Gość: eryk
IP: 80.48.236.*
13.05.04, 10:51
Kto miał do czynienia z rzeszowskim oddziałem ZUS-u wie, o co chodzi...
Potrafią sobie przypomnieć o jakis odsetkach po kilku latach, domagając się
stawienia w trybie natychmiastowym, gdyz grozi egzekucja, a potem nie ma kto
odsetek naliczyc, bo pani X jest chora, a jej nie ma kto zastapić... absurd
rodem z "Misia"