Gość: rea
IP: 83.1.119.*
09.05.10, 12:44
Boję się Jarosława Kaczyńskiego z jego nacjonalistycznymi poglądami,zwyczajnie boję. Od skrajnego nacjonalizmu do faszyzmu linia jest cienka i łatwo ją przekroczyć. Boję się,że przy Jego pomocy nasze państwo już zupełnie ulegnie dyktatowi Watykanu. Boję się państwa, gdzie prawym Polakiem będzie tylko katolik-patriota, dla którego patriotyzm będzie równoznaczny z katolicyzmem.Boję się Polski dbającej o to, by wszystkim żyło się lepiej, pod warunkiem,że noszą habit lub sutannę. I boję się,że Jarosław jako prezydent podpali Polskę i Polska nie tylko przestanie mieć szanse na marzenia, ale znowu stanie się zarzewiem konfliktów zewnętrznych i wewnętrznych.
W ogóle boję się prezydenta związanego z jakąkolwiek partią, tak więc również Bronisław Komorowski napawa mnie lękiem, bo prezydent i rząd z jednej opcji nie rokuje najlepiej.