klarysa007
22.05.09, 21:37
Gdzie strzyżecie swoje pociechy? Ze Starszakiem to problemu nie miałam, bo on
razem z tatusiem się pchał pod maszynkę. Ale dla Księżniczki potrzebuje
fachowca. Loki mamy za długie, widzę, że się z nimi męczy. Nie pozwala niczym
ich podpiąć ani związać. Pozostaje obcięcie. Znacie jakąś anielsko cierpliwą
fryzjerkę, która wytrzyma fochy niedotykalskiej dwulatki i nie policzy 50zł za
obcięcie tych kilkunastu loczków???