darek_radom
26.06.09, 17:54
Cyt.: "Szybko możemy wprowadzić rozwiązania doraźne - mówi Marek Czyż, dyrektor MZDiK. (...) Pewne efekty może dać położenie na jezdni wypukłych pasów wprowadzających auta w wibracje.
Rozważane są też różne rozwiązania systemowe. - Zastanawialiśmy się nad montażem sygnalizacji świetlnej, jest jednak obawa, że kierowcy zjeżdżający z wiaduktu, którzy będą mieli już żółte światło, zamiast wyhamować, jeszcze przyspieszą i do potrąceń i tak dojdzie - tłumaczy. - Możliwe też, że zebra będzie zlikwidowana, bo około 100 m dalej jest przejście ze światłami.(...)"
Panie Dyrektorze - nasz Geniuszu Intelektu!. Pańskie pomysły są wspaniałe! Nie ma to jak poprawa bezpieczeństwa pieszych w CENTRUM MIASTA poprzez likwidowanie przejść dla pieszych. Oczywiście wie Pan również, że ci sami piesi będą mogli przechodzić przez jednię ZGODNIE z PRZEPISAMI również po zlikwidowaniu "zebry"?
W jednym miejscu "spowalnia" Pan ruch dla "bezpieczeństwa pieszych", a tutaj Pańskie kompetencje (a raczej ich brak) nie pozwalają na skuteczne działanie. Przypomnę Panu, że priorytetem w centrum miasta jest ruch pieszych, a nie samochodów (i mówię to jako zawodowy kierowca).
Może zgodnie z Pańskimi słowami zlikwidujmy wszystkie sygnalizatory, bo kierowcy i tak jeżdżą "na żółtym lub czerwonym".
Panie M.Czyż! Za co, co miesiąc pobiera Pan wynagrodzenie z kasy miasta?
Czy radomska Straż Miejska zamiast prawie codziennie zarabiać pieniądze na ul.Czarnieckiego nie może codziennie ustawiać się ze swoją zabawką (fotoradarem) właśnie przy wiadukcie na ul.Słowackiego? Przecież to będzie właśnie działanie prewencyjne DLA BEZPIECZEŃSTWA, a nie dla miejskiej kasy (jak przy Selgrosie). No ale niestety natychmiast spadną przychody...
PS.Może by tak przenieść 2 sygnalizatory z Ronda im. M.Czyża (tfu! Ronda Kotlarza) właśnie na ul.Słowackiego?