Gość: Natalia
IP: *.rz.izeto.pl
21.05.12, 17:49
Byłam z dzieckiem (Tomusiem) na placu zabaw, paliliśmy ognisko ale nie było drewna więc mąż wziął piłkę i siekiere i uciął trochę. Trzy małe drzewka i jedno większe prosto z serca lasu. Nie było wyboru bo miasto nie przywozi drewna, więc tak robią wszyscy jak My.
Myślę że trzeba wycinać i wygolić ten las cały, skoro miasto nie dba. Piękne widoki byłyby z góry na Wisłok a tak to krzak na krzaku, a nic nie widać. Szkoda.