naiwny_cynik
03.08.09, 19:09
Jak to jest, że wykonawcy pracowali w pocie czoła, byli przed
terminem, zima była lekka - a teraz nagle pół roku opóźnienia?!
Rozumiem, że ktoś za to zapłaci, a przynajmniej odpowie. Czy wina
jest po stronie wykonawcy? Czy winny jest zamawiający? Wypadki na
remontowanym odcinku zdarzają się niemal codziennie, a raz na
tydzień-dwa jest poważniejszy wypadek, teraz jak widać również
śmiertelny. Dość tych ofiar!