Dodaj do ulubionych

7-latek do sądu bo jest niegrzeczny

    • Gość: maja Syndrom aspergera. IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.09, 08:14
      To dziecko powinno zostac zbadane przez neurologa, a nie wleczone do sadu.
      • Gość: lajla Re: Syndrom aspergera. IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 08:40
        masz racje ale teraz szkole łatwiej zgłosic na policje niz z dzieckiem
        popracować :O gdyby psycholog szkolny z nim pogadał prawdopodobnie zauwazył by
        potrzebe przebadania dziecka ale jak zwykle wszystko robią na odp...się :O

        A rodzice moze nawet wiedzą ze jest chory ale wypierają ze swiadomości ,też im
        potrzebny psycholog :(
        • Gość: Alfa Re: Syndrom aspergera. IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 09:39
          Szczerze? A komu normalnemu chce się zajmować rozpuszczonymi bachorami za 1600zł
          netto? Nauczyciele i pedagodzy zajmują się przede wszystkim problemem jak
          przeżyć od 10 do 10.
          • Gość: maja Re: Syndrom aspergera. IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.09, 10:01
            Nie maja sie nim zajmowac, tylko troche pomyslec: dziecko jest dziwne, inne
            dzieci tez to juz zauwazyly i go szykanuja, rodzice chca pomocy, moze cos mu jest?

            A gdyby tak spokojnie i kulturalnie zasugerowac psychologa?

            Sugerujesz, ze 1600 to za malo, zeby uruchomic swoje szare komorki?

            Nauczyciele z powolania chyba juz wymarli. Ci co teraz ucza nie dostali pracy
            gdzie indziej.
            • Gość: Alfa Re: Syndrom aspergera. IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 10:18
              > Nauczyciele z powolania chyba juz wymarli. Ci co teraz ucza nie dostali pracy
              > gdzie indziej.

              Widzę, że to powoli dociera do społeczeństwa. Dobrze bo już rychło czas.
        • Gość: nauczyciel Re: Syndrom aspergera. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 18:52
          Jak rodzice się nie zgodzą na badanie przez psychologa to szkoła
          może sobie....pogadać, albo oddać sprawę do sądu rodzinnego który
          skieruje chłopca na badania specjalistyczne.
      • Gość: hans Re: Syndrom aspergera. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 08:40
        nie tak dawno glosno bylo o sprawie dzieciaka, ktorego opiekunowie z kolonii
        skierowali na rozmowe z psychologiem. Wiesz, jaka afere zrobila mamusia, ze
        dzieciaka do psychiatryka wyslano?
        NIKT ZA RODZICOW NIE ODROBI DOMOWEGO ZADANIA- WYCHOWANIA
        • Gość: lajla Re: Syndrom aspergera. IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 08:50
          nie chodzi o wychowanie tylko o chorobę , zawsze trzeba sprawdzić takie
          podejrzenie a matka jak chce niech sie drze choć gdyby ktoś kompetentny z nią
          porozmawiał to by się nie darła :P
        • Gość: maja Re: Syndrom aspergera. IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.09, 09:25
          Tego chlopca zostawiono samego w psychiatryku!!! Co innego wsadzac dziecko do
          wariatkowa bez powiadamiania rodzicow, a co innego powiedziec im, zeby go dali
          zbadac. Oni moze czuja, ze dziecko jest inne, ale ze chlopiec jest inteligentny,
          talko trudny, to nie przyjmuja do wiadomosci, ze moze cos byc z nim nie tak. To
          nie jest dziecko po ktorym widac, ze jest uposledzone. On po prostu nie rozumie
          co sie wokol niego dzieje. Tacy ludzie dopoiero kolo 40-tki, jak juz wiedza jak
          swiat funkcjonuje i co trzeba robic, zeby sie nie wyrozniac przestaja miec
          problemy, ale przedtem sami maja bardzo ciezko i daja sie we znaki rowniez innym.

          Poza tym ta matka szuka pomocy, bo sama nie wie co sie dzieje i sama sobie z nim
          nie radzi, wiec to nie sa ludzie, ktorzy dziecka nie wychowali, tylko ich metody
          wychowawcze nie skutkuja.
          • Gość: aka Re: Syndrom aspergera. IP: 81.215.73.* 29.10.09, 13:02
            Gość portalu: maja napisał(a):

            > Tego chlopca zostawiono samego w psychiatryku!!! Co innego wsadzac
            dziecko do
            > wariatkowa bez powiadamiania rodzicow, a co innego powiedziec im,
            zeby go dali
            > zbadac. Oni moze czuja, ze dziecko jest inne, ale ze chlopiec jest
            inteligentny
            > ,
            > talko trudny, to nie przyjmuja do wiadomosci, ze moze cos byc z
            nim nie tak. To
            > nie jest dziecko po ktorym widac, ze jest uposledzone. On po
            prostu nie rozumie
            > co sie wokol niego dzieje. Tacy ludzie dopoiero kolo 40-tki, jak
            juz wiedza jak
            > swiat funkcjonuje i co trzeba robic, zeby sie nie wyrozniac
            przestaja miec
            > problemy, ale przedtem sami maja bardzo ciezko i daja sie we znaki
            rowniez inny
            > m.
            >
            > Poza tym ta matka szuka pomocy, bo sama nie wie co sie dzieje i
            sama sobie z ni
            > m
            > nie radzi, wiec to nie sa ludzie, ktorzy dziecka nie wychowali,
            tylko ich metod
            > y
            > wychowawcze nie skutkuja.


            nareszcie wywazony glos w dyskusji. czytajac niektore poprzednie
            wypowiedzi mam wrazenie, ze ich autorzy sami ze soba maja problemy,
            a na pewno mialy z nimi ich matki.
            dzieci to tez ludzie, jedne mniej drugie bardziej konfliktowe. rola
            placowki oswiatowej jest pomoc rodzicom ten problem rozwiazac, a nie
            jeszcze bardziej zaszczuc czy pozbyc sie ucznia. nauczycielka to nie
            bazarowa baba, by szarpac sie z 7-latkiem i po to miala wykladana
            pedagogike oraz psychologie, by wiedziec jak postapic
            profesjonalnie - wiekszosc rodzicow tego przywileju nie miala i
            wychowuje dzieci intuicyjnie.

            sama nie chcialabym, by w klasie mojego syna (tez 7 lat) byl maly
            lobuziak, ale juz taki by sie zdarzyl, to nalezy rowniez wlasne
            dziecko nauczyc postepowania z nim. przede wszystkim nie zwracania
            uwagi na jego wyglupy, nie prowokowania swoim wlasnym zachowaniem -
            wszyscy wiemy, ze nawet aniolki potrafia w tym wieku byc okrutne.
            przyklejanie etykiety tak malemu dziecku, z gory skazuje go na
            wyobcowanie, co tylko poteguje jego agresje! tak male dziecko moze
            nie zdawac sobie sprawy dlaczego zachowuje sie tak a nie inaczej i
            ze rodzi to nastepne konflikty. wzywanie policji do 7-latka czy
            zamykanie w psychiatryku bez powiadomienia rodzicow to jakas
            paranoja i ktos za to powinien byc pociagniety do
            odpowiedzialnosci!
      • everettdasherbreed Re: Syndrom aspergera. 29.10.09, 08:42
        Oraz przez psychiatrę. Rodzice również.
        • Gość: lajla Re: Syndrom aspergera. IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 08:51
          po twoich wpisach wnioskuję ze ciebie tez mógłby przy okazji psychiatra zbadać :)


        • Gość: kika64 Re: Syndrom aspergera. IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.10.09, 09:03
          Zgadzam się! To rodzice winni są takiej sytuacji! Ich należy przebadać i pomóc!
          Rodzice niech też pamiętają o tym, że nauczyciel będzie miał go tylko 3,4
          lata a oni całe życie! Rodzinie jest potrzebny dobry, ba bardzo dobry
          psychiatra. Rodzice pomóżcie swojemu dziecku !Pytajcie, nie odsuwajcie tego
          problemu i nie zwalajcie na innych!
          Może ciężko będzie ale musicie!
    • Gość: maciej Szkoda, że nie można mu zwyczajnie wpier... IP: 80.50.15.* 29.10.09, 08:16
      Jeszcze nie tak dawno nauczyciel po prostu by go trzasnął kilka razy przez łeb
      i wybił te durne pomysły z pustej głowy. Ale nie, teraz mamy ADHD, bezstresowe
      wychowanie, prawa i wolność dziecka rozpasane poza wszelkie granice. Tyle
      tylko, że wolność innych dzieci kończy się tam gdzie zaczyna tego Michałka.
      • Gość: lajla Re: Szkoda, że nie można mu zwyczajnie wpier... IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 08:41
        a gdyby to było twoje dziecko chciałbys zeby obrywalo po głupim łbie od nauczycieli?
        • Gość: Stary ramol Re: Szkoda, że nie można mu zwyczajnie wpier... IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 09:41
          Ja obrywałem. A później drugi raz w domu od ojca jak się wydało (a zawsze się
          wydało). Wyszło mi to na dobre.
          • Gość: lajla Re: Szkoda, że nie można mu zwyczajnie wpier... IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 11:18
            a skąd wiesz że na dobre moze jak by cie nie lał to by bylo jeszcze lepiej?!
            • Gość: bast Re: Szkoda, że nie można mu zwyczajnie wpier... IP: 94.78.181.* 29.10.09, 12:50
              weź dziewczyno przestań ględzić te swoje sofizmaty bo już żal mi części ciała
              ściska.
              idźże do roboty czy czym się tam zajmujesz i nie pitol.
      • Gość: LOL Re: Szkoda, że nie można mu zwyczajnie wpier... IP: 194.114.62.* 29.10.09, 08:53
        Szkoda, że tobie nie można zwyczajnie wp...lić, bo zaraz polecisz na policję i
        do sądu.
    • Gość: ua wpier**lic mu porzadnie tak ze 3 razy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 08:17
      i rodzicom tez i bedzie spokoj. a jak spokoju nie bedzie to znowu
      wpier**lic. i nie mowcie mi tu ze przemoc rodzi przemoc czy cos. ma
      zrodzic strach w takim dupku co nikogo nie slucha, bo jak teraz sie
      za to nie wezma to za 3-4 lata dojdzie do tragedii: "zastrzelilem ja
      przeciez mordercy w filmach strzelaja".
      • mikewodzowski ależ powiem właśnie 29.10.09, 09:12
        i to 3 razy:
        przemoc rodzi przemoc
        przemoc rodzi przemoc
        przemoc rodzi przemoc

        Jakby go wychowywali normalnie to byłby normalny. Żadne bicie mu nie pomorze,
        wręcz zaszkodzi. Utrwali sobie ze tylko przemocą rozwiąże problemy. Za 5 lat
        dostaniesz od takiego kosę na ulicy.
        Jak się za niego i rodziców weźmie psychiatra to możne coś z nich będzie.
        Jak nie, to sprawdzi się Twój scenariusz: za 3-4 lata dojdzie do tragedii:
        "zastrzeliłem ja przecież mordercy w filmach strzelają".
        • Gość: ua Re: ależ powiem właśnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:53
          > Żadne bicie mu nie pomorze

          a może Śląsk?

          >Utrwali sobie ze tylko przemocą rozwiąże problemy.

          chyba wlasnie teraz to utrwala: "jestem agresywny=boja sie mnie=mam
          spokoj". a rodzice i tak nie kumaja nic. to jakas popieprzona
          rodzina cala.
          teraz leczenie, psychiatrzy, psycholodzy oczywiscie wszystko z nfz.
          a takie problemy jeszcze 20 lat temu rozwiazywalo sie inaczej i
          jakos nikt nie pisze opracowan o fali przemocy spowodowanej laniem
          (nie katowaniem) dzieci za kare. ja osobiscie dostalem wpieprz dwa
          razy jako 6-7 latek i juz ani razu nie powtorzylem tego, za co
          dostalem. i specjalnych pretensji do rodzicow nie mam. dziecko to
          nie 20-25 latek ktoremu rozmowa wytlumaczysz wszystko.
          zobacz do czego doprowadzilo bezstersowe wychowanie w uk i usa. a my
          bezmyslnie musimy kopiowac wszystko. dobre czy nie wazne, ze
          zachodnie.
          • mikewodzowski eh jo ... 29.10.09, 10:55
            Kiedyś się rozwiązywało inaczej: czytaj wcale :)
            Teraz mamy tego wyniki. Bici rodzice biją własne dzieci i tak dalej ...
            Wpieprz raz czy dwa nie zaszkodzi. No niby nie. Ale tez nie pomoże.
            Bicie to sygnał ze rodzic nie radzi sobie z dzieckiem, a może dziecko bierze
            przykład z zachowania rodzica? Czy tez urodziło się już głupie i złe?
            To wszytko wina rodziców jakie jest dziecko, czasem dziadków jeśli rodzice
            mieszkają w domu wielopokoleniowym. Bo wtedy jest za dużo osób do wychowywania,
            a dziecko musi mieć oparcie w rodzicu.
            Bezstresowe wychowanie to tez wina rodzicowi.
            Psychologowie radzą, piszą książki ale to czy rodzic z tych rad skorzysta to
            zależy do niego.

            Piszesz: dziecko to nie 20-25 latek kto remu rozmowa wytłumaczysz wszystko.
            Naprawdę? A ten Michałek w tym wieku tez będzie partnerem do rozmowy? Jak nie
            ukształtujesz dziecka za młodu to dopiero w okresie dojrzewania da Ci popalić.

            Większe dziecko = większy problem :)

            A to: "jestem agresywny=boja się mnie=mam spokój". To jest czysta patologia do
            której dopuścili rodzice aby mieć święty spokój. Dam zabawkę i pogłaszcze bo jak
            nie to mi Michałek je***e. Jak będzie maiła 20 lat to będzie ich dopiero po
            kątach ustawiał.

            Rodzina jest powalona i powinni wszyscy iść na terapię. czym szybciej tym lepiej.
            • losiu4 Re: eh jo ... 29.10.09, 14:46
              mikewodzowski napisał:

              > Kiedyś się rozwiązywało inaczej: czytaj wcale :)

              skoro takie przypadki jak "Michałek" dawniej się niemal nie
              zdarzały, a teraz tak i to dośc często to może lepiej wrócić do
              starych sprawdzonych sposobów a nie zganiać do kupy postepofcuff z
              tytułami i naładowanymi wzniosłymi teoriami głowami co
              to "rozwiązywać mają"? Siebie niech rozwiążą i idą sadzić buraki a
              nie psuć coś co tak dobrze działało od tysiecy lat.

              Pozdrawiam

              Losiu
          • Gość: maja Re: ależ powiem właśnie IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.09, 11:24
            Tacy, od ktorych teraz dostaniesz w leb na ulicy zostali wychodowani przez
            rodzicow, ktorym sie nie chcialo rozmawiac, tylko lac.

            Rzuca sie glupek->po mordzie mu, to sie przestanie stawiac.

            Poza tym bicie demoluje pewnosc siebie dzieci, a pozniej doroslych.

            Jezeli Twoi rodzice sprawiali Ci lanie zamiast wytlumaczyc dlaczego czegos nie
            wolno, to albo miales tepych rodzicow, albo sam byles wyjatkowo glupim dzieckiem.
            Moi mi tlumaczyli i docieralo, a bylo ze mnie niezle ziolko.

            • Gość: ua widac co to kultura nie udalo im sie nauczyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 12:35
              skoro obrazasz przypadkowo napotkanego uzytkownika w internecie oraz
              jego rodzicow oceniajac go po JEDNEJ JEDYNEJ wypowiedzi.
              pewnie anonimowosc w internecie wzmaga twoja odwage.
              • Gość: maja Re: widac co to kultura nie udalo im sie nauczyc IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.09, 13:57
                Znizylam sie do poziomu autora, ktory osmielony wlasna anonimowoscia nazwal
                rodzine tego chlopca popie...na.

                Moze sie myle, ale w moim otoczeniu to slowo i inne pokrewne uwazane sa za
                wulgaryzmy. Moi rodzice tak nie mowili i mnie bez bicia nauczyli, ze takich slow
                sie nie uzywa(a kazde dziecko kiedys probuje).

                Rodzice autora tego komentarza w celach pedagogicznych sprali go pewnie za to na
                kwasne jablko(no bo po co gowniarzowi cos tlumaczyc, i tak nie zrozumie po
                dobroci), ale pewnie nie pomoglo(tzn urzywac "slow" przy rodzicach przestal, ale
                na anonimowych forach mozna ludzi lzyc).



                • Gość: ua ze rodzina jest zdrowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 14:19
                  popieprzona to wynika z artykulu dosc jasno. dzieciak robi co chce,
                  a mama na to, ze "sie na niego uwzieli i to grzeczne dziecko jest".
                  takie rodziny nazywa sie ladnie dysfunkcyjnymi. nazwanie
                  ich "popieprzona" rodzina na podstawie artykulu jest jednak bardziej
                  uprawnione niz nazywanie kogos o kim nic sie nie wie debilem (oraz
                  jego rodzicow). wydaje mi sie ze jednak tego nie zrozumiesz.
                  ja mialbym odwage powiedziec tej pani wprost, ze jest "popieprzona"
                  smiem jednak watpic w to, co ty powiedzialabys mi gdybysmy spotkali
                  sie twarza w twarz (traktuj to jak propozycje).
                  • Gość: maja Re: ze rodzina jest zdrowo IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.09, 14:42
                    Gdzie w moim poscie wystepuje slowo "debil"? Generalnie nikogo tak nie nazywam,
                    do mnie tez nikt tak nigdy nie mowil. Do Ciebie moze?

                    Fakt, nie nazwalabym Cie tak, bo jeszcze bys mi przylozyl, zeby mnie nauczyc
                    szacunku. Tacy, ktorych tluczono w dziecinstwie puszczaja ruch piesci jak im sie
                    nie chce wiecej gadac, albo argumentow brak.

                    Poza tym szkola mowi tej pani, ze jest "popieprzona", podczas gdy ona chcialaby
                    rozwiazac ten problem, tylko nikt nie chce z nia rozmawiac.

                    Nie rozumiem dlaczego szkola nie wysle dziecka i matki do psychologa? Jezeli
                    rodzina jest dysfunkcyjna, to problem moze sie w ten sposob rozwiazac. Moze
                    dziecko w ogole nie nadaje sie do zwyklej podstawowki, w ten sposob pozbyliby
                    sie go.


                    • Gość: ua Re: ze rodzina jest zdrowo IP: *.12.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 29.10.09, 20:43
                      > Fakt, nie nazwalabym Cie tak, bo jeszcze bys mi przylozyl, zeby mnie nauczyc
                      > szacunku. Tacy, ktorych tluczono w dziecinstwie puszczaja ruch piesci jak im si
                      > e
                      > nie chce wiecej gadac, albo argumentow brak.

                      nie mowie, ze bym cie pobil czy cos z tych rzeczy. po prostu twierdze, ze jestes zwyklym niewyzytym internetowym tchorzem.
        • beatrix13 efekty oglądania "Superniani" 29.10.09, 12:17
          i tych psychicznie chorych dzieciaków demolujących domy i kopiących
          w głowę rodziców i rodzeństwo, kiedy wmawiana na potrzeby programu
          jezt bzdura,że wystarczy posłuchać rad dobrej cioci,a prawda jest
          taka,że te potwory powinny z urzędu podlegać leczeniu
          psychiatrycznemu,żeby w przyszłości na morderców nie wyrosły
          • Gość: maja Re: efekty oglądania "Superniani" IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.09, 14:06
            Uwazasz, ze dzieci sie rodza z adami charakteru???

            Ja jestem zdania, ze nie. Dzieci rodza sie urocze i dopiero kilka lat ciezkiej
            pracy rodzicow nad wypaczaniem charakteru owocuje potworkami, ktore rzucaja sie
            na babcie z nozyczkami.

            Nie wiem czy kiedykolwiek ogladalas supernianie, ale rady, ktore ona daje
            (m.in., ze rodzice powinni sie wspierac, a nie podkopywac wzajemnie swoj
            autorytet, mowic jednym glosem, ze dziecko jak pies potrzebuje regul, ktorych
            sie bedzie trzymac i, ze rodzice, a nie dzieci sa od rzadzenia) sprawdzaja sie
            zawsze i wszedzie.

            Rowniez przy wychowywaniu psa.
        • losiu4 Re: ależ powiem właśnie 29.10.09, 14:40
          mikewodzowski napisał:

          > i to 3 razy:
          > przemoc rodzi przemoc
          > przemoc rodzi przemoc
          > przemoc rodzi przemoc

          a ja odpowiem. Też 3 razy:
          nieprawda
          nieprawda
          nieprawda

          pasek powinien być w robocie. Od czasu do czasu. Oczywiście za
          większe przewiny i w odpowiednim wieku, bo 18-latkowi faktycznie już
          raczej nie pomoze.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • Gość: gosc [...] IP: 80.50.4.* 29.10.09, 08:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: GOŚC 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: 80.51.174.* 29.10.09, 08:19
      widze,że jeszcze są szkoły i nauczyciele którzy takie sprawy nie
      wyciszają tylko po to żeby nie zaszkodzić opini jaką ma szkola. U
      mojego syna w klasie jest taki sam problem,i ciągnie się już trzeci
      rok. Rozmowy z dzieckiem,jego rodzicami,pedagogiem nic nie
      skutkują.Co rok poradnia i też niby nic nie dostrzegają. A dziecko
      potwornie bije inne dzieci,kopie i wyzywa nauczycieli, z pedagoga
      się śmieje itd.W pierwszej klasie zacisnął dziewczynce skakanke na
      szyji, teraz drugiemu chlopcu nogi na szyji,że aż nauczycielki dwie
      nie mogły dać mu rady. Wszystkim grozi,zarowno dzieciom jak i
      nauczycielom. I co?? ...jest tylko cisza.Rodzice kompletnie nie
      reagują tylko jeszcze bronią jego postępowania. Może jak dojdzie do
      jakieś tragedii(oby nie) to może ktoś się za to wkońcu weżmie!!!
    • Gość: ja Porażka wychowawców, rodziców i nauczycieli IP: 85.222.87.* 29.10.09, 08:24
      Porażka wychowawców, rodziców i nauczycieli , ich pod sąd a nie dzieciaka.
      Komuś tu odp... , niedługo noworodki wyślą do sądu bo zakłucają cisze nocną.
      Popaprańcy!
    • Gość: Gość Jedzie w tramwaju 7-letni Michałek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 08:26
      z mamusią. Rozrabia jak "pijany zająć". Na zwrócona uwagę pasażerusłyszał, że
      Michałek jest wychowywany w świadomej dyscyplinie. Jednen z pasażerów podszedł
      do mamusi, wyjął z ust gumę do żucia i przykleił jej na czole. Mnie również
      rodzice wychowywali w świadomej dyscyplinie oznajmił i spokojnie wysiadł.
    • Gość: miś Brawo dyrekcja IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.10.09, 08:27
      Brawo dyrekcja, nie zamiata sprawy pod dywan, jak w innych szkołach.
    • Gość: misza 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 08:27
      nasz system oferuje młodym, przyszłym rodzicom szkoły rodzenia, bo
      kobieta już za chwilę będzie się zmagać z przyjściem dziecka na
      świat.
      Dlaczego nasz kraj nie oferuje OBOWIĄZKOWEGO kursu na temat rozwoju
      dziecka i technik wychowawczych???????
    • matthiew Porażka to rodzice, nauczyciele nie są bez winy 29.10.09, 08:27
      Ten 7-mio latek już sprawiał kłopoty w przedszkolu, wynika z tego
      artykułu. I to tam wina leżała bardziej po stronie nauczycieli,
      rodzice zamietli problem pod dywan, nie widząc problemów
      emocjonalnych syna. Teraz nauczyciele maja problem, bo rodzice mają
      pretensje już do wszystkich oprócz siebie. Dziecko najwyraźniej jest
      bardzo inteligentne, ale brakuje mu poczucia bezpieczeństwa
      (podstawowych zasad co wolno a co nie) i umiejętnosci społecznych.
      Chłopczyk z tym problemem sam sobie nie poradzi. Bez wsparcia
      bliskich, którym coraz trudniej będzie wyznaczyć granice
      postęowania, raczej ma małe szanse aby wyrosnąć na wartościowego
      człowieka. Rodzice tutaj juz ponieśli swoją wielka porażkę
      pedagogiczną- i brną dalej. Swoja drogą telewizor mógłby zniknąć z
      domu na dłuższy czas to może dziecko zacznie się czymkolwiek
      interesować.
    • Gość: x 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 08:27
      Przyczyną tego stanu rzeczy jest feminizacja szkolnictwa. W Szkole
      podstawowej nauczają prawie wyłącznie kobiety, nie posiadają one
      jakiegokolwiek autorytetu wśród uczniów. A potem wychodzą takie rzeczy
      jak nasyłanie policji na 7 letnie dziecko. żenada
    • everettdasherbreed Jest sposób: 29.10.09, 08:34
      Sąd powinien nakazać indywidualne nauczanie (z użyciem pały także), za które rodzice winni płacić np. 5000 zł miesięcznie (koszty konwojowania, pracy strażników, opieki lekarskiej i psychiatrycznej).
      • Gość: de_ent Re: Jest sposób: IP: *.toya.net.pl 29.10.09, 08:44
        Tak a w razie konieczności odstrzału przysłać rachunek za nabój,
        faszyści tak robili a ty sie trochę za późno urodziłeś, bo na kapo w
        auschwitz to byś się nadawał jak nikt
        • everettdasherbreed Re: Jest sposób: 29.10.09, 09:44
          Twarde wychowanie występowało zawsze i występować będzie we wszystkich systemach.
          Gdy gnojek pójdzie do roboty, zostanie nieźle przeczołgany np. w Biedronce.
          Gdy gnojek pójdzie do bandy i zafika szefowi, to pierwszą lekką karą będzie przestrzelenie łydki z zakazem udawania się do lekarza, pod groźbą przestrzelenia kolana.
          • Gość: maja Mam nadzieje, ze nigdy nie bedziesz mial dzieci. IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.09, 14:18
            Bo jak sie Tobie jakies przytrafia, to skoncza jako narkomani/alkoholicy,
            niekoniecznie pod mostem. Jakos przeciez trzeba podreperowac sobie zdeptane
            przez tatusia poczucie wlasnej wartosci.

            Poza tym bicie kogos, kto jest o polowe mniejszy od Ciebie i wazy tak mniej
            wiecej 1/4 tego, co Ty to po prostu znecanie sie.

            Czy jak taki mlody byczek, ktorego jego rodzice tlukli zapyskuje ci na ulicy to
            tez mu przylozysz, czy sie wystraszysz?

      • mikewodzowski ja jestem za 29.10.09, 09:01
        Skoro rodzice tak wychowują dziecko ze nie potrafi ono funkcjonować w
        społeczeństwie to nich się sami z nim meczą.
        Sprawa wyglądałaby inaczej gdyby rodzice dostrzegli swoją winę i chcieli dziecko
        naprostować (czytaj:leczyć). Oni wychowują kalekę, to jest smutne bo dziecko nie
        jest niczemu winne.
        Jednak rodzice stają okoniem i twierdzą ze wszystkiemu winna szkoła; gdzie tu
        miejsce na dyskusję? Niech zabiorą dziecko ze szkol skoro jest taka zła.
        • everettdasherbreed Re: ja jestem za 29.10.09, 09:41
          Toteż mówię: niech dziecko będzie nauczane i wychowywane indywidualnie a rodzice niech za to płacą.
        • Gość: maja Re: ja jestem za IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.09, 14:30
          Moim zdaniem to dziecko jest po prostu lekko uposledzone, tzn on nie jest w
          stanie sam nauczyc sie regul rzadzacych spoleczenstwem.

          (Sama mialam niedawno do czynienia z dzieckiem(2lata), ktore potrafilo powtorzyc
          wszystko, w kilku jezykach, ale kompletnie nie rozumialo polecen w stylu "prosze
          usiadz", "chodz tu" itd. Tatus pali trawe, papierosy i chleje, wiec
          przypuszczam, ze to jego wina, ale oboje rodzice twierdza, ze dzieciakowi nic
          nie brakuje. Jaaaasne.)

          Inne dzieci widza, ze on jest dziwny, dletego mu dokuczaja. Gdyby byl takim
          lobuzem, to szybko by znalazl jakiegos kumpla/i z menelskiej rodziny.

          Fakt- rodzice wychowuja kaleke, ale oni go takim nie zrobili, sami potrzebuja
          pomocy.
    • Gość: bennon 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.adsl.highway.telekom.at 29.10.09, 08:37
      Urodzic zwierzatko to nie zadna sztuka,ale teraz z tego potworka
      zrobic czlowieka,to sztuka zwiazana z ciezka praca.Rodzicow tego
      polglowka napewno na to nie stac, poniewaz oni wine zrzucaja na
      innych,nie dopuszczajac nawet misli, ze sami sa winni a z drugej
      strony odpowiedzialnni za bachora.
    • Gość: fear_of_god Dziennikarze? IP: 194.114.62.* 29.10.09, 08:38
      Dyrektor leskiej podstawówki nazywa się HAFEK nie Haftek, ignoranci.
    • mikewodzowski Wina rodziców na 100%. 29.10.09, 08:40
      Siedmiolatek ktorego idolem jest Ferdek Kiepski ... no comments

      Ale łatwiej zrzucić na szkolę. Teraz klasa jest terroryzowana przez jedno
      dziecko, nie można powadzić normalnie lekcji. Nauczyciel poświęca czas na
      szarpanie się z nicponiem zamiast powadzić grupę ... Trzeba te rodzinkę na
      badania wysłać.
    • Gość: Aśka 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 08:41
      7 czy 12 lat ?? Najpierw napisane jest, że 7 lat, później, że 12
      lat, później znów, że 7 !! Nowińska - Zgurska czy Nowińska -
      Zgórska ?? Może jakaś decyzja autora ?? :-)) A propos, bezstresowe
      wychowanie nie zawsze przynosi dobre rezultaty. Nie mówię,że
      popieram bicie ale zdrowy klaps jeszcze nikomu nie zaszkodził. Potem
      takie mamuśki bezstresowo chowanych dzieci będą chodzić z podbitymi
      oczami ale będą szczęśliwe, bo... przecież nie popełnili żadnych
      błędów, to społeczeństwo się wypaczyło...
    • Gość: de_ent Pedagogika to skomplikowana nauka IP: *.toya.net.pl 29.10.09, 08:41
      Dlatego nauczyciele nie mają o niej pojęcia jak widać, lepiej
      wyrzucić dzieciaka i zająć się typowymi dziećmi. Czyli w skrócie
      skoro szkoła nie umie się zająć takim dzieckiem tylko takimi które
      same sobą potrafia się zająć to Na co nam taka szkoła?
      • Gość: angrusz1 Re: Pedagogika to skomplikowana nauka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 08:48

        Do : de_enta .

        Ty głupcze.
        Szkoła ma się zajmować typowymi uczniami, bo ma uczyć, sprawnie
        uczyć .
        Ma , dostaje tylko tyle kasy od państwa .
        A przypadkami wyjątkowymi mają się zająć inni i od tego są i za to
        kasę biorą .
        Nauczyciel na lekcji nie jest ani wszechmocny , ani cudotwórca .
        Ma całą klasę , którą musi się zająć i te normalne, normalnie
        zachowujące się dzieci uczyć i próbować nauczyć czegoś .
        Dla odchyłów są inne szkoły .
        • Gość: lajla Re: Pedagogika to skomplikowana nauka IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 08:53
          angrusz1 sam jesteś głupcem i to pewnie głupcem nauczycielem :O żenujące :O
          • Gość: Robercik Re: Pedagogika to skomplikowana nauka IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 09:45
            A jednak jakie prawdziwe.
          • Gość: gość Re: Pedagogika to skomplikowana nauka IP: *.chello.pl 29.10.09, 10:17
            > angrusz1 sam jesteś głupcem i to pewnie głupcem nauczycielem :O żenujące :O

            Nie chcę Cię martwić, ale angriusz ma rację, dla dzieciaków z ADHD i innymi
            zaburzeniami opracowywane są specjalne plany wychowania indywidualnego.
            W dodatku rodzica dzieciaka nie przedstawili diagnozy z poradni
            psychologiczno-pedagogicznej więc szkoła miała pełne prawo traktować go na równi
            z innymi uczniami bez zaburzeń.
            P.S.
            większość z dzisiejszych ADHDowców, dysgrafów, kalkulików itp. to zwyczajne
            lenie, którym nie chciało się uczyć.
    • Gość: Elf Nie umie żyć między ludźmi... IP: 194.50.110.* 29.10.09, 08:44
      To trzeba go odseparować...
    • Gość: gosc ciekawe kiedy weźmie sie za rodziców??? IP: 213.25.33.* 29.10.09, 08:53
      Rośnie kolejny potencjalny zwyrodnialec, który będzie tylko umiał krzywdzić
      innych ludzi. Najpierw zajmie się własnymi rodzicami- mamę do wersalki,
      tatusia do szafy. Niech żyje bezstresowe wychowywanie dzieci.
    • Gość: tatuś 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.09, 08:56
      mam dwie córki w wieku szkolnym. w każdej szkole trafia się mały
      terrorysta ( nie wiem jak jest naprawdę w opisywanym przypadku).
      Mały terrorysta może wszystko, jeść na lekcji, rzucać nożyczkami, być
      agresywnym... Oczywiście rodzice ( z jednym wyjątkiem) winią za
      wszystko szkołę.
      Nie widząc nic złego w zachowaniu swojego pupila. Co ciekawe, im wyższe
      mniemanie o sobie (rodziców), tym zachowania terrorysty bardziej
      odbiegają od normy.
    • katarzyna8301 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny 29.10.09, 08:56
      Wina leży wyłącznie po stronie rodziców!!!!!Aż strach pomyśleć co z
      takiego wyrośnie, tacy później mordują swoich rodziców...i dobrze
      im...skoro popełniają tak rażące błędy wychowawcze to wcale ich nie
      żałuję.
      Jedynym plusem tego wszystkiego jest prawidłowa reakcja szkoły.
    • Gość: pi Re: 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.lanet.net.pl 29.10.09, 08:57
      mysle, ze polskie szkolnictwo nie jest przygotowane na przyjecie
      dzieci z roznego rodzaju problemami. Tu od poczatku przyszyto
      dzieciakowi latke, skoro nawet byl problem z utworzeniem klasy z tym
      dzieckiem. A dziecko w wieku lat 7 swietnie wyczuwa, ze nie jest
      akceptowane, nauczyciele, wiedzac, ze to uczen problematyczny
      zapewne tez nie sa pozytywnie nastawieni, a takie rzeczy sie
      wyczuwa. On sie dostosowuje do oczekiwan, jesli wszyscy chca w nim
      widziec 'potwora', to wlasnie tak sie zachowuje.
      Dlaczego, skoro bardzo szybko wykonuje zadania i polecenia
      nauczyciela, a potem sie nudzi, nikt nie wpadl na pomysl, by zlecac
      mu dodatkowe zadania?! 7letnie dziecko, ktoremu nikt sensownie nie
      zagospodaruje czasu z nudow zaczyna rozrabiac i tyle.
      Mysle, ze trzeba pomoc rodzicom, nauczyc ich, jak zaradzic sytuacji,
      zlecic dziecku regularne wizyty w poradni psychologiczno-
      pedagogicznej. Ten dzieciak nie jest z gruntu zly, nie ma z gruntu
      zlych dzieci. Tylko trzeba takim 'zdolnym nadpobudliwcom' ciekawie i
      intensywnie organizowac czas. A nie z gory spisywac na straty i
      wypisywac na forum, ze za pare lat wyrosnie z niego maly przestepca.
      • Gość: lol Re: 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: 87.239.192.* 29.10.09, 11:05
        Bzdura, dziecko jest genetycznie spapane i na lepszego nie wyrośnie. Ponieważ ma
        geny rodziców to oni go na lepszego sami nie wychowają.
    • Gość: marcin 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 08:58
      wspolczuje dziecku i rodzicom nie jestem psychiatra ale z opisu wynika ze
      chłopak ma ADHD. duzo pracy przed wami
    • kazimierz35 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny 29.10.09, 08:59
      odnoszę wrażenie, że rodzice stwarzają największy problem dla szkoły.Dziecko tylko powiela ich zachowania, jeśli rodzice będą lekceważąco odnosić się do nauczyciela to on na zwróconą uwagę usłyszy odpowiedź "ble,ble' i tym podobne
      • bellinetta Re: 7-latek do sądu bo jest niegrzeczny 29.10.09, 09:06
        Wychowali chuligana , żeby nie nauczyli go szacunku dla dorosłych....
        Jak tak dluzej bedzie, to ten brak szacunku obruci sie przeciwko im i synalek im
        wazonem w łeb przywali :)
        Co za rodzice fatalni.
    • Gość: adhd ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:01
      Dziecko ma ewidentnie ADHD. To widac na pierwszy rzut oka i dziwię się ze nikt
      nie chce mu pomóc. Obie strony - i rodzice i nauczyciele - zachoują się w tej
      sprawie SKANDALICZNIE. Nie reagowanie i nie leczenie dziecka może doprowadzić
      do tragedii, z drugiej strony bicie go i znęcanie się może trwale uszkodzić
      psychikę dziecka i doprowadzić do tego iż zamknie sie w sobie ze swoimi
      problemami i bedzie bombą zegarowa - za iles tam lat wybuchnie np. jako
      seryjny morderca i wtedy bedzie tragedia. Ale oczywiscie polowa internautow
      powie ze nie ma czegos takiego jak adhd, ze pas i inne takie blebleble
      prymitywno-ludycznych idiotów!
      • Gość: starej daty Re: ADHD IP: *.chello.pl 29.10.09, 09:16
        Jest zasadnicza różnica między ADHD a efektem braku wychowania i wymagań wobec
        dziecka. Każde olewactwo rodziców i rozpasanie gó...arzerii od paru ładnych lat
        tłumaczy się ADHD, więc może w ogóle polikwidujmy szkoły, bo po kiego stresować
        chamskich leni, przepraszam najmocniej, biednych i nieszczęśliwych ADHD-ków z
        dysfunkcjami maści wszelkiej? Od razu dać prezesurę z wysoką pensją, żeby nam
        bomby zegarowe nie rosły czasem... Albo tylko wysoką pensję, bo jeszcze się
        zestresuje stanowiskiem...
        • Gość: adhd Re: ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:39
          Wlasnie, jest róznica miedzy brakiem wychowania a ADHD, której najwyraźniej nie
          widzisz. W tym wypadku akurat na pierwszy rzut oka widac dośc klasyczne objawy
          adhd. Dzieci z tym syndromem (w przeciwienstwie do chuliganow przewodzących
          "stadem") przeważnie sa ofiarami ktorych nikt nie lubi - ani nauczyciele, ani
          koledzy, ani inni rodzice, ani tez glupi internauci- bo wszyscy widza tylko
          klopot do zamiecenia pod dywan.
        • Gość: adhd Re: ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:42
          I jeszcze jedno - akurat osoby które mają adhd cechuje wysoka inteligencja i
          wrażliwość więc akurat jeśli im się zapewni w dziecinstwie pomoc to wlasnie
          wyrastaja na jednostki ponadprzecietne - to a propos tej prezesury.
          • mikewodzowski Dodam ze istnieją różne odmiany ADHD. 29.10.09, 09:53
            Zawsze istniały, tylko kiedyś nie umiano odróżnić złego wychowania od adhd.
            Moze to być nadpobudliwość ruchowa, może być nieumiejętność skupienia się ...
            Myślę ze inteligencja nie ma nic do tego.
            • Gość: Alfa Pewnie IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 09:58
              Pewnie.
              ADHD bezpaskowe,
              ADHD mającychwdupieswojedziecko,
              ADHD bezstresowowychowacze,
              ADHD
              niemającychczasudlaswojegodzieckastarychmającychpretensjędocałegoświatatylkoniedosiebie.

              Dużo by wymieniać.
              • mikewodzowski od razu widać ze ekspert 29.10.09, 10:05
                Ty widac posiadsz
                ADHD kompulsywnewalniewklawiaturębezsensuniewiedzącoczympiszę
                :)
                • Gość: alfa Re: od razu widać ze ekspert IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 10:11
                  Nie to co wymieniłeś to nie adhd tylko odmiana dysleksji.
                  W którą osobiście tęż nie wierze jak w 99% psychologicznego bełkotu. No ale w
                  końcu wy psycholodzy musicie z czegoś żyć prawda? A wciskanie głupot zawsze się
                  opłacało.
                  • Gość: 373 Re: od razu widać ze ekspert IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 10:15
                    my nie wierzymy w twój bełkot :O
                  • mikewodzowski To nie kwestia wiary. 29.10.09, 10:17
                    Radziłbym poczytać o ADHD a potem się wypowiedzieć.
                    To ze dziecko to ma nie oznacza ze się źle zachowuje, tylko inaczej postrzega
                    świat. Znam wiele osób dorosłych którzy mają nieleczone nigdy adhd i to widać.
                    Sa na przykład wiecznie zakręceni, nie mogą niczego znaleźć, ciągle coś gubią.
                    Mają sto pomysłów na minutę itp.
                    Jak takie dziecko ma się skupić w szkole?
                    To jest zawsze dla dobra "pacjenta".

                    Ale jak śpiewał Kazik: Siłą możesz mi zabrać wiele
                    Ale siłą nie możesz mi niczego dać.

                    Jak ktoś nie chce, to nie :)
                    • Gość: Alfa Re: To nie kwestia wiary. IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 10:20
                      Psychologiczne brednie są jak religia. To wszystko jest kwestią wiary i tego
                      jaki frajer uwierzy w twoją psychologiczną/religijną śpiewkę i zechce za to
                      zapłacić.
                      • mikewodzowski Masz darmową poradę, nie musisz płacić. 29.10.09, 10:35
                        Zapieraj się dalej. Zamknij oczy a świat zniknie :)
                        • agatsu Re: Masz darmową poradę, nie musisz płacić. 29.10.09, 15:51
                          Odpusc sobie, toz to troll.
                    • Gość: rodzic Re: To nie kwestia wiary. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 11:25
                      jeśli prawdą jest to, co piszesz, że to dzici, którym trudno się
                      skoncentrować, to moż ejednak gromadzić je w odrębnych klasach? może
                      między soba potrafią się porozumieć, dzieci bez tych trudności będą
                      się spokojnie uczyły
                      • mikewodzowski Re: To nie kwestia wiary. 29.10.09, 11:45
                        Nie. Nie muszą być osobno.
                        To raczej zadnie dla rodziców w domu żeby przypilnować dziecko przy odrabianiu
                        lekcji itp.
                        Zależy tez w jaki stopniu występuje ten brak koncentracji.
                        Są tez leki na takie schorzenie jeżeli dziecko na prawdę ma problemy ze skupieniem.
                        Jenak to musi rozpoznać i przepisać psychiatra.
                        Odgradzanie takich dzieci (gromadzenie w innych klasach) jest dla nich
                        szkodliwe, czyją się inne, napiętnowane.
                        A to trzeba leczyć, czym prędzej tym lepiej.
                        www.adhd.info.pl/index.php?page=zrozumiec/nazwa.php
                  • angrusz1 No własnie , do Alfa 29.10.09, 10:33
                    Alfa piszesz

                    :"Nie to co wymieniłeś to nie adhd tylko odmiana dysleksji.
                    W którą osobiście tęż nie wierze jak w 99% psychologicznego bełkotu.
                    No ale w
                    końcu wy psycholodzy musicie z czegoś żyć prawda? A wciskanie głupot
                    zawsze się
                    opłacało "

                    Gdybym miał zaufanie to tych speców , to bym siedział cicho .
                    Ale ja nie mam do nich zaufania .
                    I dlatego mówię , i to nie tylko cicho , delikatnie , ale głośno
                    swoje zdanie ,co sądzę o tej sprawie .
                    Bo to jest także moje życie, moja praca, mój komfort pracy, no i
                    moje zdrowie .

                    Mam podobne zdanie o tych wszystkich , prawie wszystkich ,
                    psychologach , pedagogach i innych specach od ADHD, dysleksji itp ,
                    co Alfa .
                    • Gość: adhd Re: No własnie , do Alfa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 10:41
                      to sobie miej a ja mam twoje zdanie w dupie
                      • Gość: Alfa Re: No własnie , do Alfa IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 12:43
                        Podobnie jak my twoje i...?
                  • Gość: adhd Re: od razu widać ze ekspert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 10:38
                    adhd zajmują się psychiatrzy a nie psychologowie ignorancie
                    • Gość: Alfa Re: od razu widać ze ekspert IP: *.globalconnect.pl 29.10.09, 12:43
                      To nie mój problem z kim musisz się zadawać i komu płacić.
      • Gość: Robert Re: ADHD IP: *.acn.waw.pl 29.10.09, 09:23
        To mi nie wygląda na ADHD,ponieważ dziecko umie się skupić na tym co
        robię.Podejrzewam bardziej zespół Aspergera.
        Co by to nie było, masz rację co do tego że ludzie nie widzą takich chorób(choć
        nie ukrywam coraz częściej jest to wymówka,ludzi zdrowych).
        Zastanawiam się kto jest bardziej chory,te dziecko, czy Ci co piszą tutaj
        komentarze.
        Zrzucić ze skały, wykastrować rodziców, wpierd...,w dyby i do lochu.
        To od wielu z was bije agresja i was powinno się leczyć.
        Pozdrawiam lekarz zdrowia psychicznego.
      • animation_life Re: ADHD 29.10.09, 09:27
        Gość portalu: adhd napisał(a):

        > Dziecko ma ewidentnie ADHD.

        Jak ja chodziłam do szkoły, to nie było tylu wymówek. Teraz dzieci mają ADHD
        albo dysleksję albo jeszcze jakieś inne dys.... Jak ja chodziłam do szkoły to po
        prostu był matoł i tyle. I musiał siedzieć trzy razy więcej w książkach żeby
        dogonić inne dzieci.
        • Gość: Robert Re: ADHD IP: *.acn.waw.pl 29.10.09, 09:36
          Animation i tu się mylisz.W artykule jest napisane że dziecko kończy wszystko
          przed czasem,a później się nudzi.Jest po prostu inteligentniejsze od innych,a
          nauczyciel który kupił sobie magistra nie umie dać sobie z nim rady, skoro jest
          głupszy, tylko umiał się przystosować do środowiska ,czyli cwaniactwo itp.
          rzeczy w których dominuje nasz kraj.Jescze raz link dla
          nauczyciela,szkoły,rodziców , pedagoga i psychologa szkolnego.
          akson.org/x.pro/ModArticles/ShowArticle/355/
        • Gość: lajla Re: ADHD IP: *.zamosc.mm.pl 29.10.09, 09:38
          jak ja chodziłam do szkoły to byly tylko olówki a teraz co to sie porobiło
          wszyscy kolorowe mazaki maja :O
          • everettdasherbreed Re: ADHD 29.10.09, 09:48
            Gdy dziecko chce coś napisać lub narysować, musi podjąć decyzję, którym kolorem i którą grubością pisaka to zrobić. Stąd te stresy.
      • Gość: Jonek Re: ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:32
        To wcale nie takie oczywiste. Znam rodzine, która uważała że ich dziecko ma ADHD
        i żądali od całego otoczenia szczególnego traktowania. Ostatecznie pod groźbą
        wylania dziecka ze szkoły poszli do poradni i lekarze ewidentnie stwierdzili, że
        to nie ADHD tylko złe wychowanie. Dzieciak w domu dostawał wszystko co chciał i
        potem taką roszczeniowa postawę przenosił na podwórko i do szkoły. Rodzice nie
        zgodzili się z tym wynikiem i poszli do drugiej poradni. Wynik identyczny z
        pierwszym. Bardzo łatwo zrzucić winę na chorobę oddalając od siebie winę za złe
        wychowanie ale to nie załatwia sprawy.
        • Gość: Robert Re: ADHD IP: *.acn.waw.pl 29.10.09, 09:39
          Jonek,ale to skrajność,jak napisałem wcześniej,niektórzy to wykorzystują,ale nie
          zawsze tak jest.
          • Gość: adhd Re: ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:53
            Dobrze ze na tym forum wsrod stada debili (bo jak inaczej nazwac kretynow ktorzy
            sugeruja aby "odstrzelic bahora" it.) pojawiają sie takie rozsadne glosy jak panski.
            Ja nie wiem czy to jest na pewno adhd, lekarzem nie jestem, ale zetknalem sie z
            adhd (zdiagnozowanym). Wiem też oczywiście że zdarza sie nadużywanie adhd czy
            dysleksji i innych schorzeń dla tłumaczenia chamstwa czy nieuctwa. Tylko że to
            jeszcze nie jest podstawa jak tu niektórzy wypisują żeby wogóle uznać że takiego
            problemu nie ma. A pan słusznie zwrócil uwage na problem prymitywnych
            nauczycieli którzy zrobia wszystko zeby nie miec problemu. Wiec zlamia komus
            zycie. Z pktu widzenia takiego prymitywa-nauczyciela najlepsze jest zeby "klasa
            rozwiazala problem" - tzn. koledzy gnębią dziecko.
            W tym wypadku wlasnie na pierwszy rzut oka widac ze problem jest i ze nie jest
            to zle wychowanie, bo dzieciak jest bystry tyle ze nie radzi sobie z kontaktem z
            innymi a inni - zarowno dorosli jak i dzieci go gnębia bo latwiej jest gnebic
            (wywalic ze szkoly albo zrobić "kocówę") niż pomóc.
            A dzieciak może byc inteligentniejszy od tych przystosowanych. Ale liczy sie
            stado. A kto do stada nie pasuje - tego zaj....
            • Gość: Jonek Re: ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:59
              Chwalisz postawę ludzi zrównoważonych a sam zniżasz się porównywania nauczycieli
              z debilami. A skąd wiesz czy to dziecko jest chore. Rodzice wyniki badań u
              specjalisty trzymają w tajemnicy. Więc skąd nauczyciele (czy jak to napisałeś
              debile) mają wiedzieć w czym problem?
              • Gość: adhd Re: ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 10:43
                Doczytaj kogo nazwalem debilami - tych co pisza ze adhd nie istnieje a dzieciaka
                nalezy "odstrzelic" - jezeli ty uwazasz tych osobnikow za debili to wspolczuje,
                a jesli nie wierzysz ze takie sa wypowiedzi na tym forum to sobie doczytaj
            • Gość: Jonek Re: ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 10:02
              Jeszcze jedno. Żadna choroba nie tłumaczy wulgarnego odzywania się ucznia do
              nauczyciela (o przepraszam ty uważasz nauczyciel=debil). Przeczytaj w artykule o
              odzywkach wobec nauczycieli. To nie wygląda na chorobę a raczej na złe
              wychowanie lub co gorsza brak wychowania i efekt całodziennego wysiadywania
              przed TV.
              • Gość: adhd Re: ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 10:48
                a co ty wiesz o adhd, "zadna choroba nie usprawieldliwia" - to wlasnie przyklad
                ludyczno-prymitywnego podejscia: "chora to jest babcia jeczaca albo chlopczyk
                kaszlacy" - dla was "psychiczni" to tacy co sa w kaftanach bezpieczenstwa, nawet
                nie potraficie psychologa od psychiatry odroznic juz nie mowiac ze masz problem
                z czytaniem bo kogo innego nazwalem debilem ale jak dla ciebie debilem nie jest
                ktos kto 7latka z problemem psychicznym chce zabijac to znaczy ze jestes wart
                tyle co ten debil i nazistowscy oprawcy eksterminujacy pacjentow szpitali
                psychiatrycznych - to twoi idole tak?
                • Gość: Jonek Re: ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 12:02
                  Mam w rodzinie kuzyna chorego na ADHD.
            • mikewodzowski Nawet bym się zgodził, ale ... 29.10.09, 10:03
              co do prymitywa-nauczyciela się nie zgodzę.
              Nie wiem jak jest, może rzeczywiście nauczyciel się nie nadaje, ale wiem ze
              nauczyciele nie mają środków by postępować z takimi dziećmi jak M. Mają plan do
              wykonania. W klasach jest dużo dzieci, tak dużo ze jest tez więcej klas i trzeba
              chodzić w systemie zmianowym do szkoły. Ale to dygresja była, bo sytuacje są różne.
              Ja bym na nauczyciela nie zwalał winy, często chce ale nie może.
              W tym wypadku nauczyciel musi zapanować nad stadem i przeprowadzić program który
              jest coraz bardziej obszerny. To system trzeba zmienić, przecież cierpią na tym
              wszyscy.
          • Gość: Jonek Re: ADHD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 09:56
            Wiem, że nie zawsze. Tylko w artykule jest wzmianka o tym, że dziecko było już
            badane przez specjalistów a wyniki są trzymane przez rodziców w tajemnicy.
            Nauczyciele nie są idiotami, gdy będą znali przyczynę problemów to pomogą. Ale
            skąd mają wiedzieć co to za choroba i czy faktycznie dziecko cierpi na jakąś
            przypadłość inna niż złe wychowanie wyniesione z domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka