpowiadam
                      Ja nie pisałem w szczegółach to co widziałem tylko odpowiadałem czy ripostowałem
                      pańskie spostrzeżenia, które Pan pisał ze swojego punktu widzenia (jako
                      uczestnik tych zdarzeń) a ja się z niektórymi nie zgadzałem. Nie czytał Pan
                      uważnie moich szybkich postów gdzie pisałem zdarzenia i nie zostały ujęte w
                      żadnej książce
                      (data napisania posta 01.01.09, 11:51 a szczegóły poniżej:
                      „Jedyna książka, która jest bardzo bliska prawdy a którą otrzymałem tylko do
                      przeczytania od znajomego z Delegatury Radomskiej IPN a nie pamiętam tytułu jest
                      napisana przez studenta jako praca magisterska. Jeżeli Berttone Ty ją napisałeś
                      mogę ci posłużyć jako były uczestnik tych zdarzeń ciekawymi informacjami gdzie w
                      żadnej książce nie są opisane. Daje przykład którym w żadnym wydaniu niema wątku
                      na temat RWP dawniej nazywana „Machorą” przy ul. Tytoniowej. Tam przed bramą
                      działy się ciekawe rzeczy gdzie wartownicy (nawet strasząc bronią - takową
                      posiadali)nie dopuścili abyśmy w jechali na zakład „Starem” z protestującymi na
                      „pace’ gdzie większość z nas nie miała 25 lat.” Ta akcja jest jeszcze przed
                      przyjazdem pod KW PZPR.
                      W tym samym poście pisał pan ponownie cytuję”
                      „Tak że Panie ketjowant pomimo, że był Pan tak oblatany na
                      wszystkich odcinkach wydarzeń radomskich nie wszystko Pan widział i
                      nie wszystko Pan słyszał. Żeby Pan wszystko poznał i usłyszał na pewno
                      zejdzie Panu druga trzydziestka minimum przy Pana dotychczasowej aktywności ale
                      to Pańska sprawa.
                      Odpowiadam
                      Panie Jurku ja nie mogłem być na każdym odcinku zdarzeń i dodatkowo wszystko
                      widzieć, jak pan mi to zarzuca, ironizując. Tych punktów zapalnych było tak
                      dużo, że jedna osoba nie mogła być wszędzie. Tak mogą pisać tylko obecni
                      historycy IPN pod dowództwem Kurtyki, którzy czerpią informacje z jednego
                      słusznego źródła ....... Dodam, że moje wykształcenie jest typowo techniczne i
                      nigdy nie lubiłem historii.
                      Podam Panu moje dane, nie złośliwie jak w pana wypadku, gdzie Pan pisał że moje
                      30 lat minęło w 2009 roku bo faktycznie minęło w 1986 a aktywny w tym temacie
                      jestem dopiero na tym forum i w tym wątku. Nie wiedziałem, że będę kiedykolwiek
                      rozmawiał (nie ważne w jaki sposób)z osobą jak to określiłem wcześnie z drugiej
                      strony barykady i to tak w kulturalny sposób i z tego się bardzo cieszę.
                      Na dowód tego, że moja „30” przeleciała w 1986 r są zdjęcia z tamtych czasów
                      gdzie jestem widoczny na wózku akumulatorowym na 1-go Maja pod KW PZPR w tamtym
                      czasie.
                      Zdjęcie było pokazywane na różnych wystawach i w książkach. Ciekawostką jest to,
                      że na tym wózku w większości nikt się z nas nie znał. Nigdy obecni historycy IPN
                      ani wcześniejsi się zemną nie kontaktowali. Aby opisać jakąś historię to należy
                      dotrzeć do każdego źródła żeby osiągnąć cel.
                      Zgodzam się z forumowiczem axel 1033, że młodzi piszą historie pod aktualny
                      układ polityczny. Axel 1033 mamy bardzo podobne poglądy tylko ty jesteś
                      bardziej odważniejszy w ich wyrażaniu za co jesteś często bezpardonowo
                      atakowany na forum.
                      Pozdrawiam Jerzego i Axela życzę Wam zdrowia i wytrwałości do dążenia do
                      pisania prawdy.
                      radomianin od zawsze
                      • Gość: jerzy zomowiec Re: Dziękuję za Wasze komentarze! IP: *.lublin.mm.pl 07.01.09, 17:29
                        Panie ketjowant w szystko jest Ok. Prawdziwy historyk ma podawane na
                        talerzu z wiarygodnych żrodeł i dzięki mnie z obu stron barykady i
                        napewno nie jeden skorzysta a z drugiej strony każdy z nas na własną
                        rękię może być historykiem i taki według mnie jest cel tego forum a
                        jak ktoś będzie chciał uzupełnień to każdego z nas znajdzie jeżeli
                        zdązy ja nie mam Pańskiej kondycji nawet w 10 procentach ale z Panem
                        ktoś może się z kontaktować ze mną już jeden z dziennikarzy się
                        kontaktował i nie jestem utajniony.zresztą moje dane adresowe
                        podawałem kilkakrotnie na różnych forach i w różnych wątkach.
                        przechodziłem z tym niejedną burzę ale jakoś się jeszcze wałęsam i
                        niejednokrotnie nawet na rowerze który był i jest nadal moim
                        środkiem lokomocji tylko obecnie instaluję w nim różne napędy
                        wspomagające.Ale ktoś zarzuci nam że zaczęliśmy opowiadać pierdoły
                        dlatego nie przekażę Panu wszystkiego co bym chciał pomimo że nie
                        jesteśmy po jednej stronie barykady.Jeżeli czymś Pana uraziłem to
                        szczerze przepraszam gdyż nie było to moim celem.Dajmy szansę innym
                        uczestnikom i świadkom protestu robotniczego i zbrodniczych ścieżek
                        zdrowia.Pozdrawiam
                        • ketjowant Re: Dziękuję za Wasze komentarze! 07.01.09, 19:42
                          I tym postem kończe nasz wątek na temat przed 32 lat.
                          Serdecznie pozdrwiam i życze dużo, dużo zdrowia.
                          radomianin od zawsze
          • Gość: jerzy zomowiec Re: Dziękuję za Wasze komentarze! IP: *.lublin.mm.pl 26.01.09, 18:59
            Panie ketjowant.Faktycznie można było opóścić zagrożony teren jeżeli
            przebywalo się na tyłach ZOMO Łódzkiego bądż kieleckiego Pomijając
            oddziały ze Szczytna z Warszawy i niewiem jeszcze z kąd A więc nie
            truj ludziom głowy i nie ośmieszaj się.Ja faktycznie opiniuję jak
            strateg opierając się na ustaleniach IPN-u i ich oskarżycieli oraz
            na własnych oczach i słuchu w formie zasłyszeń
            poprotestacyjnych.Pozdrawiam
      • ketjowant Re: kometarz do berttone 01.01.09, 11:51
        Berttone napisał
        Potem interesowałem się Radomskim Czerwcem zawodowo i jedno wiem na pewno – to wszystko wyglądało zupełnie inaczej, niż prezentują dziś „działacze” Solidarności i mocno upolitycznieni, a nawet politycznie sterowani „historycy” (histerycy) IPN.

        Czytałem kilka książek na temat czerwca 76, które odzwierciedlały prawdę w bardzo małym procencie. Wiem z doświadczenia im dalej czasowo od zdarzeń tym historię się wybiela a już obecnie wybielanie pobija wszelkie rekordy.
        Czasami jak słucham obecnych historyków rodem z IPN, którzy są święcie przekonani że to co piszą to jedyna prawda, mnie przeraża.
        Jedyna książka, która jest bardzo bliska prawdy a którą otrzymałem tylko do przeczytania od znajomego z Delegatury Radomskiej IPN a nie pamiętam tytułu jest napisana przez studenta jako praca magisterska.
        Jeżeli Berttone Ty ją napisałeś mogę ci posłużyć jako były uczestnik tych zdarzeń ciekawymi informacjami gdzie w żadnej książce nie są opisane. Na przykład w żadnym wydaniu niema wątku na temat RWP dawniej nazywana „Machorą” przy ul. Tytoniowej. Tam przed bramą działy się ciekawe rzeczy gdzie wartownicy (nawet strasząc bronią - takową posiadali)nie dopuścili abyśmy w jechali na zakład „Starem” z protestującymi na „pace’ gdzie większość z nas nie miała 25 lat. Ja jestem z drugiej strony barykady niż gość jerzy zomowiec i w tamtych czasach czułem wielką nienawiść do ZOMO, którzy zawsze mi się kojarzyli z hełmem, gazem i pałką „75” (nazwa wzięła się od jej długości w cm). Teraz patrząc z perspektywy czasu to co jest winny milicjant zomowiec z plutonu szturmowego, który tylko wykonywał rozkazy. (nie dotyczy funkcjonariuszy wyższego szczebla dopuszczających tworzenia „ścieżek zdrowia”) Oni (w większości nasi rówieśnicy) też czuli strach jak w ich kierunku leciały kamienie i odrzuty petard. Wiem to wszystko bo byłem czynnym uczestnikiem tamtych wydarzeń.
        Informacja do gościa „jerzego zomowca” w tej książce jest opisany poruszony przez ciebie wątek cytuje „A może by któryś z uczestników protestu moim zdaniem słusznego, opisał jak to faktycznie co było z nieżyjącymi Łabędzkim i Ząbeckim. Mam na myśli ich śmierć i profanację ich ciał na wózkach.
        Mimo krytycznych uwag do IPN w wydaniu Kurtyki to pracownicy Delegatury Radomskiej IPN to bardzo mili ludzie, otwarci na innych, którzy moim zdaniem na pewno tę książkę udostępnią. W tej chwili może ta książka jest już w oficjalnym wydaniu – chociaż w to wątpię.
        radomianin od zawsze
        • Gość: jerzy zomowiec Re: kometarz do berttone IP: *.lublin.mm.pl 01.01.09, 13:07
          A więc nowy rok zaczął się w miarę pozytywnym odzewem i mam nadzieję
          ze ten rok do czasu rocznicy protestów dużo nam wyjaśni-obu stronom
          barykady.Odnośnie prokuratorów delegatury radomskiej mam na myśli
          P.Martyniuka i P. Wojtysia moje prywatne zdanie jest takie same jak
          Pana Panie ketjowant tym bardziej zadziwia mnie ich podejście do
          reprezentowania prawa w sposób tak przewrotny i identyczny jak w PRL-
          u.Czy o taki system walczyliście? i ponosiliście ofiary pomijając
          nasze ofiary?których nie uznajecie? a ponosimy je i wczasie obecnym
          i prawdopodobnie nadal?A propo ksiązki to chętnie się z nią zapoznam
          ale prawdopodobnie otrzymam ją tak jak moją dokumentację zgromadzoną
          przez IPN z wydarzeń radomskich i mojego uczestnictwa i moich
          przełożonych nawet Sąd Okręgowy w Radomiu nie miał kompetencji abym
          mógł sie z jednymi zapoznać ktore byly do dyspozycji sądu w innej
          sprawie. moglem tylko powąchać że ich mają A więc analizuj Pan życie
          i wydarzenia z różnych stron także ciemnych i niedostępnych lub nie
          dla wszystkich.Uważam że jesteś Pan na właściwej ścieżce i podążasz
          też we właściwym kierunku ale musi upłynąć trochę czasu żeby nabyć
          doświadczenia życiowego i rozumieć życie przynajmiej w jego
          podstawowych zarysach. Mnie nie chodzi o uchronienie się od kary ale
          o namiastkię prawdy historycznej tu i teraz i w danym czasie czy to
          w PRL-u czy w Drugiej Japoni czy w iV-ej RP czy w
          irlandonaldzie.Pozdrawiam i życzę wszystkim wszystkiego o czym im
          się marzy.Pozdrawiam
        • Gość: mała Re: kometarz do berttone IP: *.internet.radom.pl 01.01.09, 16:05
          szkoda ze nikt nie chce poruszac udzialu w protescie tzw grup
          nieformalnych to znaczy git ludzi.szkoda ze ipn o tym milczy.
          • Gość: jerzy zomowiec Re: kometarz do berttone IP: *.lublin.mm.pl 01.01.09, 17:19
            Mała.Na co ty liczysz na IPN? Wybij sobie to z głowy.Pozdrawiam
          • Gość: realista Re: kometarz do berttone IP: 83.18.74.* 05.01.09, 14:07
            Byłem pod komitetem ok 15.00 i widziałem wszystko jak było .Szedłem
            pózniej ul.Niedziałkowskiego i mijały mnie całe grupy meneli ze
            zrabowanumi towarami ze sklepów.,a obok szedł chłopak ok.15 lat i
            metodycznie tłókł szyby w Urzędzie Miejskim od strony
            Niedziałkowskiego.Pózniej widziałem jak rabowali sklepy na całej
            ul.Żeromskiego ,byłem na balkonie przy Żeromskiego72.Wracałem do domu
            od dziewczyny ok.23.Nikt mnie nie zaczepił,A protestu robotniczego
            już nie było po godz 14.Wtedy tylko szabrowali złodzieje i wszelka
            swołocz.I to oni dzis są kombatantami.Wiem ze wywołam burze ,ale pora
            powiedzieć prawde .
            • Gość: jerzy zomowiec Re: kometarz do berttone IP: *.lublin.mm.pl 05.01.09, 16:59
              Panie Realisto.Nie obawiaj sie burzy.Przez te 32lata przechodziłem
              niejedną burzę i niejeden atak.Raz już nie żyłem wywieziony do lasu
              i porzucony ale jakoś odżyłem,zostałem doszczętnie obrabowanylecz
              swojego zdania nie zmieniłem i nie zmienię.Zyję nadal los pomógł mi
              odzyskać zrabowany bużet nie ten sam i nie od rabusiów ale to jest
              wyrownanie strat z kasy fundacji uczynków dobrych i złych z prawd i
              fałszów.Zapewne tego Pan nie zrozumie ale ja rozumiem i powtarzam
              nie obawiaj się Pan prawdy.Dla przykładu podam panu taki
              przykład.Przypisana mi przez prokuratorów IPN-u ofiara zeznała że
              została zatrzymana około godż 16 natomiast ustalenia prokuratury
              podają że Zomo lubelskie o godz.15,30 zameldowało się w jednostce
              żomo Radom tego samego dnia t.j.25.06.1976 i udawadniają ten fakt
              szyfrogramem kpt. Bienia natomiast odnaleziona niby moja notatka
              służbowa wIPN-e wskazuje godz. zatrzymania 19,30 a żeby jeszcze było
              śmieszniej osoba ta na rozprawie sądowej zeznaje że wyklucza mnie
              abym to ja ją zatrzymywał i ja mam obawiać się nie ujawniania prawdy
              o bezprawnym mnie oskarzeniu i fantazjach dziecinnych oskarżycieli
              zawartych w akcie oskarżenia? i to miałoby przejść do histori
              radomia że oto postawili przed sądem zbrodniarza
              kata,gestapowca,itp. wyżywającego się na protestujących robotnikach?
              w świadomości że mój ojciec na około 2 lata został wywieziony w
              1944r.do łagrów radzieckich . Sąd powinien posiadać dokumentację
              ojca ponieważ przekazałem IPN-owi do akt śledztwa.Tak że nie obawiaj
              się Pan prawdy.Ludzie za prawdę umierali i to jest bohaterstwo a nie
              jakieś małolaty czy inne wyrachowane rabuśniki które uświadamiają
              bezczelnie swojemu społeczeństwu że należy im się uważanie i
              szacunek jako bohaterom Narodowym przy sponsorigu określonych grup
              politycznych oraz przedstawicieli władzy i prawa.Pozdrawiam.
            • Gość: bolek Re: odpowiedam realiście IP: 212.160.172.* 05.01.09, 18:00
              Do realisty
              „Realisto” chyba troszeczkę fantazjujesz i więcej wiesz z opowiadań
              niż to co widziałeś. Nie zaprzeczam, że sklepy były rabowane bo to
              są fakty a z faktami się nie dykutuje. Tu się z tobą zgadzam, że
              były tłuczone szyby wystawowe i towar wynoszony nie przez
              robotników z Zakładów Metalowych czy jakiegoś innego zakałdu tylko
              przez ludzi różnego kalibru...... To co póżnie się działo a trwało
              prawie dwie godziny to bym nazwał „miastem bezprawia”. Informuje
              również, że o godzinie 15.00 jeszcze trwały „walki” z ZOMO na ul
              Żeromskiego na odcinku dawny WKR-em (dziś Galeria Rosa)
              a „Delikatesami” przy ul. Moniuszki i nikt jeszcze sklepów nie
              rabował. Druga sprawa nie wiem jak mogłeś widzieć z budynku
              Żeromskiego 72 to co się działo na Żeromskiego przy ul.Moniuszki i
              dalej w kierunku Rwańskiej. Od tamtej pory ten obszar nie uległ
              żadnym zmianom nie licząc Galerii Rosa.
              I jeszcze jedno jeżeli ty jak piszesz szedłes od dziewczyny 25-06-
              1976 roku o godzinie 23.00 to naprawdę brak ci było wyobrażni i
              miałeś wielkie szczęście że nie spotkałes patrolu na swoje drodze bo
              dzisiaj byś pisał trochę inaczej.
              Pozdrawiam jako uczestnik tych zdarzeń.
              • Gość: jerzy zomowiec Re: odpowiedam realiście IP: *.lublin.mm.pl 05.01.09, 20:54
                Panie Bolek.A może jesteś zorientowany do której godziny mniej
                więcej trwały walki na odcinku ulicy Słowackiego do 1-go Maja lub 1-
                go Maja od ulicy Słowackiego do ulicy Zeromskiego tylko na bank tak
                jak proponujesz realiście jak nie orientujesz się to postaraj się
                dowiedzieć z pewnego żródła i mnie poinformuj na forum lub w
                spotkaniu na rozprawie sądowej jeszcze będzie kilka tak że nie ma
                pośpiechu chodzi o fakt realny potwierdzony z kilku żródeł. Jest to
                przedewszystkim mnie potrzebne osobiście chociaż ma znaczenie
                niebagatelne i ogólnie.Pozatym nie oceniaj tak dosadnie realistę na
                koniec dyskusji każdy ocenić to może osobicie na forum na podstawie
                reasumcji ze wszystkich wypowiedzi i wyciągnie wniosek społeczno
                prywatny .W ten sposób może zostanie wyprostowana historia wydarzeń
                radomskich najbardziej uprawdopodobniona, będzie to praca/prace
                magistersko społeczne.Prawdopodobnie zrobi to berttone ale każdy
                będzie miał szanse.Uważam że kazdy uczestnik i wydarzeń i forum
                opisuje swój jakiś wycinek najbardziej zapamietany i
                przeżyty.pozwólmy ludziom się otworzyć i nie tłamsić ich z góry. Tak
                postępuje kazdy niezawisły i obiektywny Sąd.Ufam Panu Panie Bolku
                jak i też każdemu innemu i do każdego podchodzę ze
                zrozumieniem.Pozdrawiam
    • Gość: nic Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.radom.vectranet.pl 04.01.09, 21:24
      to byla prowokacja komitetu centralnego ,a radomianie byli zmanipuliwowani,taka
      jest prawda
      • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 04.01.09, 22:36
        Coś w tej opini może być.Ponieważ któregoś dnia po protestach
        zabezpieczałem trasę przejazdu świty PZPR-u na trasie z Radomia do
        kielc i prawdopodobnie na terenie Szydlowca w miejscu gdzie
        schodzily się dwie drogi radomskie w jedną do kielc.I chyba na tej
        podstawie zostałem ujęty jako uczestnik ścieżki zdrowia w Szydłowcu
        w nocy w dniu 25.06.1976r.Pozdrawiam
        • Gość: JóziekPapista Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.domainunused.net 04.01.09, 22:44
          Świat jest pełen oziębłości, ponieważ ludzie nie maja odwagi być tak serdeczni,
          jaki są naprawdę... (Albert Schweitzer).! Wszystkim odważnym życzę .. dużo
          ciepłej miłości bliźniego w 2009 roku, także w tych skomplikowanych
          retrospekcjach.
      • Gość: mała Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.internet.radom.pl 05.01.09, 16:10
        d.upa mie prowokacja.kazdy to wdzial na swoje oczy.
        • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 05.01.09, 17:09
          No to oto chodzi "mała" opisz co widziały twoje oczy w
          szczegółach.Pozdrawiam
        • axel-1033 Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici 05.01.09, 18:53
          Gość portalu: mała napisał(a):

          > d.upa mie prowokacja.kazdy to wdzial na swoje oczy.

          >>>>Wielce szanowna "Mała" o ile zabierasz głos na tak poważny w tak kontrowersyjnej sprawie jaką są wypadki czerwcowe to bądź na tyle uprzejma i nie rzucaj d...mi.Jestem pewien że przed 32 laty to bocian cię jeszcze w dziobie nosił krążąc nad miejscem gdzie miałaś się urodzić a ty obserwowałaś wszystko z lotu ptaka..Może i ty dążysz aby zostać bohaterką tamtych wydarzeń,bo gdyby wówczas du.a cię swędziała to może by cię patrole też pogłaskali po niej 80-tką.To tak na marginesie.Uważam że jeżeli ktoś nie był naocznym świadkiem tych wydarzeń albo zbyt mało pamięta to nie powinien sie wypowiadać w tych sprawach a naprowadzanie przez nowych i odrodzonych historyków wypaczy całkowicie pogląd na wypadki czerwcowe w Radomiu i nie tylko w nim.
          -
          • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 08.01.09, 17:32
            Panie axel. ponieważ Mała nie odpowiedziała to może ja wtrącę swoje
            trzy grosze.uważam że napisała tak jak umiała i to jest dowód co
            wywalczyli Radomscy bojówkarze z demonstrantami robotniczymi."mała
            według mnie to pisz jak umiesz gdyż to też jest historia Radomia a
            tym bardziej że jestem zainteresowany tą jedną ofiarą wożoną na
            wózku elektrycznym transportowym.Czy to była trzecia ofiara
            dotychczas utajniana czy jedna i jedyna. Potwierdził to jeszcze
            jeden wypowiadający się a więc jest to coś na rzeczy i przydało by
            się roztrzygnąć albo w jedną albo w drugą stronę.Pisz i piszcie
            wszyscy jak umiecie ponieważ w eterze nic nie ginie i nie ma
            tajemnic.jeżeli administrator nie wyświetli to i tak zostanie to
            odebrane przez wiele osób i przyda się w innym czasie.Np; ja nie
            muszę się posługiwać nawet komputerem. Ważne jest aby wystąpiły
            emocje i silne przekonanie że było tak a nie inaczej a pisanie czy
            wypowiadanie, wzmaga ten przekaz w eterze.Pozdrawiam
          • Gość: prowokator Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.radom.vectranet.pl 08.01.09, 22:49
            prowokacja jawna w zm waltera przedstawiciel kc pzpr pwio ,cukier ,skrzynki
            spirytusu ,w okolicach dworca pkp,,sprowokowanych zlodzieji tez widzialem ,,a
            dlaczego w zm walter byl od rana dariusz Przywieczerski z kc ,przemawial do 10
            tys ludzi,przez radiowezel zakladowy ,prowokatorzy pokazywali jak sie rabuje
            ,,np merino,,,a radomianie to robili,,racja jest jak dupa kazdy ma swoja ,bylo a
            co jutro
            • Gość: lew Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: 82.139.37.* 09.01.09, 10:02
              Gość portalu: prowokator napisał(a):

              > prowokacja jawna w zm waltera przedstawiciel kc pzpr pwio ,cukier ,skrzynki
              > spirytusu ,w okolicach dworca pkp,,sprowokowanych zlodzieji tez widzialem ,,a.......

              ....Tobie chyba coś na mózg spadło z góry co ty pie.....sz jak potłuczony mały Kazio, gdzie byleś w tym czasie bo ja w ZM pracowałem od kilkunastu lat.Ty tych ludzi co to widzieli naoczni,nie sprowokujesz czego chcesz usilnie dokonać to ty jesteś tu prowokatorem zas...cu.
              • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 09.01.09, 11:06
                Intuicja mi mówi że prowokacji było dużo,a przez kogo i dla kogo to
                powinno być zadaniem dla IPN-u.Ja też w dniu 25.06.1976r,na lotnisku
                w Sadkowie też podejrzewałem że pożar samochodu ze środkami
                chemicznymi został spowodowany przez prowokatora wewnętrznegoo czym
                długo w noc żeśmy dyskutowali i baliśmy się spać z obawy przed
                spaleniem się a w akcie oskarżenia IPN-u zawarte jest ustalenie że
                w tym czasie konwojowałem zatrzymanych z Radomia do Szydłowca i
                katowałem ich na ścieżce zdrowia, co potwierdzają nawet
                funkcjonariusze komisariatu w Szydłowcu a więc musieli być i oni
                pozbawieni przez odział ZOMO lubelskiego wolności że nie mogli
                wykonywać swoich czynności urzędowo prawnych na swoim terenie i w
                swoim budynku urzędowania.To jest dopiero prowokacja trwająca do
                dziś a kto ją organizuje? to czeski film i czy to prawda czy fałsz?
                oto jest pytanie-na które będzie musiał odpowiedzieć Sąd Okręgowy w
                wyroku przynajmiej uprawdopodobnionym.Są jeszcze i inne tematy
                cuchnące prowokacją ale to wdalszej i ewentualnej wymianie poglądów
                jeżeli ktoś nie zamknie nam ust.Pozdrawiam
                • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 10.01.09, 19:18
                  Pierwsza faza wątku zapowiadała się optymistycznie a czym dalej to
                  tym cieniej.Czyżby w radomiu już więcej świadków i uczestników
                  protestu społecznego już nie było? lub ścieżek zdrowia w ogóle poza
                  poszkodowanymi ofiarami? którzy się nie wypowiadali?To skąd
                  pochodziły te tłumy demonstrantów? "czy to prawda czy to fałsz"?
                  powtórzę,o to jest pytanie.Pozdrawiam
    • Gość: Nowy Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.130.68-86.rev.gaoland.net 11.01.09, 01:58
      Polska to nie tylko kaci i ofiary. Jest tez znaczna czesc takich jak
      Ty "drogi" forumowiczy bezmozgowcow. To dzieki takim jak twoja
      postawa ten system katow-ofiar moze istniec.
      • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 11.01.09, 10:23
        No to Panie nowy do rzeczy.Wykaż się swoim geniuszem.To co ty
        potrafisz i wykazałeś we swojej opini każdy przedszkolak to potrafi
        a przynajmiej potrafił.Ja mam proces i zostanę oceniony przez
        kwalifikowaną kadrę nowej ery a ponoć łagry tym razem amerykańskie
        mają być w polsce? czy to prawda czy fałsz? i być może to będzie
        moje końcowe stadium mojego życia bezmózgowego? ą więc miej nadzieję
        że twoja hucia sadystyczna zostanie zaspokojona wszechstronnie.A
        może jednak zabierzesz głos w sprawie ścieżek zdrowia lub wystapień
        robotniczych jako świadek czy uczestnik? a może chociażby z komentuj
        zeznania tych malolatów gdzie jeden podaje że jak się przewrócił
        jeden z zatrzymanych na ścieżce zdrowia w Szydlowcu to nikt mu nie
        pomógł wstać a zomowcy dotąt go tłukli pałami aż wstał.No to po
        takim zeznaniu moje bezmózgowie kojarzy że to faktycznie ta ścieżka
        zdrowia miała zbawienny wynik zdrowotny, czy tak?.Panie Nowy lepiej
        przygotuj się na ścieżkię rowerową kentjowanta zamiast karmić
        społeczeństwo radomia bezsensownym paplaniem rodem z przedszkola PRL-
        owskiego bo zdaje się że teraz na przedszkole mogą liczyć tylko
        dzieci elity wolnej i demokratycznej Polski ale to ciebie
        prawdopodobnie nie dotyczy ponieważ mniemam że korzystałeś z
        dobrodziejstwa PRL-u przynajmiej jego resztek.Pozdrawiam.
        • Gość: Nowy Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.171.82-79.rev.gaoland.net 17.01.09, 02:18
          Mowisz, piszesz tak szybko, czuje sie szybkosc z jaka zalewaja Cie
          mysli.Jak niegdys szybko Twoj umysl zalany zapewne jakimis srodkami
          odurzajacymi ktore pomieszali ci z wodka Twoi przelozeni. Wprawial w
          ruch palke ktora biles czesto przypadkowych niewinnych ludzi.
          • Gość: OnaninztorNocny Re:Nowy, idź spać, nie i chlej na prochach! IP: 89.107.158.* 17.01.09, 09:51
            bo w pale całkiem ci się pokiełbasi...!
          • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 17.01.09, 10:08
            Panie Nowy, A może po męsku określił byś się czy jesteś świadkiem,
            despotą,sadystą lub jeszcze czym innym to może się dostosują do
            Twojej polemiki dobrze?a dosadniej to następnym razem Ci odpiszę
            twoim stylem to może coś zrozumiesz.Pozdrawiam
    • Gość: JóziekPapista Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.domainunused.net 11.01.09, 09:34
      Tacy jak <jerzy> nie muszą się tłumaczyć - przyjaciele tego nie potrzebują, a
      wrogowie, jak np. taki bertone...i tak nie uwierzą, że prawda jest jak
      dupa,każdy ma swoją.I tak już zostanie na wieki wieków i ament.
      • Gość: JóziekP... Re: Proces: suplement <nowy> za bertone! IP: *.domainunused.net 11.01.09, 09:39
        Pomyłka, w moim poście miał być forumowicz ..<nowy> ,zamiast<bertone
        • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces: suplement <nowy> za bertone IP: *.lublin.mm.pl 11.01.09, 15:00
          Reasumując wszystkie wypowiedzi, moje bezmózgowie klika mi żebym dał
          sobie spokuj z tą dyskusją ponieważ prawdopodobnie przebiega ona
          tylko między mną jerzym zomowcem a jednym uczestnikiem,świadkiem
          i.t.p. cos w rodzaju mutanta ośmiornicy z mackami nickowymi które
          były na każdym odcinku wydarzeń i wszystko widziały, wszysko
          słyszały i wszystko przeżywały emocjonalnie i spontanicznie a więc
          monitoryng niepodważalny jak akt oskarżycieli IPN-u; z tym że
          przypadki się zdarzają i robią trochę zamętu u autora tych
          wypowiedzi.Amen Pozdrawiam.
          • ketjowant Re: Do Jerzego Zomowca 17.01.09, 14:17
            Panie Jerzy miałem na forum w tym wątku już się nie wypowiadać ale po
            przemyśleniu zmieniłem zdanie. Pisze pan w dniu 11-01-2009 h 15:00 .Początek
            troszeczkę zmieniłem ale sens odpowiedzi jest identyczny. Cytuję:
            „Reasumując wszystkie wypowiedzi, logika mi podpowiada żebym dał sobie spokój z
            tą dyskusją ponieważ prawdopodobnie przebiega ona tylko między mną jerzym
            zomowcem a jednym uczestnikiem, świadkiem
            i.t.p. cos w rodzaju mutanta ośmiornicy z mackami nickowymi które były na każdym
            odcinku wydarzeń i wszystko widziały, wszystko słyszały i wszystko przeżywały
            emocjonalnie i spontanicznie”
            Powyższy tekst odczytałem jako skierowany do mnie i dlatego pozwolę sobie
            odpowiedzieć.
            Nic pan nowego nie odkrył, że pisaliśmy tylko my w tym wątku. Ja pisałem to co
            widziałem i gdzie brałem czynny udział i nigdy na żadnym forum tych tematów nie
            poruszałem poza naszym. Piszę pan bardzo ironicznie (że na każdym odcinku byłem,
            widziałem, słyszałem itp.) zarzucając mijanie się z prawdą a ja starałem się być
            bardzo kulturalny względem pana ale jak widzę, że coś pozostało w panu z
            tamtych nie ciekawych czasów. Wnioskuje, że nikomu pan nie ufa tak jak nikt nie
            ufał w tamtych czasach Zomowcom co w tym wypadku było uzasadnione. Podam z
            tamtych czasów następny swój epizod w który też pan nie uwierzy. Jak już
            pisałem wcześniej, że brałem udział w tych demonstracjach a logiczne jest że SB
            robiło zdjęcia z ukrycia na których i ja się znalazłem, przez to byłem wzywany
            na Milicję i przesłuchiwany kilkakrotnie w tej sprawie. Doszli do wniosku, że
            nic się ode mnie nie dowiedzą to za udział w "nagrodę" zostałem powołany do
            Armii WP mimo, że zdałem do III klasy (ostatniej) Technikum wieczorowego. W
            tamtych czasach i później nikogo do Wojska się nie powoływało jeżeli uczęszczał
            do szkoły, Armia się nim interesowała tylko po zakończeniu edukacji. W moim
            wypadku było wiadomo, że zostaliśmy wcieleni do wojska złośliwie (po bilet
            było nas kilku z podobnymi życiorysami – przykro ale już nazwisk nie pamiętam).
            Jeżeli chodzi o rozprawę sądową to ona mnie osobiście w najmniejszym stopniu
            nie interesuje tak jak większość radomian. Tą rozprawą nawet nie interesowali
            się dziennikarze, tak sądze bo nikt z nich nic nie napisał w żadnej prasie
            lokalnej. Większość uczestników tamtych zdarzeń ukończyła 50 rok życia a te
            roczniki w bardzo małym procencie korzystają z najnowszej techniki jakim jest
            komputer włączony do sieci globalnej a takim jest internet. Moim zdaniem z tego
            powodu brak osób, które widziały, a nie tylko słyszały czy czytały. Przepraszam
            moich rówieśników bo są wyjątki.
            Kończąc nie czuję się pokrzywdzonym przez żadne służby a tym bardziej w
            najmniejszym stopniu kombatantem. Nadmienię że szkołę dokończyłem po odbyciu
            zasadniczej służby wojskowej. Cieszę tylko z tego że nie dałem się złapać bo
            może moja edukacja została by zakończona kilka kat później z większym bagażem
            życiowym.
            Życzę panu zdrowia bo wiem, że go nigdy nie jest za dużo.
            Pozdrawiam
            Radomianin
            • Gość: jerzy zomowiec Re: Do Jerzego Zomowca IP: *.lublin.mm.pl 17.01.09, 19:01
              Panie ketjowant.Chyba nie rozczaruję Pana jeżeli przyznam się że
              wierzę Panu całkowicie w opis tej wypowiedzi.Nie powiem dlaczego ale
              jest to więcej niż prawdopodobne.Uwżam że na forum wszystkigo sobie
              nie wyjaśnimy a nawet i w sądzie tym bardziej w procesie
              zbiorowym.Tak że nie przejmuj sie Pan że wysądowałem nieprzychylną
              opinię o Panu gdyż wcale o to mi nie chodziło i nie konkretnie o
              Pana. nikogo nie stawiam z góry na pozycji nieodwracalnej.wyrażę się
              tak, wolę 100 wrogów jak Pan jak jednego fałszywego przyjaciela,
              przełożonego, kierownika, opiekuna itp.Dziękuję za najważniejsze dla
              mnie życzenie i głowa do góry. A swoją drogą czy nie zaskakujące
              jest że Pan jeden w Radomiu ujawnił się jako uczestnik i świadek
              poruszanego wątku?I nonszalantnie został Pan zlekceważony
              przynajmiej przez IPN? Chyba że się mylę i z jakiś względów IPN
              utajnia Pana?W każdym bądż razie w przeciwieństwie do mnie może Pan
              spać spokojnie i zdrowo.Pozdrawiam
              • ketjowant Re: Do Jerzego Zomowca 17.01.09, 21:16
                Ja nigdy nie uważałem abym się czuł przez IPN zlekceważony a przez
                poprzedni system skrzywdzony. Nie byłem żadnym działaczem i do
                chwili obecnej nie jestem i na pewno nigdy nie będę. W 1976 r
                byłem młodym chłopakiem, który posiadał dużo energii jak wiekszość
                moich rówieśników tylko, że mnie ta energia pozostała do dzisiaj i
                z tego się bardzo cieszę. Uważam, że 20 latkowie i trochę starsi z
                tamtych czasów tacy jak ja poszli spontanicznie pod komitet KW PZPR
                a że potesty tak się potoczyły jak się potoczyły to nikt na to
                wpływu nie miał i niech niektórzy nie graja bohaterów tamtych
                czasów. W dalszym ciągu uważam, że osoby które uczestniczyły
                bezpośrednio w tych wydarzeniach nie korzystają z internetu a spora
                grupa już nie żyje.
                Przy okazji pisania tego postu podam kolejny epizod z tatego okresu
                a będzie o mojej Mamie. Mama pracowała w 1976 r w Spółdzielni „Asko-
                Sport” przy ul. Lubelskiej w Radomiu i nie należała do żadnej
                organizacji politycznej czy związkowej i się nigdzie nie udzielała.
                Była normalną solidną pracownicą jak większość w tym zakładzie. W
                tym dniu na jakimś spotkaniu w Spółdzielni głośno poparła wyjście z
                zakładu i przyłączenia się do protestujących i to było wszystko
                co „złego” zrobiła – za co została zwolniona i przez trzy m-ce
                nigdzie nie pracowała. Całe szczęście, ze ja i siostra pracowaliśmy
                i nie było dużego problemu. Tata zmarł naglę w 1974r (ja się uczyłem
                wieczorowo i pracowałem). Mama miała problem ze znalezieniem pracy
                w swoim zawodzie a była szczwaczką. Po trzech m-cach została
                przyjęta do spółdzielni „Świt” przy dawnej ul. Dzierżyńskiego
                obecnie Limanowskiego a po Spółdzielni najmniejszycego śladu obecnie
                niema. Pracowała tam nie w swoim zawodzie i dodatkowo na trzy zmiany
                ale wcale z tego powodu nie narzekała. W 1981 dzięki „Solidarności”
                dostała odszkodownie – równowartość trzech średnich pensji i jednej
                trzynastki i została wpisana do jakiejs książki jako poszkodowana,
                którą kiedyś przeglądałem. W zeszłym roku Mama się dowiedziała,
                pocztą pantoflową, że ponownie będą jakieś płacone odszkodowanie
                więc udała się do obecnej „Solidarności” przy ul. Traugutta i tam
                miła pani ją poinformowała, że odszkodowania dostaną tylko ci co w
                tamtym czasie siedzieli. Teraz już wiem skąd się bierze
                tylu „bohaterów” z tamtego okresu. Ja nie biorę wszystkich
                uczestników protestu pod jedna kreskę tylko cwaniaków.
                Pozdrawiam
                radomianin
                • Gość: jerzy zomowiec Re: Do Jerzego Zomowca IP: *.lublin.mm.pl 17.01.09, 22:08
                  Panie ketjowant!trochę mój komputer odzyskał zdrowia i Panu odpowiem
                  gdyż mile mnie Pan zaskoczył tym przykładem pomimo że o tym
                  wiedziałem i sam podobne przypadki poruszałem intuicyinie i
                  domyslnie ale okazało się że to fakt.Przykry to przykry ale fakt i
                  bardzo dobrze że o tym Pan informuje społeczeństwo
                  Radomia.Nawiedzeni solidarnościowcy od początku tak się
                  zachowywali.Moją żonę wręcz chcieli siłą uwięzić w budynku zakładu
                  wraz z koleżankami ktore nie godziły się na okupację zakladu pracy
                  po godzinach pracy z różnych powodów przeważnie obowiązków rodzinno
                  domowych,mało nie doszlo do bójki między aktywistami
                  solidarnościowymi a opuszczającymi zakład pracy pracownikami a więc
                  jaka to była różnica między aktywem PZPR a Aktywem SOLIDARNOŚCI? Ale
                  Panie ketjowant chyba za daleko posówamy się od tematu wątku więc
                  wszystkich przepraszam i proszę o nie prowokowanie mnie innymi
                  wątkami w tym wątku a nie chciał być żle rozumiany przynajmiej przez
                  konkretnych forumowiczów jak ketjowant axel berttone Bolek i
                  inni.Pozdrawiam
    • Gość: as Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 23:20
      focus2.pl polecam, fajna strona o fordzie focusie 2, testy, opinie, forum
      • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 15.01.09, 21:32
        Czyżby zabrakło koncepcji manipulacyjnych?Ale mnie jest wiadome że
        manipulacja zawsze ma krótkie nogi a prawda sama się broni.Ciekawe
        dlaczego na rozprawie sądowej nie bylo żadnego z dyżurnych
        forumowiczów wiedzących wszystko najlepiej o ścieżkach zdrowia i
        pacyfikacji radomia w dn. 25.06.1976r.Na 15000 tysięcy protestantów
        robotniczych nie mógł IPN ustalić przy pomocy nawet dyżurnych
        forumowiczów i przychylnych mediów na użytek sądu nawet kilku
        obiektywnych i bezinteresownych swiadków ścieżek zdrowia i wydarzeń
        radomskich.Czyżby Ci demonstranci czynni i aktywni nie pochodzili z
        Radomia? i na czyj użytek działali? Oto jest pytanie i czy to prawda
        czy fałsz? Scieżka zdrowia już po dzisiejszej rozprawie jest w 80%
        wyprostowana wedlug mojego bezmózgowego uważaniania i uważam że sąd
        zachowa niezawisłość i obiektywizm przy orzekaniu wyroku ale mogię
        się mylić ponieważ życie to życie i kieruje się swoimi
        prawami.Pozdrawiam
        • Gość: Nowy Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.171.82-79.rev.gaoland.net 17.01.09, 19:18
          nie czytalem wszystkiego,, o jakie swiadkowanie Ci chodzi? O jakie
          fakty? Powiem Ci co widzialem.
          • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 18.01.09, 09:40
            No to Panie Nowy . opowiedz gdzie widziałeś ścieżkię zdrowia,na
            kim ,przez kogo urządzaną i jak to się odbywało.Sąd ma trzy wersje
            podstawowe i będzie musiał dokonać wyboru prawdopodobnie na chybił
            trafił chyba że ty mu pomożesz wybrać.Po twoim opisie zajmiemy się
            wyjaśnianiem szczegółów.Tak samo opisz jak wyglądała przynajmiej
            jedna bójka i gdzie pomiędzy funkcjonariuszami ZOMO a protestującymi
            robotnikami.Pozdrawiam
        • Gość: znowu Nowy Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.171.82-79.rev.gaoland.net 17.01.09, 19:21
          o jak koncepcje manipulacyjna Ci chodzi; concepcja manipulacyjne
          palka jest ci przeciesz znana
          • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 17.01.09, 19:41
            Panie Nowy i inni!Proszę mi wybaczyć ale nie będę dzisiaj odpowiadał
            ponieważ mój komputer dopadła jakaś niedyzpozycja i za wolno chodzi
            a tego nie znoszę poczekam aż wyzdrowieje. Poprosił bym ZOMO do jego
            uzdrowienia ale to już przegrany przeżytek i nie do odwrócenia,
            szkoda ale nie zatrzymamy ewolucji RP, kontynentu czy świata
            Pozdrawiam
    • Gość: Nowy Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.171.82-79.rev.gaoland.net 19.01.09, 20:35
      do Berttonczyka

      skoro tak tesknisz za systemem ktory panowal w Polsce 20 lat temu to
      z checia Ci wskaze pare uzytacznych rozwiazan.
      • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 22.01.09, 21:38
        Berttone nie potrzebuje twojego doradztwa,ale ja skorzystam z
        twojej wiedzy i doświadczenia,więc nadawaj śmiało.Pozdrawiam
    • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 09.02.09, 11:04
      Panie Berttone jezeli interesuje Pana jak IPN ustalał fakty o
      ścieżce zdrowia w Szydłowcu, to poproś sąd Okręgowy w Radomiu o
      umożliwienie Ci zapoznania się z zeznaniami świadka Mariana F
      zeznającego jako ostatni na rozprawie II wydział karny 100/08 w dniu
      5.02.2009r i dokonaj swoich ustaleń a być może będzie to bomba
      roku.Pozdrawiam
      • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 08.03.09, 11:09
        Do Pana ketjowanta;Wywołałeś mnie Pan na wątku tego przekrętasa
        krzywego nochala podając w wątpliwość moją rzeczowość.A więc
        odpowiedziałem pytaniem rzeczowym ale odpowiedzi nie widzę w żadnym
        wątku, więc powtarzam je na wątku "berttone"Czy wiadomo Panu do kogo
        należały te wózki elektryczno-transportowe biorące udział z
        robotnikami demonstrującymi w dn.25.06.1976r. przed domem parti PZPR
        na ul.1-go Maja w Radomiu a rzekomo na jednym z nich uwidoczniona
        jest Pana osoba? i która to?Czy może Pan dołączyć swoją fotkię kopi
        lub potwierdzić że Pana osoba znajduje się na wózku nr.23? a w ogole
        to czy Panu wiadomo ile tych wózków brało udział w demonstracji? Czy
        zna Pan przynajmiej jednego kierowcę tych wózków jeżeli Pan nie był
        kierowcą?Czy dotarł Pan do któregoś z tych uwidocznionych osób i
        spisał ich relacje z uczestnictwa w demonstracji?przecież tworzymy
        historię RADOMIA chyba że chodzi tylko o historię ZOMO LUBlin w
        ocenie IPN-u i wybranych przekrętasów? Czyżby moje zapytania byly
        nierzeczowe?i podjąłeś Pan decyzję przyłączenia się do przekrętasów?
        Jeżeli nie wygodnie Panu odpowiedzieć na forum to odpowiedz mi Pan e-
        mailem.Namiary moje były przezemnie podawane, więc w czym trudność
        czyżby w mojej nierzeczowości?
        Pozdrawiam
        • krzywynochal Zomowiec-podróba a rznie głupa...! i 08.03.09, 13:45
          Myslałes naiwny zomowcu ze w tym wątku uda ci sie schowac? Grubo sie
          pomyliles. zadajesz tak debilne pytania ze chusteczka w kieszeni sie
          rozklada. Puknij si zomowską pałą w ten pusty jak bęben zomowski łeb.
          • Gość: jerzy zomowiec Re: Zomowiec-podróba a rznie głupa...! i IP: *.lublin.mm.pl 08.03.09, 15:46
            Krzywynochalu, jak mam rozumieć twoją odpowiedż zamiast ketjowanta?
            Czyżby Cię do tego upoważnił w wyniku jakiejś negocjacji?A może i ty
            widniejesz na fotce któregoś wózka i coś Ci nie na rękię aby to
            wyszło na jaw?No bo niezmiernie mnie ciekawi dlaczego wjechałeś na
            ten wątek jeżeli zwracałem się o podobne sprawy rzeczowe na twoim
            wątku i nie otrzymałem odpowiedzi?Czy czekacie obaj z ketjowantem
            gdzie zadam jeszcze bardziej rzeczowe pytania ?A może poinstruujesz
            mnie jakie to mają być pytania rzeczowe zamiast mi ubliżać?To napisz
            mi w punktach taką reżyserkię w jakiej mogię się tylko poruszać a
            dasz dowód wywalczonej wolności demokratycznej w sposób
            niezaprzeczalny albo kitraj się gdzie pieprz rośnie.Pozdrawiam
            • axel-1033 Re: Zomowiec-podróba ,rznie głupa ale kto?? 08.03.09, 20:44
              >>Podróba nie podróba-"oto jest pytanie".Mnie się wydaje że ta wasza dalsza uszczypliwa dyskusje nie ma racji bytu.Poczekamy,przyjdzie nowa opcja polityczna i znów będzie "odnowa",być może w drugą stronę,rozbieranie obecnych pomników i stawianie nowych,zmiana nazw ulic,szkół itp.Będą nowi "bohaterzy czasu pokoju",podobnie jak tamci mający po 15 -17 lat co walczyli w 76-tym roku i co wywalczyli.Ja już nikomu nie wierzę bo to przeżyłem teraz stawiam pod dużym znakiem zapytania.Wszystko jest tzw."pic na wodę fotomontaż."Jest rzeczą wiadomą wszystkim jak zwierzątko z zakręconym ogonkiem dorwie się do korytka to nikt go nie jest w stanie powstrzymać,charczy,krząka piszczy a nawet chce kąsać .Podobnie jest z niektórymi naszymi przedstawicielami w parlamencie i w radach miasta.Ciekawe co oznacza porzekadło że :"cygan przechodzi raz tylko przez wieś?".Nie mogę zrozumieć panów o co wam rzeczywiście chodzi w tym wątku ciągnący się podciągany tylko przez was dwóch.W wypadku dalszej polemiki życzę powodzenia ale ja w niej udziału nie wezmę.
              • Gość: jerzy zomowiec Re: Zomowiec-podróba ,rznie głupa ale kto?? IP: *.lublin.mm.pl 09.03.09, 08:10
                No i słusznie axelu jak się nie ma co do powiedzenia to się siedzi
                na pupie i się nie tupie odnoszę to także do siebie.Natomiast Ci co
                wykrzyczeli "A" to powinni ciągnąć i b i c itd. a zastępczymi
                bzdetami powini sobie wykładać podłogi w swoich oborach.Tak ja to
                widzę i czy się komuś podoba czy nie po obu stronach barykady.Masz
                rację na wszystkich przyjdzie właściwy czas rozliczeń we właściwej
                porze .Tak było,Tak jest i tak będzie.Amen.Pozdrawiam
        • ketjowant Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici 08.03.09, 20:22
          Panie Jerzy po pana "polemice" z prosiakiem i obrzydliwymnochalem
          nie zamierzam zabierać w tym wątku głosu. Jak pan ma zdjęcie ludzi z
          tamtych czasów jadących na wózku akumulatorowym (a napewno pan
          posiada)to jeden z nich jestem ja i tyle mogę powiedzieć na tym
          forum. Szczerze mówiąc miałem nie odpisywać na pański post ale, że
          został pan kolejny raz w tak chamski spososób zaatakowany przez
          chorego osobnika jakim jest "krzywynochal" nie znający żadnych zasad
          poza ubliżaniem to odpisałem.
          Co by nie napisała ta postać, życzę panu zdrowia
          radomianin
          • Gość: jerzy zomowiec Re: Proces ZOMO: zeznawali najmłodsi pobici IP: *.lublin.mm.pl 08.03.09, 21:23
            Dziękuję Panie Ketjowant i za taką odpowiedż,przynajmiej wiem na
            czym stoję a Pana też rozumię.Życie jest takie jakie jest i kieruje
            się swoimi prawami które musimy tolerować pomimo że to nie po naszej
            myśli.Ja tą fotografię posiadam i wiele innych wraz z opisami i
            prawdopodobnie wiem czego chciałem sie dowiedzieć od Pana ale to nie
            bedzie to samo gdybym dowiedział się od Pana lub Pana
            partnerów.Smutne to wszystko ale prawdziwe i jak już wiele razy
            powtarzalem trzeba przetrzymać lub zdechnąć. Ja postawiłem na
            przetrzymanie tak jak mój ojciec.Przetrwał zamek lubelski, przetrwal
            łagry radzieckie przetrwał także więzienia PRL-u to mam nadzieję że
            i ja przetrwam bo niczego nie jestem winien w sprawie Radomia
            1976r.Współczucia nie potrzebuję a wybielać się nie mam z czego jak
            wytyka mi forumowicz nazwijmy go X i n/n reszta.Życzę tak samo dużo
            zdrowia dla Pana i innych w miarę obiektywnych.nieobiektywnym nie
            trzeba życzyć bo oni je mają i kładą lachę czy pałę na życzących.
            identycznie jak wPRL-u.Nadętych pychą nie przekona że czarne jest
            czarnym a białe jest białym.I w tym był sęk jest sęk i będzie
            sęk.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja