Gość: revenant
IP: *.rz.izeto.pl
13.10.09, 20:09
Panie Filip ale pierdoły posuwasz Pan ludziom za pomocą prasy. Otóż w ramach
"oszczędności" mycie autobusów odbywa się tylko wówczas kiedy pada i jezdnie
są mokre. Albo kiedy autobus jedzie na tzw. wynajm. Bywa i tak że autobus wody
nie widzi po tydzień i dłużej... Tak tak tego się nie da ukryć. Sprzątanie
wewnątrz nadaje się do sfilmowania i wrzuty na YOUTUBE jako żart z pasażera...
Koleś za niespłacone mandaty zamiata podłogę z efektem przeróżnym. Dodajmy że
czas sprzątania wewnątrz to jakieś średnio 1,5 minuty.... co samo mówi za
siebie Panie Filip. A jeśli chodzi o zrywanie reklam i usuwanie pozostałości
to wygląda to tak że podstawia się pojazd pod warsztaty naprawcze ustawia się
rusztowanie a na nim wykwalifikowanego mechanika który zamiast naprawiać (o
ile to jeszcze możliwe) zdezelowane do granic możliwości rzęchy skrobie
"żyletą i ciepa wodą" te syfy na świeżym powietrzy po kilka dni. A wozy stoją
i gniją czekając na naprawę niekiedy po kilka miesięcy i dłużej. A Pan jako
"techniczny" doskonale wie o czym mowa. Więc po co to ściemnianie? Żeby
Krygowski nie wezwał na dywanik? A może żeby Prezesa Prezydent nie wezwał
celem "naprostowania kręgosłupa moralnego"....?