Dodaj do ulubionych

Radom - prowincja jakich mało

23.06.09, 10:34
Witam,
jestem (niestety) mieszkanką Radomia i jestem strasznie sfrustrowana
tym co tu się dzieje.
Mam 30 lat, studia prawnicze i podyplomowe, wszelkie kursy i
szkolenia, branża projektów współfinansowanych z UE. Do niedawna
pracowałam w Warszawie i byłam wręcz zachwycona. Jednak skuszona
możliwością pracy na miejscu czyli w Radomiu (bez codziennych
dojazdów - około 5 h pociągami pospiesznymi) podjęłam ryzyko i
rozpoczęłam pracę. Niestety tylko w tym roku dwie firmy radomskie
mnie oszukały!!!!! Więc szukam innej pracy w Radomiu.......... ale
wszędzie tylko przedstawiciel handlowy albo agent bezpieczeniowy!!!!
Czy w Radomiu nie ma innej pracy??????!!!!!! Znowu będę skazana na
dojeżdżanie do Warszawy?
Całe lata pracowałam bardzo ciężko na to co mam i to co osiągnęłam,
a okazuje się, że w mieście, w którym chce wychowywać swoje dzieci
nie ma dla mnie pracy. Wszędzie "znajomi króliczka", mur pleców
odwracających się ode mnie gdziekolwiek poszłam. Ja tak bardzo nie
chcę już męczyć się w pociągach do Warszawy i tak bardzo chciałabym
pracować na miejscu.....
Ale Radom to totalne dno, prowincja bez perspektyw, bez ambicji
władzy, skorumpowana i obrastająca w niezdrowe sadło firm karmiących
się naiwnymi ludźmi a raczej marzycielami, że będzie dobrze. Jestem
poirytowana i roczarowana naszym miastem, które poza atrakcjami
kulturalnymi nie może zaoferować nic swoim mieszkańcom. Wszędzie
prowizorka! Znienawidziłam już to miasto...... "miasto przyjaznych
inwestycji" ..... tylko dlaczego poza plakatem nikt nie walczy o
tych inwestorów???? Dlaczego hasła pojawiają się tylko na plakatach?
W Radomiu najlepiej zarabiają firmy i organizacje "obsługujące"
osoby bezrobotne. Urząd Pracy ma pracę, a inni projekty skierowane
do bezrobotnych, na których zarabiają krocie. Poza tym wszelkiego
rodzaju firmy ubepieczeniowe i przestawicielstwa handlowe. A gdzie
praca dla ludzi takich jak ja? Nie ma żadnych horyzontów na
przyszłość w tym mieście. Inni do mnie podobni już dawno mieszkają i
pracują w Warszawie, a ja tu tkwię (jeszcze) i poważnie rozważam
decyzję o całkowitym wyemigrowaniu z tego "grajdołka"..... Niech
pozostaną tu organy władzy, bezrobotni, przedstawiciele handlowi i
agenci ubezpieczeniowi oraz wszelkiego rodzaju urzędy, które
najpierw znajdują znajomka do pracy a potem tworzą dla niego miejsce
pracy.
Współczuję i sobie i Wam wszystkim, że jesteśmy skazani na to miasto.
A te (pożal się Boże) Dni Radomia to jedna wielka klapa - atrakcja
za to dla amatorów piwa, bo parasoli Warki było pełno. Radziłabym
naszym władzom rozeznać się w potrzebach mieszkańców i nie
organizować czegoś tylko po to aby wypełnić lukę. Chociazby takie
Jastrzębie Zdrój -niezbyt duże miasto a jednak Dni Jastrzębia to
dopiero wydarzenie! Co roku tam jeździłam, a w tym roku skusiłam się
na Radom i jak zwykle jeśli chodzi o to miasto - byłam totalnie
rozczarowana. Nie wspomnę o tym, że i bez koncerów jest w Jastrzębiu
co robić: park zdrojowy z pięknymi krzewami Magnolii, bardzo dobrze
utrzymany, fontanny przepiękne, kilka basenów krytych i odkrytych -
a przecież to nie jest już miasto sanatoriów. Zapewne takich miast
jest sporo w kraju, ale do nich na pewno nie należy Radom. Tu w
Radomiu chcąc otworzyć własną dzialalność to jest się skazanym od
razu na niepowodzenie nie tylko ze względu na ten przeklęty ZUS ale
i dzięki naszym władzom, które zafundowały nam tak dużą ilość
supermarketów, że inne sklepiki cienko przędą. Nawet nie wiadomo w
co wejść......... wracając do Radomia weszłam w g..., z którego
muszę się teraz ratować i wszystko zaczynać gdzieś indziej.

Obserwuj wątek
    • Gość: dorobkiewicze Wyślij to Kosztowniakowi i Marszałkiewiczowi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 10:40
      Ciekawe jakimi frazesami odpowiedzą.
      • sk-radom Re: Wyślij to Kosztowniakowi i Marszałkiewiczowi. 23.06.09, 11:09
        Z Marszałkiewiczem chodziłam do średniej szkoły (więc go znam) i
        napisałam juz dawno do niego maila, że bardzo dobrze znam się na
        projektach unijnych i że chciałabym mieć możliwośćpodjęcia pracy w
        Magistracie ...................... nawet nie otrzymałam
        potwierdzenia odbioru wiadomości.
        Sądzę, że oni specjalnie nie czytają opinii na swój temat bo wiedzą
        jaka jest. Moze gdybym zapisała się do PiS-u i była czynną
        działaczką to wtedy miałabym możliwośćpodjęcia pracy gdziekolwiek
        zechciałabym. No ale niestety nie wspomogę szeregów PiS bo chyba
        eksplodowałabym przy pierwszym spotkaniu.
        • yorek Re: Wyślij to Kosztowniakowi i Marszałkiewiczowi. 23.06.09, 11:34
          Cześć, rozumiem cię doskonale bo też kiedyś musiałem wyjechać z
          Radomia za pracą, chociaż nie mam o to pretensji do żadnej partii.
          Na szczęście siedem lat temu udało mi się wrócić, ale ponieważ
          jestem inżynierem więc w moje profesji znajomości nie decydują - mam
          na myśli firmy prywatne. Generalnie Radom za ciekawy nie jest, ale
          ma pewne plus, które w moim przypadku zdecydowały - tanie
          mieszkania, brak korków.
          Ja bym ci jednak radził zapisać się do jakiejś partii. Te wszystkie
          poglądy i programy na poziomie lokalnym to bajka dla dzieci. Tak
          naprawde jest to kilka grup towarzyskich zrzeszonych pod sztandarami
          partii które walczą o dostęp do stanowisk i tyle. Jeżeli już nie
          chcesz być w Pisie to wstąp do PO, jak może wygrają następne wybory
          to się dla cebie coś znajdzie, bo Pisowców będa wywalać co zresztą
          zapowiadaja już na tym forum.
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 23.06.09, 18:18
          sk-radom napisała:

          > Z Marszałkiewiczem chodziłam do średniej szkoły (więc go znam) i
          napisałam juz dawno do niego maila, że bardzo dobrze znam się na
          projektach unijnych i że chciałabym mieć możliwośćpodjęcia pracy w
          Magistracie ...................... nawet nie otrzymałam
          potwierdzenia odbioru wiadomości.

          Chcesz nam powiedzieć, że w swoim e-mailu do niego powołałaś się na
          szkolną znajomość...?
          Hmmm...

          > Sądzę, że oni specjalnie nie czytają opinii na swój temat bo
          wiedzą jaka jest.

          Czytają lub nie, miewają kłopoty z rozumieniem czytanego tekstu...

          > Moze gdybym zapisała się do PiS-u i była czynną działaczką to
          wtedy miałabym możliwośćpodjęcia pracy gdziekolwiek zechciałabym.

          Pewnie tak... :)

          > No ale niestety nie wspomogę szeregów PiS bo chyba eksplodowałabym
          przy pierwszym spotkaniu.

          LOL
          • Gość: sk-radom Re: Re IP: *.radom.vectranet.pl 24.06.09, 12:06
            no coś ty... nie musiałam się powoływać ponieważ on mnie doskonale
            pamięta.
    • Gość: xxx Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 10:48
      Więc przestań narzeka tylko wyprowadź się stąd skoro Ci tak źle.
      • sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało 23.06.09, 11:05
        No pewnie, że mi źle.....
        Tylko z wyprowadzką nie bęzie szybko bo rok temu kupiliśmy z mężem
        mieszkanie oczywisćie na kredyt a doprowadzenie do finału nie będzie
        takie szybkie przez te formalności.
        Naprawdę jestem zawiedziona i nie bądź na mnie zły z tego powodu.
        Masz dzieci? Ja jeszcze nie mam ale zamierzam mieć. Tylko kiedy
        skoro ciągle są problemy z pracą? Jeśli aplikuję na stanowisko
        odpowiadające moim kwalifikacjom to zawsze znajdzie się ktoś kto
        ma "większe plecy" a jeśli aplikuję o niże to znowy wym,ówka jest
        taka, że mam za duże kwalifikacje. Jak widać zawsze człowieka
        zgnębią aby tylko przyjąć swojego człowieka.
        • Gość: xxx Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 11:15
          Mam dobrą pracę, zdobytą bez znajomości. Wróciłem do Radomia po studiach w
          Warszawie, i męczy mnie takie narzekanie. Moi znajomi też pracują i mają się
          dobrze. Kilki znajomych narzekaczy wyprowadziło się do innych miast i też są
          zadowoleni.
          Jedyna metoda jeżeli Ci źle to albo się wyprowadź albo przestań narzekać i weź
          się za robotę.
          Z ciekawości zapytam się do jakich to prac przyjmują tylko swoich ludzi?
          • sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało 23.06.09, 11:31
            No to gratuluję Ci pracy i tego, ze jesteś z niej zadowolony. Ja też
            byłam bardzo zadowolona dopóki nie zobaczyłam tej naszej radomskiej
            rzeczywistości. Pracowałam też w Radomiu (zanim podjęłam
            zatrudnienie w Wawie) ale teraz dla tej branży jestem konkurencją i
            kopią pode mną dołki. Pechowo zaczął mi się ten rok.
            Zaniosłam swoje dokumenty chyba do wszystkich urzędów w Radomiu
            nawet jeśli nie ogłaszały naboru. Nikt się nie odezwał a jak
            dzwoniłam do nich to słyszałam, że przyjęli kogoś z lepszymi
            kompetencjami lub też że moje kompetencje są zbyt wysokie i radzą
            szukać pracy gdzieś wyżej- tylko gdzie. W rzeczywistości (po
            zasięgnięciu języka) wiedziałam, że przyjmowali niekoniecznie
            kandydatów spełniających stawiane wymagania - więc chyba wszystko
            jasne. Znam w urzędach ludzi, który byli tymi
            przysłowiowymi "znajomymi króliczka" i im się stwarzało stanowiska
            pracy oczywiście oficjalnie ogłaszając je na stronach internetowych.

            Nie przywykłam do narzekania... zawsze byłam optymistką ale Radom
            dał mi popalić, stąd teżmoja frustracja. Nie osądzam każdego kto
            jest z Radomia bo nadal wierzę (może naiwnie), że są ludzie
            wporządku.
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 23.06.09, 18:32
          sk-radom napisała:

          > Tylko z wyprowadzką nie bęzie szybko bo rok temu kupiliśmy z
          mężem mieszkanie oczywisćie na kredyt a doprowadzenie do finału nie
          będzie takie szybkie przez te formalności.

          Hmmm, nie znam się do końca na tych formalnościach, ale na Twoim
          miejscu rozważałabym możliwość odnajmu tego mieszkania a sama
          szukałabym pracy w innych, większych miastach...

          > Jeśli aplikuję na stanowisko odpowiadające moim kwalifikacjom to
          zawsze znajdzie się ktoś kto ma "większe plecy" a jeśli aplikuję o
          niże to znowy wym,ówka jest taka, że mam za duże kwalifikacje. Jak
          widać zawsze człowieka zgnębią aby tylko przyjąć swojego człowieka.

          Póki co z pewnością w Radomiu... Szukaj też w innych miastach.

          Pzdr
    • Gość: Pis-da Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.06.09, 10:54
      smutne ale prawdziwe. Gdybym był chamski i złośliwy to bym Ci poradził, żebyś umówiła się na 'audiencje' do prezia. Ale po pierwsze, przez 3 miesiące odsyłania i zwodzenia i tak byś się nie dostała, a nawet jeśli to spotkanie byłoby dla Ciebie jeszcze bardziej dołujące. Nie wiem, co Ci radzić :(
      • sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało 23.06.09, 11:16
        Znam te audiencje :))) Otwartość na społeczeństwo to tylko taki pic
        na wodę (brzydko powiedziawszy).

        Naprawdę nie wiem co robić. Żadnych perspektyw na pracę w Radomiu a
        przez to też żadnych perspektyw na dziecko. I tak człowiek durnieje
        w tym zakichanym mieście. Siedzę i ryczę od kilku dni, właściwie
        odkąd przeglądam oferty pracy. Zaczynam wątpić w sens wykształcenia.
        Po co mi magister prawa i podyplomówki oraz szkolenia i kursy i
        ciężka praca aby zdobyć jak największe doświadczenie zawodowe.
        Mogłam skończyć edukację na średniej szkole i podjąć pracę w
        sklepie... nie miałabym może takich problemów. Po co słuchałam
        rodziców, ze najpierw studia potem małżeństwo, dobra praca i
        dziecko? Mogłam zacząćod dziecka, potem praca i małżeństwo - w tej
        chwili miałam umowę na stałe i dziecko, które mogłoby być dziś w II
        klasie podstawówki.
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 23.06.09, 18:24
          Nie rozpaczaj, przypuszczam że Twoje dziecko i Ty z mężem
          musielibyście przechodzić po drodze przez gehennę z brakiem
          wystarczającej ilości miejsc w przedszkolach... LOL

    • Gość: Też Radomianka Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 23.06.09, 11:41
      Witam,
      Popieram cię całkowicie. Ja również skuszona obietnicą dobrej pracy
      odrzuciłam ofertę z Krakowa i przyjęłam w Radomiu. NIestety po kilku
      miesiącach okazało się, ze to był mój błąd - praca do późnych godzin
      wieczornych bez zapłaty za nadgodziny, praca w weekendy również bez
      zapłaty nadgodzin, a często praca w domu, mobbing, stres i wieczorne
      modlitwy o lepszą pracę. Ale rzeczywiście ogłoszenia dotyczą w
      większości agentów ubezpieczeniowych lub przedstawicieli handlowych,
      a niestety do żadnej z tych grup zawodowych nie należę.
      Mnie również Radom rozczarował....
      Teraz szukam pracy w Warszawie lub Krakowie i zamierzam się
      wyprowadzić. Tobie radzę to samo.
      Koleżanko droga, ja również czekałam na norlaną pracę i dziecko ale
      jak do tej pory się nie doczekałam a mam już 32 lata. Jeszcze damy
      radę zostać mamami(mam nadzieję).
      Pozdrawiam
      • Gość: oli Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 23.06.09, 22:09
        To już jest męczące to ciągłe narzekanie jak jest tu zle,albo się proszę
        wyprowadzić albo rzucić się na line i będziecie mieli spokój,irytujące jest
        codzienne patrzenie na to forum z nowymi tematami jacy jesteście
        nieszczęśliwi,tyle jest ciekawych miejsc na świecie a w Wy tkwicie w Naszym
        RADOMIU(nie w waszym)Malkontenci i nieudacznicy won z miasta!!!!!
        • yorek Re: Radom - prowincja jakich mało 23.06.09, 22:33
          Spoko Oli, ja też się dałem nabrać na początku. Tak naprawde
          historia sk-radom została wymyślona przez internetowego aktywiste
          jednej z partii która obecnie nie jest przy korycie. Takie wątki tu
          się pojawiają co kilka dni i dopisuja się do nich zwykle ci sami
          ludzie. Jest to dosyć prymitywna forma propagandy, ale kto wie może
          na gruncie radmoskim okaże się skuteczna.
          • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 24.06.09, 12:12
            Mylisz się, jeśli sądzisz że mój wpis na forum miał wywołać w
            czytających tylko sprzeczne odczyty co do obecnie rządzącej partii
            lub wpis miał być prowokacją nawet nie wiem do czego.

            Chciałam jedynie przedstawić swoją obecną sytuację i liczyłam na
            odzew ludzi, którym Radom również zalazł za skórę. W pewnym momencie
            zaczęłam się zastanawiać czy to fatum jakieś czy tak tu po prostu
            jest.
            Zazwyczaj nie narzekam ale teraz jestem na rozdrożu i dlatego tak
            wylewnie napisałam to co w rzeczywistości mnie spotkało. Nie
            chciałam podjudzać ... czy coś w tym stylu. Chciałam jedynie
            przedstawić sprawę jasno i opisać co się dzieje w tym Radomiu.
            Oczywiście od razu chciałabym pogratulować szczerze osobą, którym
            się wiedzie i życzę im wszystkiego najlepszego. Wielka szkoda, że
            jednak nie wszyscy mają na tyle szczęścia aby móc normalnie i
            bezproblemowo egzystować.
          • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 24.06.09, 12:15
            Mylisz się, jeśli sądzisz że mój wpis na forum miał wywołać w
            czytających tylko sprzeczne odczyty co do obecnie rządzącej partii
            lub wpis miał być prowokacją nawet nie wiem do czego.

            Chciałam jedynie przedstawić swoją obecną sytuację i liczyłam na
            odzew ludzi, którym Radom również zalazł za skórę. W pewnym momencie
            zaczęłam się zastanawiać czy to fatum jakieś czy tak tu po prostu
            jest.
            Zazwyczaj nie narzekam ale teraz jestem na rozdrożu i dlatego tak
            wylewnie napisałam to co w rzeczywistości mnie spotkało. Nie
            chciałam podjudzać ... czy coś w tym stylu. Chciałam jedynie
            przedstawić sprawę jasno i opisać co się dzieje w tym Radomiu.
            Oczywiście od razu chciałabym pogratulować szczerze osobom, którym
            się wiedzie i życzę im wszystkiego najlepszego. Wielka szkoda, że
            jednak nie wszyscy mają na tyle szczęścia aby móc normalnie i
            bezproblemowo egzystować.
            • Gość: 2121 Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 24.06.09, 12:54
              Nie dziwię się, że nikt nie chce cię zatrudnić. Po co komuś taki
              malkontent.
            • yorek Re: Radom - prowincja jakich mało 24.06.09, 12:57
              Po prostu wyraźnie sugerujesz w swoich postach że to wszystko przez
              Pis. Mnie to śmieszy jak ktoś za swoje niepowodzenia życiowe obarcza
              polityków, cyklistów itp. Jak bedziesz liczyć na to że jakaś partia
              ci coś da to jeszcze sobie dłuuugo poczekasz.
              A nie pomyślałaś o tym że umiejętności takie jak twoje posiada wiele
              osób w Radomiu. Może warto poszukać w innej branży. Piszesz że
              skończyłaś prawo to może aplikacje zrób.
              A jeśli chcesz koniecznie pracować w urzędzie to zapisz się do
              jakiejś partii. Tak jak pisałem powyżej te wszystkie poglądy i
              programy polityczne to bajka dla idiotów. Chodzi o kase i dlatego
              tyle osób się tu produkuje jak to źle w Radomiu bo też pokończyli
              kursy o pozyskiwaniu funduszy i już się nie moga doczekać kiedy
              zaczną je dla nas pozyskiwać.
              • Gość: asdfghj Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 24.06.09, 13:20
                Kobieto! Mamy kryzys!
                • Gość: greg1978 Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 13:35
                  Witam mam 31 lat skończyłem prawo na UW wróciłem do radomia założyłem firmę
                  doradztwa inwestycyjnego i świetnie sobie radze na rynku chociaż szkoda że 80 %
                  zleceń mam spoza Radomia, użalają się tylko nieudacznicy w Radomiu da sie robić
                  interesy tylko trzeba ciężko na to zapracować. Radom sie zmienia na lepsze
                  pozdrawiam malkontentów i nieudaczników. Radom miastem z perspektywami na rozwój.
                  • Gość: Pytong Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.internet.radom.pl 25.06.09, 08:18
                    O propagandzista z Urzędu się odezwał!Ile ci płacą za takie kadzenie?
              • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 25.06.09, 19:00
                Nie chodziło mi o PiS. Dla mnie bez różnicy jakie ugrupowanie
                polityczne akurat rządzi w tym mieście. Jeśli byłoby to PO i tak
                samo by mi się nieposzczęściło to swojego zdania nie zmieniłabym.
                • Gość: ania Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 21:51
                  Jestem w podobnej sytuacji, ale tylko podobnej. Wyjechałam 6 lat
                  temu na studia do wawy. Studiowałam dziennie, na magisterce zaczęłam
                  pracować.Po dwóch latach, odeszłam z pracy, która wykańczała mnie
                  psychicznie poza tym ciągły wyścig. W dodatku zarobki budzące
                  wątpliwości. Miałam też ambicje, chciałam coś lepszego, w końcu po
                  coś te studia kończyłam. I muszę Ci powiedzieć, że po tym wszystkim
                  wróciłam do Radomia. Przez ponad 3 miesiące nie mogłam znaleźć innej
                  pracy. Nie miałam już kasy żeby płacić haracz za wynajem. Nie można
                  tego inaczej nazwać. W wawce mieszkania są cholernie drogie a
                  zarobki niskie. Oczywiście są tacy, co zarabiają kupę kasy, ale
                  sytuacja jest podobna wszędzie. Jak nie masz układów to możesz tylko
                  pracować za frajer. Przed planowaną wyprowadzką znalazłam pracę,
                  dojeżdżam do wawy, ale spadłam z deszczu pod rynnę, bo zarabiam
                  mniej. Szukam innej pracy w Radomiu, Warszawie, Katowicach
                  wszędzie...myślę o wyjeździe zagranicę.
                  Czy Ty naprawdę myślisz, że syuacja taka jest tylko w Radomiu?
                  Opamiętaj się. Wszędzie potrzebują akwizytorów sprzedawców, bo ktoś
                  musi pracować na wysokie pensje kierowników. Też nie przepadam już
                  za tym miastem. Zwłaszcza jak jadę pociągiem, cały pociąg zajęty
                  przez Radomian, trudno o miejsca siedzące. Ludzie wsiadający zajmują
                  zaraz całe przedziały a to dla znajomych, a to żeby mieć gdzie
                  wyciągnąć nogi. Nie wiedzą co to szacunek dla innych pasażerów. Ale
                  w Warszawie jest podobnie w autobusach, tramwajach etc. Niesłusznie
                  masz pretensje do tego miasta. Wszędzie jest jedna banda,
                  niepotrzebnie rzuciałś pracę, tak samo jak ja... Teraz nawet w
                  stolicy będzie Ci trudniej. Wiem co mówię...
        • Gość: kulturalny Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.09, 08:14
          Wlasnie pokazales jak kulturalnym i wspólczujacym
          jesteś "czlowiekiem". Każdy ma prawo do wlasnej opinii, więc
          prostaku licz się ze slowami, bo sprawiasz komuś przykrość.
          Won z Radomia chamie.
        • Gość: maxkom Re: Radom - prowincja jakich mało IP: 80.249.4.* 26.06.09, 10:39
          jakie to radomskie: "won z miasta!!!!!" ....
      • Gość: Ja też Radomianka Re: Radom - prowincja jakich mało IP: 82.197.47.* 25.06.09, 11:19
        Hmmm...współczuję autorce wpisu, mnie też już ręce powoli opadają.
        Urodziłam się w Radomiu, tu się wychowałam i doszłam do wniosku, że
        warto byłoby coś dla tego miasta zrobić, że tak się wyrażę -
        ulokować w nim swój kapitał intelektualny, zamiast uciekać do
        Warszawy czy Wrocławia. Dzień, w którym zakiełkowała we mnie ta myśl
        był chyba jednym z gorszych dni w moim życiu. Wróciłam do rodzinego
        miasta z Warszawy, gdzie studiowałam i postanowiłam wziąć się do
        pracy na rzecz mojego miasta. Jednak lekko nie jest. Pensja ledwo
        starcza na rachunki, ale co tam, to jeszcze da się przeżyć, ważne,
        że ta praca jest. Najgorsze jest to, że nie da się przebić z ŻADNYMI
        nowymi pomysłami, które mogłyby wnieść do Radomia coś nowego, jakiś
        (i tu pozwolę sobie na górnolotne wyrażenie) świeży powiew. Naprawdę
        bardzo chciałabym tu zostać, mam tu rodzinę i wspaniałych przyjaciół
        i lubię takie tempo życia. Jednak odkąd wzięłam się za doktorat z
        ekonomii już nikt, dosłownie nikt w pracy (a zwłaszcza przełożeni -
        bo wciąż jestem na najniższym możliwym stanowisku w tej firmie) nie
        chce ze mną gadać... Zupełnie tego nie rozumiem, do tej pory
        wydawało mi się, że pracownika zatrudnia sie po to, by czerpać z
        jego wiedzy i pomysłów, ale widocznie tylko mi się wydawało.
        • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 25.06.09, 19:05
          szkoda, że i tobie Radom dał popalić. Niestety jeśli nie potrafimy
          kombinować na lewo i prawo albo za marne pieniądze poddać się
          dyktaturze wszechwładnych dorobkiewiczów pseudo "pracodawców" to
          musimy zwiewać czym prędzej z Radomia.

          Jeśli uda mi się osiedlić w Warszawie to Radom będę widziała tylko
          przejazdem....... miasto upadłych inwestycji, bezrobocia i
          kumoterstwa
    • Gość: zadowolona Re: Radom - prowincja jakich mało IP: 188.33.49.* 24.06.09, 14:14
      Radom zajął zaszczytne ostatnie miejsce w rankingu miast.
      z atrakcji mamy tu supermarkety i... supermarkety.
      dni miasta zostały zorganizowane tak wspaniale że jak ktoś słusznie zauważył
      ławeczki dla WIPÓw świeciły pustkami.
      z pracą jak jest każdy widzi. "godne" zarobki zyskały w Radomiu nowy wymiar.
      ulice rozkopane ( a. remonty, no tak.)
      lekarze pracujący w Radomiu słyną na cały kraj ( ucz się, ucz, mówi profesor do
      studenta medycyny - bo będziesz w Radomiu pracował),
      główny deptak miasta jest bardzo atrakcyjny: można pooglądać banki. oraz skręcić
      kostkę ( raj dla kobiet, najwidoczniej osoba zatwierdzająca taką nawierzchnię
      pragnie oglądać kobiety w gumofilcach).
      itd, itd.
      ale jeśli ktoś odważy się narzekać, zaraz odzywają się głosy oburzenia! przecież
      jest ślicznie! a jak się nie podoba to won!
      ludzie! dobrze się czujecie? jako osoba płacąca podatki od wielu lat mam prawo
      wyrazić swoje zdanie. mam prawo głośno mówić o tym jak wydawane są pieniądze
      pochodzące min. ode mnie.
      czasem mam wrażenie że przed kom. siedzą osoby odpowiedzialne za taki stan
      rzeczy , bądź ich zausznicy - i stukają, stukają w klawiaturę aż im paluszki puchną.
      piszą jak tu jest fajnie, jaką doskonałą pracę mozna znaleźć, jakie tu rozrywki
      oraz bananowe życie.
      i stukają, stukają w klawiaturę. i myślą sobie że jak tak nastukają to ludzie w
      to uwierzą. taki matrix - napiszemy nową rzeczywistość.
      a potem to płacz, złość, klnięcie i tupanie nóżkami - bo sie nie udało. ludzie i
      tak wiedzą swoje.
      • yorek Re: Radom - prowincja jakich mało 24.06.09, 15:55
        >"godne" zarobki zyskały w Radomiu nowy wymiar.

        Ale te pensje to są jakoś odgórnie ustalane przez urząd miasta bo
        już nie kumam??? W prywatnych firmach też??? Pensje to może ci
        obniżyć rząd jak podniesie podatki. Co według wczorajszych
        informacji się stanie w przyszłym roku.
        Nikt tu nie twierdzi że w Radomiu jest super, bo nie jest. Ale
        według mnie jest lepiej niż było pare lat temu.
        Natomiast mnie osłabiają ludze którzy skończyli wyższą szkołe lansu
        i bansu, a potem marudzą że nie mogą porządnej roboty znaleźć.

        I pytanko na koniec - Możesz rozwinąć skrót WIP :)
        • Gość: zadowolona Re: Radom - prowincja jakich mało IP: 89.108.247.* 25.06.09, 10:53
          WIP ??? a, jak się nie ma do czego przyczepić to się czepia jednej literki, tak?
          pensje nie są odgórnie ustalane przez urząd miasta. to fakt. to, że w Radomiu
          jest tak wysokie bezrobocie( co bezpośrednio wpływa na pensje pracujących) to z
          pewnością dlatego że mieszkają tu sami nieudacznicy, bądź absolwenci "szkoły
          lansu i bansu". fakt, iż UP nie robi za wiele żeby tą sytuację zmienić ( choć od
          tego właśnie jest) nie ma żadnego znaczenia. fakt, że w "mieście kwitnących
          inwestycji" - inwestycji jak na lekarstwo - to też wina mieszkańców. ostatecznie
          Pan Prezydent jest od tego żeby ładnie wyglądał a nie od tego aby zadbać o
          miasto i mieszkańców. fakt że deptak miasta powinien nosić nazwę ulica Bankowa
          to też wina mieszkańców. wredni nieudacznicy! fakt że dni Radomia były lekko
          mówiąc kiepskie to też wina mieszkańców. a że w telewizji mówili o ul. Czarnej -
          której nasze miasto nie "widzi" , choć wydaje dowody osobiste z takim adresem -
          to już wina mieszkańców ul. Czarnej!!! Polska się śmieje, nasi włodarze problemu
          nie dostrzegają.
          ale, drogi Yorek, marudzić nie wolno. bo potem tacy jak Ty są " osłabieni".
          • yorek Re: Radom - prowincja jakich mało 25.06.09, 13:04
            Nie no litości, to że na Żeromskiego mamy tyle banków to wina
            prezydenta? Przecież to chyba właściciele lokalów decydują komu
            wynajmą. A banki płacą najwięcej niestety, zresztą pojedź kiedyś do
            Krakowa to zobaczysz że na rynku tez powoli banki wypychają
            restauracje. Mnie się też to nie podoba żeby była jasność ale co do
            tego mają władze miasta? No weź mi to objaśnij.

            A co do szkół, to akurat firma w której pracuje od wielu lat ma
            problem znaleźć osoby o odpowiednich kwalifikacjach na rynku
            radomskim. Ale nie generalizuje, bo też uważam że w Radomiu
            przydałaby się jakaś większa inwestycja, tylko niestety Radom ma
            troche słabą lokalizacje.

            A marudzić nikomu nie zabraniam, bo tylko w ten sposób można coś
            zmienić. Ale trzeba zacząć zmiany od siebie, a nie czekać na jakieś
            super władze co to przyjdą i zrobią wszystkim dobrze.
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re WIP 25.06.09, 13:10
          Wałkonie I Próżniaki... :)
          • yorek Re: Re WIP 25.06.09, 13:12
            Hehe, dobre. Podoba mi się.
          • Gość: zadowolona Re: Re WIP IP: 89.108.247.* 25.06.09, 13:32
            ojej ojej ale mnie się fajnie napisało:) trafiłam z WIPem całkiem nieźle.
            • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 25.06.09, 14:22
              Pamiętać należy, że formacja WIPów to tylko niechlubny odłam
              właściwego typu VIPów, czyli tych, którzy na takie miano w pełni
              zasługują. :)
      • Gość: aaa Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 15:56
        skończcie to biadolenie, każdy wie że radom to syf, kiła i mogiła, załóżcie
        własną firmę i postawcie się w miejscu przedsiębiorców
        • Gość: kardynal riszelie Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.chello.pl 25.06.09, 07:52
          latwo ci powiedziec. mam firme i co? niby fajnie, milo ale jakie klody pod nogi
          rucaja ci urzednicy i zazdrosni ludzie. W tym miescie to rzeczywiscie tylko kila
          i mogila. aby zyc to trzeba sie wyniesc.
          • Gość: fifa Re: Radom - prowincja jakich mało? Ale wspaniała! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 09:14
            Radom do świetne miasto do życia. Tanie, nieżle skomunikowane,
            blisko do Warszawy, Krakowa. A co najważniejsze - mała konkurencja.
            Pewnie nigdy bym sie nie przebił w Wwie, a w Radomiu - jak
            najbardziej. Moi potencjalni konkurenci zagryzają się w stolicy, a w
            Radomiu przeważają tacy malkontenci, jak autor wątku, którzy, jak
            Smerf Maruda, mówią "na pewno mi się nie uda". A jak nie ma napędu,
            to się nie pojedzie.
            • Gość: kminek Re: Radom - prowincja jakich mało? Ale wspaniała! IP: 162.27.161.* 25.06.09, 10:17
              Blisko do Krakowa???? Gdzie ty byles na lekcjach geografii synku?
              Tanie - kwestia wzgledna. Super tanio w stosunku do wawy nie jest a
              place mamy o wiele nizsze.
              Niezle Skomunikowane - no slowo niezle jest trafne. Tylko ze niezle
              wcale nie oznacza DOBRZE. Patrz przyklad obwodnicy.
              Konkurencja - taaa. Widac ze dla Ciebie im mniejsza konkurnecja tym
              lepiej. Ale dla szarego konsumenta to BARDZO ZLY ZNAK. Bo ceny nie
              ida w dol, bo jakosc pozostawia wiele do zyczenia itd. Małą
              konkurnecje (a nawet jej brak) uwazam za ogromny problem w Radomiu.

              Zastanow sie "smerfie ważniaku" 2 razy zanim cos wiecej napiszesz.
              • Gość: fifa Re: Radom - prowincja jakich mało? Ale wspaniała! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 17:26
                Dla Ciebie Kraków daleko, dla mnie blisko.. Dla mnie tanio, dla
                Ciebie drogo, dla mnie dobrze skomunikowane, dla Ciebie okropnie.
                Dlatego mnie jest w Radomiu dobrze, a Tobie źle. Ale Tobie pewnie
                wszędzie źle. Zwiedziłem trochę świata, od Ameryki, po Japonię i nie
                zamieniłbym Radomia na żadne Hawaje.
        • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 25.06.09, 19:09
          Racja.... znam wielu przedsiębiorców, którzy muszą kołować lewe
          faktury aby nie oddawać ogromnych pieniędzy skarbówce. I popieram
          ich mimo wszystko bo widzę jak pracują od świtu do nocy i pocą się
          aby zarobić na rodzinę a fiskus i ZUS wyciaga łapy po ponad połowę
          miesięcznych zarobków. Wiem że to moze i nie etyczne ale w tym kraju
          nie ma innego wyjścia tylko kombinować aby mieć coś dla siebie.
    • Gość: Log Może właśnie Ty? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.06.09, 10:30
      Trafiłaś w sedno. Degradacja radomskiego przemysłu jest problemem frustrującym
      od lat wielu Radomian. Wszechobecna korupcja, kumoterstwo, nepotyzm to wizytówka
      jaką Radom wita potencjalnych inwestorów od lat. Niestety opinia rodzimych
      przedsiębiorców jest jeszcze bardziej surowa. Nie poddawaj się. Walcz! Może
      właśnie ty masz receptę na sukces.
      • Gość: sk-radom Re: Może właśnie Ty? IP: *.radom.vectranet.pl 25.06.09, 18:57
        Ja naprawdę nie chciałam aż tak narzekać..... Aż mnie nosi aby coś
        zrobić, może rozpocząć jakąś działalność...
        Tylko że mój mąż prowadzi jednoosobową działalność i łącznie co
        miesiąc połowę zarobków oddaje państwu (PIT, VAT, ZUS) - więc chyba
        działalność to niezbyt dobry pomysł.
        Chciałabym zrobić coś dla tego miasta i dla siebie. Proponowałam
        władzom, że napiszę projekty na inwestycje ale niestety nikt nie
        chciał ze mną gadać..... sami widzicie.

        W zeszłym tygodniu wysłałam swoje dokumenty do Ministerstwa
        Infrastruktury, MSWiA i do Ministerstwa Obrony Narodowej..... i
        wiecie co? Pierwsze dwa już do mnie zadzowniły i zaprosiły na
        rozmowę. Więc moze coś z tego wyjdzie. Moze dane mi jest rozwijanie
        się zawodowo w Warszawie. Dla mnie to wielka wygrana jeśli takie
        urzędy zapraszają mnie na rozmowę... to juz coś dla mnie oznacza. A
        tu w Radomiu w urzędach (za 1300 netto!!!!!!) nie chcieli nawet ze
        mną gadać :)))))) Znam zarobki w ministerstwach na stanowiskach
        główny specjalista (bo na takie aplikowałam) i nie jest prawdą, że
        źle płacą.
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 25.06.09, 20:22
          Gość portalu: sk-radom napisała:

          > Proponowałam władzom, że napiszę projekty na inwestycje ale
          niestety nikt nie chciał ze mną gadać.....

          Oł noł! Język ludzi jest już im zupełnie obcy???? Czyżby w UM
          nastała era znaków dymnych?

          > W zeszłym tygodniu wysłałam swoje dokumenty do Ministerstwa
          Infrastruktury, MSWiA i do Ministerstwa Obrony Narodowej..... i
          wiecie co? Pierwsze dwa już do mnie zadzowniły i zaprosiły na
          rozmowę. Więc moze coś z tego wyjdzie.

          Powodzenia!! :)
          3mamy kciuki! :) (tzn. ja i moje jedyne koty - forumowe... :))
        • Gość: Log Re: Może właśnie Ty? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.06.09, 22:22
          Każdy ma lepsze i gorsze dni.
          Nie poddawaj się.
          Na pracę w UM i innych miejskich spółkach nie masz co liczyć. Pękają w szwach.
          Tam można się dostać wyłącznie z klucza partyjnego i kwalifikacje tutaj nic nie
          znaczą. Na budżetówce świat się nie kończy.
          • Gość: pela Re: Może właśnie Ty? IP: *.chello.pl 26.06.09, 00:36
            powodzenia.szkoda tylko ze ludzie którzy naprawdę mogliby zrobić coś dobrego dla
            radomia szczęścia muszą szukać w innych miastach gdyż nie daje im się żadnej
            szansy w tym pseudo mieście.ja lada moment kończę studia ale do radomia raczej
            nie wrócę ponieważ perspektywa pracy załamuje mnie:( nawet o możliwość odbycia
            praktyki studenckiej chodziłam prosiłam ale bez skutku także w przyszłości radom
            pewnie będę odwiedzać tylko w celach rodzinnych.
            • Gość: jerzy zomowiec Re: Może właśnie Ty? IP: *.lublin.mm.pl 26.06.09, 09:11
              Do wszystkich.Ludzie czas już otrząsnąć się z amoku zwyciestwa nad
              komuną,wolności i demokracji przekrętnych.Wszędzie jest dobrze gdzie
              nas nie ma.Resztę sobie sami przeanalizujcie i wyciagnijcie własne
              wnioski nawet Ci co zajadle szczekają na rzecz dobrobytu za sprawą
              prawej nogi ciesząc się z zapłaty w formie resztek z ochłapów.Tak
              było i ze mną w czasach PRL-u tak jest i tu i teraz i tak bedzie
              jeżeli Pan Bóg nie zmieni ludzkiego DNA.Zawsze tak będzie że głupi
              będzie szukał głupszego od siebie a mądry mądrzejszego też od siebie
              i w różnym celu oraz róznymi wyrafinowanymi sposobami.Pozdrawiam
              • Gość: Maskara Re: Może właśnie Ty? IP: *.31.radom.pilicka.pl 26.06.09, 10:49
                sk-radom oczekujesz rzetelności od innych a sama nie jesteś rzetelna.Dlaczego
                piszesz tylko o Marszałkiewiczu sugerując tylko na urząd miasta?A co z innymi
                urzędami, które nie podlegają pod prezydenta?Napisz jak potraktowano Cię w
                delegaturze urzędu wojewódzkiego rządzącej przez PO czy starostwie powiatowym
                rządzonym przez PSL.Nie rzucaj sloganami i nie obarczaj swojego pecha brakiem
                UKŁADÓW (kiedy rządził Kaczyński wyśmiewaliście to sformułowanie, teraz ochoczo
                do niego wracacie).Mam dla Ciebie propozycję: najgorszą jednostką jaka pracuje
                za publiczne pieniądze jest Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych
                delegatura w Radomiu rządzona przez PO.Złóż tam swoje aplikacje, bo myślę że
                warta jesteś inwestycji.Powodzenia
                • Gość: sk-radom Re: Może właśnie Ty? IP: *.radom.vectranet.pl 28.06.09, 22:27
                  Ależ oczywiście składałam swoje dokumenty do wszystkich urzędów ale
                  najbardziej chciałam pracować w UM przy projektach inwestycyjnych. W
                  Starostwie to najpierw znajduje się kandydata, później bierze się go
                  na staż a potem na etat. w MJWPU jest tak samo jak wszędzie indziej
                  w radomskich urzędach. Dla mnie nie jest ważne czy rządzi PiS czy PO
                  czy SLD - ja chcę mieć pracę godną swoich kwalifikacji i chciałabym
                  coś robić ogólnie pożytecznego np. projekty inwestycyjne. Pozdrawiam
      • Gość: Margaret Re: Może właśnie Ty? IP: *.31.radom.pilicka.pl 26.06.09, 10:53
        możesz wskazać tą korupcję i napisać o kim mówisz czy tylko rzucasz slogany
        powtarzane przez twoich kundli partyjnych.Nie bój się.Jeżeli wiesz że jest
        korupcja to podaj przykłady.
        • Gość: Log wskazać tą korupcję! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.06.09, 11:47
          Nie widzisz co się dzieje. Kto jest zatrudniany w spółkach miejskich i w
          urzędzie? Kto wygrywa przetargi(nawet na psie kupy)? Kto kupuje i dzierżawi
          kamienice? Kto wygrywa przetargi(nawet na psie kupy)? Jeżeli tego się czepiają
          to musi być źle. "As" pieprzy robotę a i tak wygrywa przetargi. To nie partyjni
          kumple powtarzają te slogany.
    • Gość: hr Re: Radom - prowincja jakich mało IP: 194.114.240.* 26.06.09, 10:59
      Co ty jescze robisz w tej dziurze. Wyjeżdżaj - tak wyjeżdżają
      praktycznie wszyscy, którzy mają trochę oleju w głowie. Śmiech mnie
      ogarnia, gdy pomyślę, że miałbym wrócić do Radomia.
      • Gość: J.M. Co ty jescze robisz w tej dziurze? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.06.09, 11:58
        Zobacz: tak doradzają lokalni patrioci. Chcą pozbyć się najbardziej aktywnych i
        wykształconych. W Radomiu jest wielu myślących inaczej. Poszukaj ich.
        • Gość: jerzy zomowiec Re: Co ty jescze robisz w tej dziurze? IP: *.lublin.mm.pl 26.06.09, 14:29
          No i po co ta zajadłość w prześladowaniu ZOMO-wców lubelskich jezeli
          Radomianie sam się pacyfikują tak dziś jak i dawniej podkładając się
          prawdopodobnie pod pacyfikację na własne zyczenie? o czym już jakiś
          czas wstecz pisałem w którymś wątku.Czyżby liczenie na kasę drapaną?
          Pozdrawiam
          • Gość: kardynal riszelie Re: Co ty jescze robisz w tej dziurze?dupe ;) IP: *.chello.pl 26.06.09, 23:45
            ja wyjechalem. i nie zaluje. Dalej lud uciskany i oszukiwany placze a urzedasy
            maja to gdzies. dalej AS wygrywa przetargi chociaz zadnej budowy w terminie nie
            konczy a na pewno tez wszystkie sa zaraz do poprawek. to i wiele innych niuansow
            powoduje ze niestety syf jest dalej i to miasto jest skazane na wymarcie. ot co.
        • Gość: sk-radom Re: Co ty jescze robisz w tej dziurze? IP: *.radom.vectranet.pl 28.06.09, 22:30
          J.M. - mam szukać igły w stogu siana? Tak się nie da.
          • Gość: obsrerwator Radom - prowincja IP: 82.139.53.* 29.06.09, 11:53
            Zastanawiałem się, zgodnie z tytułem tego wątku, czy Radom jest
            prowincją.
            I przypomniałem sobie, że ktoś (chyba pan Wojciech Młynarski)
            powiedział kiedyś, że prowincja to nie jest kategoria geograficzna,
            tylko umysłowa.
            Ta niezwykle trafne stwierdzenie pasuje jak ulał do Radomia.
          • Gość: JM Re: Co ty jescze robisz w tej dziurze? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.06.09, 12:13
            To nie jest wcale takie trudne. Spróbuj.
            • Gość: kminek Re: lysy jedzie do Moskwy IP: 162.27.161.* 29.06.09, 15:53
              genialne! RADOM Umyslowym zasciankiem Polski. Hmmm jakze prawdziwe.
              • Gość: obsrerwator Radom - prowincja IP: 82.139.53.* 30.06.09, 00:26
                Ależ nie o to, nie o to, nie oto...
                Ta prowincja, o której wyżej napisałem, jest według tej definicji w
                głowach prowincjuszy.
                Jak się takich główeczek prowincjonalnych zbierze wiecej w jednym
                miejscu i nawzajem sie w tym prowincjonalizmie utwierdzają i judzą,
                szczujki sobie nawzajem fundują bezinteresownie itp., to tam bywa
                tak, że prowincja rosnie w siłę, bo ludzie żyjacy w pobliżu takiego
                zjawiska przyrodniczego, albo takiego wirusa łykają, albo
                przestrzegajac higieny umysłowej, kulturalnej i kulturowej - nie
                zakażają się tym i nie kisną w tej bece pełnej kwaśnych min i
                pogladów od klepki do klepki.
                • Gość: kminek Re: Radom - prowincja IP: 162.27.161.* 30.06.09, 10:47
                  radomskie mozgi sa przesiąknięte marazmem, jadem, żółcią, homofobią,
                  kompleksami ktore narastaja z kazdym dniem zycia w tej dziurze.
                  • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja IP: *.radom.vectranet.pl 30.06.09, 16:45
                    A dziwisz się? W RAdomiu żyją ludzie, którym nigdy nie było lekko
                    (poza czasami świetności jako miasto przemysłowe ale i wtedy coś by
                    się znalazło). Odkąd w Radomiu upadły wszystkie najważniejsze
                    zakłady przemysłowe to stało się ono zaściankiem.
                    • Gość: obsrerwator Re: Radom - prowincja IP: 82.139.53.* 01.07.09, 15:45
                      Zaścianek, to jednak nie jest to samo co prowincja (umysłowa wg.
                      przytoczonej wyżej definicji p. Wojciecha Młynarskiego).
                      Pozdrawiam serdecznie.
                      • Gość: KY Re: Radom - prowincja IP: *.radom.vectranet.pl 01.07.09, 16:09
                        Prowincja to nie miejsce, prowincja to stan umysłu malkontentów.
                        • mlodyradomianin Re: Radom MOJE MIASTO!!!! 01.07.09, 18:31
                          Radom kiedys 233 tys. mieszkańców ( 1998r.-stolica woj.
                          radomskiego ) obecnie 224 tys. mieszkańców.3 baseny,jeden Teatr,8
                          muzeów,2 kina,jedna panstwowa wyzsza uczelnia - Politechnika
                          Radomska ( składająca się z 6 wydziałów i jednego instytu
                          posiadająca 6 praw doktoryzowania plus jednoprawo nadawania tytułu
                          doktora habilitowanego ), obecnie 21% bezrobocia ( stan na kwiecien
                          2009r.) kiedys bylo nawet 30% bezrobocia.Brak duzej hali-widowiskowo-
                          sportowej,stadionu z prawdziwego
                          zdarzenia,lotniska,uniwersytetu,Filharmoni.

                          Obecnie sytuacja Radomia oceniam na 3.Mamy wiele problemów ale
                          sprawy ida w dobrym kierunku.Buduje się szkoła muzyczna I i II
                          stopnia za 42 mln pln ( w tym 21 mln pln dotacji z UE ) ,trwa budowa
                          tez pawilonu ginekologiczno-polozniczego za 28 mln pln,trwa remont
                          licznych radomskich ulic,rewitalizacji Starego Miasta w
                          Radomiu.Dobiega konca remont trasy Warszawa-Radom,w plaanch jest
                          remont trasy kolejowej Radom - Warszawa w latach 2010-1015r.
                          Bardzo brakuje w Radomiu wiekszych dotacji z funduszy unijnych na
                          wazne dla miasta inicjatywy np. Lotnisko,Filharmonia
                          Radomska,Stadion Miejski,Hala Widowisko-sportowa!
                        • Gość: radomianin Re: Radom - prowincja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 18:32
                          Naprawdę życzliwie: nie bądź naiwna (naiwna już byłaś), nie trać czasu i zmykaj stąd jak najszybciej.

                          A poza tym bardzo mnie dziwi, że nie rozpoznałaś rynku przed opuszczeniem W-wy. Trochę to mało profesjonalne, jak na tak gruntowne wykształcenie, ale cóż
                          • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja IP: *.radom.vectranet.pl 02.07.09, 00:28
                            Nie o to chodzi, że nie rozpoznałam rynku. Zaproponowano mi pracę
                            (organizacja z Rzeszowa) w biurze w Radomiu i się zgodziłam bo
                            miałam już dość dojeżdżania. Ale niestety wykręcili mnie a potem
                            jeszcze gimnazjum radomskie postąpiło tak samo. Widocznie mam pecha.
                            I dlatego ponownie szukam pracy w Warszawie i zmykiam stąd bo tu i
                            tak nic nigdy nie będzie. Cóż z tego, ze zrobią drogi, filcharmonią
                            (jak zaproponowano powyżej), lotnisko czy kolejny teatr - jak
                            mieszkańcy nie mają pracy i nie mają kasy aby iść do filcharmonii
                            albo spacerować nowym deptakiem.
                            • Gość: franz Re: Radom - prowincja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 08:55
                              Z taką ortografią to się nie dziw, że cię wykolegowali. Ja nie
                              przyjmuję do pracy ludzi, którzy piszą z błędami. Nie chodzi o
                              jakieś szczególne obrzydzenie do błędów. Po prostu, muszę mieć
                              gwarancję, że ktoś, kto będzie się być może w moim imieniu
                              wypowiadał na piśmie, nie będzie mnie kompromitował
                              pisaniem "filcharmonia".
                              • Gość: kminek Re: Radom - prowincja IP: 162.27.161.* 02.07.09, 09:56
                                Czepiacie sie ortografii a sami popelniacie wiekszy błąd: czyli
                                znowu obrażacie na publicznym forum obcą Wam osobę. To jest wlasnie
                                najwiekszy problem radomia. Jak sie sami nie zmieniemy to nic z tego
                                nie bedzie. Zadne pieniadze nie uczynią z prostaka inteligenta.i juz.
                                • Gość: franz Re: Radom - prowincja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 12:04
                                  Nikogo nie mam zamiaru obrażać, tylko mówię, że osoby popełniającej
                                  błędy ortograficzne się nie zatrudnia, bo pismo z takimi błędami
                                  kompromituje nie tę osobę, tylko instytucję, w której pracuje.
                                  Natomiast na forum "morzna sobje pisaci, jak sie kce, fcale mi to
                                  nie pszeszkadza"
                                  • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja IP: *.radom.vectranet.pl 02.07.09, 20:32
                                    Wiesz co? Obserwując fora internetowe zauważyłam w nas Polakach
                                    jedno - nagminne obrażanie ludzi i wytykanie im wad - chyba po to
                                    aby samemu poczuć się lepiej. A to, że ktoś się żali i ma problem
                                    lub na coś narzeka to ma ku temu pewnie jakiś powód. Ale co ty
                                    osiągniesz wypominając mi jeden błąd ortograficzny? A może jestem
                                    dyslektykiem? To oznaczałoby brak pracy? Przecież w profesjonalnych
                                    firmach (często też w służbie cywilnej) zatrudniani są specjaliści,
                                    do których przekazuje się pisemko, a oni sprawdzają jego poprawność.
                                    Jeśli nie wiesz co odpisać na forum to po prostu się nie udzielaj.
                                    Dziecinada........ bez dalszego komentarza.
                                    • Gość: jerzy zomowiec Re: Radom - prowincja IP: *.lublin.mm.pl 02.07.09, 21:54
                                      Gościu sk-radom nie przejmuj się tym wytykaniem
                                      ortograficznym,często się to zdarza nieświadomie i przypadkowo w
                                      operowaniu klawiaturą.Nie zwracaj uwagi na takowe docinki,gdyż w
                                      dyskusji znaczenie ma przekaz rzeczowy a nie pisownia
                                      ortograficzna.Te wytykania kojarzą mi się ze spotkaniem dwuch osób o
                                      różnym wygladzie zewnętrznym.Jedna osoba gustownie i elegancko
                                      ubrana a druga niechlujnie i w dodatku trochę brudasek.No i ten
                                      brudasek po przywitaniu się i rozpoczęciu rozmowy momentalnie u tej
                                      drugiej osoby znajduje na jej ubraniu jakiś kawałek paproszka czy
                                      nitki i demonstracyjnie oczyszcza tą drugą osobę niby machinalnie
                                      niby od niechcenia i najbardziej to czyni w obec publiki ktura się
                                      zachwyca urokiem tej drugiej osoby a ja dostaję rozstroju żołądka na
                                      zachowanie się tej pierwszej osoby często przyjaciółki lub
                                      przyjaciela tej drugiej osoby i to jest typowe dla wielu osób którzy
                                      nie mają czym zajmponować tej drugiej osobie lub publice.Ja się nie
                                      rewanżowałem tym samym stylem tych geniuszy ortograficznych ale
                                      kazdą ich wypowiedż sprawdzałem pod tym samym względem i okazywało
                                      się że popełniają jeszcze więcej blędów niż Ci którym wytykają ale
                                      zdają się na zaskoczenie i bycia górą przynajmiej według własnego
                                      rozumowania i poglądu i przynajmiej przez chwilę,tak że głowa do
                                      góry i nie zawracaj sobie głowy duperelami które nie wnoszą niczego
                                      merytorycznego w dyskusji.Pozdrawiam
                                      • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja IP: *.radom.vectranet.pl 06.07.09, 19:39
                                        Dzięki za słowa pocieszenia :)))
                                        Pozdrawiam
                                    • yorek Re: Radom - prowincja 02.07.09, 22:19
                                      To fajnie jest to wszystko zorganizowane. Jeden urzędnik pisze
                                      pismo, drugi mu to sprawdza i zatwierdza, a pewnie trzeci wysyła do
                                      Brukseli.
                                      Facet tego nie rozumie, bo w prywatnej firmie robi to jedna osoba.
                                      Ale podatnika stać na takie luksusy.
                                      • Gość: franz Re: Radom - prowincja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 08:39
                                        Co za miasto, dno i wodorosty, nic tu nie ma, nie dają pracy (ale
                                        za jakieś porządne pieniądze, ze 3000 na rękę na początek, najlepiej
                                        na państwowym, a nie u prywatnego, bo na wyzysk się nie zgadzam),
                                        nawet błędów ortograficznych się czepiają. A ja mam tyle fakultetów,
                                        nie doceniają tego, powinni mnie po rękach całować, że chcę u nich
                                        pracować. Wyjeżdżam do Warszawy, tam mnie docenią.
                                        • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja IP: *.radom.vectranet.pl 06.07.09, 19:41
                                          Ja zrobiłam to samo.
    • strucho Re: Radom - prowincja jakich mało 02.07.09, 22:57
      Żeby zmienić to miasto zacząłem je zmieniać od siebie. Zamiast chodzić i
      narzekać wziąłem się do pracy. Uśmiecham się do ludzi. No i po co Ci te
      wszystkie fakultety;)A Warszawa, też już zaczyna wypluwać słabych ludzi, bo ileż
      może dalej nasiąkać jak gąbka. Może masz po prostu przerost ambicji;)
      • Gość: kminek Re: Radom - prowincja jakich mało IP: 162.27.161.* 03.07.09, 09:58
        A to prawda. Zacząc trzeba od siebie. Szacuneczek za te slowa :)
        tylko zeby jeszcze urzędasy sie do tego przekonaly to juz bylby
        milowy krok :D
        • Gość: Real Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 06.07.09, 00:23
          jenda wielka nora ten Radom. nic a nic sie tu nie dzieje raz na dwa
          lata pokazy lotnicze nic pozatym. jestem z radomia ale codziennie
          dojezdzam do pracy do wawy. smieszny jest nasz prezydent i jego
          swita, nie dziwie sie mlodym ze uciakaja tu nie ma zadnej
          przyszlosci.
          • Gość: fifa Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 10:19
            Dużo masz z tej Warszawy, skoro codziennie dojeżdżasz.
            Najśmieszniejsze, że masz z jej atrakcji tyle samo, co warszawiak,
            mieszkający w gdzieś na dalekiej Pradze, czy innych obrzeżach. Oni
            wszyscy dojeżdżają, niewiele krócej niż ty. W drodze do i z pracy
            spędzają 3-4 godziny dziennie. Bardzo atrakcyjne zajęcie. No, ale
            przecież pracują w Warszawie, a nie w takiej norze, jak Radom.
          • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 06.07.09, 19:50
            Ja też dojeżdżałam do Warszawy i znowu zamierzam. Szkoda tylko, że
            nasz jaśnie wielmożny wojewoda sprawił nam wspaniały prezent jakim
            jest pociag bombardier "Radomiak". Jest on niesamowicie niewygodny
            dla osób, które dojeżdżają do p-racy i chcą rano przespać te dwie
            godzinki przed pracą. Ale niestety nie można bo pociąg ma
            przeraźliwy dźwięk przy otwieraniu i zamykaniu drzwi no i słychać
            wszystkie rozmowy. Poza tym siedzenia profilował chyba jakiś
            wielkolud bo plecy bolą. Ale wolę już tego "Radomiaka" niż chodzenie
            i proszenie się aby mnie gdzieś do pracy przyjęli. W Wawie
            przynajmniej dobre pieniądze zarobię, a z czasem wyprowadzę się z
            tego grajdołka jakim jest Radom.
      • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 06.07.09, 19:46
        Nie sądzę, abym miała ambicje większe od własnych możliwości. Po
        prostu uważam, ze Radom to polityczne dno i bez względu na to czy
        rządzi PiS czy PO tu zawsze będzie kumoterstwo i poplecznictwo.
        A co do zmiany siebie samej to ja również staram się być życzliwa
        dla ludzi, uśmiecham się do nich (mimo problemów) i życzę
        wszystkiego najlepszego. Jednak dokąd można znosić zamykanie drzwi
        przed moim nosem. Dlatego napisałam ten wpis na forum ponieważ
        poczułam się zażenowana miastem, dla którego zrezygnowałam z
        Warszawy i z fajnego życia. Chciałam wrócić do rodzinnego miasta i
        znaleźć pracę zgodnie z moimi kwalifikacjami. A tu zaskoczenie!
    • wymagajacy_777 Re: Radom - prowincja jakich mało 06.07.09, 18:24
      Ileż można siedzieć na forum i narzekać, zamiast coś ze sobą zrobić? Choćby
      wyjechać w poszukiwaniu pracy do Warszawy, jeśli w tym mieście tak jest źle?
      Ileż można się nad sobą użalać? Jestem mieszkańcem Radomia, znam ludzi z wielu
      miast Polski i mogę potwierdzić jedno - prowincjonalizm tkwi w środku człowieka,
      a nie na zewnątrz w jego miejscu zamieszkania. Wszędzie można spotkać
      wartościowych ludzi, a też i takich, od których lepiej się trzymać z daleka. To
      sprawa indywidualna. A ty bez przerwy narzekasz jakie to miasto jest złe, jak tu
      wszystko jest bez sensu, wszędzie układy, pracy nie ma i na pewno nic się nie
      zmieni. I tylko się w tym utwierdzasz i dalej tkwisz bez sensu.

      Większość potencjalnych pracodawców chciałoby dowiedzieć się, co potrafisz (nie,
      że "mam wszelkie możliwe fakultety", tylko w jaki sposób wiedzę na nich zdobytą
      wykorzystywałam w dotychczasowym życiu zawodowym, jakie są moje osiągnięcia),
      czy jesteś sumienna i obowiązkowa, czy potrafisz myśleć optymistycznie i da się
      z tobą współpracować? Ale może takie wymagania są zbyt duże? Bo, że sprawdzenie
      pisowni w programie Word, przed dodaniem komentarza na forum, to fanaberia
      radomskiego pracodawcy, to już wiem. Myślisz, że firma to instytucja
      charytatywna, która ma zatrudniać z dobrego serca?





      • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 06.07.09, 20:04
        Nic o mnie nie wiesz i zbyt pochopnie mnie oceniasz. Poza tym
        zgadzam się, że zrobiłam błąd ortograficzny... i co z tego? Każdy
        popełnia błędy. Wpis na forum to nie praca dyplomowa aby sprawdzać
        go najpierw w "Word".

        Nie uważam, że ktoś ma mnie przyjąć do pracy jak tylko zobaczy moje
        CV. Nie miałam tego na myśli. Wszystko co osiągnęłam zawdzięczam
        tylko sobie i nikomu innemu. Nie twierdzę, że pozjadałam rozumy ale
        wiem, że dla miasta mogłabym wiele zrobić bo widzę jakie błędy przy
        pisaniu projektów popełania Magistrat. I chodzi mi właśnie o to, że
        nikomu tu nie zależy na ludziach, którzy znają się na robocie. I tak
        jak pisałam wcześniej, pracę dostają ludzie bez doświadczenia i
        wiedzy. Ponadto wiem co to dokładność, sumienność, obowiązkowość.
        Wiem również co to optymizm.... dopóki nie przekonałam się jak można
        żyć lub nie żyć w Radomiu. Mimo wszystko nadal jestem optymistką i
        wiem, że jeszcze wszystko będzie OK.

        A co do siedzenia na forum...... skoro mój wpis ma odzew to chyba
        mogę komentować i dyskutować. Poza tym, nie SIEDZĘ tylko działam
        jeśli chodzi o moją pracę. Efekty już są ale żal pozostał bo to
        właśnie w Radomiu chciałam żyć i pracować ale Radom zamknął przede
        mną drzwi i dlatego na nowo zaczynam życie ale w Warszawie.
      • Gość: misiop Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 21:00
        Przyznaje, że Radom nie jest może najlepszym miejscem na ziemi ale
        ludzie, trochę się zastanówcie co mówicie (tzn pesymiści). Ja
        związany z tym miejscem jestem już dwadzieścia kilka lat i nie
        pracowałem jeszcze w Radomiu. Trochę optymizmu, dzisiaj czasy nie są
        do narzekania, dzisiaj trzeba odrobine inicjatywy. Dlaczego nie
        praca w innym miejscu. Ruszcie trochę tyłki a nie tylko Radom
        dziura, beznadzieja itp. Można tu mieszkać a pracować gdzie
        inndziej, można też się rozwijać, poznawać nowe miejsca i ludzi.
        Tylko trochę chęci.
        • Gość: misiop Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 21:06
          Aha, jeszcze do autorki listu. Mam 36 lat, wykształcenie wyższe i
          miejsc gdzie pracowałem nie wyliczyłbym bez dłuższego zastanowienia
          a pracodawców miałem jak do tej pory dwóch i żaden z nich nie pytał
          mnie jakie mam wykształcenie tylko co umiem.
          Pozdrawiam
          • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 07.07.09, 18:41
            Jeśli chodzi o rozróżnienie wykształcenia od umiejętności to
            ustosunkowałam się do zarzutów wcześniejszego "szczekacza".
            Pozdrawiam
            • Gość: kminek Re: Radom - prowincja jakich mało IP: 162.27.161.* 09.07.09, 10:59
              Ja tez mieszkam tu pracuje gdzie indziej. I co to komu do tego?
              Skoro tutaj nikt nie interesuje sie mlodmi, kreatywnymi osobami to
              po co tutaj siedziec i pic piwo pod blokiem?

              Poki co, dobrze zarabiam, mam swietna prace. Dojezdzam. Kazdego dnia
              proboje zmienic swoje radomskie otoczenie na cos lepszego niz
              zakompleksiona dziura i grajdol. Poki co mam jeszcze sily. Ale coraz
              czesciej dopada mnie chec zeby tą moją wioche opuscic i wreszcie zyc
              jak czlowiek gdzie indziej.
              • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 09.07.09, 18:53
                O zrób to!!!!! Ja już pierwsze kroki poczyniłam i nie wycofam się z
                tego.
                Życzę Ci powodzenia :)
                • Gość: mała Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.internet.radom.pl 09.07.09, 22:01
                  a wszystko przez to ze pisuary kochaja radom........
                  • radom-antymoher Re: Radom - prowincja jakich mało 10.07.09, 08:17
                    sluchajcie. Prawda jest taka ze jak my wszyscy wyjedziemy to gó... i tak
                    zostanie. Az wszedzie w tym miescie bedzie gó... ktore zaleje ulice i radom
                    zmieni nazwe na Gówdom i kazdy bedzie omijal tą dziure na polskiej mapie.
                    • Gość: sk-radom Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.radom.vectranet.pl 10.07.09, 18:40
                      I co z tego? Niech sobie omijają. I tak mamy nie najlepszą opinię bo
                      g... zawsze w Radomiu było, jest i będzie. Normalni ludzie nie mają
                      szans przebicia... no moze niektórzy, którym gratuluję szczęścia.
                      Dostałam pracę w Warszawie i zamierzam się stąd wyprowadzić.
                      Postanowione.
                      Pozdrawiam
                      • Gość: pestka Re: Radom - prowincja jakich mało IP: *.kablowka.waw.pl 10.07.09, 20:03
                        Każdy kij ma swoje dwa końce, SK pracę dostałaś.Gratulacje
                        życie w dużych miastach wymaga czasu, cierpliwości za kółkiem,
                        cierpliwości względem godzin pracy, bo pieniądze nie biora się
                        znikąd. Warszawa daje WOLNOŚĆ w wyborze repertuaru galerii, kin,
                        teaterów... etc. Nigdy nie brakuje do pierwszego! Brakuje tylko
                        czasu, by z tej wolności korzystać, bo odległości, korki.
                        wyprowdziłam się do stolicy 7 lat temu i nie żałuję, Szkoda mi tylko
                        tej radomskiej stop-klatki, parku Kościuszki, Kochanowskiego w
                        pozycji ginegologicznej:)
                        Radom "nie jest prowincją, jakich mało", jest miastem innych szans,
                        wybór należy do nas, każdy kij ma swoje dwa końce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka