Dodaj do ulubionych

kmdr_rohan kontra Polak

IP: *.rzeszow.vectranet.pl 13.01.11, 19:51
Tu jest dla was klepisko na którym okładajcie się cepami.
Obserwuj wątek
    • kmdr_rohan Re: kmdr_rohan kontra Polak 13.01.11, 20:10
      A dzięki, dzięki, normalnie jestem pod wrażeniem. :)
      • wadwzr Re: kmdr_rohan kontra Polak 13.01.11, 20:24
        Jak czytam (z zazdrością) to masz już jakiś Fan Klub :) Gratuluję ;)
        • jakmutam Re: kmdr_rohan kontra Polak 13.01.11, 20:33
          A ty, komandor to tym cepem wolisz z dołu czy z góry ? Chociaż może lepsza byłaby walka w kisielu ? :)
          • kmdr_rohan Re: kmdr_rohan kontra Polak 13.01.11, 20:35
            Lubię kisiel. Najbardziej morelowy. A technika walenia - z półobrotu :)
        • kmdr_rohan Re: kmdr_rohan kontra Polak 13.01.11, 20:34
          Widzisz, dzisiaj akurat mam zajęcia przy komputerze (porzadkuję dyski, usuwam śmieci), więc aby sie nie zanudzić, próbowałem wyciągnąć z jednego człowieka informację, czym mu właściwie zawiniłem? Jak widać jedyne co ma mi do zarzucenia - to znaleziony po kilku godzinach poszukiwania - dowcip, który mu się nie spodobał i z którego wywiódł błędne wnioski. Poza tym, człowiek ten cały czas walczy ze swoim wyobrażeniem na mój temat i strasznie go to podnieca. Byłem ciekaw, jak długo wytrzyma? Do tej pory bawił mnie przy nudnych zajęciach, zobaczymy, co napisze jutro?
          • Gość: gut Re: kmdr_rohan kontra Polak IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.01.11, 10:51
            A co on może napisać.
            Pisząc tak nie ma prawa używać nicku Polak, niech nas nie obraża.
            • jael53 Re: kmdr_rohan kontra Polak 14.01.11, 11:13
              Proszę, nie przesadzaj; kogo może obrażać rozkład statystyczny? Chyba nie proponujesz idealizacji własnej grupy etnicznej czy kulturowej - więc pozostaje przyjąć, że każda z nich ma swoją pulę "pięknych umysłów". Takie prawo przyrody.
            • Gość: hihot historii Re: kmdr_rohan kontra Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 12:05
              obrazić bolszewika?
              no , no jeszcze takiego sposobu nikt nie wymyslił...... cociażby to był bolszewik szko
              ja, ja gut, gut ,kaput....
              • jael53 Re: kmdr_rohan kontra Polak 14.01.11, 12:11
                Do tej grupy też się stosują prawa statystyki.

                Do zrozumienia zaś Twojego "poczucia humoru" nie roszczę sobie pretensji.
          • jakmutam Re: kmdr_rohan kontra Polak 14.01.11, 11:38
            kmdr_rohan napisał:

            > Widzisz, dzisiaj akurat mam zajęcia przy komputerze (porzadkuję dyski, usuwam ś
            > mieci), więc aby sie nie zanudzić, próbowałem wyciągnąć z jednego człowieka inf
            > ormację, czym mu właściwie zawiniłem? Jak widać jedyne co ma mi do zarzucenia -
            > to znaleziony po kilku godzinach poszukiwania - dowcip, który mu się nie spodo
            > bał i z którego wywiódł błędne wnioski. Poza tym, człowiek ten cały czas walczy
            > ze swoim wyobrażeniem na mój temat i strasznie go to podnieca. Byłem ciekaw, j
            > ak długo wytrzyma? Do tej pory bawił mnie przy nudnych zajęciach, zobaczymy, co
            > napisze jutro?
            Napoleon mówił ( i jest to ulubione motto Arcyprezesa) że wielkość człowieka mierzy się ilością jego wrogów. Jesteś na dobrej drodze rohan.
            • kmdr_rohan Re: kmdr_rohan kontra Polak 14.01.11, 11:53
              Ależ nie pisz, prosze, takich rzeczy, bo nasiąknę dumą jak parasol Edisona. ;)
              (i trzeba będzie mnie suszyć)
              • Gość: mata_kari Re: kmdr_rohan kontra Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 13:25
                "Na każdego przyjdzie jego kolej" jak mawiała robot Ewa z "Aletnatyw". Każdy, kto się udziela na forum dorobi się w pewnym momencie "fanów":-)))))
                Genralnie ludzie wkurzający się na forum dzielą się na tych, którzy piszą o temacie wątku i tych, którzy piszą o innych uczestnikach forum. Mój ulubiony podgatunek to ci, którzy śledzą tylko wpisy swoich "wrogów". Ja też mam takiego "cipusia":-)))))))))))))))))))))))
                • jael53 Re: kmdr_rohan kontra Polak 14.01.11, 13:29
                  Pewnie chroniczny niskociśnieniowiec. Szkoda mu na kawę (może w Costa za drogo?), szkoda na cofedon... a tu za fri sobie podniesie ciśnionko.
                  Osobiście wolę kawę :-).
                  • kmdr_rohan Re: kmdr_rohan kontra Polak 14.01.11, 13:37
                    A, jesli można spytać, póbowałaś Yerba Mate? Staram się poznać opinie na temat tego ziela, bo na forach poswięconych tematowi - głównie pochwały, a mnie to "cóś" po jednokrotnym spróbowaniu - smakowało jak mokry tytoń (pomojając temat, że serducho chciało wyjść na długi, samotny spacer)...
                    • Gość: mata_kari Re: kmdr_rohan kontra Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 13:40
                      :-)))))))))))))))) A miało być tak agresywnie i wrogo na tym wątku:-)))))))))))))))))))))))))))))))
                      • Gość: mata_kari ziele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 13:42
                        A Rohan powinien palić "ziele fajkowe" z Gandalfem:-)))
                        • jael53 Re: ziele 14.01.11, 13:48
                          YM smakuje czasem jak, pardon, mieszanka stęchłego tytoniu z wiórami pilśniowymi. Kopnąć zaś potrafi naprawdę solidnie. Gdyby nie to ohydztwo w gębie... bo tez zatęchły smaczek utrzymuje się dość długo.
                          Mata - jak agresywnie? Komandor jest dobrym szermierzem - no ale jak się kto przeciwko szpadzie ze sztachetą zasadza, to trudno walczyć elegancko. Tego i sam Mark Rakita (choć on w broni inszej był wielki galant) by nie dokonał.
                          • Gość: mata_kari Re: ziele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 13:52
                            Dostałam ataku śmiechu, kiedy Rohan zapytał o YM bo miało być pole do kłótni z Polakiem a jest miło:-)I dobrze:-)
                          • mal49 Re: ziele 14.01.11, 15:18
                            jael53:

                            > YM smakuje czasem jak, pardon, mieszanka stęchłego tytoniu z wiórami pilśniowym
                            > i. Kopnąć zaś potrafi naprawdę solidnie.

                            Lepszy Ulung z cytryną.
                            Komandor wszelako preferuje kawkę.
                            Należy mu polecić tę [podobno] najdroższą, czyli kopi luwak. Nie kosztowałam, bo sposób na jej cudowny aromat i smak jest dla mnie nie do przyjęcia :)
                            • kmdr_rohan Re: ziele 14.01.11, 15:33
                              Nie, nie, to nie ja preferuję kawkę. O tej, którą wymieniłaś, słyszałem i powiem, że chętnie bym jej spróbował. Ja tam chłop po wojsku (po tym co trwało dwa lata, nie po ochronce dla zniewieściałych wymoczków), byle co mnie nie wzruszy. :)
                              Ale narazie pijam np. Złotego Yunanna (bo kto pija Junana, ma piękne kolana ;)). Albo Earl Greya czarnego, albo Gunpowder. Byle dużo liści, czyli glonu, jak mawia moja małżonka. :)
                        • kmdr_rohan Re: ziele 14.01.11, 13:51
                          Z nim - zawsze, choć zapewne nieco mąciłby radość spotkania fakt - że ja nigdy nie paliłem :)
                          Ale czego się nie robi dla takiego spotkania!
                          • jael53 Re: ziele 14.01.11, 14:00
                            :-) odrobina purnonsensu na codzień. Zwłaszcza na taką zejściową pogodę.
                            • Gość: mata_kari Re: ziele z Gandalfem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 14:44
                              Otóż to. A co do palenia z Gandalfem, to ty mógłbyś, Rohan, zapalić sobie ognisko.Ty byś palił ognisko a Gandalf ziele i każdy byłby zadowolony.
                              Podsyłam sprawdzony poprawiacz humoru. Życzę miłego dnia:-)
                              www.youtube.com/watch?v=LMnrFiG8FRo
                              • jakmutam Re: ziele z Gandalfem 14.01.11, 14:52
                                Chłopisko się napracowało, wątek założyło i zamarło w oczekiwaniu a wy tu w jakieś rastafariańskie klimaty odjeżdżacie .
                                • Gość: mata_kari Re: ziele z Gandalfem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 14:59
                                  :-))))))))))))))))))))
                                  • kmdr_rohan Re: ziele z Gandalfem 14.01.11, 15:20
                                    A więc "Tylko dla Waszych oczu" mała kolekcja. Ogólnie - polecam ten serwis, byle nie w godzinach szczytu i z mocnym łączem. Można na nim spędzić godziny, oczywiście nie wiem, czy nie oznajmiam właśnie, że Królowa Bona umarła :) Jeśli tak - przepraszam.
                                    • jael53 Re: ziele z Gandalfem 14.01.11, 16:27
                                      Jako nocny marek piszę się chętnie; kawa będzie lepiej smakować.

                                      Glonu jest też dużo w herbatkach zielonych i białych... Ale te dobrze jest pijać z niejakim nabożeństwem, tzn. żeby to nie była czynność uboczna.
                                      • kmdr_rohan Re: ziele z Gandalfem 14.01.11, 16:43
                                        Jasne, dokonywam probacji takowych ;D
                                        Zrobiło mi się blisko do pewnego stoiska z zielem herbacianym, więc zacząłem sprawdzać, co mi smakuje. Białą już próbowałem, smakoszem zielonych (np. z za przeproszeniem dodatkiem kuktasa) się stałem.
                                        • Gość: gut Re: ziele z Gandalfem IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.01.11, 17:44
                                          Co się tu dzieje?
                                          Dałem pole dwójce ostrych forumowiczów a tu..
                                          Zespół wczesnych emerytów gaworzy sobie flirtując o kawusi , herbatce.
                                          Przywołuje was do porządku, do omłotów!
                                          • Gość: gut Re: ziele z Gandalfem IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.01.11, 17:46
                                            Gdzie ten polak?
                                            • kmdr_rohan Re: ziele z Gandalfem 14.01.11, 17:52
                                              A co ja sam, biedny miś mogę? Zaczepiał mnie, to próbowałem się dowiedzieć, o co mu chodzi. Niestety, mówił dużo, ale o czym, tego nie powiedział.
                                              • Gość: Polak Re: ziele z Gandalfem IP: *.ostnet.pl 14.01.11, 18:33
                                                Aaaallee oo sooo choooodzii ?
                                                • kmdr_rohan Re: ziele z Gandalfem 14.01.11, 18:45
                                                  Moryc przyjechał do Krakowa, żeby podpisać umowę na sprzedaż węgla dla kościoła Świętego Idziego. Wyszedł z dworca, stanął przed postojem dorożek i zapytał fiakra:
                                                  - Panie, gdzie tu jest kościół świętego Chodziego?
                                                  - dorożkarz na to - W Krakowie nie ma takiego kościoła!
                                                  - Moryc - no jak nie ma - przecież mam zamówienie!
                                                  - dorożkarz czyta i mówi - Przecież tu jest napisane, ze kościół Świętgo Idziego!
                                                  - Moryc - Oj panie, ta czy Idzi, czy Chodzi - na jedno wychodzi!
                                                  • jakmutam Re: ziele z Gandalfem 14.01.11, 18:56
                                                    Rabin zaprosił księdza na kolację. Kolacja była udana więc ksiądz postanowił się rabinowi odwdzięczyć. Rano wstał i pięknie umył samochód rabina. Reakcji nie było ale na drugi dzień rano ksiądz widzi jak rabin piłuje rurę wydechową w jego samochodzie przed plebanią
                                                    -ależ rebe, ja ci tak pięknie umyłem auto a ty mi obcinasz rurę wydechową?
                                                    na to rabin : każdy tak chrzci jak mu religia nakazuje.
                                                  • kmdr_rohan Re: ziele z Gandalfem 14.01.11, 19:10
                                                    A`propos - polecam Horacego Safina - "Przy szabasowych świecach".
                                                    Ty pewnie znasz, ale postronni "czytacze" mogą nie znać.
                                                  • jael53 Re: "Czy Gedali by pościł... 14.01.11, 19:19
                                                    ... gdyby mnie zabito?" - a czytając, życzmy sobie trzeźwego myślenia Hersza z Ostropola (co to nawet w Sądny Dzień nie pościł; aż go "pobożna Ostropolan gmina/klnąc bardzo brzydko, wiedzie do rabina"). Można popijać gloniastą herbatą, zwaną Zielony Skoczek.
                                                  • Gość: mata_kari Re: "Czy Gedali by pościł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 00:10
                                                    Gut, "a z was dupy a nie prowokatorzy";-)))))))))))))Bardzo podoba mi się ten wątek:-)
                                                  • Gość: gut Re: "Czy Gedali by pościł... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 15.01.11, 00:40
                                                    No.
                                                  • kmdr_rohan Re: "Czy Gedali by pościł... 15.01.11, 09:41
                                                    Witam w tym nowym, pieknym, słonecznym dniu!
                                                    (Sam się sobie dziwię, że tak łżę jak pies)
                                                    ;)
                                                  • jael53 Re: "Czy Gedali by pościł... 15.01.11, 09:49
                                                    Wykonałeś test Królowej (z "Alicji w Krainie Czarów") - Uwierzyłeś w pierwszą z siedmiu rzeczy całkowicie niemożliwych. Przed śniadaniem? ;-).
                                                  • kmdr_rohan Już po... 15.01.11, 10:10
                                                    Już po śniadaniu i przy resztkach białej herbatki. Właśnie odsączam glony :)
                                                  • jael53 Re: Już po... 15.01.11, 10:13
                                                    W takim razie był to trening.
                                                  • jakmutam Re: Już po... 15.01.11, 10:20
                                                    Wy tak o tej białej herbacie z rana, więc postanowiłem skosztować. Podkradłem żonie i piję. Do normalnej herbaty ma się tak jak wódka do koniaku. Wódkę przyjmuję tylko rytualnie i z niechęcią a koniaczek wprost naprzeciwko. I tak będzie z tym białym szkaradztwem :)
                                                  • jael53 Re: Już po...herbacie 15.01.11, 10:37
                                                    I proszę, masz smakowite odkrycie.
                                                    Możesz się zaczaić na znalezienie którejś z białych, grubo ciętych i zwijanych w różne skomplikowane kule. Poza walorami smakowymi i węchowymi dostarczą pięknych doznań wzrokowych - po prostu materiał do kontemplacji i relaksu.
                                                  • kmdr_rohan Herbatka. 15.01.11, 10:37
                                                    Cóż, jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki. :)
                                                    Tu jeszcze muszę sprecyzować, że mój sposób pijania bialej herbatki, to ok. półtorej łyżeczki suszu na szklankę wody i odrobina substancji słodzącej (cukru nie używam od pewnego czasu, z różnych przyczyn).
                                                    W dawnych czasach, napar z takiej ilości liści nazywano "czajówą". ;)
                                                  • jael53 Re: Herbatka. 15.01.11, 10:44
                                                    Do takiej herbaty - jeśli już w ogóle ją słodzić - to tylko miód. I też nie każdy, bo zbyt wyrazisty jej nie służy. Wyrazisty ma być napar.
                                                    Dawno temu "ogłuszył" mnie poznany wtedy obyczaj parzenia tego, co uchodziło wtedy za herbatę (zmiotki to, z przeproszeniem, były) "do oporu". I kapanie tego naparu z czajniczka, w ilościach raczej aptekarskich, do SZKLANKI wrzątku...
                                                  • Gość: rurek Re: Herbatka. IP: *.ostnet.pl 15.01.11, 10:52
                                                    Z herbatkami to mamy teraz faktycznie eldorado. Ja uwielbiam zielone z opuncją lub jaśminem. Ale dla równowagi obecne wędlinki skłaniają do wegetarianizmu, lub pójścia w rękodzieło.
                                                  • kmdr_rohan Re: Herbatka. 15.01.11, 11:03
                                                    Masz rację, Rurku, opuncja - pycha. A wędliny rzeczywiscie, czasem warto pojechać np. do Markowej.
                                                    I pomyśleć, że za komuny człowiek narzekał, że w pasztetowej jest papier toaletowy. :)
                                                  • Gość: mata_kari Re: Herbatka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 22:05
                                                    "Witam w tym nowym, pieknym, słonecznym dniu!
                                                    (Sam się sobie dziwię, że tak łżę jak pies) ":-))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • Gość: mata_kari Cuchnąca kawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 22:09
                                                    Ja z przetworzonych roślin pobudzających ( oprócz pleśni na kiełbasie:-)) preferuję kawę.W sklepach kawowych można kupić pewien gatunek kawy, która straszliwie cuchnie bobem, ale jest pyszna w smaku. Kiedyś zaparzyłam ją sobie w pracy i wtedy przyszedł szef. Jakoś dziwnie mi się przyglądał a mi się zrobiło głupio....:-)
                                                  • jael53 Re: Cuchnąca kawka 15.01.11, 22:11
                                                    Kawa Ci od tego chyba nie smakowała mniej? Chociaż nie skusiłabym się, sorry - aromat bobu do tych należy, którymi można mnie z chałupy wypędzić.
                                                  • Gość: mata_kari Re: Cuchnąca kawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 22:38
                                                    Szef pewnie też ma taki stosunek to zapachu bobu:-))))))))))))
                                                  • Gość: gut Teraz u rzeźnika: IP: *.rzeszow.vectranet.pl 15.01.11, 22:19
                                                    Dla mnie Markowa to przeszłość aktualność to Widełka.
                                                  • Gość: gut Re: Teraz u rzeźnika: IP: *.rzeszow.vectranet.pl 15.01.11, 22:40
                                                    Time Out- szkło kontaktowe.
                                                  • Gość: mata_kari Re: Teraz u rzeźnika: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 12:09
                                                    OOO zamiera mój ulubiony wątek a tak fajnie się gadało:-) Bez kłótni i wyzywania:-)
                                                  • kmdr_rohan To już jest koniec, nie ma już nic... 18.01.11, 12:23
                                                    Wszystko w życiu przemija, nawet najdłuższa żmija. ;)
                                                  • jakmutam Re: To już jest koniec, nie ma już nic... 18.01.11, 12:32
                                                    W tym jest jakaś metoda - należy otworzyć nowy wątek, zapowiedzieć z góry, że będzie brutalny i chamski i mamy krainę łagodności. Natomiast nawet wątek o zaletach puchu gęsiego musi skończyć się mordobiciem.
                                                  • Gość: mata_kari Re: To już jest koniec, nie ma już nic... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 20:51
                                                    Miałam to samo podpowiedzieć:-)))))))))))
                                                  • Gość: gut Re: To już jest koniec, nie ma już nic... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 18.01.11, 21:50
                                                    Odpowiadam mata_kari: jak ty tak)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                                                    To ja tak ((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                                                  • jakmutam Re: To już jest koniec, nie ma już nic... 19.01.11, 08:31
                                                    Ty gut nie bądź taki brutalny .
                                                  • Gość: gut Re: To już jest koniec, nie ma już nic... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 19.01.11, 10:46
                                                    Przepraszam, już się to więcej nie powtórzy.
                                                  • kmdr_rohan To ja też obiecuję! 19.01.11, 14:21
                                                    Urodziłem się i obiecuję, że to się więcej nie powtórzy!
                                                  • Gość: mata_kari Re: To już jest koniec, nie ma już nic... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.11, 14:25
                                                    To ja tak: :-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO Uff, ale bitwa:-)
                                                  • Gość: mata_kari Politycy w kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.11, 14:32
                                                    Ponieważ jest to wątek całkowicie bezsensowny i,ogólnie rzecz biorąc o niczym ( może dlatego tak mi się podoba:-)), chciałabym zaproponować wystrzelenie pewnego polityka w kosmos. Tylko nie wiem czy nie zepsuję mojego ulubionego wątku.Mogę, z pewną taka nieśmiałością....? Dodam, że nie jest on z Rzeszowa więc może się nie pokłócimy??? A może lepiej nie.....
                                                  • jakmutam Re: Politycy w kosmos 19.01.11, 15:03
                                                    Gość portalu: mata_kari napisał(a):

                                                    > Ponieważ jest to wątek całkowicie bezsensowny i,ogólnie rzecz biorąc o niczym (
                                                    > może dlatego tak mi się podoba:-)), chciałabym zaproponować wystrzelenie pewne
                                                    > go polityka w kosmos. Tylko nie wiem czy nie zepsuję mojego ulubionego wątku.Mo
                                                    > gę, z pewną taka nieśmiałością....? Dodam, że nie jest on z Rzeszowa więc może
                                                    > się nie pokłócimy??? A może lepiej nie.....
                                                    Stąpasz po bardzo śliskim lodzie. Rozmawialiśmy mile o niczym a ty proponujesz rozmowę o zerach. A to nie to samo.
                                                  • kmdr_rohan Re: Politycy w kosmos 19.01.11, 15:29
                                                    Tylko jednego?????????????????????????????
                                                  • jakmutam Re: Politycy w kosmos 19.01.11, 15:48
                                                    W przypadku trafnego wyboru to też niezła opcja.
                                                  • jael53 Re: Politycy w kosmos 19.01.11, 18:46
                                                    Dla niektórych byłby to - kto wie, może nawet pożądany - powrót do domu. Albowiem tak wiele wskazuje, że przybyli do nas z kosmosu.
                                                  • jakmutam Re: Politycy w kosmos 19.01.11, 20:03
                                                    jael53 napisała:

                                                    > Dla niektórych byłby to - kto wie, może nawet pożądany - powrót do domu. Albowi
                                                    > em tak wiele wskazuje, że przybyli do nas z kosmosu.
                                                    Tylko dlaczego parami !?
                                                  • Gość: mata_kari Re: Politycy w kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 10:05
                                                    A widzicie, dyskusja staje się nareszcie poważna. Co do tematu: skoro przybyli na naszą planetę i nie chcą wracać na swoją to powstaje pytanie "dlaczego"??? To podejrzane, coś tam u nich musi być nie tak, może skończyło się pożywienie?????Albo nie mogą się tam rozmnażać!!!!Ale dlaczego akurat do Polski tak tłumnie przybyli, nie mogli sobie wybrać innego kraju? I następne pytanie: jak ich prawidłowo zidentyfikować ( kiedyś widziałam film o kosmitach i ich można było poznac po dziwnym ułożeniu palców, u rąk rzecz jasna)???Wiem , wiem, powiecie że wystarczy połuchac przemówień sejmowych, ale wypadałoby jescze jakies potwierdzenie no nie?
                                                  • jakmutam Re: Politycy w kosmos 20.01.11, 11:08
                                                    Wiem z pewnego źródła, że kosmici mają problemy z artykulacją głosek, w związku z tym nieco mlaskają mówiąc.
                                                  • Gość: mata_kari Jak poznac kosmitę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 12:39
                                                    :-))))))))))))))))))))))))))))))) Faktycznie, wyglądają jakby cały czas mieli w ustrach landrynkę i ją ciamkali .... Ja zauwązyłam tez cos innego: niektórzy z Obcych cały czas się dobrodusznie uśmiechają i są podobni do Ben Ladena - to ma zmylić Ziemian!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka