Dodaj do ulubionych

"Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięzców

17.02.13, 16:01
Mam taką prośbę do autorki: proszę mi wytłumaczyć co to za kolory "mięta", "brzoskwinia", "cytryna"?
Od jakiegoś czasu śledzę sobie te teksty na temat kolorów w architekturze i mam nieodparte wrażenie, że ludzie wypowiadający się na łamach albo są przypadkowo dorwani przez autorkę, albo też mają nieprzeparte, aczkolwiek zupełnie bezkrytyczne tzw. parcie na szkło. :)
No bo proszę sobie popatrzeć na fotkę Pana Profesora Rybki: facet w czarnej marynarce, czarna koszula, w tle (nb. na majtkowo różowej ścianie) czarne zasłony okienne; do tego na biurku przed nim leży rysunek elewacji budynku w kolorach... czarno-białych! Nawet drzewa są tam wyrysowane w czerni!
Następny Pan - Profesor Henig - proszę popatrzeć na zdjęcie: facet w szarej marynarce, różowa koszula :)), krawat w pruskim błękicie.
Następna Pani - Studentka Kasia - też popatrzcie na fotkę, na dobór kolorów do pięknej fryzury i przecudnej urody oczu :).

Mam wrażenie, jakby te rozmowy były - niemal dosłownie! - jak ze ślepym o kolorach.
Tragedia! Ci ludzie, zamiast popatrzeć w lustro, chcą edukować innych!
Tragedia!
Obserwuj wątek
    • Gość: pisul Re: "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięz IP: *.res.pl 17.02.13, 18:48
      10/10 popieram calkowicie. Tu chodzi tylko o wladze i pieniadze. Zeby grupka ludzi mogla sobie podecydowac i ponakazywac za pieniadze podatnika i nie mowa tu o najnizszej krajowej. Gdy 10 budynkow ma czerwony dach z blachy to tacy fachowcy (flachowcy) zakaza inwestorowi dachowki np. czarny tegalit Brassa.
      Moje pytanie dla myslacych. Dlaczego producenci pokryc dachowych czy kolorow elewacji zwiekszaja palete dostepnych barw zeby ktos pod 70-tke mial zabraniac wydawac komus jego pieniadze na to co mu sie podoba? Oby decyzja nie byl kolor nosow po kilkugodzinnym mocnym debatowaniu takich fachowcow
    • smalltownboy Re: "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięz 17.02.13, 20:36
      No tak. Na zdjęciu nr 1 mamy koszmar na ulicy Piłsudskiego 1. Za to dalej stoją arcy modne, stylowe kamienice w kolorze jaki kochają "óczeni" :)))
      • odpady_selektywne Re: "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięz 17.02.13, 20:57
        Tekst dumnie obwieszcza o tym budynku:
        Trzecie miejsce w naszym rankingu z 58 głosami (16 proc.) zajęła kamienica przy ul. Piłsudskiego 1 pomalowana na pomarańczowo. Odstaje od wiekowych budynków, w sąsiedztwie których stoi.
        Tylko, że ani to "kamienica", ani kolor "pomarańczowy". A od wiekowych w sąsiedztwie faktycznie odstaje. :)

        Tak zupełnie na marginesie - czy zwróciliście uwagę, że we wszystkich publikowanych ostatnio tekstach nt. kolorów mnóstwo jest kuchenno-spożywczych skojarzeń? Poza tymi, o które pytam autorkę wyżej, np. W. Henig opowiada coś o jajecznicy. Ciekawa sprawa. :))




        • Gość: pisul Re: "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięz IP: *.res.pl 17.02.13, 23:03
          Moze to brak slonca? Ale swistak z Punxsutawney przepowiedzial rychla wiosne. Jest szansa na madrzejsze tematy.
    • who.is.zed Re: "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięz 17.02.13, 23:03
      wymien monitor:) albo odstaw leki.
    • wielki_zderzacz "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięzców 17.02.13, 23:16
      Nie mam nic przeciwko malowaniu kamienic, ale myślę, że niektóre kolory po prostu nie pasują. Na zielono-pomarańczowo to można malować place zabaw dla dzieci, a na różowo lokale +18, ale nie stare, zabytkowe kamienice w centrum miasta, lub nawet bloki przy głównych ulicach. Nie popadajmy w skrajności, że albo szaro i ponuro albo kolorowanka.

      Natomiast budynki których malowania wygrały w głosowaniu - klasa... albo jak by to powiedziało młode pokolenie - "propsy" dla nich :))))
      • piwo_nuklearne Re: "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięz 18.02.13, 08:27
        A zastanów się, albo skocz do np. Wenecji, albo otwórz sobie jakieś zdjęcie stamtąd.
        Oto np. kampanila na Pl. Św. Marka: ściany intensywnie czerwone, dach zielony, a na szczycie jeszcze złoty anioł. Noż kurde, kicz!
        Naprzeciw Pałac Dożów: ściany pokryte w całości krateczką z rombików w kolorze różowym, z wyjątkiem ściany wschodniej - ta jest cała intensywnie czerwona, dach ołowiany, szary.
        Naprzeciw Pałacu Biblioteka: ściany białe, z czarno-szarymi zaciekami, dach z szarej blachy.

        Celowo nie dotykam bazyliki, bo to bizantynizm w czystej postaci.

        I jak już sobie popatrzysz, to się zastanów, czy ktokolwiek miałby tam odwagę tak obrzydzać ludziom otoczenie, jak to się robi właśnie u nas, przy pomocy różnych pseudoautorytetów?
        Czy ktokolwiek z milionów turystów nie chciałby tam wrócić jeszcze? Czy przeszkadzają im te oczojebne kolorki?

        • Gość: iwabradyna Temat zastępczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.13, 10:13
          Cała ta "dyskusja" z udziałem autorytetów pokroju byłego milicjanta, zbieracza papierków po cukierkach z bolkiem i lolkiem, okraszona wypowiedziami - jak ktoś celnie zauważył - gustownie odzianych artystów przestrzeni miejskiej jest rozdmuchanym do bólu tematem zastępczym. Jak się ktoś dobrze czuje w majtkowym otoczeniu, to nie ma sposobu, by go przerobić na miętę z brzoskwinią. ja różowego nie lubię, a moja kobita niebieskiego. ale jakoś się dogadujemy. Bo uważamy, że są ważniejsze sprawy.
          A jak pooglądamy kolorowe elewacje budynków na całym świecie (przykłady kiedyś linkowałem) to od razu czujemy się weselsi, niżby wynikało z naszych metryk.
        • wielki_zderzacz Re: "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięz 18.02.13, 13:10
          piwo_nuklearne napisała:

          > A zastanów się, albo skocz do np. Wenecji, albo otwórz sobie jakieś zdjęcie sta
          > mtąd.
          > Oto np. kampanila na Pl. Św. Marka: ściany intensywnie czerwone, dach zielony,
          > a na szczycie jeszcze złoty anioł. Noż kurde, kicz!
          > Naprzeciw Pałac Dożów: ściany pokryte w całości krateczką z rombików w kolorze
          > różowym, z wyjątkiem ściany wschodniej - ta jest cała intensywnie czerwona, dac
          > h ołowiany, szary.
          > Naprzeciw Pałacu Biblioteka: ściany białe, z czarno-szarymi zaciekami, dach z s
          > zarej blachy.
          >
          > Celowo nie dotykam bazyliki, bo to bizantynizm w czystej postaci.


          Nie porównuj Wenecji do Rzeszowa. Już byli tacy w Świebodzinie co się porównywali do "RijoDeŻanejro"... :))))))))

          Popatrz na wiek zabytków Wenecji i zabytków Rzeszowa, a następnie czysto amatorskim okiem na styl w jakim zostały zbudowane i ich historyczne przeznaczenie.

          Kamienice Rzeszowa to nie to samo co kamienice Wenecji tak samo jak bloki Nowego Miasta to nie Hundertwasserhaus we Wiedniu.
    • ikslos "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięzców 18.02.13, 12:34
      Polecam film na YT Rzeszów zdziczenie w przestrzeni publicznej, daje dużo do myślenia
      • Gość: pisul Re: "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięz IP: *.res.pl 18.02.13, 19:39
        Zolty i fioletowy tynk dalej jest w produkcji i dostepny od reki. Rozumiem ze bedzie zakazany odgornie pod kara 3 lat w zawieszeniu lub kara chlosty? Glupota jest tworzyc wakaty i tuziny pierdzistolkow oplacanych z pieniedzy podatnika zeby go gnebic nakazami.
    • Gość: kszybka Re: "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięz IP: *.comp-serwis.com.pl 20.02.13, 22:07
      Rozumiem, że sweter w kolorze błękitu paryskiego nie przystoi. Cóż, postaram się trafniej i rzetelniej dobierać kolor ubrań do pełnionego mi stanowiska - studenta. Bardzo rozbawił mnie ten komentarz. Pozdrawiam serdecznie :)
      • Gość: iwabradyna Re: "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.13, 10:16
        Istnieje coś takiego, jak dress-code. I dlatego studentowi przystoi chadzać w rozciągniętym po kolana swetrze, a urzędniczka nie powinna obsługiwać petentów z gołym pępkiem.
        Gust Pana Architekta trochę poznajemy po tym, jak gustownie się odziewa. Nawet nie chodzi o krawat, ale o zestawienia kolorystyczne, coś nieuchwytnego, co sprawia, że łatwo odróżnimy (przynajmniej niektórzy), kto jest ubrany dobrze, a kto nie najlepiej.
        Np. trudno mi uwierzyć, że ma dobry gust ktoś, kto przez lata zbierał papierki po gumach do żucia, mydełka z Jackiem i Agatką i podobne śmieci.
      • odpady_selektywne Re: "Kolorowe koszmary" vs. perełki. Mamy zwycięz 21.02.13, 23:50
        Gość portalu: kszybka napisał(a):

        > Rozumiem, że sweter w kolorze błękitu paryskiego nie przystoi. Cóż, postaram si
        > ę trafniej i rzetelniej dobierać kolor ubrań do pełnionego mi stanowiska - stud
        > enta.

        Że sweterek nie przystoi? Błękitny? E tam, przystoi, przystoi! :) Tylko nie przy tej poważnej :) publicznej rozmowie o kolorkach. I nie chodzi o "pełnione Ci stanowisko", Kasieńko, tylko o jego (sweterka, znaczy) dobór do cudnej urody oczu. Poważnie! :o)
        A o przestrzeni publicznej możesz sobie ze mną porozmawiać, przy piwie. Byle nie siedząc w jakimś klubie na podłodze. A o czarnych marszach w obronie koloru rozmawiać nie mam ochoty, bo to już zalatuje sekciarstwem. Zostawmy czarnym, co ich. ;)
        Pozdrawiam serdecznie! Naprawdę! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka