Dodaj do ulubionych

Mój optymizm rzeszowski

06.05.11, 09:44
Nie będę kwękał i biadolił - bo ..jest fajnie w Rzeszowie. Nowa ścieżka rowerowa od mostu do mostu ściele się błyskawicznie. Służby miejskie czyszczą deptaki z pozostałości conocnych libacji gnojków wszelakich - bardzo starannie. Park linowy na olszynkach lada dzień ruszy. Do Millenium zwożą już schody ruchome. Żurawie dźwigowe pracują nad centrum podkulskiego, koło wiaduktów, bardzo żwawo.
Na rynku ruszyły beer-gardeny. Magnolie kwitną jak wariatki...
Ludziska - jest fajnie.
Kto za ? niech się wpisuje ze swym optymizmem :)
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: Mój optymizm rzeszowski IP: *.38.160.60.resman.pl 06.05.11, 10:04
      Jest fajnie - www.weselne-fotki.pl/sciezkirowerowe/
    • mata_kari Re: Mój optymizm rzeszowski 06.05.11, 10:25
      Jak było we Lwowie?
      • jolakbook Powrót ze Lwowa i 06.05.11, 12:25
        mata_kari napisała:

        > Jak było we Lwowie?

        Piszę o tym w wątku książkowym. Nawet burza , która załapała mnie gdzieś tam na przystanku tramwajowym, koło Politechniki i kościoła Marii magdaleny - była przeżyciem.
        I tylko ten powrót - tłum ludzi przy "polskiej bramce", zadufany w sobie butny strażnik graniczny , i ten "mlodszy chorąży" i ten plutonowy, prymitywne wioskowe chłopaki, o nalanych buziach, upajający się swą władzą na tłumem "mrówek" i turystów wracających z Krymu, Czarnohory, Lwowa - fajnych ludzi co to z niejednego już pieca chleb jadali (mimo młodego wieku).
        Dwa kawały z kolejki do Polski :

        "Czy mógłby pan przestać sikać do basenu?
        Nie - przecież wszyscy tak robią !
        Ale Pan pierwszy robi to z trampoliny"

        To kawał gdzieś z trzeciej godziny stania.

        Potem pan strażnik terroryzując kolejkowiczów chciał nam zaimponować - mówiąc "Ja też znam świat - byłem w Stanach, Anglii"
        na to głos z tłumu "Aleś się kibli naczyścił"
        Gruchnął śmiech z tłumu i od razu się lżej stało ...od 15 do 19
        • Gość: Czerepacha Re: Powrót ze Lwowa i IP: *.19.165.33.osk.enformatic.pl 07.05.11, 09:34
          Lwów każdemu zdrów! A granica? Odrzuca, odstrasza i tumani! Brrrr. Ale wycieczki z Zachodu byłyby zachwycone pomiataniem, przemycaniem i klimatem Orientu Socjalizmu i Olewania Turystów. (Polacy olewają a Ukraińcy biorą łapówki).
    • mata_kari Re: Mój optymizm rzeszowski 06.05.11, 10:33
      A ja uwielbiam Rzeszów u chyba nie mogłabym isę przeprowadzić do innego miasta, co nie przekszadza mi zrzędzić. Choć generalnie jestem optymistką:-) Ostanio pojawiło się kilka optymistycznych wątków, na jednym wpisałam optymistyczny tekst, ale i tak dyskutant myślał, że piszę sarkastycznie:-) Hihihi.Lecę na kofi do Costy:-)
      • jagienka.prima Re: Mój optymizm rzeszowski 06.05.11, 11:04
        Lubię to miasto... Najbardziej kocham swoją starą dzielnicę... I czasem nawet próbuję robić coś "in plus"... ;) I choć nazywa się szyderczo Rzeszów zaściankiem czy mojrzeszówkiem, nie przeniosłabym się gdzie indziej... Może jestem naiwna, ale wciąż mam nadzieję, że będzie lepiej... :)
        • Gość: rzeszowianin Re: Mój optymizm rzeszowski IP: 195.128.30.* 06.05.11, 12:53
          Najwięcej plujących na miasto i mieszkańców to buraki z okolicznych wiosek, frustraci, albo snoby w większości z Krakowa bądź Warszawy (notabene ogrom z nich to ludzie z bardzo dalekich okolic) :P Rzeszów jest miastem OK, dynamicznie rozwijającym się, mam nadzieję, że za 6-8 lat to miasto będzie naprawdę bardzo wysoko rozwinięte i popularne! :)
          • Gość: veto Re: Mój optymizm rzeszowski IP: *.ostnet.pl 08.05.11, 09:38
            Rzeszowianinie,należałoby tu wyróżnić Pierwszego Buraka z ratusza. Rośliny jego pokroju,w powiązaniu z Burakami Ćwikłowymi z diecezji pogrążają w tarapatach to, mimo wszystko, urocze miasto. Urok ten wynika z tego, że od dziesiątków lat sami mieszkańcy nie dali się do końca opanować takim właśnie Burakom,a może Burkom !?
            • mata_kari Re: Mój optymizm rzeszowski 09.05.11, 12:46
              Optymistycznie!:-)
              • mata_kari Re: Mój optymizm rzeszowski 09.05.11, 13:02
                wiadomosci.onet.pl/swiat/oto-rosyjski-sposob-na-ominiecie-korkow-wideo,1,4265752,wiadomosc.html
        • shepard102 Re: Mój optymizm rzeszowski 06.05.11, 13:50
          Podpisuję się z całą stanowczością… :-)
          Także lubię to Miasto i podobnie jak Jagna – szczególnie starą dzielnicę z całym bagażem sentymentów, które także i dziś tutaj znajduję. Niemcy nazywają to – Heimat… i tak to właśnie czuję, zawsze gdy pojawiam się na starych terenach :-) osiedlu, szkole i miejscach – subiektywnie bardzo – ale magicznych…

          Do Miasta tedy – nic nie mam… smak psuje mi jeno obecność urzędników: od prezydenta, przez wszystkich vice – aż po większość szeregowych PSUJÓW, którzy z uporem maniaka przyczepili się do Mojego Miasta, i robią wszystko aby wpychać (czy tego chcę czy nie) do mojego czekoladowego torcika – ZĄBKI CZOSNKU…

          I dlatego – jest jak jest: jadzimy często… :-)
          Mahlzeit!

          P.P.
          • jolakbook walory Rzeszowa 06.05.11, 16:19
            Dla mnie jako psiarza i rowerzysty - bulwary - piękne o każdej porze roku.
            Tak sobie pomyślałem - porównanie - nadwiślańskie w Krakowie ? Sandomierzu ? Kazimierzu DLN ? no może nadsańskie w Przemyślu lub Sanoku? Może park w rymanowskim zdroju ?
            Ale tu mam te najbliższe - ze śpiewem ptaków na Lisiej Gorze i starym cmentarzu, plątaniną ścieżek "pod Lenartowicza".
            Kilka fajnych księgarni, ulubione sklepiki - w tym te z piwami regionalnymi (nie mówię gdzie bo bez reklamy chcę się wypowiadać...). Gdy w świat mnie ciągnie - na lotnisko bliziutko, bliżej - Beskidy o krok. Chcę taniej egzotyki ? Wyskakuję do Lwowa albo na Słowację - wszak tam już od granicznych miejscowości "pachnie Indiami" - tyle tam Romów :)
            Pewno - ja jestem ustabilizowany - ambitni młodzi - muszą raczej wyrywać w świat - by może kiedyś wrócić.
            Uwielbiam malutki, kameralny rynek starego miasta - by choć przelecieć przez niego w którąś stronę, zbiec niezwykle malowniczą Grunwaldzką w dół.
            Jednego razu przechodzę przez ryneczek a z ogródka piwnego dobiegł mnie głos "animatora karaoke" - "Pozdrawiamy przechodzących pana i panią z pieskiem" - To do nas było.
            Wszak przechodziliśmy przez środek rzeszowskiego salonu :)
            • jagienka.prima Re: walory Rzeszowa 06.05.11, 19:33
              Jolak... Pięknie to napisałeś... Tak właśnie prosto i bez zadęcia... Podpisuję się pod tym... Ale dodam jeszcze, że uwielbiam odcinek bulwarów? kawał za zaporą, tam het przy samym końcu... Gdzie przy brzegu rośnie tatarak i pływają kaczuchy... A ja się pojedzie z rana, to cisza gra i tylko przyroda gada do człowieka...
              Uwielbiam taką malutką uliczkę, która zbiega od Rynku do Placu Cichociemnych... Zwłaszcza wieczorem, gdy jest urokliwie oświetlona... I Aleje obok zamku "za plecami radia"... A z obrzeży Staromieście... Tam na wielu pokręconych uliczkach czas zatrzymał się w połowie XX wieku...
              I kościół farny... Zwłaszcza teraz gdy odkuli te szpecące tynki... Oj... Po prostu: lubię moje miasto... :)
              • jakmutam Re: walory Rzeszowa 06.05.11, 19:41
                A aleja Pod Kasztanami? Kiedyś ze znajomymi z Warszawy wyszliśmy wieczorem z parkingu (był taki ,ale robią ogrody z bukszpanu) na ul. Sokoła. I oni stanęli jak wryci. Po prawej bernardyni , na wprost teatr a z lewej urokliwa kamieniczka. Sam wtedy zauważyłem jakie to rewelacyjne miejsce.
                • jagienka.prima Kamieniczka... 06.05.11, 19:52
                  Właśnie... Może o tej samej powiem... Idąc od teatru w stronę fary... Po lewej stronie na granicy tego mini-rondka... Dziś wgapiłam się w wysoko umieszczone odnowione zdobienia... Dla mnie coś pięknego...:)
                  Zresztą bardzo lubię wiele rzeszowskim kamieniczek... Piękną jest ta z końca 3-go Maja... Z wykuszem... A budynek Biblioteki na Sokoła...? Toż to dawna siedziba Rady Powiatowej projektu Tadeusza Stryjeńskiego... Architekta, który pracował dla rodziny Jędrzejowiczów... Ech...
            • mata_kari Re: walory Rzeszowa 07.05.11, 14:07
              Ulica Dekerta plus skwer z najpiękniejszą rzeźbą stojącą w plenerze czyli - pajacyk tatuś i pajacyk synek. Z powodów sentymentalnych - osiedle WSK.
    • Gość: Liquid Re: Mój optymizm rzeszowski IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 07.05.11, 15:35
      Najlepsze to są te gwiazdy dawida i wyzwiska na murach co 100 metrów. Jak ktoś przyjezdża to musi sobie myśleć że tu same debile mieszkają bo każda latarnia, śmietnik, mur, wszędzie tylko napisy "żydy", "ku..." i inne. Nigdzie w Polsce nie ma tego w takim natężeniu. I nawet ci naziści nie wiedzą że jakby wymierzyli sobie głowę to 80% z nich miałaby współczynnik powyżej 0,78 a uważają się za takich lepszych. No ale czymś muszą kompleksy leczyć.
      • jolakbook kamieniczki 07.05.11, 17:00
        Remontują budynek koło fary - ostatni szpetny element tej części miasta !! Fajnie !!
        Nadal stoi ruina dawnej kordegardy ogrodowej za platanem - ale może i tu coś się zacznie ?
        Zwłaszcza że zaraz obok piękna kamieniczka Tekielskiego, z ową sową i zegarem słonecznym podziwianym najpierw przeze mnie jako dziecko, potem moje dzieci... a kordegarda jak ruina tak ruina miałaby pozostać ? Pani od "polskich foli", millenium i żużla mogłaby by "wsiąść to sobie na ambicje" i pomóc sąsiadowi :)
        fajne miejsca ? Zdarza mi się pluć na kler, jak każdemu. Ale plac przed Bernardyńskim kościołem jest teraz piękny - z wyciągniętą na widok, z krzaków, figurą św. Jana z Dukli, oraz jedną i drugą figurą MB.
        Ta na skwerku koło ronda vis a vis teatru jest naprawdę ładna, wysmukła, wybielona po ostatniej renowacji...
        Napisy na murach ?? Nie jest tak z nimi źle, ani nie tak dużo, ani nie tak wstrętne - a poza tym - każdy zdaje sobie <chyba, sprawę , że to dzieło smarkaczy którzy z jakąkolwiek ideologią nie mają nic wspólnego :)
        O wiele bardziej , mnie np, bolą liczne placki po wypluwkach gum do żucia, na chodnikach.....
        • Gość: Liquid Re: kamieniczki IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 07.05.11, 17:07
          Pozostałości po gumach do żucia to norma w całej Europie, szczególnie w dużych miastach.
      • mata_kari Re: Mój optymizm rzeszowski 07.05.11, 23:01
        Liquid- miało być optymistycznie:-)
        • jolakbook kolejowy optymizm rzeszowski 08.05.11, 10:09
          Wracałem z Przemyśla do Rzeszowa pośpiechem tlk. Wiadomo - bus z granicy, potem pogoń na stację, nie zdążyłem kupić biletu. Wsiadłem, jadę. Gdzieś koło Łańcuta pokazała się Pani konduktor, mówię, że nie mam, stąd - dotąd. Pani wystukała bilecik,w normalnej, chyba, cenie. Dałem jej banknota, nie miała reszty, poszła szukać, koło Strażowa wróciła, oddała...
          Ludzie !!! Było normalnie !!!
          • jagienka.prima Re: autobusowy optymizm rzeszowski :) 09.05.11, 12:41
            ... pan kierowca poczekał na przystanku i nie zamknął złośliwe drzwi przed nosem... na słowo "dziękuję" uradowanej pasażerki kiwnął z uśmiechem i sympatią głową... :)))))
            • Gość: anna Re: optymizm rzeszowski :) IP: *.rzeszow.mm.pl 09.05.11, 13:16
              Mimo konieczności pracy i spędzania wiele czasu w domu i tak cieszę się na:
              - ciepłe dni i noce
              - pyszne pomidory
              - zioła na balkonie
              Cieszę się z wygody życia na moim osiedlu, sąsiadów.
    • kmdr_rohan Re: Mój optymizm rzeszowski 09.05.11, 13:04
      Optymista, to po prostu człowiek niedoinformowany.
      Ale żeby nie było, że tylko narzekam, to pięknie jest! Słonecznie i ciepło!
      Aha, to miał być optymizm rzeszowski...
      To chcę Wam, Dobrzy Ludzie powiedzieć, że wiele osób z Polski zazdrości nam tego klimatu. Nie dzisiaj, ale w ogóle.
      • jolakbook Re: Mój optymizm rzeszowski 09.05.11, 14:16
        Na porannym spacerze z pieskiem :

        - wymieniłem uprzejmości z Panem od suczki-bokserki, który stwierdził , że jest zadowolony, bo jego sunia straciła 4 kg, mało się ślini i jest , równie jak on, szczęśliwa- bo jej (i jego) pani wróciła z dalekiej podróży,
        - pan od pudelka miał obawy czy zabawa naszych piesków nie spowoduje pobrudzenia się strąków sierści na jego podopiecznym,
        - pani od labradora martwiła się, bo odkąd jak go wysterylizowała - to inne psy chcą go gwałcić.
        - pan od sznaucerka był zadowolony bo pochwaliłem nową fryzurę pieska,
        - mój piesek groźnie zawarczał na swego pobratymca w rasie, nie przekraczając przy tym granic bezpieczeństwa,
        - ja byłem zadowolony bo robiło się coraz cieplej
        • mata_kari Re: Mój optymizm rzeszowski 10.05.11, 08:58
          Jolak a jaka frakcje reprezentujesz? Bo ja sznaucery:-)Witam w klubie psiarzy.
          • jakmutam Re: Mój optymizm rzeszowski 10.05.11, 09:03
            Precz ze sznaucerami!! Tylko teriery !! :)))
            • mata_kari Sznaucery 10.05.11, 11:12
              O przepraszam, już nawet Szwejk sprzedawał najwięcej podrabianych sznaucerów (czyli pinczerów):-) Niech żyją sznaucerki i owczarki nizinne! Na Kowno!!
              • jakmutam Re: Sznaucery 10.05.11, 11:24
                Nie będzie sznaucer pluł nam w twarz. Tylko teriery są PRAWDZIWYMI psami. Sznaucery to opcja kryptoniemiecka.
                • mata_kari Re: Sznaucery 10.05.11, 11:51
                  Ani terier - angole precz:-) A twój terier ma ubranko a la angielski gentelman- bo widziałam pieska w takowym:-)
                  • jakmutam Re: Sznaucery 10.05.11, 14:53
                    Mój to prawdziwy macho i w fatałaszki się nie da ubrać. Sznaucery muszą odejść ! :)
        • Gość: wrrr Re: Mój optymizm rzeszowski IP: *.krak.tke.pl 10.05.11, 18:05
          A posprzątali wszyscy po tych pieskach????
          Rynek super sprawa i ten nasz Ratusz.
          • mata_kari Re: Mój optymizm rzeszowski 10.05.11, 19:12
            Chodzi się z wiaderkiem po ogrodzie i zbiera tzw. psie eksperymenty :-)A jak piesek w mieście to woreczek w kieszeni i łowy.
    • jagienka.prima Re: Mój optymizm rzeszowski 10.05.11, 13:38
      Ładnie się zieleni m. in. Osiedle Tysiąclecia... :)
      • mata_kari Wieczorek nad Wislokiem 10.05.11, 13:55
        Woczoraj byłam nad Wisłokiem- zielono, a na Bulawtrach pachnie bez ( jeszcze nie poobdzierany):
        rzeszowzezem.blog.onet.pl/Rzeszowskie-poniedzialki,2,ID427041677,n
        • jagienka.prima Re: Wieczorek nad Wislokiem 10.05.11, 14:00
          Też zauważyłam, że jeszcze się bez pyszni kwieciem swoim na gałęziach... I w sumie taki jest najpiękniejszy! :)
          • jolakbook frakcja foksikowa 10.05.11, 17:37
            Frakcje zmieniałem już kilka razy - zaczęło się od kundelka, potem był bokser, potem znów kundelek, potem jamnik...królewski, piękny , cudowny (choć kiedyś usłyszałem "pod jego kątem" - Te parówy są najgorsze !!) , Lata przeleciały.....
            Obecnie foksik z drucianą sierścią- siedmiomiesięczny, dorodny, choć ciut zmieszany z kerry blue terierem (po matce).
            Teraz leży padnięty, ja dopijam pyfko - wróciliśmy z działki - jak kosiłem a potem grałem w "nogę" z owym młodzianem. To znaczy - ja robiłem wykop, on biegł ze szczekaniem po piłkę, przynosił i darł się na mnie bym znów wykopał. Sąsiad zza siatki twierdził "Pan to ma zdrowie, że się panu tak chce z pieskiem bawić"
            W telewizji - w 1 z 10-ciu jakiś idiota twierdzi, że połonina Caryńska leży w Sudetach :)
            A "niech mu będzie.." - najgorzej , że porter mi się kończy.....
            • mata_kari Re: frakcja foksikowa 10.05.11, 19:10
              Ja przeszłam kolejno frakcje: ratlerkowa ( nie było wtedy jeszcze dostępnych stopperów do uszu, więc rodzina doznała trwałego uszkodzenia słuchu), potem 20 lat owczarek nizinny ( jeden i ten sam!), potem owczarek niemiecki ( przybłęda o wilkiej kulturze osobistej, z upodobaniem do opalania się), teraz sztaucer ( z obsesją podkradania kawy:-) ze schroniska. A co do jamniczków, to: "nie niszczcie jamniczka": www.youtube.com/watch?v=bIN4ZL9U7Z4 :-) Pozdrowienia:-)
              • jakmutam Re: frakcja foksikowa 10.05.11, 19:16
                Widzę , że jesteś wyjątkowo wielorasowa. Więc nawet się z tobą nie można porządnie pokłócić.
                • mata_kari Re: frakcja foksikowa 11.05.11, 09:04
                  Można, tylko zależy w jakim temacie:-)W psim nie za bardzo , bo kocham te bydlątka boże:-)
                  • jolakbook Re: frakcja foksikowa 11.05.11, 18:45
                    Chmm - to psy pokazują jak można się nie pokłócić właśnie - zwykle spotkanie prowadzonych pupili zaczyna się od spojrzenia - oba nieruchomieją, wyciągają szyje. Gdy widzą merdające ogony - obwąchują pyski, potem wzajemnie obwąchując tyły albo się rozchodzą albo prowokują do zabawy.
                    Zdarzają się oczywiście debile - od razu i bez ostrzeżenia rzucające się z warkotem na siebie.
                    Dawno , dawno temu Konrad Lorenz opisywał zachowanie psów szczekających ze wściekłością na siebie , przedzielonych ogrodzeniem. I oto zdarzyło się że takie psiaki wściekle szczekały, biegnąc wzdłuż, jak się potem okazało, niedokończonego ogrodzenia. Gdy ogrodzenie się "urwało" - psy stanęły naprzeciwko siebie, nieco zgłupiałe by...wrócić za dzielący ich płot i kontynuować wściekłe ujadanie.
                    Wiecie co ? Miałem takie zdarzenie z moim - rzeczywiście psy tak się zachowują !!!
                    A jak się zachowują ludzie - ci chociażby za szybami swoich samochodów, na przejściach, w korkach, sytuacjach kolizyjnych ?
                    • mata_kari Psy i auta 11.05.11, 20:01
                      Przykre,ale w takim razie z tego wynika, że mój ukochany pies był debilem:-)Z pyskiem ( nomen omen) wyskakiwał na innege psy, ale tylko większe od siebie. Do tej kategorii zaliczał też chyba konie i krowy, bo na nie również ujadał.Ale za to, kiedy pojechaliśmy z nim w Bieszczady i zobaczył pasące się owce, wydało się, do czego jest stworzony ( owczarek nizinny). Tak ładnie zaganiał stado, że ciachnięty i bezzębny pan tubylec, właściciel owiec, chciał nasze psisko nabyć za pół litra:-)
                      PS A co do zachowań w samochodzie, to ja np. siedząc obok męża na przednim siedzeniu, przy akompaniamencie ulubionych kawałków, tańczę w stylu chińskim, choć mąż mi zakazuje. Twierdzi, że go to rozprasza, ale kiedyś przynzał się, że się wstydzi, bo ludzie z sąsiednich aut sie przyglądaja i śmieją:-))))))))))))))Jeżeli więc zobaczycie kobitę, robiąca dziwne miny i wykęcającą głowę jak stara, czarna kura, to będę to ja:-)))))))))))))))))
                      • jakmutam Re: Psy i auta 11.05.11, 20:20
                        To ja poproszę o jakież skarpetki męża albo włosy . Będą jak znalazł na relikwie jak go kanonizują. Bo to zaiste męczennik.
                        • mata_kari Re: Psy i auta 11.05.11, 20:25
                          :-)))))))))))On też tak uważa. Jestem jego ulubionych thrillerem ("tak powiedział") Jakby co, można uruchomić mały handelek: pazdury, włosy, tudzież inne drobiazgi. Przemysł relikwijny ostanio modny i dochodowy:-) Fuj, ochydny ten dialog:-) I jakby bez sensu, aczkolwiek miły.Takie lubię.
    • Gość: oburzony Re: Mój optymizm rzeszowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.11, 20:52
      Ty, optymista a ile zarabiasz, starcza na suche bulki w tym sielankowym klimacie, bo sadze ze nie malomiasteczkowy krzykaczu....
      Przez takich jak Ty zadowolonych z byle czego cierpia inni dla ktorych swiat nie konczy sie na tym zad....piu.
      • jagienka.prima Re: Mój optymizm rzeszowski 11.05.11, 22:04
        No i coś się tak nabzdyczył człowieku...?
        Tu nie chodzi o zadowolenie z byle czego tylko o umiejętność znajdywania pozytywów... W myśl prostej zasady: szklanka w połowie pełna...
        A jak Tobie źle, to załóż wątek o pesymizmie i tam się wyżalaj...
        A! I gwarantuje Ci, że znajdziesz tam wielu Tobie podobnych... Tutaj pozwól się ludziom cieszyć z drobiazgów...
      • mata_kari Re: Mój optymizm rzeszowski 12.05.11, 08:46
        Oburzony, spuśc powietrze ( któymkolwiek otworem) i odpimpusiuj się od człowieka.Że niby Jolak powpduje twoje cierpienia? JAk cierpisz tak strasznie to zapisz się do Ochotniczej Straży Pożarnej.I to tyle.
        Masz rację Jagna, trza się cieszyc drobiazgami. A jak tam robaki książkowe?
        • jolakbook instrukcja obsługi pomidora 12.05.11, 09:01
          No niby prosta sprawa...Ale ja uważam, że coś takiego, jak pokrojenie pomidora do śniadanka jest bardzo ważne. No bo jak położyć byle jak pokrojonego pomidora obok kleksa sałatki z awokado, plasterków grillowanej cukinii pod sosikiem pomidorowo-cebulowym, skrawkami zieloniutkiej bazylii, ...plasterków szynki, serka żółtego w którym oczek więcej jak treści, kółeczkami rzodkiewek....
          Obok zgrabnych kromeczek chlebka cebulowego (taki z chrupiącą skórką jest najlepszy) albo sojowego (z wyraźnie widocznymi ziarenkami owej soi) No jak tak można...
          A więc bierzemy umytego pomidorka, (ot choćby taką malinówkę), łapiemy rączką tak aby ślad po szypułce, albo ogonku jak kto woli, znalazł się od strony wewnętrzej owej dłoni trzymającej. A potem pomidorka ostrożnie kroimy, kroimy, uzyskując wspaniałe , słoneczne plasterki, w których sosik utrzymuje się pomiędzy przegrodami, nasionka filuternie połyskują...
          Dopisałbym jeszcze jak dokrawam do tego ananasa - no szynka lubi się z ananasem...ale kawusia czeka...Przepraszam
          • mata_kari Re: instrukcja obsługi pomidora 12.05.11, 09:23
            MAtko...to ty Jolak takie śniadania robisz??Ale masz cierpliwość...
            • jolakbook Re: instrukcja obsługi pomidora 12.05.11, 09:34
              mata_kari napisała:

              > MAtko...to ty Jolak takie śniadania robisz??Ale masz cierpliwość...

              Oczywiście, że nie !! Ale czyż pomarzyć nie można ? Była kawusia, kilka plasterków chlebka chrupkiego o smaku tektury, z jakimś podrzędnym dżemem....

              Ale przy tej okazji zachciało się mi poddenerwować tych, co to by sobie chcieli pośpiewać "Wyklęty powstań ludu ziemi, powstańcie których dręczy głód..." :)
              • mata_kari Re: instrukcja obsługi pomidora 12.05.11, 10:18
                :-)))) Dałam się wkręcić.Bo ja rano " czarny chleb, czarna kawa"....:-)
              • mata_kari Song poranny 13.05.11, 23:40
                A do pomidorka poranny song:
                www.youtube.com/watch?v=JqpzWUA-UWs&feature=related - :-)))Poprawia perelystykę jelit. Mogli ich zaprosić na otwarcie MH.Czy mi się wydaje, czy chłopaki śpiewają " nasze laski kluchowski"?:-)
                • jolakbook nocka muzealna 15.05.11, 14:49
                  I znowu się cieszę - było fajnie.
    • Gość: dd Re: za, ale może byc zawsze lepiej :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 23:51
      ZA ale może byc lepiej
      • dr_psychol Re: za, ale może byc zawsze lepiej :) 17.05.11, 13:41
        Jest super jest super więc o co ci chodzi ...? :)

        Mamy piękne budynki, mosty, wspaniałe biblioteki, szkoły, zakłady pracy, prawdziwą konkurencję w mieście, rosną nowe drogi i nie ma wypadków w czystym szpitalu miejskim ludzie umierają rzadko, Kościół zaciekle broni najbiedniejszych ... no i bogaci (wiadomo o kogo chodzi) są fajni i w miarę uczciwi ... policja surowo karze złych przestępców ... itd :)

        Ja tez lubie Rzeszów ale ... dejcie spokój. Daleko nam do optymalnego wykorzystania środków i naszych możliwości.
        • mata_kari Re: za, ale może byc zawsze lepiej :) 17.05.11, 14:14
          Eee Psychol, to jest wątek dla zadowolonych z przyjemnostek życia codziennego:-)
          • jolakbook a ja się cieszę 17.05.11, 17:14
            w nowym albumie starych zdjęć oglądam sobie rzeszowian sprzed lat....ęciu, zadziwiam się nad upływem czasu i cudownością fotografii. Dawny Rzeszów, Rzeszów współczesny

            zieleń, zieleń, zieleń i ciepełko - mnie to cieszy

            Ps
            od surowego karania przestępców nie jest policja ale sądy - ale cóż to za problem dla małoletniego filozofa-psychola :) gdy ma okazję się wymądrzać pod pretensjonalnym nickiem :)
            • mata_kari Re: a ja się cieszę 17.05.11, 17:56
              A ja uwielbiam wpisy Psychola i zawsze czekam na nie:-)Polecam wpis o Mikrobim i bohaterach telenoweli Klan:-)))))))))))))))
              • jolakbook no i ją mamy !! 20.07.11, 11:36
                Znaczy te prawie 2 km nowego odcinka ścieżki spacerowej nad Wisłokiem !!
                Czy są niedoróbki ? pewno są - dopóki trawka nie ustabilizuje skarp to i rynsztoki będą się mulić, barierki osadzać i fiksować. Ale generalnie jest fajnie ! Już montują ławeczki.
                No i mamy wspaniały "ciąg spacerowy" od zapory po brzegi Młynówki za wojskiem na Lwowskiej !
                Oczywiście w ślad za niektórymi chce się "pomękolić" - kiedy tunel rowerowy przy zaporze - a w zasadzie przydałyby się dwa - symetryczne, po obu brzegach ?
                • jagienka.prima Re: no i ją mamy !! 20.07.11, 19:49
                  Jak tylko pogoda pozwoli wytestuję swoim rowerkiem... Wciąż nie tracę nadziei, że kiedyś ta ścieżka osiągnie brzeg Wisłoka na wysokości ul. Siemieńskiego... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka