Dodaj do ulubionych

Tusku bierz

04.02.13, 21:09
przykład z Orbana.Ty jesteś komediantem dbajacym o zwiazki homosiów,on jest mężem stanu dbajacym o swój Narod.

Polityka prorodzinna była priorytetem rząd w Fideszu od przejęcia władzy przez tą partię wiosną 2010 roku. Teraz Viktorowi Orbanowi udało się przekonać do tego inne ugrupowania. Jego gabinet wprowadził nowe zasady w polityce podatkowej, zachęcające do posiadania potomstwa. Zasiłki rodzinne są powszechne i otrzymują je wszystkie dzieci bez względu na wysokość dochodu w rodzinie. Za pierwsze dziecko rodzina dostaje każdego miesiąca równowartość 180 zł, za drugie 200 zł, a za każde następne - po 240 zł. Tak więc małżeństwo posiadające troje dzieci otrzymuje miesięcznie dodatek w wysokości 620 zł. Do tego dochodzi jeszcze ulga podatkowa i ulga w spłacie kredytu na większe mieszkanie. W praktyce oznacza to, że rodzina posiadająca od trojga dzieci wzwyż nie musi płacić żadnych podatków.
wpolityce.pl/artykuly/46169-wegry-po-raz-pierwszy-od-dluzszego-czasu-wyhamowany-zostal-spadek-demograficzny-dzieki-polityce-orbana
Obserwuj wątek
    • Gość: Lechowski52 Lechowski bierz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.13, 22:04
      Lechowski bierz leki, uspokój się i nie zaśmiecaj forum twoimi idiotycznymi urojeniami ! Napady urojeń i kretynizm można leczyć !
    • Gość: Forumowicz Re: Tusku bierz IP: *.rzeszow.hypnet.pl 04.02.13, 22:17
      A dlaczego per komediant zwracasz sie do forumowiczów?
    • Gość: ja Re: Tusku bierz IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.13, 22:37
      ty lechowski jak zwykle niedouczony... najpierw Orban wprowadził związki partnerskie, a że to dla gospodarki dobre to poszedł dalej...
      • lechowski51 Re: Tusku bierz 04.02.13, 23:02
        POmyliłeś chyba Orbana z lewakiem Zapatero,ktory dał durnym Hiszpanom wolność dla homosiow i zniewolenie dla 25% narodu,ktory zostawił bez mozliwosci na godne życie.
        • hemafrodyta Re: Tusku bierz 05.02.13, 03:43
          Lechowski,. pozwol ludziom myslec i rozstrzygac samodzielnie, nie pouczaj jak ksiadz kapelan i nie popychaj w jedna strone jak twoi zwierzchnicy z plebani. Wszedzie cie pelno, na wszystkim sie znasz i do wszystkiego sie w..sz. Daj ludziom zyc.
          • lechovski51 To ja, lechovski 05.02.13, 08:39
            Wszedzie cie pelno, na wszystkim sie znasz i do wszystkiego sie w..sz

            Wszędzie mnie pełno, bo JA mam MISJĘ. Wszyscy wiedzą, że to JA mam rację. Na rozlicznych oddziałach szpitali psychiatrycznych pełno jest takich jak ja. Hitlerów, Stalinów, Jezusów, wyznaczających ludzkości jedynie słuszny kierunek. Ale JA, w przeciwieństwie do nich, wciąż jestem na wolności. To MNIE wciąż słychać. U nas w Mielcu, skąd głoszę światu nowinę, łatwiej jest wmieszać się dla niepoznaki między zwyikłych zjadaczy, i kontynuować DZIEŁO.
            A to przecież dopiero początek. Tyle ludzi jeszcze żyje w nieświadomości, gdzie jest PRAWDA. jedyna i jedynie słuszna.
            To JA, lechovski
            • lechowski51 Re: To ja, lechovski 05.02.13, 13:06
              Prawda leży tam gdzie jest Prawda a nie w pośrodku jak twierdzi lewactwo.POdziwiam Węgrow i Orbana,bo wbrew jewropejskiemu lewactwu stanowia prawa,ktore wynikaja z ich tradycji.Oto preambuła do ich Konstytucji.Jasna,piękna i przejrzysta...

              BOŻE, POBŁOGOSŁAW WĘGRÓW”.

              NARODOWE WYZNANIE WIARY.

              My, członkowie narodu węgierskiego, na początku nowego tysiąclecia, z odpowiedzialnością za każdego Węgra, wyznajemy co następuje:

              Jesteśmy dumni, że nasz pierwszy król, święty Stefan przed tysiącem lat osadził węgierskie państwo na trwałych fundamentach, a naszą ojczyznę uczynił częścią chrześcijańskiej Europy.

              Jesteśmy dumni z naszych przodków, którzy walczyli o przetrwanie naszego kraju, jego wolność i niepodległość.

              Jesteśmy dumni z powodu wielkich dzieł duchowych Węgrów.

              Jesteśmy dumni, że nasz naród przez stulecia bronił w walkach Europę, a swoimi talentami i pracowitością pomnażał jej wspólne wartości.

              Uznajemy kluczową dla podtrzymania naszego narodu rolę chrześcijaństwa.

              Szanujemy różne tradycje religijne naszego kraju.

              Obiecujemy, że zachowamy jedność duchową narodu, która w wichrach minionego stulecia rozerwana została na części.

              Narodowości i grupy etniczne żyjące na Węgrzech uważamy za część narodu węgierskiego.

              Zobowiązujemy się, że będziemy chronić i pielęgnować nasze dziedzictwo, węgierską kulturę, niepowtarzalny język oraz wytwory natury i dzieła człowieka w rejonie Basenu Karpackiego.

              Czujemy odpowiedzialność wobec naszych potomków, dlatego rozumnie korzystając ze źródeł materialnych, duchowych i naturalnych, chcemy dla tych, którzy przyjdą po nas, zachować godne warunki życia.

              Wierzymy, że nasza kultura narodowa jest wkładem do różnorodnej jedności europejskiej. Szanujemy wolność i kulturę innych ludów, staramy się o współdziałanie z każdym narodem świata.

              Wyznajemy, że podstawą ludzkiego istnienia jest godność człowieka.

              Wyznajemy, że wolność człowieka może urzeczywistnić się tylko we współdziałaniu z innymi.

              Wyznajemy, że najważniejszymi ramami naszego współistnienia są rodzina i naród, a podstawowymi wartościami naszej jedności pozostają wierność, wiara i miłość.

              Wyznajemy, że podstawą siły wspólnoty i poszanowania każdego człowieka jest praca, dzieło ludzkiego ducha.

              Wyznajemy obowiązek niesienia pomocy pokrzywdzonym i ubogim.

              Wyznajemy, że wspólnym celem obywatela i państwa jest dobre życie, bezpieczeństwo, ład, sprawiedliwość, pełnia wolności.

              Wyznajemy, że prawdziwe rządy ludu są tam, gdzie państwo służy swoim obywatelom i rozwiązuje ich problemy sprawiedliwie, bez nadużyć i stronniczości.

              Szanujemy osiągnięcia naszej historycznej konstytucji oraz Świętą Koronę, która ucieleśnia konstytucyjną ciągłość państwową Węgier i jedność narodu.

              Nie uznajemy czasowego zawieszenia naszej historycznej konstytucji spowodowanego obcymi najazdami.

              Odrzucamy przedawnienie nieludzkich zbrodni dokonanych przeciwko narodowi węgierskiemu i jego obywatelom przez rządzące dyktatury: narodowych socjalistów i komunistów.

              Nie uznajemy prawnej ciągłości komunistycznej „konstytucji” z 1949 roku, która była podstawą reżimu, dlatego ogłaszamy jej nieważność.

              Zgadzamy się z posłami pierwszego wolnego Zgromadzenia Narodowego, którzy w swojej pierwszej uchwale stwierdzili, że nasza dzisiejsza wolność wyrasta z Powstania 1956 roku.

              Uznajemy, że powrót samostanowienia państwowego naszej ojczyzny, utraconego 19 marca 1944 roku, nastąpił 2 maja 1990 roku – w dniu zawiązania się pierwszego Zgromadzenia Narodowego pochodzącego z wolnych wyborów.

              Ten dzień uznajemy za początek nowej demokracji i konstytucyjnego porządku naszej ojczyzny.

              Uznajemy, że po dziesięcioleciach XX wieku, prowadzących do moralnej zapaści, istnieje niezbędna potrzeba duchowej odnowy.

              Pokładamy ufność we wspólnie tworzonej przyszłości i w świadomości powołania młodych pokoleń.

              Wierzymy, że nasze dzieci i wnuki swymi talentami, wytrwałością i duchowymi wysiłkami na nowo uczynią Węgry wielkimi.

              Nasza konstytucja jest podstawą naszego porządku prawnego – to umowa między Węgrami, tymi z przeszłości, z teraźniejszości i z przyszłości.

              Jest ona żywą ramą, która wyraża wolę narodu i określa formę, w jakiej chcemy żyć.

              My, obywatele Węgier, jesteśmy gotowi budować ład naszego kraju na współpracy całego narodu.
              • hemafrodyta Re: To ja, lechovski 05.02.13, 20:10
                Lechowski, zejdz chlopie na ziemie. Pana boga nie obchodza ani Wegrzy ani Polacy. On ma dosyc klopotow ze swoim narodem wybranym.
                • lechowski51 Re: To ja, lechovski 05.02.13, 21:04
                  Wiem nikita!.Pan Bog zajmuje sie tylko Zydami takimi jak Ty.

                  Ta rozmowa wyjasnia tez inne działania jakie podjał rzad Orbana aby ratować biologiczne przetrwanie dumnego narodu Węgrow;

                  Z dr. Imre Teglasym, założycielem i przewodniczącym węgierskiej organizacji Sojusz Alfa na rzecz Życia oraz członkiem Stowarzyszenia Bioetyków Chrześcijańskich, rozmawia Mariusz Bober

                  Rząd Węgier prowadził w przestrzeni publicznej kampanię informacyjną promującą adopcję zamiast aborcji, co wywołało furię brukselskiej biurokracji. Czy brutalne naciski Komisji Europejskiej wpłyną na postawę rządu Viktora Orbána?
                  - 8 marca unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding powiedziała w Strasburgu, że kampania na rzecz życia zorganizowana przez węgierski rząd nie jest zgodna z wytycznymi unijnego projektu pod nazwą "Postęp". Dodała, że nasz kraj zostanie ukarany, jeśli rząd nie zakończy kampanii i nie usunie z ulic i stacji metra wszystkich plakatów. To nie przypadek, że powiedziała to podczas dyskusji na temat nowej konstytucji Węgier, w której znalazł się zapis o ochronie życia od poczęcia. Niektórzy eksperci szacowali, że Węgry musiałyby zapłacić nawet 100 mln forintów [ok. 150 mln zł - red.] kary za "nieposłuszeństwo". Ale ponieważ wraz z zakończeniem węgierskiej prezydencji została również zakończona kampania, więc nie było potrzeby wykazywania posłuszeństwa lub nieposłuszeństwa wobec ultimatum wystosowanego przez Viviane Reding. W odpowiedzi setki rodzin czekających na adopcję dzieci wystosowały list otwarty wspierający cele tej inicjatywy. Stwierdzono w nim, że "ta kampania nie wymusza żadnej decyzji na kobietach spodziewających się dziecka, a jest raczej dla nich pomocą poprzez zwrócenie uwagi na to, że mają inny wybór. Polega on na tym, że kobiety dostrzegają, iż jest inne rozwiązanie zarówno dla [ich poczętych - red.] dzieci (pozostają one przy życiu), jak i dla samych kobiet (...)".

                  Kampania rządowa i postulaty rodzin nabierają szczególnego znaczenia wobec krwawego żniwa, jakie na Węgrzech zbiera funkcjonująca od lat ustawa aborcyjna...
                  - Na Węgrzech dokonuje się rocznie ok. 40 tys. aborcji i ok. 150 przypadków dzieciobójstwa np. na skutek porzucenia noworodków przez matki. W ten sposób w okresie dyktatury polityki antyurodzeniowej - od 4 czerwca 1956 r. do dziś - w moim kraju zabito ponad 6 mln poczętych dzieci [60 proc. obecnej liczby ludności kraju - red.]. Władze wskazują, że wskaźnik aborcji na Węgrzech jest dwukrotnie wyższy niż w innych krajach Unii Europejskiej. Na 1000 urodzonych dzieci zabija się aż 447, podczas gdy w Finlandii 172, a w Czechach - 208. Jako urzędowy doradca adopcyjny często spotykam się z powszechnym, błędnym i grzesznym przekonaniem, że aborcja jest dla kobiety spodziewającej się dziecka mniej destrukcyjnym działaniem niż oddanie go do adopcji. Rządowa kampania miała przyczynić się do zmiany tego sposobu myślenia w kierunku większego poszanowania życia, co mogłoby doprowadzić do zahamowania złych tendencji demograficznych na Węgrzech. Władze chciały uświadomić kobietom, że zamiast aborcji, która prowadzi do poważnych psychicznych i somatycznych urazów, mogą oddać dzieci do adopcji. Tym bardziej że statystyki pokazują, iż w naszym kraju mamy prawie czterokrotnie więcej rodziców oczekujących na adopcję niż samych dzieci!

                  Jak ocenia Pan zachowanie Komisji Europejskiej jako działacz pro-life? Czy de facto nie jest to uderzenie w suwerenność państwa węgierskiego?
                  - Na stronie internetowej komisarz Viviane Reding można przeczytać wzniosłe stwierdzenia na temat "znaczącego postępu", jakiego UE dokonała w dziedzinie zapobiegania handlowi dziećmi oraz przemocy wobec nich, jak również ubóstwa i pracy dzieci, prostytucji, dyskryminacji itd. Mimo to nie znam żadnego unijnego projektu dla Węgier, który rozwiązywałby np. problem handlu nowo narodzonymi dziećmi, jaki występuje w wielu węgierskich szpitalach. Z powodu dużej liczby prostytutek Budapeszt jest uważany przez cudzoziemców za "Bangkok Europy". W strasburskich biurach pewnie nikt nie jest zainteresowany tym, że aż 31 proc. węgierskich dzieci jest niedożywionych. Według mnie, ten atak niektórych unijnych biurokratów oraz instytucji na kampanię informacyjną na rzecz życia jest podobny do tego wymierzonego w nową węgierską konstytucję, która szanuje życie oraz uznaje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Tak więc za pośrednictwem unijnego komisarza próbuje się wymusić na państwie członkowskim UE odejście od własnej, niezależnej polityki rodzinnej na rzecz unijnej. W Parlamencie Europejskim mówi się o tzw. unijnych wartościach, które wcale nie są zdefiniowane w odniesieniu do wartości życia poczętego. Ten przykład pokazuje, jak można rozpętać wojnę przeciw suwerenności danego kraju. Obecnie jest tak w przypadku Węgier, ale innym razem może dotyczyć Irlandii lub Polski. Ksiądz kardynał Jozsef Mindszenty ostrzegał nas w 1962 r., gdy Związek Sowiecki sprawował kontrolę nad naszym krajem: "Nie pozwólcie, by Sowieci sięgnęli do łon węgierskich kobiet rękami tak zwanych "doktorów" i "farmaceutów", łamiących ich własne przysięgi. Kto to czyni, zaprzecza istocie bycia Węgrem, staje się kryminalistą wspierającym obce siły przeciw swemu własnemu narodowi za małe wynagrodzenie".

                  Kampania informacyjna węgierskiego rządu przyniesie zmiany w nastawieniu społeczeństwa wobec obrony życia?
                  - Mam nadzieję, że ta kampania była jedną z pierwszych na rzecz powrotu Węgier na drogę kultury życia i po niej nastąpią kolejne. Jednak zmiany, których potrzebujemy, nie polegają tylko na przemianie mentalności węgierskiego społeczeństwa. Musimy również dążyć do tego, by dać prawdziwą wolność kobietom, znosząc dyskryminację macierzyństwa. Ta głęboka społeczna i mentalna zmiana i/lub skrucha powinny być wspierane również na płaszczyźnie gospodarczej. Nowy rząd przyjął pewne regulacje w tym kierunku, m.in. w dziedzinie polityki podatkowej, które dowartościowują rodziny. Mimo to nadal naszym wyzwaniem jest narzucany model rodziny bez dzieci, z małżonkami nastawionymi wyłącznie na pracę zawodową i konsumpcję. Wciąż wyzwaniem jest to, by krótkoterminowe interesy jednostek stały się zbieżne z długofalowymi potrzebami narodu.

                  Komu w węgierskim rządzie tak naprawdę zależy na zmianie przepisów, by chroniły życie? Politycy zwykle nie chcą forsować podobnych rozwiązań, bojąc się spadku notowań...
                  - Część polityków związanych z dominującymi w węgierskim parlamencie partiami jest pozytywnie nastawiona do życia i pozostaje w nurcie chrześcijańskiego dziedzictwa Węgier, inni zaś przejawiają proaborcyjną mentalność. Mimo że otwarte zadeklarowanie postawy pro-life rzeczywiście grozi spadkiem poparcia, to np. wśród przywódców Węgierskiej Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej, czyli Jobbiku, są osoby działające na rzecz obrony życia. Z kolei niektórzy politycy Fideszu są dumni z obecnego prawa aborcyjnego. Akceptują je jako ich własny "produkt wolności", twierdząc, że "niepłodność uczyni cię wolnym".

                  Jaka będzie przyszłość obecnej liberalnej ustawy aborcyjnej, skoro jest ona sprzeczna z zapisem nowej konstytucji chroniącym życie dziecka od poczęcia?
                  - Intencja i brzmienie tzw. wielkanocnej konstytucji podpisanej już przez prezydenta nie pozostawiają wątpliwości: "Każde ludzkie istnienie ma prawo do życia, życie nienarodzonych powinno być chronione od momentu poczęcia". Każde prawo musi być zgodne z konstytucją i żadne inne przepisy nie są od niej ważniejsze. Więc jeśli jakieś prawo jest niezgodne z konstytucją, powinno zostać zmodyfikowane. Uczynimy wszystko, by dokonać reinterpretacji prawa aborcyjnego w duchu nowej konstytucji, podkreślając, że ustawy muszą być z nią zgodne. Ale do tego jeszcze długa droga...

                  Wspomniał Pan, że nowy rząd Węgier wprowadził zmiany o charakterze prorodzinnym w polityce socjalnej państwa. Na ile poprawiają one życie węgierskich rodzin?
                  - Zmiany musiały nastąpić ze względu na znaczenie i godność ludzką poczętych dzieci oraz z uwagi na to, że liczba mieszkańców Węgi
                  • lechowski51 Re: To ja, lechovski 05.02.13, 21:05
                    dokonczenie;
                    Wspomniał Pan, że nowy rząd Węgier wprowadził zmiany o charakterze prorodzinnym w polityce socjalnej państwa. Na ile poprawiają one życie węgierskich rodzin?
                    - Zmiany musiały nastąpić ze względu na znaczenie i godność ludzką poczętych dzieci oraz z uwagi na to, że liczba mieszkańców Węgier osiągnęła w zeszłym roku poziom poniżej psychologicznej granicy 10 milionów. Ci politycy, którzy potrafią myśleć perspektywicznie, zrozumieli, że populacja kurczy się zastraszająco nie tylko z powodu wymuszonej emigracji intelektualistów, szczególnie lekarzy specjalistów, do zachodniej Europy w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy, ale na bardziej fundamentalnym poziomie - z powodu zabijania dzieci poczętych. Politycy ci zrozumieli, że są to symptomy trendu, który zagraża całemu systemowi społecznemu, szczególnie systemowi emerytalnemu. Tak więc uchwalenie nowej konstytucji daje szansę na to, by otworzyć ludziom oczy na fakt, że poczęte dziecko jest człowiekiem i ma swoją godność. Najważniejszym celem jest zapewnienie przetrwania całego narodu poprzez zadbanie o warunki jego egzystencji.

                    Wprowadzone przez władze węgierskie zmiany określane są mianem "konserwatywnej rewolucji".
                    - Porównując sytuację z wcześniejszym, herodowym systemem ludobójstwa, praktykowanego przez rządy od 1956 r., nie ma wątpliwości, że na Węgrzech został obecnie przygotowany grunt pod "konserwatywną rewolucję". Ale miarą jej realizacji będzie wzrost urodzeń, rosnąca liczba matek i ojców, i to jeszcze w okresie sprawowania władzy przez obecny rząd. Pracujemy nad tym i modlimy się w tej intencji, tak jak czyniliśmy to przez 15 lat działalności Sojuszu Alfa na rzecz Życia, kiedy udało się nam uchronić tysiące pacjentek przed zabiciem swego dziecka.

                    Jakie są szanse na powodzenie takiej "rewolucji" w społeczeństwie, które z jednej strony dało ogromny mandat zaufania rządowi, z drugiej wciąż obarczone jest mentalnością sprzeciwiającą się życiu?
                    - Jeśli Fidesz i jego sojusznicy są prawdziwymi konserwatystami, powinni w dziele ratowania Węgier opierać się nie na wytycznych Viviane Reding, ale na nauczaniu Pisma Świętego i prawie naturalnym, zgodnie ze słowami Biblii: "Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?" (Rz 8, 31). Liczymy pod tym względem także na solidarność innych narodów, zwłaszcza polskiego...

                    Dziękuję za rozmowę.
              • Gość: inicwięcej Re: To ja, lechovski IP: *.rzeszow.hypnet.pl 05.02.13, 21:01
                "BOŻE, POBŁOGOSŁAW WĘGRÓW."

                A jeżeli Boga nie ma? Przecież wyznając wiarę, chrześcijanie mówią: "Wierzę,..." A przecież to nie znaczy, że Bóg jest!
                Wiara to tylko wiara i... nic więcej.
                • Gość: inicwięcej Re: To ja, lechovski IP: *.rzeszow.hypnet.pl 05.02.13, 21:16
                  A jezeli już rzeczony PB istnieje, to mógłby lepiej pilnować swoich urzędników:

                  "Zakończył się proces byłego proboszcza z Hłudna, oskarżonego o doprowadzenie 13-letniego Bartka do samobójstwa. Prokurator domaga się dla księdza 2,5 roku bezwzględnego więzienia. Oskarżony wniósł o uniewinnienie. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami."

                  Więcej w dzisiejszej rzeszowskiej GW.
                  • lechowski51 Re: To ja, lechovski 05.02.13, 21:37
                    Nie zaśmiecaj mi wątku o Orbanie i Węgrzech swoimi obsesjami.Twoi lewaccy kumple już zadbali o reklamę tego księdza.Tu mozesz sie wypowiedzieć;
                    forum.gazeta.pl/forum/w,69,142321172,142321172,Prokurator_dwa_i_pol_roku_bezwzglednego_wiezie_.html
                    • Gość: Coruszafery Naszeobsesje IP: *.rzeszow.hypnet.pl 05.02.13, 21:56
                      Każdy ma takie obsesje na jakie zasługuje! Nawet prawicowi konserwatyści. Im jest trudniej - maja więcej osesji!
                      Ja tylko zwróciłem uwagę PB, że zamiast pozwalać wciągać imię swoje do Konstytucji Węgier, powinien przypilnować swoich ziemskich urzędników... Co rusz afery!
                      • Gość: Coruszafery Re: Naszeobsesje IP: *.rzeszow.hypnet.pl 05.02.13, 21:59
                        Miało być:
                        Im (prawicowym konserwatystom) jest trudniej - mają więcej obsesji.
                        Przepraszam!
                        • lechowski51 Re: Naszeobsesje 06.02.13, 09:22
                          Bóg dał człowiekowi wolną wolę o czym pewnie nie było w "ewangelii Judasza" w michnikowej załganej szmacie i stąd Twoja niewiedza.Konserwatyści nie maja obsesji bo nie chca budować "nowego wspaniałego świata" jak lewactwo.Posługują się wiec rzeczywistościa i faktami a nie mrzonkami i chciejstwem.
                          Podobnie twardo po ziemi stąpa mąż stanu Orban atakowany przez jewropejskie lewactwo;
                          www.tvp.pl/publicystyka/polityka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/19012012-2230/6081107
                          • lechowski51 Re: Naszeobsesje 06.02.13, 11:44
                            Polub strone!.W.Orban z rodzina...
                            www.facebook.com/photo.php?fbid=10150097582056093&set=a.10150097581371093.310641.298090296092&type=1&theater
                            • Gość: Onirodzina Re: Waszeobsesje IP: *.rzeszow.hypnet.pl 06.02.13, 20:34
                              Proponujesz"
                              "Polub strone!.W.Orban z rodzina..."

                              Wystarczą mi zdjęcia z dziećmi: Stalina, Bieruta, Hitlera, Gierka, Kaczyńskiego (J.), JPII, B16... I wielu, wielu innych...!
                          • Gość: Małarzecza... Re: Naszeobsesje IP: *.rzeszow.hypnet.pl 06.02.13, 20:21
                            Piszesz:
                            "Bóg dał człowiekowi wolną wolę."
                            A może Tobie Bóg nie dał wolnej woli? Pewnie nawet nie zauważyłeś, że wysługujesz się "michnikowej załganej szmacie", uczestnicząc w jej przedsięwzięciach. Bo przecież to owa "załgana szmata" zainicjowała i prowadzi niniejsze forum. Gdyby miała twoją mentalność to już dawno nie byłoby Cię na forum!
                            Mała rzecz, a...


    • Gość: wku...ony Re: Tusku bierz IP: *.net.stream.pl 06.02.13, 20:38
      Szkoda klawiatury pisząc o szujach z ul.Wiejskiej.Złodzieje,chamy i prymitywne dziennikarskie karły oto elyta a na czele cep Bolek.
      • lechovski51 Re: Tusku bierz 06.02.13, 20:45
        Gdyby miała twoją mentalność to już dawno nie byłoby Cię na forum!

        Za duzo ode mnie wymagasz. My, ludzie prawicy wpisujemy sie w pewien schemat: slabo wyksztalceni, starzy, z malych miasteczek i wsi. Roszczeniowi. Sfrustrowani. Przekonani o swojej absolutnej moralnej wyzszosci.
        Jako taki korzystam z nadarzajacej sie okazji i naduzywam. A ze, jak juz pisalem wczesniej, mam MISJE, wszytkie metody sa usprawiedliwione...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka